Sąsiad wezwał policje, była u mnie i pytała się czy mogę psa brać na noc do domu, czy mogę przenieść kojec który jest na stałe ( słupki w betonie plus kostka aby miał czysto a nie w błocie siedział ) kojec duży bo 4x4 m ( koszt kojca 1000 zl ) , policja mówiła że sąsiad może iść do sądu cywilnego lub drugiego ( nie wiem nie chodzę po sądach ) i mogę przegrać sprawę, bo podobno ktoś na wsi przegrał.
Sprawdzali czy pies ma dobrze i tak stwierdzili czysto, jedzenie dostaje nic mu nie brakuje.
Pytali się innych sąsiadów i im to nie przeszkadza tylko jednemu.
Tłumaczyłem im że psa może nosić bo jest taki okres, ale nie wypuszczę go żeby sobie znalazł suczkę bo dostanę mandat iż pies biega po wsi. Nie posiadam ogrodzenia wokół domu więc pies nie może sobie pobiegać ( w tym momencie policjant mówił że to może być dowód dla sądu - że pies nie biega i może dlatego szczeka ).
Policja mi nic nie zrobi tylko może podpowiedzieć co zrobić, ale sąsiad może iść do sądu.
Mówili abym się z nim dogadał, ale nie wezmę wielkiego psa do garażu gdzie wszystko mi w nim rozwali podrapie i co noc go tak brać i na dzień wkładać do kojca - bez sensu kto wtedy w nocy będzie bronił domu ?
Mi szczekanie nie przeszkadza mam dobry sen, czytając wasze odpowiedzi nie jestem pewien czy sąd coś zrobi czy nic z tym nie zrobi, co mam uśpić niewinnego psa bo sąsiadowi to przeszkadza ?
Policja mówiła mi abym załatwił jakąś suczkę żeby pies sie wyszalał albo pojechał do weterynarza po jakieś tabletki na sen, tak aby sąsiad nie zgłaszał tego do sądu. A wiem że jak zadzwonił na policje to do sądu też pójdzie, jeśli szczekanie nie ustanie.
Policjant kierował się tym artykułem :
https://www.tvn24.pl/pomorze,42/sad...-szczekanie-przeszkadza-sasiadowi,789462.html
Co w takiej sytuacji zrobić.