Telefony, karty telefoniczne

  • Autor wątku Autor wątku dżudi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
minimini Ale to nie są cuda, w końcu ZK to nie Jerozolima :D
 
z bytomia napisał:
klara1982 proponuję jeszcze podać w jakim ZK i ewentualnie na którym oddziale tak można... :brawo:

ale to żadna tajemnica, chociażby w OZ Popowo - oddział Białołęki...
jak widać dla niektórych to cuda...
 
klara1982 Nie chodzi o to, że tajemnica czy cuda. Ale takich rzeczy się nie mówi, jak nie chce się robić problemów np. swojemu partnerowi.
Nie przyszło Ci do główki, że to raczej niedozwolone ? Że jakby było, to w każdej jednostce można by tak było robić ?

Ale tu strasznie wiele osób nie zdaje sobie kompletnie sprawy, co robi i reprezentuje pisząc TAKIE rzeczy ! :brawo: :? :o

Aaa jak się czegoś nie wie, to się czyta, ew. pyta. Nie jest wstydem nie wiedzieć, ale sie nie dowiadywać :ok:
 
ENDO- Jestes w błedzie ! to nie jest wcale niedozwolone, w koncu wszyscy tam wiedza ,że to są takiego typu aparaty i to normalne, że sie na nie oddzwania, sorry ale chyba by nie stawiali tam takich aparatów po to żeby było to zabronione ???
tam jakos całe sw to akceptuje wiec nie wydaje mi sie zeby to było zabronione, moze Forg niech sie wypowie...

i nie mozna tego robić wszędzie bo to są SPECJALNE budki .
 
Orientuje się ktoś z Was jak to wygląda z tel. kom. Jeśli np. ktoś został zatrzymany a miał przy sobie kom. to co z nią później robią ?? Skoro od chwili zatrzymania mija przykladowo 2 dni a nr kom nadal jest nieosiągalny... Rozumiem że go zabrali żeby nie mógł dzwonić ... ale w ogóle oddadzą tel chociaż na chwile żeby spisać nr gdyby chciał do kogos zadzwonic a wszystkie numery sa w komie ?????? ; [
 
determined- zatrzymany musi oddac wszystkie rzeczy osobiste do depozytu i dostanie je spowrotem dopiero przy wyjsciu... nie sadze, zeby dali spisac jakis numer czy cokolwiek
 
determined napisał:
Orientuje się ktoś z Was jak to wygląda z tel. kom. Jeśli np. ktoś został zatrzymany a miał przy sobie kom. to co z nią później robią ?? Skoro od chwili zatrzymania mija przykladowo 2 dni a nr kom nadal jest nieosiągalny... Rozumiem że go zabrali żeby nie mógł dzwonić ... ale w ogóle oddadzą tel chociaż na chwile żeby spisać nr gdyby chciał do kogos zadzwonic a wszystkie numery sa w komie ?????? ; [

czy ten ktoś trafił do zk czy do as? bo jezeli do zk to telefon i inne rzeczy z depozytu moze odebrac osoba upoważniona . co do AŚ nie wiem niestety.
 
a jeśli na przełuchaniu przyzna się i dobrowolnnie podda odbyciu kary w zk... to rozumiem ze jest przewieziony do zk czy też aś..?? nie wiem od czego to zależy niestety ... a tam też nie wiadomo kiedy będzie mógł wykonac tel żeby chociażby kogos z rodziny powiadomomić co się z Nim dzieje ? ? kiedy jest w ogóle taka możliwość ?
 
tak od razu nie zostanie przewieziony do zk, jak sie przyzna to i tak bedzie sprawa w sadzie, dostanie wyrok i wtedy odbedzie go w zk...co do as to poczytaj wątek widzenia z tymczasowo aresztowanym ,tam sie dowiesz jak to wyglada
 
a od tego czasu po przesłuchaniu gdzie będzie przebywał ?? : (( czyli Ja nic nie moge zobić ani się dowiedzieć bo zapewne nikt Mi nie udzieli żadnych info , tym bardziej że nie jestem z rodziny .. więc pozostało jedynie czekać na tel od Niego.. najgorsze jest to że nie mam pojęcia dlaczego do tej pory nie zadzwonił ... pewnie nie ma takiej możliwości .. neistety ehm...
 
jeżeli pamięta nr tel to ma prawo do jednego, zazwyczaj dokonuje tego telefonu jakis funkcjonariusz ktory informuje o zatrzymaniu itd. itp.
 
determined napisał:
a od tego czasu po przesłuchaniu gdzie będzie przebywał ?? : (( czyli Ja nic nie moge zobić ani się dowiedzieć bo zapewne nikt Mi nie udzieli żadnych info , tym bardziej że nie jestem z rodziny .. więc pozostało jedynie czekać na tel od Niego.. najgorsze jest to że nie mam pojęcia dlaczego do tej pory nie zadzwonił ... pewnie nie ma takiej możliwości .. neistety ehm...

Jeżeli tak jak napisalaś jest TA, to nie dzwoni, dlatego, że nie może. Z aresztu się nie dzwoni, z ZK owszem.
 
Zależy od podgrupy. Na P1 z tego co wiem można dzwonić raz na dwa dni a P2 to codziennie i to do oporu. Mój mąż na P2 potrafił dzwonić po 10 razy dziennie. Wszystko zależy od podgrupy i chyba zasad wewnątrz zakładu
 
aniq82 napisał:
Wszystko zależy od podgrupy i chyba zasad wewnątrz zakładu

Ilość rozmów nie zależy od podgrupy. Zależy od możliwości technicznych w zakładzie oraz ustalonych zasad. Oraz ilości chętnych.
 
aniq82 napisał:
Na P1 z tego co wiem można dzwonić raz na dwa dni a P2 to codziennie i to do oporu.

A dlaczego wyciągasz wnioski po jednym ZK? Mój jest na p1, siedział w 5 ZK i w każdym było inaczej z telefonem: w jednym raz w tygodniu, w innym codziennie. :lol: Na p2 można dzwonić, ale z umiarem.
 
w zk tarnow skazani moga dzwonic raz na tydzien bo dana cela ma wyznaczony dany dzien do dzwonienia a jezeli skazanego przeniosa do innej celi to musi czekac kolejny tydzien na swoja kolejke:mad:
 
a moj dzwoni codziennie po pare razy i rozmawia od 10min do 40 min pozdr
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra