System dozoru elektronicznego część IV

  • Autor wątku Autor wątku bartekewa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Jakiekolwiek spóźnienie z powodu np. awarii auta, korka itp. ja zawsze zgłaszałem do centrali a następnie do kuratora. W przypadkach losowych np. nagła wizyta w szpitalu też najpierw do centrali a potem do kuratora. W przypadku jednorazowej zmiany harmonogramu (dłuższy pobyt w pracy) zwracałem się o zgodę do kuratora. W każdym przypadku telefonicznie. Zadzwoń do kuratora w dniu jego dyżuru w sądzie i powiedz że zanika sygnał i zapytaj co masz z tym zrobić.
 
Mam takie pytanko, 4 dni temu został zarejestrowany wniosek odnosnie dozoru elektronicznego, po dwoch dniach zadzwonili z dozoru aby umowic sie na pomiary, wlasnie dzisiaj byli, a pani kurator mozna tez sie spodziewac na dniach?
 
pb34499 napisał:
Nie bój się nie zapomni o tobie.

A jak moja zapomniała? Brak odpowiedzi na maila przez tydzień, na referendum nie poszedłem, bo nie mogłem się z nią skontaktować, telefonów nie odbiera, prywatnego nie podała.
Dodam, że w sobotę rozciąłem sobie głowę, zemdlałem przez to pod prysznicem, uratował mnie wodoodporny telefon, który zabieram ze sobą. Nie pojechałem do lekarza, bo panuje kompletna dezinformacja, odsyłają mnie do niej, a ona ma na wszystko wysrane kompletnie. Co zrobić w takiej sytuacji? Złożyć skargę?
Nie pojechałem, bo udało się krwawienie opanować, ale nie wygląda to najlepiej, ani ja zbyt dobrze się nie czuje. Aczkolwiek powiedzieli, że jak się okaże, że nie ma stanu zagrożenia zdrowa/życia to uznają to za naruszenie i żadna obserwacja po wypadku nie będzie miała znaczenia.
Do tego, zarzekała się odwiedzić mnie w zeszłym tygodniu. Kazała nawet kwit od szefa w robocie wziąć. Ani widu, ani słychu.
+ chcę zaraz składać pismo o zwolnienie przedterminowe, mam dziecko w drodzę, chcę się porządnie zabrać za dodatkową robotę, za przeprowadzkę do swojego mieszkania, ale ta cholera utrudnia mi sprawę masakrycznie. Gdzie mam to pismo złożyć, jak nie do niej?
 
pawlaqse napisał:
na referendum nie poszedłem, bo nie mogłem się z nią skontaktować, telefonów nie odbiera, prywatnego nie podała.

A dlaczego miała podać prywatny telefon? Przecież to nie jest Twoja znajoma ani koleżanka.

pawlaqse napisał:
Nie pojechałem do lekarza, bo panuje kompletna dezinformacja, odsyłają mnie do niej, a ona ma na wszystko wysrane kompletnie. Co zrobić w takiej sytuacji? Złożyć skargę?

Na co skargę złożyć? Że rozciąłeś sobie głowę? Bo nie oczekujesz chyba, że kurator będzie siedział 24 godziny na dobę pod telefonem i czekał czy zadzwonisz? Z tego co piszesz wszelkie informacje co powinieneś zrobić w tej sytuacji uzyskałeś w Centrali Monitorowania.

pawlaqse napisał:
Do tego, zarzekała się odwiedzić mnie w zeszłym tygodniu. Kazała nawet kwit od szefa w robocie wziąć. Ani widu, ani słychu.

Może po prostu miała pilniejsze sprawy? Jak podejrzewam nie zajmuje się tylko Twoją osobą. A może po prostu zachorowała? Wystarczy zadzwonić do sądu i się dowiedzieć.

pawlaqse napisał:
+ chcę zaraz składać pismo o zwolnienie przedterminowe, mam dziecko w drodzę, chcę się porządnie zabrać za dodatkową robotę, za przeprowadzkę do swojego mieszkania, ale ta cholera utrudnia mi sprawę masakrycznie. Gdzie mam to pismo złożyć, jak nie do niej?

Nie ma obowiązku odbywania kary w SDE. Możesz karę odbyć w Zakładzie Karnym skoro tak Ci źle w domu. Sam przecież na nią zapracowałeś więc pretensje skieruj do siebie.
Wniosek o warunkowe zwolnienie składasz do Sądu Penitencjarnego. Ale przy tej postawie, którą tu prezentujesz szanse na pozytywne rozpatrzenie są moim zdaniem niewielkie.
 
Dziwny jesteś albo masz dziwną kuratorkę. W przypadku dziewczyny która ubiega sie o dozór w ciągu tygodnia były pomiary oraz wywiad kuratorki. Wszystko powiedziała, że jest w porządku, warunki również są. Teraz mam takie pytanie troszkę z innej beczki. Jeśli w zakładzie karnym jest najbliższe posiedzenie 21 września to gdy w poniedziałek 14 września sąd dostanie dokumenty wszystkie to może jeszcze dopisać tą osobę do tej wokandy za tydzień?
 
Witam,

na forum sprowadzila mnie sytuacja zwiazana z odbywaniem kary w dozorze, i jest to raczej kwestia czysto techniczna, natomiast po przeczytaniu (niestety) tylko czesci postow i watpliwosci ktore z nich paruja, stwierdzilem ze kilka zdan z mojej strony w temacie odbywania kary w SDE moze co niektorym pomoc, albo przynajmniej rozjasnic troche w glowach 8-)

1. Posiedzenie, orzeczenie, kurator, technikalia
Obecnie odbywam druga praktycznie z rzedu kare w SDE (po pierwszym odbyciu kary moj adwokat oszacowal iz wokanda bedzie za 3-4 miesiace, ale chyba z powodu sezonu urlopowego ktos pozamienial sie terminami i po zdjeciu opaski juz po tygodniu mialem druga). Pierwszy wymiar niecaly miesiac, obecny wymiar 5 miesiecy (oba zwiazane w postanowieniami zawartymi w wyrokach, wysokoscimi grzywny i td).

Kurator (w moim przypadku kuratorka) odbyla wizyte u mnie w domu na jakies 2-3 tyg przed posiedzeniem sadu. Bylem wtedy w trasie, w pracy, i dostalem od zony telefon ze jest tutaj mila pani kurator. Nastepnie telefon z centrali dozoru z terminem sprawdzenia warunkow technicznych. Procedura trwala z 15 min (spacer po domu z opaska), nastepnie posiedzenie sadu (po jakichs 3 tygodniach), orzeczenie, 24h na zgloszenie gotowosci do odbycia kary. Dwa dni pozniej zalozona obraczka, termin biegnie.

W miedzyczasie kontakt z pania kurator - poniewaz nie chce byc przystojny ale musze (buahah), a pani kurator tez niczego sobie, szybko zostaly poukladane zasady komunikacji i wspolpracy. Zgodnie z postanowieniem sadu, dymasz do kuratora juz po zaobraczkowaniu. I tutaj apel goracy do wszystkich, ktorzy chca pokazywac jak maja duzego - wypracowanie i poukladanie relacji z kuratorem to podstawa odbycia tej kary w swietym spokoju. Z moja kuratorka jestem w stalym kontakcie tel/sms, ponizej od strony praktycznej.

2. Odbywanie kary, zdjecie dozoru

Kilka doswiadczen z odbywania kary w SDE. Sytuacje ktore mnie spotkaly:

a) przy pierwszym wyroku, zbliza sie termin zakonczenia. Nie lamie warunkow dozoru, wszystko jest OK, na kilka dni przed zakonczeniem kary godz. 5 rano - dzwonek do drzwi. Patrol DSE - dzien dobry, wczoraj wieczorem zniknal pan z radaru, a dwie godziny pozniej terminal przestal odpowiadac. Hmmmm.. maja ze soba nowy, instalacja, spacer, urzadzenie oczywiscie stoi nienaruszone, nieprzesuwane ani niedotykane. Wpis w protokole - wizyta kontrolna. Ludzie mlodzi, i troche zmieszani sytuacja, podobno centrala dzwonila na moje urzadzenie o godzinie 24.00, z tym malym ale ze nic nie slyszalem, a pracowalem o tej porze jak spala reszta rodziny, wiec slyszalbym raczej na pewno (ach, ta chinska elektronika...).

b) sytuacja z dni ostatnich (czyli podczas odbywania 2 wyroku) - telefon od kuratorki, iz tydzien temu zlamalem warunki dozoru w wymiarze 11 sekund, a chwile pozniej w wymiarze 5 minut (?). Podane sa dokladne daty i minuty zlamania warunkow. Sprawdzam, pytam zony - nie ma sily, bylem na miejscu i w obszarze dozoru. I to jest kwestia techniczna, na ktora byc moze ktos moglby udzielic odpowiedzi - terminal widzi sie z opaska na pewno w pewnym zasiegu, ktory jest definiowany podczas zarowno sprawdzania warunkow technicznych do odbycia kary, jak i samego zakladania opaski. Poniewaz nie oddalilem sie z obszaru dozoru w czasie podanym przez kuratorke, doszedlem do wniosku iz powodem zarejestrowania przez centrale dozoru faktu oddalenia sie moze byc blad w ustaleniu obszaru dozoru (a takowy mogl miec miejsce, jako ze podczas programowania bylismy takze w garazu, ktory byl wtedy mocno zagracony i nie wszedzie dalo sie noge z opaska wepchnac). Z gory dziekuje, ale domyslam sie iz konieczne bedzie ponowne zaprogramowanie opaski. Uczulam i przestrzegam, jako ze sad moze miec pozniej rozne opinie na ten temat.

3. Komunikacja z kuratorem

Jak pisalem wczesniej - podstawowa sprawa. Zdarza sie ze pani ktora odbierze twoj telefon do centrali dozoru wstala lewa noga, ma PMS albo cokolwiek innego i bedzie zadawac ci debilne pytania (doslownie) lub tez moze sie nie wyspala, ale kurator jest kims kto potwierdzi prawde jesli zajdzie taka potrzeba, i dostarczanie dowodow np. w przypadku zezwolenia na oddalenie sie z miejsca odbywania kary (zarzadza sad, ale kurator dostarcza potwierdzenia i uzasadnienia tego faktu). W moim przypadku zdarzaja sie sytuacje, gdzie fizycznie nie mam prawa miec ze soba komorki, a nawet gdybym ja mial i tak nie bede mial jak jej odebrac (czyli np. montaz elektroniki pomiarowej i jej kalibracja na wysokosci, w uprzezy i td). Kurator o tym wie, i jesli nie odbieram to niezwlocznie oddzwaniam. Jesli zdarzy sie telefon z centrali dozoru w takim momencie (a juz to sie zdarzylo), a nie odbieram - sytuacja jest jasna.

4. Kwestie inne

1. Zdjecie opaski - kompletnie silowa procedura, opaska jest rozcinana nozyczkami przez skazanego, + sprytnym urzadzonkiem zdejmowany jest sam czujnik i uwalaniny od resztki opaski. Opaska zostaje na pamiatke, ale w jej wnetrzu mozna wypatrzec kilka ciekawych rzeczy, tak samo jak w czujniku ;-)
2. Terminal (straznik) to zwykla komorka, ktora posiada losowa karte SIM z losowym nr telefonu. Zdarzaja sie wiec sytuacje gdzie dzwoni np. pani z jakas dziwna oferta, i rownie dobrze moze zadzwonic ktos kto ten nr wybierze kompletnie losowo;
3. Ludzie pracujacy w SDE (czyli jesli dobrze pamietam w firmie Impel, bo to chyba oni wzieli przetarg na caly ten balagan) to tez ludzie - rozumieja, kumaja i przynajmniej w moim przypadku poki co wszyscy w 100% pozytywni (a juz kilka osob sie przewinelo), wiec nie ma co skakac i pokazywac wielkiego pindola, tylko spokojnie z ludzmi rozmawiac i byc pozytywnym.

Pozdrawiam =]
 
Witam, czy jeśli rok temu osoba odbyła karę w systemie SDE, a ma jeszcze jeden wyrok 8 miesiecy w zawieszeniu uprawomocniony przed 1 lipca, czy może starać się o odbycie drugiego wyroku po raz drugi w systemie SDE?
 
wyrok zapadł pod koniec zeszłego bądź na początku tego roku, natomiast zarządzono wykonanie tej kary pod koniec września
 
czy jest duża szansa że wyjdę z zk na dozór jak u mojej żony w domu byli już sprawdzać zasięg
 
mam pytanko czy wychowawca będzie szybciej wiedział kto będzie stawał na wokandzie
 
Może wiedzieć wychowawca ale niech żona dzwoni do sądu i się pyta o termin. Trwa to różnie.
 
wita czy jak staje teraz na wokandę 21 to jak sąd nie ma opini jeszcze z aresztu śledczego a kurator które opinie zbierał wysłał dopiero wczoraj czy to dojdzie do poniedziałku czy mogę wtedy wyjść na dozór elektroniczny dla mnie to jest ważne
 
Mamy rzucać monetą czy podzielić się z Tobą naszymi przeczuciami? Skąd według Ciebie mamy wiedzieć czy list dojdzie?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra