Szansa na dług

  • Autor wątku Autor wątku OggY123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
odpisał ci na kwestie przedawnienia (i tak pokrętnie), a nie odniósł się do pozostałych merytorycznych zarzutów jakie podniosłeś. gdzie ma być sprawa, przeniesiono do sądu właściwego miejscowo dla ciebie?
 
sprawa w e -sadzie... najpierw.... poprawnie... wniesiony sprzeciw.... wiec sad w lublinie musial przekazac sprawe do sadu wlasciwej instancji... jak zreszta pisalem wczesniej...

ogólnie uwazam ze to pismo nic nie wnosi do sprawy....

SUGESTIE...?????
 
FW jakby nie załapał co zarzucałeś. A może nie zarzucałeś tego co pisali Robilee i Jerry23? Możesz dla pewności wrzucić skan Twojej odpowiedzi na pozew?

Dla ułatwienia na rozprawę - do czerwca 2013r wyciągi z ksiąg funduszu miały moc dokumentu urzędowego (a więc to ten który się z nimi nie zgadzał musiał dowieść, że jest inaczej). W czerwcu 2013 znowelizowano ustawę o funduszach inwestycyjnych (konkretnie art 194) i od tego czasu wyciągi z funduszu nie mają już mocy dokumentów urzędowych. Więc ciężar dowodu tego co w nich jest spoczywa na funduszu.
 
ZATEM.... ODPOWIEDŹ... NA POZEW.....

zgłaszam zarzut*
brak formalnego udowodnienia istnienia roszczenia, które w świetle okoliczności sprawy jest nienależne i bezzasadne, w związku z czym wnoszę o oddalenie powództwa w całości
brak określenia źródła i charakteru roszczenia
brak prawidłowego określenia daty wymagalności roszczenia
brak wypowiedzenia umowy kredytowej
na podst. art. 117 § 1 i § 2 k.c. podnoszę zarzut przedawnienia roszczenia i odmawiam zaspokojenia dochodzonego pozwem roszczenia, wnosząc o oddalenie powództwa w całości na podst. art. 117 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 118 k.c. oraz na podst. art. 117 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 118 k.c. w zw. z art. 6 ustawy o elektronicznych środkach płatniczych (Dz. U. z 2002 r. nr 169, poz. 1385 ze zm.).
- nieważność umowy cesji oraz jej niedopuszczalność i wynikający z tego brak legitymacji procesowej powoda
- brak wezwania do zapłaty strony pozwanej
- uznaję powództwo w całości*/w części*
NIE

- wnoszę o oddalenie powództwa w całości*/w części*
TAK

- wnoszę o oddalenie wszystkich wniosków dowodowych powoływanych przez powoda
- wnoszę o oddalenie wszystkich wniosków dowodowych zgłaszanych przez powoda na dalszym etapie postępowania jako spóźnione, na podst. art. 207 § 6 k.p.c.
- w przypadku cofnięcia powództwa nie wyrażam zgody na cofnięcie bez zrzeczenia się roszczenia

8. Uzasadnienie
Należy wskazać kolejno:
- fakty, które pozwany przyznaje,
- fakty, którym pozwany zaprzecza,
- fakty, z których wynika, że zgłaszane przez pozwanego zarzuty są zasadne.
W odpowiedzi na pozew należy przytoczyć wszystkie okoliczności faktyczne i dowody. Sąd pomija spóźnione twierdzenia i dowody, chyba że strona uprawdopodobni, że nie zgłosiła ich w odpowiedzi na pozew bez swojej winy lub że uwzględnienie spóźnionych twierdzeń i dowodów nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy albo że występują inne wyjątkowe okoliczności.

Roszczenie powoda jest nienależne. Powód dochodzi od pozwanego zapłaty należności, którą nabył na podstawie wskazywanej umowy cesji, jednakże trzeba jednoznacznie wskazać, że za dowód na przejście na powoda uprawnienia do dochodzenia przedmiotowej wierzytelności nie wskazuje bynajmniej zawnioskowany przez niego wyciąg z ksiąg funduszu sekurytyzacyjnego wraz z wyciągiem z elektronicznego załącznika. Trzeba wskazać, że w zakresie traktowania wyciągu z ksiąg funduszu sekurytyzacyjnego wypowiadał się już uprzednio Trybunał Konstytucyjny, który wskazał, że (Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 lipca 2011 r., sygnatura akt P 1/10): „Art. 194 ustawy z dnia 27 maja 2004 r. o funduszach inwestycyjnych (Dz. U. Nr 146, poz. 1546, z 2005 r. Nr 83, poz. 719, Nr 183, poz. 1537 i 1538 i Nr 184, poz. 1539, z 2006 r. Nr 157, poz. 1119, z 2007 r. Nr 112, poz. 769, z 2008 r. Nr 231, poz. 1546, z 2009 r. Nr 18, poz. 97, Nr 42, poz. 341, Nr 168, poz. 1323 i Nr 201, poz. 1540, z 2010 r. Nr 81, poz. 530, Nr 106, poz. 670, Nr 126, poz. 853 i Nr 182, poz. 1228 oraz z 2011 r. Nr 106, poz. 622) w części, w jakiej nadaje moc prawną dokumentu urzędowego księgom rachunkowym i wyciągom z ksiąg rachunkowych funduszu sekurytyzacyjnego w postępowaniu cywilnym prowadzonym wobec konsumenta, jest niezgodny z art. 2, art. 32 ust. 1 zdanie pierwsze i art. 76 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz nie jest niezgodny z art. 20 Konstytucji.”
Co za tym idzie, już samo powyższe rozstrzygnięcie jest wystarczające do podważenia jedynego dokumentu, który w ocenie strony powodowej miałby rzekomo dowodzić istnienia jego roszczenia, a co za tym idzie, powództwo nie zasługuje na uwzględnienie.
Trzeba jednak dodatkowo wskazać, że w związku z wydaniem przedmiotowego orzeczenia ustawą z dnia z dnia 19 kwietnia 2013 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz ustawy o funduszach inwestycyjnych doszło do zmiany art. 194 Ustawy o funduszach inwestycyjnych. Z obecnego brzmienia przedmiotowego przepisu wynika, że co prawda (ust. 1) Księgi rachunkowe funduszu sekurytyzacyjnego, wyciągi z tych ksiąg podpisane przez osoby upoważnione do składania oświadczeń w zakresie praw i obowiązków majątkowych funduszu i opatrzone pieczęcią towarzystwa zarządzającego funduszu sekurytyzacyjnym oraz wszelkie wystawione w ten sposób oświadczenia zawierające zobowiązania, zwolnienie z zobowiązań, zrzeczenie się praw lub pokwitowanie odbioru należności mają moc prawną dokumentów urzędowych oraz stanowią podstawę do dokonania wpisów w księgach wieczystych i rejestrach publicznych. Jednakże (ust. 2) moc prawna dokumentów urzędowych, o której mowa w ust. 1, nie obowiązuje w odniesieniu do dokumentów wymienionych w tym przepisie w postępowaniu cywilnym. Co za tym idzie, dokumenty przedłożone przez stronę powodową w niniejszym postępowaniu są niczym innym jak dokumentami prywatnymi. W związku z powyższymi okolicznościami roszczenie powoda jest nienależne.
Należy też dodatkowo wskazać – kierując się kopią odpisu z wyciągu z ksiąg rachunkowych funduszu, które zostały dołączone do odpisu pozwu doręczonego przez powoda – iż dokument ten nie spełnia nawet wymogów formalnych, o których mowa w ustępie 1 art. 194 Ustawa z dnia 27 maja 2004 r. o funduszach inwestycyjnych. Zgodnie bowiem z jego treścią, aby dany dokument można było uznać za wyciąg z ksiąg funduszu musi on spełniać następujące wymogi formalne:
a) być podpisany przez osoby upoważnione do składania oświadczeń w zakresie praw i obowiązków majątkowych funduszu,
b) być opatrzony pieczęcią towarzystwa zarządzającego funduszu sekurytyzacyjnego.
Przedłożony przez powoda dokument nie spełnia jednak powyższych kryteriów. Otóż dokument ten nie został podpisany przez osoby uprawnione do reprezentacji funduszu sekurytyzacyjnego, gdyż został on podpisany przez jedną tylko osobę. Jak podkreśla się natomiast na gruncie Prawa bankowego i wyciągu z ksiąg banku (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 17 lutego 2010 r., I ACa 89/10): „Zgodnie z art. 95 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe (t.j. - Dz.U. z 2002 r. Nr 72, poz. 665 ze zm.) wyciągi z ksiąg bankowych, podpisane przez osoby upoważnione do składania oświadczeń w zakresie praw i obowiązków majątkowych banku i opatrzone pieczęcią banku, mają moc prawną dokumentów urzędowych oraz stanowią podstawę do dokonania wpisów w księgach wieczystych i rejestrach publicznych. Zatem podstawą ważności wyciągu z ksiąg bankowych, a w konsekwencji - podstawą uznania tegoż wyciągu za dokument urzędowy jest spełnienie powyższych przesłanek, tj. m. in. podpisanie przez odpowiednio umocowane osoby i opatrzenie dokumentu pieczęcią.” Ponieważ, regulacja Prawa bankowego dotycząca wyciągu z ksiąg banku, jest regulacją tożsamą z tą dotyczącą wyciągu z ksiąg funduszu, należy jednoznacznie stwierdzić, że brak jest możliwości do wystawienia przedmiotowego dokumentu bez złożenia (formalnie) podpisu przez dwie różne osoby nawet jeśli udzieliłyby one pełnomocnictwa do wystawiania takowych wyciągów z ksiąg jednemu podmiotowi lub też udzieliłyby sobie wzajemnie pełnomocnictw. Brak wskazanych powyżej elementów dyskwalifikuje natomiast ten dokument – bez znaczenia, gdzie byłby on użyty przez powoda – jako dokument urzędowy oraz jako wyciąg z ksiąg funduszu.
Trzeba też wskazać, że dokument, który został przez powoda określony jako wyciąg z ksiąg funduszu zawiera dane, które nie mieszczą się zakresowo (treścią) w ramach ustawowej definicji wyciągu z ksiąg funduszu. Jak bowiem podkreśla się w orzecznictwie (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 16 stycznia 2009 roku, sygn. akt: V ACa 549/08): „(..)…Rzecz jednak w tym, czy przedłożone dokumenty określone jako wyciągi z ksiąg rachunkowych są w istocie takimi wyciągami w rozumieniu art. 194 u.f.i. O tym, czy konkretny wyciąg z ksiąg wskazuje na nabycie wierzytelności przez fundusz nie można przesądzać w sposób abstrakcyjny, lecz badając konkretny wyciąg z ksiąg (…)”. oraz, że: „Wyciągu z księgi rachunkowej w żadnym razie nie można utożsamiać z oświadczeniem wystawionym przez fundusz, które potwierdza nabycie określonej wierzytelności od dotychczasowego wierzyciela. Takie oświadczenie nie obejmuje bowiem ani nie potwierdza jakiegokolwiek zobowiązania funduszu. Tymczasem zgodnie z art. 194 u.f.i. dokumentem urzędowym są wyłącznie oświadczenia zawierające: zobowiązania funduszu, zwolnienia ze zobowiązań, zrzeczenie się praw, pokwitowanie odbioru należności. Innymi słowy oświadczenie funduszu potwierdzające istnienie wierzytelności i nabycie ich przez fundusz nie mieści się w kategoriach dokumentów urzędowych wymienionych w art. 194 u.f.i.”. Tym samym, należy wskazać, że jedyny dowód, który został przez powoda w niniejszej sprawie zawnioskowany ma charakter dokumentu prywatnego wystawionego przez osobę, której uprawnienia do dokonywania czynności materialnoprawnych w imieniu strony powodowej powód w niniejszym procesie nie dowiódł, ani nawet nie zmierzał do ich dowiedzenia, co do więcej dokumentu wydanego wadliwie formalnie, jak i materialnie w świetle regulacji 194 ust. 1 Ustawy o funduszach inwestycyjnych.
Należy zatem jednoznacznie stwierdzić, że w niniejszej sprawie powód stara się więc dowieść swoje roszczenie poprzez dokument prywatny, który został wystawiony przez osobę, której uprawnienia do podejmowania działań materialnoprawnych w imieniu strony powodowej nie dowiedziono. Strona pozwana zaprzecza więc, aby przedmiotowy dokument pochodził od pozwanego, gdyż fakt ten nie został w niniejszej sprawie udowodniony. Jak wynika natomiast z art. 254 kpc jeżeli strona zaprzecza prawdziwości dokumentu prywatnego albo twierdzi, że zawarte w nim oświadczenie osoby, która je podpisała, od niej nie pochodzi, obowiązany jest okoliczność tę udowodnić. Jeżeli jednak spór dotyczy dokumentu prywatnego pochodzącego od innej osoby niż strona zaprzeczająca, prawdziwość dokumentu powinna udowodnić strona, która chce z niego skorzystać. Skoro więc ciężar dowodu, co do pochodzenia dokumentu – wyciągu z ksiąg Funduszu – spoczywa na powodzie, a powód powyższego nie wykazał nie sposób przyjąć inaczej jak tylko, iż nie dość, że wyciąg z ksiąg Funduszu w niniejszym postępowania stanowi jedynie dokument prywatny to jeszcze strona powodowa nie wykazała nawet, aby przedmiotowy dokument mógłby ze względu na osobę jego wystawcy choćby potencjalnie – pomijając nawet zarzut, że nie został on podpisany łącznie przez dwie osoby i zawiera dane, które nie mieszczą się w zakresie ustawowej definicji wyciągu z ksiąg funduszu – zostać uznany za wyciąg z ksiąg Funduszu.
 
Ponadto dalej należy także wskazać, że powód pozwem dochodzi kwoty 3.468,00 zł, w czym zawarte są koszty, opłaty oraz różnego rodzaju odsetki. Trzeba jednak wskazać, że roszczenie odsetkowe objęte żądaniem niniejszego pozwu nie tylko już na pierwszy rzut oka wydaje się być nieprzystające do roszczenia głównego, tj. znacząco zawyżone, to dodatkowo – wymyka się ono całkowicie spod jakiejkolwiek oceny, czy też kontroli Sądu. Trzeba bowiem podkreślić, że mimo iż roszczenie związane z odsetkami, co prawda, wynika z samego prawa to jednak fakt ten nie zwalnia strony powodowej nie tylko z udowodnienia, że to właśnie odsetki maksymalne, a nie na przykład umowne w innej – niższej – wysokości są mu należne, ale również wskazania sposobu wyliczenia dochodzonych przez niego odsetek, tj. okres, stopa procentowa, kwota kapitału od której liczone są odsetki. W niniejszej sprawie powód prócz twierdzenia, iż w jego ocenie odsetki te wynoszą wskazaną powyżej kwotę w żadnej mierze nie wykazał żadnego z powyższych elementów (nie wykazał także rachunku wpływów i rozliczenia należności mających uzasadnić wysokość dochodzonego pozwem kapitału) a pozwany należność tę kwestionuje, podobnie zresztą jak istnienie po stronie powoda uprawnienia do dochodzenia należności głównej, czy też samą należność główną. Brak danych ze strony powodowej czyni proces prawidłowego i właściwego wyliczenia należnych odsetek całkowicie niemożliwym.
Należy wskazać nieścisłości w żądaniach powoda oraz brak wykazania, iż roszczenie jest należne w żądanych kwotach, jak i należne co do zasady, W przedstawianej dziwnej tabelce opisywane są jakieś kwoty – odsetki umowne (71,91 zł), odsetki karne (181,41 zł), koszty korespondencji (36,00 zł), koszty sądowe (66,00 zł), zal. komornicze (231,18 zł – notabene co do kwoty z niezgodne z postanowieniem komornika), odsetki ustawowe (600,33 zł), koszty windykacji (9,00 zł) - jednakże powód nie wykazuje zasadności oraz sposobu ich naliczania (stopa procentowa, okres, kwota od jakiej są naliczane, regulaminy i tabela opłat, dowód poniesionych kosztów itp), w związku z czym wszelkie naliczenia uznać należy za bezzasadne. Nadto należy wskazać, iż powód sam oznajmia o nakładaniu się odsetek (umownych i karnych – bez kapitalizacji), co jest całkowicie niedopuszczalne i stoi w sprzeczności z zasadami naliczania odsetek oraz zapisami umowy, tworząc tzw. oscylator. Podkreślić też należy brak uzasadnienia naliczenia odsetek karnych w przedstawianym Bankowym Tytule Egzekucyjnym (stopa procentowa, okres), brak jest w pozwie wskazania od jakiej kwoty, za jaki okres oraz wg jakiej stopy procentowej naliczono odsetki umowne oraz brak sposobu naliczenia odsetek po cesji wierzytelności tj. stopy procentowej o okresu czasowego.
Brak także określenia sposobu naliczenia oraz podstawy żądania zwrotu kosztów procesu (297,18 zł), która to kwota swoi w sprzeczności z uprzednio wskazywanymi kwotami. Sprzeczność stanowi również żądanie kwoty odsetek 1295,98 zł bez określenia ich specyfikacji, podstawy i sposobu ich naliczenia, jak również kwoty 342,18 zł tytułem kosztów, bez określenia podstawy ich żądania.
Nadto żądana kwota kapitału w wysokości 1829,05 nie znajduje oparcia w materiale dowodowym, chociażby na fakt wpłat dokonywanych przez pozwanego, co jedna z nich dowodzi wniosek dowodowy w postaci potwierdzenia. Odnosząc się co do roszczenia w kwocie kapitału, należy stwierdzić iż powód nie wykazał żadnym wnioskiem dowodowym, by przysługiwało mu roszczenie w żądanej kwocie, poza niczym nie popartym twierdzeniem powoda, zaś przedstawiana umowa kredytu bankowego dowodzi jedynie faktu zawarcia takiej umowy, gdyż żaden z punktów umowy nie wskazuje na wysokość żądanego roszczenia na dzień wystawienia BTE czy wniesienia powództwa.
Tej kwoty nie dowodzi także Bankowy Tytuł Egzekucyjny, będący specyficznym trybem dochodzenia roszczeń (zawiera bowiem kwotę wedle uznania banku, bez żadnej kontroli ze strony Sądu), przede wszystkim zaskarżalny powództwem opozycyjnym na podst. przepisów art. 840 k.p.c., jak również należy podkreślić fakt braku wiedzy pozwanego o takim postępowaniu (z uwagi właśnie na specyfikę BTE), przez co pozwany z takim zaskarżeniem wystąpić nie mógł.

Powoływana jako wniosek dowodowy umowa cesji wierzytelności dowodzi jedynie, iż powód zakupił od innego podmiotu gospodarczego jakiś przedmiot umowy. Z kolei takowy zapis na liście wierzytelności jest jedynie prywatną notatką powoda opisującą jakieś liczby i nie posiada żadnej wartości dowodowej w niniejszej sprawie, nie jest dowodem istnienia wierzytelności co do kwoty jak i zasady. Nadto należy podkreślić, że powód nie wykazał iż posiada w niniejszej sprawie czynną legitymację procesową, jako że nie wykazał że przedstawiana umowa cesji wierzytelności jest ważna, tj. podpisana z obu stron umowy przez osoby do tego umocowane i tym samym by prawa i obowiązki przeszły na powoda.
Powód nie udowodnił, iż umowa cesji pomiędzy powodem a wierzycielem pierwotnym została podpisana przez osoby upoważnione do reprezentowania poszczególnych stron, nie wykazał zatem iż osoby podpisujące umowę ze strony cedenta były umocowane do jej podpisania, tym samym nie udowodnił iż rzeczona umowa została zawarta prawidłowo i jest ważna, przez co brak jest legitymacji procesowej powoda w niniejszej sprawie, co jednoznacznie przemawia za oddaleniem niniejszego powództwa w całości. Nadto umowa cesji nie zawiera danych wierzytelności dotyczących pozwanego, jak również należy podkreślić, iż w myśl art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne, tymczasem powód w niniejszej sprawie w żaden sposób nie wykazał, iż powołana przez niego umowa przelewu wierzytelności jest skuteczna; w szczególności nie wykazał, iż osoby podpisujące przedmiotową umowę były umocowane do reprezentowania stron. W związku z tym wnoszę o oddaleniu wniosku dowodowego w postaci umowy cesji wierzytelności.
Powód – Best III Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty - w niniejszym postepowaniu powinien udowodnić nie tylko fakt cesji, ale również zasadność naliczenia należności dochodzonej pozwem. Zgodnie z Ustawą Prawo Bankowe w brzmieniu z roku 2008 art. 92c - przelew wierzytelności banku na towarzystwo funduszy inwestycyjnych tworzące fundusz sekurytyzacyjny albo na fundusz sekurytyzacyjny wymaga uzyskania przez bank zgody dłużnika banku, będącego stroną czynności dokonanej z bankiem, jak również zgody dłużnika z tytułu zabezpieczenia wierzytelności banku wynikającej z dokonanej czynności oraz złożenia przez dłużnika oświadczenia o poddaniu się egzekucji na rzecz funduszu sekurytyzacyjnego, który nabędzie wierzytelność. Zgoda i oświadczenie powinny być wyrażone w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Pozwany nigdy nie wyrażał zgody na dokonanie przedmiotowego przelewu. Trzeba więc wskazać, że pierwotna umowa, która potencjalnie mogłaby stanowić źródło stosunku zobowiązaniowego powoda nie wprowadzała uregulowań zezwalających na dokonanie cesji wierzytelności to cesja dokonana nie mogłaby być uznana za prawnie dopuszczalną, a zatem skuteczną (art. 509 § 1 k.c.), zaś powód nie wykazał, iż istnieją w niniejszej sprawie uregulowania możliwość cesji dopuszczającą, co sprawia iż powód nie posiada legitymacji procesowej czynnej. Powyższe stanowisko zostało potwierdzone w wyroku Sądu Najwyższego w sprawie V CSK 472/2010 artykuł 92c ust. 1 Pr. bank. uzależniał przelew wierzytelności banku na fundusz sekurytyzacyjny, dodatkowo, oprócz umowy przelewu, od - po pierwsze - zgody dłużnika przelewanej wierzytelności wynikającej z czynności dokonanej z bankiem. Po drugie, w razie gdy przelewana wierzytelność była zabezpieczona (zabezpieczeniem osobistym lub rzeczowym) - od zgody na przelew dłużnika z tytułu zabezpieczenia. Wymóg odrębnej zgody na przelew dłużnika z tytułu zabezpieczenia odpadał wtedy, gdy ta sama osoba była dłużnikiem przelewanej wierzytelności i dłużnikiem z tytułu zabezpieczenia.
Należy zatem stwierdzić, iż w niniejszej sprawie brak jest wniosków dowodowych mogących jednoznacznie potwierdzić fakt przysługiwania powodowi żądanego roszczenia, tj. rozliczenia salda należności głównej oraz odsetek, przez co jednoznacznie należy podkreślić, iż powód nie udowodnił istnienia, wymagalności oraz faktu przysługiwania mu dochodzonej wierzytelności, co winno skutkować oddaleniem powództwa w całości.
Reasumując: powód nie wykazał iż dochodzone roszczenie przysługuje mu w żądanych wysokościach, jak również że przysługuje co do zasady. Warunkiem otrzymania należności przez nabywcę długu jest udowodnienie, że takie prawo przysługiwało pierwotnemu wierzycielowi (SN V CSK 187/06), tymczasem powód w żaden sposób tego nie wykazał. Powołane wnioski dowodowe w postaci listy rzekomych wierzytelności, umowy cesji i wyciągu z ksiąg funduszu sekurytyzacyjnego w żaden sposób nie precyzują źródła roszczenia i podstawy jego dochodzenia.

Niezwykle istotnym w tej sprawie jest fakt, iż w niniejszej sprawie wierzyciel pierwotny nie wypowiedział umowy kredytowej, a co za tym idzie – wystawienie Bankowego Tytułu Egzekucyjnego było niezgodne z prawem i tym samym nie niesie ze sobą skutków prawnych. Co za tym idzie, nadanie klauzuli wykonalności nie powinno było mieć miejsca, a bez skutków prawnych tej czynności prawnej roszczenie przedawniło się. Zauważyć również należy, iż powód nie wskazał z jakiego tytułu pochodzi roszczenie – czy z tytułu umowy kredytu, czy umowy karty VISA. W pierwszym przypadku bowiem okres przedawnienia wynosi 3 lata, w drugim – 2 lata. Nawet biorąc pod uwagę czysto teoretycznie skuteczne przerwanie biegu przedawnienia, to na podst. art. 118 k.c. w zw. z art. 6 ustawy o elektronicznych środkach płatniczych (Dz. U. z 2002 r. nr 169, poz. 1385 ze zm.) należy podkreślić, że przepis szczególny stanowi iż rzeczone roszczenie, jako wynikające z zawartej umowy na podst. ustawy o elektronicznych środkach płatniczych (Dz. U. z 2002 r. nr 169, poz. 1385 ze zm.) przedawnia się z upływem dwóch lat, zaś początek biegu terminu przedawnienia stanowi data wymagalności wpłaty całości bądź kwoty minimalnej, wskazanej na saldzie wyciągu, wedle wyroku Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2008 r., sygn. akt I CSK 243/08. Tym samym roszczenie uznać należy za przedawnione. Pozwany długu nigdy nie uznał, zaś w sprawie brak jest prawidłowego określenia daty wymagalności roszczenia.

Powód nie udowodnił również faktu wezwania pozwanego do zapłaty (brak pocztowego dowodu nadania lub poświadczenia odbioru przez pozwanego).


Należy także zwrócić uwagę na fakt, iż w świetle regulacji art. 217 § 2 kpc zgłoszenie przez stronę pozwaną dalszych wniosków dowodowych jest w chwili obecnej niemożliwe. Trzeba bowiem zwrócić uwagę, iż zgodnie z przedmiotową regulacją Sąd pomija spóźnione twierdzenia i dowody, chyba że strona uprawdopodobni, że nie zgłosiła ich we właściwym czasie bez swojej winy lub że uwzględnienie spóźnionych twierdzeń i dowodów nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy albo że występują inne wyjątkowe okoliczności. Biorąc natomiast pod uwagę fakt, iż powód nie dowiódł nawet istnienia swojego roszczenia, gdyż przedstawione przez niego dokumenty nie świadczą ani o dokonaniu przez wierzyciela pierwotnego cesji wierzytelności, ani nawet strona powodowa nie przedłożyła jakiegokolwiek dokumentu świadczącego o jej istnieniu, gdyż za takowy nie może być uznany z przyczyn wskazanych powyżej, wyciąg z ksiąg funduszu, który to dokumentu został zresztą jedynie tak zatytułowany, gdyż w rzeczywistości nim nie jest nie sposób przyjąć inaczej jak tylko, że brak dowodów na poparcie roszczenia strony powodowej nie dość, że wynika z jej zawinienia to jeszcze dopuszczenie dalszych dowodów spowoduje konieczność wyznaczenia kolejnego terminu rozprawy, co prowadzić będzie do zwłoki w rozpoznaniu sprawy. Nie sposób też stwierdzić, aby w sprawie zachodziły jakiekolwiek wyjątkowe okoliczności jeśli weźmie się pod uwagę fakt, iż powód jest podmiotem profesjonalnym, zaś głównym przedmiotem działalności gospodarczej powoda jest właśnie – mówiąc wprost – windykacja należności.
 
dowod w postaci wyciagu z ksiag funduszu nie jest juz dokumentem urzedowym od wyroku TK, a nie dopiero od 2013
 
Wygląda nawet całkiem całkiem. Uważnie czytałeś :) Kiedy masz termin rozprawy?

jerry23 napisał:
dowod w postaci wyciagu z ksiag funduszu nie jest juz dokumentem urzedowym od wyroku TK, a nie dopiero od 2013

Słusznie ale wyroki TK i SN nie są obowiązującą wykładnią - są (istotną ale jednak tylko) wskazówką dla sądu. Od 2013 jest oparcie w przepisach.
 
Termin 01.10.2014 czyli za nie caly miesiac....

Propozycje ustosunkowania sie do odpowiedzi na sprzeciw...

SUGESTIE...????
 
Jeżeli już chcesz coś odpisywać to wnieś o niedopuszczenie pisma przygotowawczego ponieważ strony przedstawiły swoje stanowisko i mogą się wypowiedzieć na rozprawie, a odpowiedź na sprzeciw nic nie wnosi w stosunku do tego co zostało już powiedziane i kontynuowanie pism przygotowawczych może niepotrzebnie opóźnić postępowanie.
Pisma przygotowawcze sporządza się na zarządzenie sędziego, który ustala kolejność i cel pism.
 
sad i tak przerzuci tam gdzie mieszkasz. umiesciles ten wniosek o przekazanie wg wlasciwosci?

w kwestii wyciagow - wykladnia TK byla obowiazujaca. przez trzy miesiace od daty ogloszenia mozna bylo wzruszyc zapadle prawomocne wyroki oparte na wyciagach
 
A tak po chlopsku... ja prosty czlowiek...

Rozumiem ze napisac iz to pismo... czyli odpowiedz na sprzeciw... nic nie wnosi do sprawy... i ze wszystko zostalo juz wniesione.... mam rozumiec...:-)
 
Mam podobną sprawę z podobną argumentacją - termin 17.09. Dam znać jak poszło :)

OggY123 napisał:
A tak po chlopsku... ja prosty czlowiek...

Rozumiem ze napisac iz to pismo... czyli odpowiedz na sprzeciw... nic nie wnosi do sprawy... i ze wszystko zostalo juz wniesione.... mam rozumiec...:-)

Że wnosisz o nieprzyjmowanie i niesporządzanie pism przygotowawczych aby nie powodować przewlekłości postępowania. Jako argument podajesz, że przed stronami jest rozprawa podczas której mogą przedstawić jeszcze raz swoje stanowiska.

jerry23 napisał:
w kwestii wyciagow - wykladnia TK byla obowiazujaca. przez trzy miesiace od daty ogloszenia mozna bylo wzruszyc zapadle prawomocne wyroki oparte na wyciagach

a to nie wiedziałem.
 
Ostatnia edycja:
Jerry uwazasz ze wyrok TK... jest zobowiazujacy... dla sadu 1 instancji....


SUGESTIE...????
 
nie znam przypadku by sad uznal za dowod to co jest naskrobane w wyciagu dlatego ze jakies cyferki sa naskrobane i to ma byc najprawdziwsza najswietsza prawda.
pisalem tu - mialem do czynienia z podobnymi dowodowo sprawami (wyciag z ksiag funduszu) i czesc z nich zakonczyla sie egzekucja komornicza. egzekucja konta i wierzytelnosci NSFIZ bo grzecznie i sprawnie zaplacic nie chcieli zasadzonych kosztow :) w reszcie spraw sami pytali gdzie wplacic (przyznam ze KRUK pod tym wzgledem jest bardzo rzetelny i slowny)
 
A komornika na komornika też nasyłałeś? Bo "mój" się nie spieszy ze zwrotem kosztów po skardze...
 
Witam, po dłuższym czasie....

zatem wracamy do tematu....
jak pisałem wcześniej termin rozprawy odbył sie 1-10-2014 (nie byłem na niej) nie miałem obowiązkowego stawiennictwa...

została tylko wysłana odpowiedz na pozew (odpowiedz na pozew we wcześniejszych postach)..... to tak w ramach przypomnienia....


i teraz tak.... w dniu dzisiejszym otrzymałem zawiadomienie o terminie następnej rozprawy tym razem na 01-12-2014r. - chociaż spodziewałem się wyroku.... stawiennictwo nie jest obowiązkowe tak samo....


czy to może oznaczać iż druga strona może zostać wezwana do uzupełnienia czegoś?????

w piątek zamierzam zajrzeć do akt.... więc będę przekazywać informacje na bieżąco....


jakieś SUGESTIE?????
 
OggY123 napisał:
czy to może oznaczać iż druga strona może zostać wezwana do uzupełnienia czegoś?????
Raczej sobie przypomnieli że coś chcą jeszcze zgłosić we wnioskach dowodowych. Idź do sądu, zobacz o co chodzi.
 
Witam wszystkich bardzo serdecznie

od jakiegoś czasu przyglądam się jako "wolny słuchacz" tym wszystkim wywodom. Część z nich mnie przeraża. Ale mniejsza o to, człowiek całe życie się uczy i głupi umiera. PANOWIE

wcześniej nie spotkałem się z taką sytuacją:

jest BTE z klauzulką, dług przejmuje Fundusz (wiemy że kupuje go za marny grosz), i teraz:

- czy są szanse na wykazanie za ile odkupuje ten dług,
- czy jest to jakieś uzasadnienie aby starać się o zmniejszenie długo do spłaty, np. w sądzie,
- wiemy że w takim przypadku BTE nie do końca jest dowodem, ale jak to z nim faktycznie jest traci na mocy? jeśli nie to przecież pierwotny wierzyciel czyli bank będzie z czasem mógł na jego podstawie znów czegoś dochodzić? Wiem niby sprzedał dług ale dokument został i nie ma nigdzie wzmianki o tym że stracił moc. Powyżej jest jasno wyjaśnione, że nawet jako dowodu na potwierdzenie istnienia długu Sąd go nie może traktować priorytetowo ale jednak tak się dzieje. Jeśli dysponujecie jakimiś orzeczeniami SN w tym temacie proszę o pomoc.

z góry dzięki
 
po.gr napisał:
- czy są szanse na wykazanie za ile odkupuje ten dług,
A co Ciebie to obchodzi? To nie jest sprawa dłużnika. To są wyłącznie rozliczenia pomiędzy sprzedawcą a kupującym wierzytelność.
po.gr napisał:
czy jest to jakieś uzasadnienie aby starać się o zmniejszenie długo do spłaty, np. w sądzie,
Skąd Ci taki idiotyzm przyszedł do głowy (słowo honoru, trudno o głupszy pomysł)? Jak kupujesz kartofle w sklepie, to też się zastanawiasz, czy jest szansa na obniżenie ceny tychże, gdy dowiesz się, że sklepikarz kupił od rolnika wspomniane ziemniaki za półtora grosza za 100 ton? Nie wstyd Ci?
po.gr napisał:
wiemy że w takim przypadku BTE nie do końca jest dowodem
Nie ma dowodów "do końca" albo "nie do końca". Dowodem jest wszystko co zostanie przedstawione w charakterze dowodu sądowi. Sąd oceni, jaki dowód jest przydatny, jaki nie, i jakie wnioski z danych dowodów wyciągnąć (swobodna ocena dowodów). BTE jest tytułem wykonawczym, na podstawie którego egzekucja może być prowadzona wyłącznie z wniosku banku. Jeśli bank wierzytelność sprzeda, to nowy wierzyciel (niebędący bankiem) musi otrzymać nowy tytuł wykonawczy (sądowy). Bank, po sprzedaży wierzytelności, nie ma prawa występować z wnioskiem egzekucyjnym, bo nie jest już wierzycielem. Jeśli to zrobi, dłużnik może wystąpić z pozwem opozycyjnym do sądu.
 
Ostatnia edycja:
BTE jest tytułem wykonawczym, na podstawie którego egzekucja może być prowadzona wyłącznie z wniosku banku. Jeśli bank wierzytelność sprzeda, to nowy wierzyciel (niebędący bankiem) musi otrzymać nowy tytuł wykonawczy (sądowy).

To w takim razie dlaczego następny wierzyciel który odkupi dług spokojnie posługuje się BTE jako głównym dowodem na istnienie należności.
 
Powrót
Góra