Szczekający pies na wsi a cisza nocna

  • Autor wątku Autor wątku strozowka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Syphar napisał:
No jest tego więcej, SO Tarnów II Waz 61/2004, SR Ząbkowice Śląskie II W 479/13, SO Świdnica IV Ka 573/16.

No coż, nie pozostaje mi nic innego tylko wezwać policję do koguta sąsiada, który pianiem budzi mnie latem o 4 rano...
 
A ja myślałem, że kogut to zwierze gospodarskie, a nie domowe. Ot, człowiek całe życie się uczy...

No ale do psa czy kota to wzywaj jak najbardziej. Do papugi też. I jak najbardziej zostanie ukarany.
 
A w art. 51 kw jest wyłączenie co do zwierząt gospodarskich?

Jeśli mieszkając na wsi miałbym nasyłać policję do każdego sąsiada, bo każdy posiada co najmniej jednego psa, to chyba skończyłoby się to samosądem.
Bo każdej nocy psy szczekają na wsi.
 
A w art. 51 kw jest wyłączenie co do zwierząt gospodarskich?
Nie ma. A dlaczego nie można wystawić w wypadku gospodarskich to już sam się domyśl w ramach lektury przepisów dot. działalności rolnej. Sąsiad zapewne zgodnie z MPZP taką właśnie prowadzi. Nie ma też wyłączenia co do hałasu fabryki, ale jeśli fabryka umiejscowiona jest zgodnie z pozostałymi przepisami, to nie narusza się art. 51 kw.

Ale pies nie ma nic wspólnego z prowadzeniem działalności rolnej. Kogut, tak jakby, ma.

Jeśli mieszkając na wsi miałbym nasyłać policję do każdego sąsiada, bo każdy posiada co najmniej jednego psa, to chyba skończyłoby się to samosądem.
A to jest Twoja sprawa, ale jak najbardziej możesz tak robić.
 
Czyli zmiana przeznaczenia gruntu na działalność gospodarczą, rejestracja działalnosci pt. hodowla psów i mogą sobie ujadać bezkarnie przez całą noc.
 
Jeżeli MPZP zezwala na prowadzenie hodowli psów w tej okolicy jak najbardziej.
 
Tak jest, jeśli MPZP zezwala to tak. Ale opłaca się dla psa 1000 ZUS co miesiąc płacić?
 
Syphar napisał:
Tak jest, jeśli MPZP zezwala to tak. Ale opłaca się dla psa 1000 ZUS co miesiąc płacić?

W MPZP raczej nie ma takich szczegółowych zapisów.
Co do ZUSu - jeśli pracujesz już na etacie to tylko składka zdrowotna.
 
Ale są określające, czy może być działalność uciążliwa. Jeśli może to jak najbardziej, zakładasz hodowlę i mogą ujadać.

Na wsiach i tak częstszym wykroczeniem jest puszczanie psa luzem i za to powinna policja się wreszcie zabrać, a reagują tylko na zgłoszenie. A tyle by mandatów nawystawiali. Lepiej jak z kierowcami, wystarczy, żeby policjant wsiadł na rower, przejechał się i za każdego goniącego od razu po 500 zł i budżet zrobiony w jeden dzień. Bez specjalnego wysiłku. Ale zdaje się, że im się nie chce.
 
Ostatnia edycja:
Sąsiad wezwał policje, była u mnie i pytała się czy mogę psa brać na noc do domu, czy mogę przenieść kojec który jest na stałe ( słupki w betonie plus kostka aby miał czysto a nie w błocie siedział ) kojec duży bo 4x4 m ( koszt kojca 1000 zl ) , policja mówiła że sąsiad może iść do sądu cywilnego lub drugiego ( nie wiem nie chodzę po sądach ) i mogę przegrać sprawę, bo podobno ktoś na wsi przegrał.
Sprawdzali czy pies ma dobrze i tak stwierdzili czysto, jedzenie dostaje nic mu nie brakuje.
Pytali się innych sąsiadów i im to nie przeszkadza tylko jednemu.
Tłumaczyłem im że psa może nosić bo jest taki okres, ale nie wypuszczę go żeby sobie znalazł suczkę bo dostanę mandat iż pies biega po wsi. Nie posiadam ogrodzenia wokół domu więc pies nie może sobie pobiegać ( w tym momencie policjant mówił że to może być dowód dla sądu - że pies nie biega i może dlatego szczeka ).
Policja mi nic nie zrobi tylko może podpowiedzieć co zrobić, ale sąsiad może iść do sądu.
Mówili abym się z nim dogadał, ale nie wezmę wielkiego psa do garażu gdzie wszystko mi w nim rozwali podrapie i co noc go tak brać i na dzień wkładać do kojca - bez sensu kto wtedy w nocy będzie bronił domu ?
Mi szczekanie nie przeszkadza mam dobry sen, czytając wasze odpowiedzi nie jestem pewien czy sąd coś zrobi czy nic z tym nie zrobi, co mam uśpić niewinnego psa bo sąsiadowi to przeszkadza ?
Policja mówiła mi abym załatwił jakąś suczkę żeby pies sie wyszalał albo pojechał do weterynarza po jakieś tabletki na sen, tak aby sąsiad nie zgłaszał tego do sądu. A wiem że jak zadzwonił na policje to do sądu też pójdzie, jeśli szczekanie nie ustanie.
Policjant kierował się tym artykułem : https://www.tvn24.pl/pomorze,42/sad...-szczekanie-przeszkadza-sasiadowi,789462.html
Co w takiej sytuacji zrobić.
 
Ostatnia edycja:
strozowka napisał:
czy sąd coś zrobi
Jak zobaczysz pozew, to sie będziesz zastanawiać.
Na razie widzisz, że na gruncie karnym/wykroczeniowym nikt ci niczego nie zarzuca.
W ewentualnym procesie bardzo istotne będa zeznania sąsiadów, czy im tez przeszkadza :) :beer:
 
Na razie widzisz, że na gruncie karnym/wykroczeniowym nikt ci niczego nie zarzuca.
Na razie, bo interwencja pierwsza zwykle kończy się upomnieniem, ale jak sąsiad się uprze, to policjant chcąc nie chcąc zacznie wystawiać mandaty.

Moim zdaniem najprościej to ogrodzić posesję i puszczać psa luzem, albo brać do domu. Szczególnie, że twierdzisz, że pies jest obronny - z kojca niczego nie obroni, tylko robi hałas, co słusznie sąsiadowi przeszkadza i na dodatek, będzie przeszkadzać nawet po ogrodzeniu posesji za jakiś czas (bo pies, nauczony, ze ogrodzenia nie ma, traktuje całą okolicę jako "swój teren" i alarmuje jak ktoś się szwęda).

No nie jest mimo wszystko normalne, że pies ujada jak ktoś sobie idzie chodnikiem czy tam drogą i nie zbliża się do posesji...

W ewentualnym sądzie jak najbardziej przegrasz z uwagi na niedopuszczalne immisje, jeśli takie występują - a czy występują to zależy, czy pies jest głośny.

Mi szczekanie nie przeszkadza mam dobry sen, czytając wasze odpowiedzi nie jestem pewien czy sąd coś zrobi czy nic z tym nie zrobi, co mam uśpić niewinnego psa bo sąsiadowi to przeszkadza ?
Nie, masz go tak trzymać, żeby nie hałasował i tyle. W domu to akurat dobra propozycja policjanta.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra