System dozoru elektronicznego (elektroniczna opaska)

  • Autor wątku Autor wątku agajacek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
W Katowicach bedzie za dwa lata,wiec nie ma szans
 
aha :( szkoda no nic to pozostaje czekać na pierwszą wokande pozdrawiam
 
hejka.moj skarbek jest w zk na bialej od 6.11.09...
zlozylismy na poczatku grudnia wniosek o dozor elek.
ok. 1.5 tyg temu byly u mnie w domku dwie panie w celu pomiaru zasiegu...
teraz czekamy na posiedzenie-ma sie odbyc we wtorek 19.01.....
jestem pelna nadziei ale i obaw zarazem...
dam znac co z tego wyszlo.
pozdrawiam
 
Mam pytanie jak powinien być napisany ten wniosek? co jest istotne dla sądu?
Pozdrawiam
 
Temat zawiera już odpowiedź na Twoje pytanie:D
Polecam przejrzeć go w całości, przecież nie ma 80 stron :ok:
 
niestety... :mad: nasz wniosek o dozor zostal rozpatrzony negatywnie:-(:-( z powodu.....takiego,ze moj skarbek nie stawil sie sam do odbycia kary!!!!
czy to mozliwe? gdzie szukac przepisow mowiacych o tym, komu przysluguje a komu nie?
 
Doprowadzenie przez Policję do więzienia jest jedną z tych przesłanek ktore działają na niekorzyść skazanego i nie pomagają również przy wpz.
 
skorpion7 napisał:
z powodu.....takiego,ze moj skarbek nie stawil sie sam do odbycia kary!!!!

No to chyba dość istotny powód?? Skoro nie wypełnił polecenia sądu, który nakazał mu stawienie się do odbycia kary to można domniemywać, że nie dopełni warunków dozoru elektronicznego. A o tym domniemaniu decyduje sąd.
 
nie stawil sie,poniewaz nie mial pojecia ze ma sie stawic....podobno bylo wyslane wezwanie.-ale moj pracowal w delegacji -daleko od swojego domu i nic mu nie bylo wiadomo o jakimkolwiek wezw.
 
a uwzglednil to we wniosku że był w delegacji i nie wiedział nic o wezwaniu?
 
wiewiorka1987 napisał:
a uwzglednil to we wniosku że był w delegacji i nie wiedział nic o wezwaniu?

A komu powinno bardziej zależeć na wypełnieniu obowiązku wobec państwa (bo czymś takim jest stawienie się do odbycia kary pozbawienia wolności)? Na głowie powinien stanąć by takie wezwanie dotarło do niego w odpowiednie miejsce. To nie jest coś niemożliwego.
 
anthony napisał:
To ciekawe kto podpisał list polecony w którym było to wezwanie.

Niby nie na temat ale listonosze często naginają przepisy i zostawiają osobie najbliższej list, po tłumaczeniach np: a gdzie Syn będzie w taki mróz szedł z awizo:ok:
 
Zgodzę sie z Tobą , ale w moim przypdaku znaczy Mojego chłopaka jest to że sprzedał mieszkanie oczywiście wczesniej przed sprzedażą złożył pismo na poczcie polskiej żeby jakakolwiek korespodencja była przekierowana na adres gdzie bedzie przebywać i wszystkie listy prócz własnie wezwań do sądu przychodziły na ten drugi adres i za to że sie niestawiał został ukarany poprzez odwieszenie mu zawiasów własnie na 6 miesiecy a najsmieszniejsze jest to że to sprawa z 2005 r!!! i dnia 30,12,09 rano przybyla policja po niego pod adres gdzie przebywal ale akurat go niebylo wiec po godzinie czasu sam sie wstawil na policje w celu wyjasnienia sprawy no i na policji powiedzieli mu że jest poszukiwany i zatrzymany i stamtąd został przewieziony do wiezięnia !dzisiaj złożyliśmy wniosek SDE oczywiscie wszystko to uwzgledliliśmy !!!Najdziwniejsze jest to że wszystkie inne listy i sama policja wiedziała gdzie sie zgłosić PO NIEGO a te wezwania przychodziły pod inny adres ktory był już dawno nieaktualny......... Ciekawe czy sąd to weźmie pod uwage...
 
anthony napisał:
To ciekawe kto podpisał list polecony w którym było to wezwanie.
Mógł nikt nie odebrać pisma, a i tak jest uważane za doręczone
Przepis prawny:
Art. 136. § 1. W razie odmowy przyjęcia pisma lub odmowy albo niemożności pokwitowania odbioru przez adresata, doręczający sporządza na zwrotnym pokwitowaniu odpowiednią wzmiankę; wówczas doręczenie uważa się za dokonane.
§ 2. Pismo nie przyjęte przez adresata zwraca się organowi wysyłającemu.


Art. 139. § 1. Jeżeli strona, nie podając nowego adresu, zmienia miejsce zamieszkania lub nie przebywa pod wskazanym przez siebie adresem, pismo wysłane pod tym adresem uważa się za doręczone.


Wiewiórka, Twój facet powinien był podać nowy adres zamieszkania w Sądzie. Sąd nie ma obowiązku sprawdzać czy on tam jest czy nie. To w obowiązku skazanego jest poinformować o nowym miejscu zamieszkania.
Za to policja jeśli kogoś poszukuje jest zobowiązana ustalić miejsce zamieszkania
 
Ostatnia edycja:
z bytomia napisał:
zostawiają osobie najbliższej list

Czyli ta osoba najbliższa zobowiązuje się własnym podpisem raczej do dostarczenia tego listu adresatowi który ma być wezwany do odbycia kary a później do założenia elektronicznej opaski.
 
anthony napisał:
Czyli ta osoba najbliższa zobowiązuje się własnym podpisem raczej do dostarczenia tego listu adresatowi

Raczej nie.
To adresat powinien sobie zapewnić inne miejsce doręczania listów - choćby odbiór na poczcie - jeśli rodzina mu złośliwie chowa listy.
 
forg napisał:
A komu powinno bardziej zależeć na wypełnieniu obowiązku wobec państwa (bo czymś takim jest stawienie się do odbycia kary pozbawienia wolności)? Na głowie powinien stanąć by takie wezwanie dotarło do niego w odpowiednie miejsce. To nie jest coś niemożliwego.

a jadnak jest to niemozliwe-jego praca w delegacji niema stalego miejsca-co 7-9 dni zmienia miejsce pobytu....wiec nawet gdyby spodziewal sie tego wezwania to i tak nie moglby podac swojego adresu (musialby byc jasnowidzem) :confused:
 
skorpion7 napisał:
a jadnak jest to niemozliwe-jego praca w delegacji niema stalego miejsca-co 7-9 dni zmienia miejsce pobytu....

Cóż. Nie będę drążył, że gdzieś mieszkał, że mógł podać adres do doręczeń u kogoś, kto powiadomiłby go. Pewnie nie zdawał sobie sprawy jak istotnym może się okazać samodzielne stawienie się do odbycia kary.
Napiszę tak - to nie wina sądu, że miał prace w delegacji. Został doprowadzony do odbycia kary pozbawienia wolności i sąd uznał to za okoliczność dyskwalifikującą go z programu "elektronicznej obroży".
 
Art. 139. § 1. Jeżeli strona, nie podając nowego adresu, zmienia miejsce zamieszkania lub nie przebywa pod wskazanym przez siebie adresem, pismo wysłane pod tym adresem uważa się za doręczone.
[/LEX]



i to jest rozsadne wytlumaczenie moich watpliwosci ......i wszystko stalo sie jasne...dziekuje

czy w takim przypadku mozna sie odwolywac od negatywnej decyzji w spr. dozoru (oczywiscie dostarczajac zasw od pracodawcy o zatrudnieniu poza miejscem zamieszkania) ?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra