Tatuaże za kratami

  • Autor wątku Autor wątku kaczka1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
bartekb997 napisał:
Mam pytanie czy 3 zasady małolata można robić sobie jeżeli siedziałeś w mow miejski o,środek wyhowawczy czy mos miejski ośrodek socjoterapi ??? prosze o odp :mad::mad:

Prawo zabrania osobie przebywającej w zakładzie karnym wykonywania jakichkolwiek tatuaży (Art. 116a ust. 6 k.k.w).
 
bo ja byłem w mow miejski ośrodek wychowawczy i mam 3 kropki i czy ja je moge mieć po wyjściu z takiego ośrodka ??? prosze o odp
 
mam pytanie i wolałbym żeby wypowiedziała sie osoba ktora garowała jak jest z PSM (pamiętaj słowa matki) obiecałem sobie jak byłem w AŚ że tak uhonoruję to wszystko co zrobiła moja mama dla mnie, wiele tam doceniłem i zrozumiałem na szczęście miałem posiedzenie i wyskoczyłem - nie spodziewałem się tego i teraz jest jak ma sie sprawa ze zrobieniem tego na wolnosci? pytam bo mam szacunek do drugiej strony muru i panujących tam zasad
 
Ostatnia edycja:
majloo napisał:
wolałbym żeby wypowiedziała sie osoba ktora garowała

To zapytaj na jakimś forum gastronomicznym...

majloo napisał:
pytam bo mam szacunek do drugiej strony muru i panujących tam zasad

Winszuję... Tutaj jednak nie zajmujemy się doradztwem na temat zasad panujących w środowisku przestępczym, ani udzielaniem informacji o studiach tatuaży - to forum prawne...
 
To jak szanujesz tak swoją mamę i chcesz sie jej odwdzięczyć to nie rób żadnych numerów co by nie musiała Cie oglądać nigdy wiecej po drugiej stronie.O jakich zasadach ty piszesz? Sam miałem taka "przyjemność" tam przebywać a jeśli Ci chodzi o zasady grypsujacych przyglupow to tez Ci winszuje jak kolega powyżej.
 
Z całym szacunkiem dla Was i Waszych facetów, ale co trzeba mieć w głowie, żeby cieszyć się z grypsującego faceta z wytatuowaną gębą? Podniecacie się tym, że Wasi faceci mają kilka kropek na twarzy - uważacie to za szczyt męstwa i 'fajności'? Że przez to jesteście fajniejsze/Oni są fajniejsi od tych co nie byli gitami? No sorry, ale prawda jest taka, że jak ktoś widzi osobę z łezkami/ serduszkami/kropeczkami pod okiem to pierwsza myśl jest taka: margines, który nawet nie był w stanie skończyć szkoły, złodziej etc. Ja tutaj...i nie tylko ja nie widzę powodów do dumy.

Ok, taka tradycja że grypsujący się oznaczają, ale prawda jest taka że prawdziwy facet nie potrzebuje takich ozdobników by być facetem. Mało tego, takie kreski pod oczami wogóle nie wyglądają męsko....możecie mnie hejtować, ale taka jest prawda. Żadna normalna dziewczyna nie chciała by takiego faceta. Bez obrazy, ale zastanawia mnie co Wy macie w głowie i czym zajmujecie się na codzień, bo z tego co czytam to wynika że większość z Was to patologia...przykro mi, że tak mówię, bo nie chcę nikogo obrażać ale takie można wyciągnąć wnioski po przeczytaniu Waszych postów i tego jak szczycicie się facetami z kryminału ;)

Pozatym teraz co trzeci ma takie tauażyki, a połowa pewnie nawet nie siedziała....nie wiem czemu, ale mam wrażenie tak jak już tutaj było pisane, że te tatuażyki straciły dawny szacunek. Wystarczy przeczytać kilka postów wyżej jak kolega pyta czy może mieć '3 zasady'....no sorry, ale po co robić coś o czym nie masz pojęcia. Gdybyś miał pojęcie to byś nie pytał. Z resztą nie rozumiem tej całej mody wśród młodzieży na jp/hwdp/prawilniaków i pseudogitów, którzy mimo że gadają najwięcej to najmniej mieli z tym do czynienia.

I nie mówcie mi, że nie znam się na życiu bo tam jest inaczej. Może i jest inaczej, ale żyjemy w normalnym świecie, gdzie trzeba się umieć zachować.

Madziorek22 napisał:
Endrofinalana nie może to oznaczać C,bo moje kochanie jest zagorzałym grypsującym a z cwelami wogóle się nie zadaje:)

Tutaj zwątpiłem. Naprawdę jesteś...nie ważne, nie będę ironizował, bo wzięłabyś to jeszcze na poważnie. 'Twoje kochanie' jest zagorzałym grypsującym na wolności....ciekawe czy tak samo grypsujący był za kratami? Może wcale nie był taki zagorzały a tylko tak mówi? Może to jest ta jego 'mroczna tajemnica'? xD Kobieto nie chcę Cię obrażać, ale naprawdę współczuję Ci inteligencji i światopoglądu.

Oczywiście jest tutaj kilka osób, które dobrze gadają. Za przykład podam GerardKleinrok, bo jakoś najbardziej mi się jego posty podobały.

Pozdrawiam i mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem:beer:
 
Jeśli mam coś powiedziec na temat więziennych tatuaży to popieram zdanie Reterbaum. Nie rozumiem ludzi którzy chcą coś pokazac i robią sobie tatuaż np pod okiem. Tacy ludzie moim zdaniem chwalą się tym że siedzą w więzieniu i myślą że dzięki tym tatuażom będą tam najlepsi. Myślałam że takie tatuaże robią sobie ludzie którzy mają bardzo duuże wyroki, dla których życie poza murami juz straciło znaczenie a tymczasem gdy pojechałam do mojego na widzenie spotkałam tam bardzo miłą kobiete z dzieckiem która opowiadała mi o swoim mężu który ma wyrok 3,5... bardzo fajna, taka wrażliwa mi się wydała, przejmowała się bardzo tym iż jej mąż przebywa w zakładzie. Gdy już byłam na sali widzeń,rozmawiając z moim zobaczyłam jak weszła i witała się ze swoim mężem...tatuaże miał wszędzie i na twarzy:o Pierwszy raz widziałam takie tatuaże. Mój mąż widząc moje zdziwienie powiedział "tacy ludzie tu siedzą" A ja myślałam że takie tatuaże noszą tylko mordercy:o
 
barbara87 napisał:
..... opowiadała mi o swoim mężu który ma wyrok 3,5... bardzo fajna, taka wrażliwa mi się wydała, przejmowała się bardzo tym iż jej mąż przebywa w zakładzie. .....A ja myślałam że takie tatuaże noszą tylko mordercy:o

-i na podstawie tego,ze bardzo sie przejmowała ,iz mąż przebywa w ZK wysnułaś wniosek, że taka wrazliwa i fajna. Ciekawe załozenie.

-Tatuaże maja także adwokaci i lekarze ,jak również kuratorzy...

W moim odczuciu ,chyba nie wiele wiesz o życiu. Albo masz wąskie horyzonty myslowe.
 
lemon&ada napisał:
-i na podstawie tego,ze bardzo sie przejmowała ,iz mąż przebywa w ZK wysnułaś wniosek, że taka wrazliwa i fajna. Ciekawe załozenie.
opowiadała jej o mężu - więc pewnie rozmawiały. Rozmowy dają jakieś pojęcie o rozmówcy, pomagają w poznawaniu innej osoby. Tylko dla nielicznych wymiana zdań to przede wszystkim okazja do epatowania swoim rozbuchanym ego.
A poza tym ilu znasz adwokatów i lekarzy z wytatuowaną twarzą?
 
lemon&ada napisał:
-Tatuaże maja także adwokaci i lekarze ,jak również kuratorzy...

Otóż to - jak "przedpiścia" - ilu widziałaś adwokatów z wytatuowaną twarzą?
 
A czy mowa jest tylko o wytatuowanej twarzy? Znam dwóch adwokatów z tatuażem i jednego kuratora. Kurator ma tatuaz w widocznym miejsu. Adwokaci mają w mniej widocznym.
-Wy nie znacie?

loczek25 napisał:
opowiadała jej o mężu - więc pewnie rozmawiały. Rozmowy dają jakieś pojęcie o rozmówcy, pomagają w poznawaniu innej osoby.

A poza tym ilu znasz adwokatów i lekarzy z wytatuowaną twarzą?

- raz rozmawiały, czy wieolkrotnie? Miłym mozna byc, i bywac... Może ona wcale nie jest miła wrazliwa, / tylko dlatego,ze mąż jestw ZK.../ tylko udawała, że jest, wprowadzając w bład?:)

"przedpiścia" -ładne słowo,podoba mi sie ;p
 
Ostatnia edycja:
lemon&ada napisał:
-Wy nie znacie?
Najwidoczniej obracamy się w różnych kręgach. Albo po prostu nie mam pojęcia, co moi znajomi mają w mało widocznych miejscach :D

lemon&ada napisał:
- raz rozmawiały, czy wieolkrotnie? Miłym mozna byc, i bywac... Może ona wcale nie jest miła wrazliwa, / tylko dlatego,ze mąż jestw ZK.../ tylko udawała, że jest, wprowadzając w bład?
Daj spokój :D barbara87 nie pracuje w SW, ona tam była na widzeniu :)
 
forg-zatem, jesli tylko na twarzy ,to nie znam takich kuratorów i adwokatów,którzy maja tatuaże na twarzach.
 
nie no..adwokat (karnista) z kropkami w kącikach oczy miałby multum klientów....,ale taki z kropką poniżej dolnej wargi albo za uchem to chyba z głodu by umarł...;)
 
Markiz, nie rozwijaj juz tematu, bo tytuł brzmi"tatuaże za kratami" a nie- adwokaci z tatuażami. Każdy wpisał swoje trzy słowa i pora zakonczyc.
 
Powrót
Góra