System dozoru elektronicznego (elektroniczna opaska)

  • Autor wątku Autor wątku agajacek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Everlast napisał:
Jakie 5 lat?, może już teraz składać wniosek.


A czy dostanie to zależy od wielu czynników.

sam sie ze mna klociles wyzej. I tu akurat miales racje.
Od jakich 'wielu' czynnikow zalezy czy dostanie? Rozwin swoja wypowiedz.
 
wyrzucili go do zk czarne czy tam rowniez obowiazuje ten system dozoru elektr?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
iza2424 napisał:
wyrzucili go do zk czarne czy tam rowniez obowiazuje ten system dozoru elektr?

Jeżeli właściwość terenowa sądu apelacyjnego w Gdańsku obejmuje miejscowość Czarne, to tak.
 
rozmawialam dzis z wychowawca jego i powiedzial,ze da mu nowe formularze i gdzie mam to wyslac wiec chyba obejmuje
 
Witam, mój brat jest w aś w białymstoku. Złożył wniosek o dozór elektroniczny. jak długo trzeba czekac na decyzję? (tak mniej wiecej).
Trafił do aresztu, bo w terminue nie złożył jakiegoś podania o odroczenia czy coś w tym stylu. Wg jego wychowawcy za takie cos nie powinien trafiać do aresztu, tylko od razu powinien zostać zastosowany wobec niego dozór.
Czy ktoś może się troche orientuje jak to powinno być na prawde...?
 
Można dostac,można.
Napiszę Wam swoją 3-letnią gehennę .Mąż 3 lata temu został zatrzymany jadąc po alkoholu(Warszawa),po pół roku znowu-w tym przypadku była bardzo szybko sprawa(Radom)-wyrok w zawieszeniu.A rok temu znowu mu odwaliło i w Piszu znowu opił się piw i miał jak zwykle "pecha".Więc przez 3 lata 3 razy złapany.Od lutego tego roku miał tylko sprawy -jak nie w Olsztynie ,to w Wawie.W warszawie odwołujące,odraczające,przedstawiał cuda moje choroby-operacje itp-nie było przeproś-zawinił ma siedziec i koniec.Po trzeciej sprawie czekaliśmy na pismo z wyrokiem z sądu,bo właśnie adwokat już pisał nowe pismo o dozór elektroniczny+odwołanie do odwołania.A tu niespodzianka dokładnie miesiąc temu w piątek po południu,mąż wsiadł na rower i pojechał do sklepu,a tu policja,że niby chcieliby tylko,aby podpisał jakiś papierek.Nie zastali go ,przyjechali za 4 godziny-oszukałam ,że go nie ma.Ludzie tak było 3 tygodnie,przyjeżdźali po 3 razy dziennie-nie wiedział jakimi drogami chodzic do pracy ,a nie mógł wpaśc w ich łapy bo umowę miał do końca sierpnia i jak by poszedł siediec koniec z pracą.Okazało się,że sąd nie wysyłając żadnego zawiadomienia o stawienie się w areszcie,nakazał o doprowadzenie go.poszedł na zwolnienie lekarskie na 2 tygodnie wyjechaliśmy na Mazury,a adwokat w tym czasie wysłał pismo o dozór.15 września dzwonimy do sądu kiedy będzie sprawa,powiedział wszystko,że ukrywa się już miesiąc,a w poniedziałek miał juz iśc do pracy,ale panowie policjanci już pod robotą na niego od paru dni czatowali.Pani w sądzie bardzo się zainteresowała i dosłownie za 2 godziny oddzwania,że 19 września ma już sprawę,a 18 z rana przyjadą do domu na pomiary.Ale przy tym mówi,że właśnie oprócz zawiadomienia telefonicznego,wysłali oczywiście też pismo pocztą( i co ? do dzisiaj nie doszło),a mamy 23.W poniedziałek kolega od pomiarów oznajmia ,że wszystko jest ok-sygnał jest..aha.. 2 tygodnie wcześniej wizyta w domu Pani psycholog-wszystko super opisane i jedziemy 19 na sprawę.Pod salą razem z moim mężem 3-ech takich samych aparatów,no i oczywiście wierne jak pieski-żonki.Sędzia każdemu z nich oznajmił ,że odczytanie decyzji za 2 godziny pod tą i tą salą.Przez te 2 godziny zdążyliśmy sobie wspólnie pogadac-i co oni dwaj też się ukrywali do sprawy -jeden ponad 2 miesiące siedział na działkach na Mokotowie,a drugi też 3 razy zatrzymany po alkoholu.Państwo wszyscy dostali dozór..właśnie wczoraj ZAOBRĄCZKOWALI mi męża na pół roku.Więc ludzie nie poddawajcie się,pisac odwołania a i przed policją ukrywajcie się,bo jednak warto.No a w październiku ma sprawę w Olsztynie o kolejny dozór,kolejne pół roku-mam nadzieję,że skoro sąd w Warszawie się przychylił ,to oni też pójdą za ciosem..ach..Fakt zasłużył sobie na więzienie,ale i takim trzeba dawac szansę.Pozdrawiam żona z 20-letnim stażem...Może wreszcie zrozumie,jaką dostał szansę -mam nadzieję..
 
Ostatnia edycja:
Brygido - Twój post mnie po prostu załamał...
Twój mąż to prawdziwy biedny pechowiec - trzy razy złapano go, gdy pod wpływem alkoholu prowadził samochód! Aż mi się go żal zrobiło, ze taki pechowy.....
Ciekawe czy gdyby pijany kierowca potrącił Ciebie lub Twoje dziecko też byś mu współczuła,że taki pechowy z niego facet?????
Piszesz,że może wreszcie zrozumie jaką dostał szansę - łudzisz się...
On już trzykrotnie dostawał szanse otrzymując wyroki w zawieszeniu!!!!!! I nic sobie z tego nie robił! Nadal w nosie miał bezpieczeństwo ,życie i zdrowie ludzi na drogach, swoje i swojej rodziny! Twoje również!
Współczuję Ci tych stresów jakie dostarcza mąż i podziwiam za to,że nadal przy nim jesteś, wspierasz i wykazujesz się zrozumieniem.
Ja dla pijanych kierowców zrozumienia nie mam. A tym bardziej dla takich którzy notorycznie jeżdżą pod wpływem alkoholu. A ile razy miał Twój pechowiec szczęście i go nie złapano?????
Przepraszam, ale instrukcje, jak unikać sprawiedliwości, ukrywać się są moim zdaniem nie na miejscu.
 
GreenTea napisał:
Brygido - Twój post mnie po prostu załamał...
Twój mąż to prawdziwy biedny pechowiec - trzy razy złapano go, gdy pod wpływem alkoholu prowadził samochód! Aż mi się go żal zrobiło, ze taki pechowy.....
Ciekawe czy gdyby pijany kierowca potrącił Ciebie lub Twoje dziecko też byś mu współczuła,że taki pechowy z niego facet?????
Piszesz,że może wreszcie zrozumie jaką dostał szansę - łudzisz się...
On już trzykrotnie dostawał szanse otrzymując wyroki w zawieszeniu!!!!!! I nic sobie z tego nie robił! Nadal w nosie miał bezpieczeństwo ,życie i zdrowie ludzi na drogach, swoje i swojej rodziny! Twoje również!
Współczuję Ci tych stresów jakie dostarcza mąż i podziwiam za to,że nadal przy nim jesteś, wspierasz i wykazujesz się zrozumieniem.
Ja dla pijanych kierowców zrozumienia nie mam. A tym bardziej dla takich którzy notorycznie jeżdżą pod wpływem alkoholu. A ile razy miał Twój pechowiec szczęście i go nie złapano?????
Przepraszam, ale instrukcje, jak unikać sprawiedliwości, ukrywać się są moim zdaniem nie na miejscu.

Green ja Ciebie rozumiem ,że możesz być oburzona,ja też jestem za to,że wsiadł i jechał,ale ten post napisałam nie dlatego,żeby ktoś mnie pouczał,współczuł mi-nie o to chodzi.Jak już coś się takiego stało( na szczęście nie miał żadnego wypadku) można jednak walczyć,można dostać ten dozór-dać mu szansę ,zwłaszcza jak jest wspaniałym ojcem mężem też..ale bankructwo firmy,długie szukanie pracy może faceta załamać,zwłaszcza już po 40ce. Pozdrawiam
 
Świetna rada,nie ma co.
A jak ktoś bezmyślnie Ci uwierzy,że ukrywanie się i zabawa w kotka i myszkę z wymiarem sprawiedliwości jest dobra i opłacalna?
Przykładowo-Nawet jeśli komuś udałoby się ukrywać kilka miesięcy do sprawy o dozór elektroniczny i okaże się,że niestety go nie będzie miał z przyczyn technicznych (brak zasięgu) to co ?
Tym sposobem,wierząc Tobie,straci szanse na przedterminowe warunkowe zwolnienie,bo fakt ukrywania się zawsze jest brane pod uwagę przez sąd.
Zastanów się zanim coś napiszesz.
NIE WOLNO się ukrywać.
 
GreenTea napisał:
Brygido - Twój post mnie po prostu załamał...
Twój mąż to prawdziwy biedny pechowiec - trzy razy złapano go, gdy pod wpływem alkoholu prowadził samochód! Aż mi się go żal zrobiło, ze taki pechowy.....
Ciekawe czy gdyby pijany kierowca potrącił Ciebie lub Twoje dziecko też byś mu współczuła,że taki pechowy z niego facet?????
Piszesz,że może wreszcie zrozumie jaką dostał szansę - łudzisz się...
On już trzykrotnie dostawał szanse otrzymując wyroki w zawieszeniu!!!!!! I nic sobie z tego nie robił! Nadal w nosie miał bezpieczeństwo ,życie i zdrowie ludzi na drogach, swoje i swojej rodziny! Twoje również!
Współczuję Ci tych stresów jakie dostarcza mąż i podziwiam za to,że nadal przy nim jesteś, wspierasz i wykazujesz się zrozumieniem.
Ja dla pijanych kierowców zrozumienia nie mam. A tym bardziej dla takich którzy notorycznie jeżdżą pod wpływem alkoholu. A ile razy miał Twój pechowiec szczęście i go nie złapano?????
Przepraszam, ale instrukcje, jak unikać sprawiedliwości, ukrywać się są moim zdaniem nie na miejscu.

Furia napisał:
Świetna rada,nie ma co.
A jak ktoś bezmyślnie Ci uwierzy,że ukrywanie się i zabawa w kotka i myszkę z wymiarem sprawiedliwości jest dobra i opłacalna?
Przykładowo-Nawet jeśli komuś udałoby się ukrywać kilka miesięcy do sprawy o dozór elektroniczny i okaże się,że niestety go nie będzie miał z przyczyn technicznych (brak zasięgu) to co ?
Tym sposobem,wierząc Tobie,straci szanse na przedterminowe warunkowe zwolnienie,bo fakt ukrywania się zawsze jest brane pod uwagę przez sąd.
Zastanów się zanim coś napiszesz.
NIE WOLNO się ukrywać.

co nie wolno? jakby się nie ukrywał ,siedziałby miesiąc w areszcie i ta opaska by na nic mu się nie zdała,bo straciłby pracę.Sad to wiedział i co? dostał dozór i nie wnikał sędzia dlaczego się ukrywał.Ci dwaj pozostali tez by stracili pracę jakby się nie ukrywali do sprawy. A wczoraj jak sam się zgłosił z papierami na posterunek do dzielnicowego,to najpierw rozmowa była z ich strony bardzo nie miła,ale jak im mąż wytłumaczył jakie by były konsekwencje tego,jakby im dał się złapać-to sami policjanci przytaknęli mu rację,co do jego postępowania.Chyba bardziej byli źli,że 3 tygodnie ich wodził.
 
brygida1967 napisał:
Chyba bardziej byli źli,że 3 tygodnie ich wodził.

No to zrozum, że ja, jako uczciwy obywatel jestem zły, że policjanci, zamiast pilnować porządku na ulicach tracili czas i pieniądze na poszukiwania tego pana. Jakim prawem go usprawiedliwiasz??? Straciłby pracę?? Cóż - jego wybór. Skoro nie panuje nad alkoholem tylko alkohol nad nim to powinien się liczyć z tym, że prędzej czy później polegnie i rozwali życie sobie i rodzinie.

Szczerze jestem zdziwiony, ze sędzia zgodził się na dozór komuś, kto wielokrotnie został skazany za przestępstwa związane z alkoholem, nie stawił się w wyznaczonym terminie. No ale widocznie coś innego zaważyło na tym, że sąd podjął ryzyko.
 
forg napisał:
No to zrozum, że ja, jako uczciwy obywatel jestem zły, że policjanci, zamiast pilnować porządku na ulicach tracili czas i pieniądze na poszukiwania tego pana. Jakim prawem go usprawiedliwiasz??? Straciłby pracę?? Cóż - jego wybór. Skoro nie panuje nad alkoholem tylko alkohol nad nim to powinien się liczyć z tym, że prędzej czy później polegnie i rozwali życie sobie i rodzinie.

Szczerze jestem zdziwiony, ze sędzia zgodził się na dozór komuś, kto wielokrotnie został skazany za przestępstwa związane z alkoholem, nie stawił się w wyznaczonym terminie. No ale widocznie coś innego zaważyło na tym, że sąd podjął ryzyko.
zaraz,zaraz ja czegoś tutaj nie rozumiem,napisałam to wszystko do osób,które też mają problemy,starają się o opaskę.Dałam do zrozumienia,że nie wszystko jest stracone..a tu odpowiedzi od samych świętych,których te sprawy w ogóle nie dotyczą.Nie rozumiem chyba te osoby,które się wypowiedziały powinny wchodzić na forum ojca Rydzyka a nie na więziennictwo. A sędzia mając tyle akt sprawy,widocznie stwierdził,że warto im dać szansę.I nie Tobie osądzać, uważam,że wielu popełnia dużo gorsze przestępstwa i nie ponoszą żadnej kary.
 
No i co z tego,że by stracił pracę ?
Przez swoje zamiłowanie do alkoholu prędzej czy później ją straci.
Także jak dla mnie żaden argument.
A skąd wiesz,że ja czy Forg takich problemów nie mamy lub nie mieliśmy ? Nie wiesz tego .
Poza tym jak piszesz na forum to spodziewaj się,że Twoje posty zostaną ocenione przez ogół a nie tylko przez tych do których się zwracasz.
Totalną głupotą jest ukrywanie się i to,że wam się udało to nie znaczy,że każdemu się uda,także daruj sobie takie rady,którym innym mogą tylko zaszkodzić.
A i jazda pod wpływem alkoholu wcale to nie jest "nic takiego".Osobiście z całego serca życzę Ci,żeby Twój potomek nie znalazł się pod kołami takiego "nieprzestępcy".
 
Ostatnia edycja:
Furia napisał:
Totalną głupotą jest ukrywanie się i to,że wam się udało to nie znaczy,że każdemu się uda,także daruj sobie takie rady,którym innym mogą tylko zaszkodzić.

Oczywiście, że jest to olbrzymia głupota - ukrywanie się. Szczególnie przy tak krótkich wyrokach.
Otrzymanie łaski odbywania kary w warunkach dozoru elektronicznego nie oznacza, że nie można trafić za kraty. Niestety zbyt często dowożeni są do więzień osoby z opaską na nodze. I wtedy odbywają karę za karatami. Fakt ukrywania się nie prognozuje dobrze odnośnie takiego więźnia.
 
fakt ukrywanie się nie jest dobre wiem z własnego doswiadczenia ..., może Wam sie udało i ciesz się z tego, ale nam jest teraz przez taką głupotę gorzej , ukrywanie sie nie pomoglo w uzyskaniu opaski mało tego, przeciwnie pogorszyło bieżącą sprawę..... :( dlatego żałujemy teraz bo tak szczerze mówiąc MÓJ miałby to już za sobą ...
 
czy są szanse na dozór elektroniczny,jeżeli jestem na warunkowym zwolnieniu za inną karę?
 
witam. odbywam właśnie kare w SDE i mam kilka pytań co do tego.
1. mogę przebywać poza domem od poniedziałku do piątku w godzinach od 7 do 18. chciałbym się dowiedzieć czy te godziny można jakoś zmienić? jeśli tak to gdzie mam się udać w tej sprawie?

2. święto zmarłych przypada w tym roku we wtorek ale jest to dzień wolny od pracy, czy mogę przebywać poza domem?

3. czy w trakcie odbywania kary kurator może mi wydać zgodę na przebywanie jeden dzień poza miejscem zamieszkania?

Z góry dziękuje za odpowiedzi
 
Na wszystkie te pytania powinien odpowiedzieć kurator zawodowy dla dorosłych prowadzący Pana sprawę. Odpowiedzi na pytania są także zawarte w pouczeniu, które Pan na pewno otrzymał.
Ale podpowiem:
1. o zmianę harmonogramu występuje się do Sądu Penitencjarnego (podanie wraz z uzasadnieniem konieczności zmiany). Oczywiście godziny Sąd może (choć nie musi) zmienić w razie potrzeby.
2. nie ma znaczenia,że wtorek to święto - obowiązuje normalny harmonogram - taki sam jak w każdy wtorek
3. w uzasadnionych przypadkach kurator może wydać taką zgodę, ale nie musi. Wszystko zależy od indywidualnej sytuacji odbywającego karę i powodu wyjazdu.
Radzę skontaktować się z kuratorem. Pozdrawiam.
 
A ja mam takie pytanko.
Mianowicie, od jakiegoś czasu jestem objęty SDE i zdarzyło mi się kilka razy zapomniec o tym świństwie na nodze i wyjśc z domu, niezbyt daleko ale zawsze ;) I teraz tak, nie wiem czy wszystko jest ok i mogę sobie normalnie do tego miejsca spacerowac nawet w czasie godziny policyjnej czy uruchomił się jakiś cichy alarm i te moje wyjścia zostały zajerestrowane? Orientuje się ktoś jak wygląda reakcja wiadomych służb na oddalenie się od miejsca zamieszkania w czasie trwania dozoru? Czy odrazu do mnie dzwonią czy poprostu takie przypadki rejestrują i cichaczem załatwiają mi pobyt w zakładzie karnym?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra