Telefony, karty telefoniczne

  • Autor wątku Autor wątku dżudi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
angel1649 napisał:
witam wyslalam mojemu list i w kopercie byla karta telefoniczna. list dostal a karty telefonicznej nie? dlaczego?

karte ci powinni odeslac a jak nie odeslali to zwineli
 
endorfinalna napisał:
Tak ! I dali dziecku na "zajączka" :ok:

Każdy mądry, ale nikt nie zna procedury... Jeżeli list zawierał np dodatkowo kartę telefoniczną której przesłanie w liscie zabrania porządek wewnętrzny danego ZK to cała przesyłka - w tym wypadku list jest odsyłany do nadawcy na jego koszt. Jeżeli jednak zk nie zdecydował sie na odesłanie takiego listu, to zwyczajowo za otrzymanie niedozwolonych przedmiotów w liscie skazany do którego list ten jest adresowany otrzymuje wniosek o ukaranie (a same przedmioty trafiają na magazyn). Swinstwo i ja to wiem, bo nie lubiąc kogos wystarczy znać jego dane i dane osoby która do niego listy wysyła. I podszywając sie pod nadawcę wysyłać regularnie w liscie poleconym po 5 papierosów albo 5 gramów mąki pszennej. No ale to już dywagacja na zupełnie inny temat
 
gromak napisał:
Jeżeli jednak zk nie zdecydował sie na odesłanie takiego listu, to zwyczajowo za otrzymanie niedozwolonych przedmiotów w liscie skazany do którego list ten jest adresowany otrzymuje wniosek o ukaranie (a same przedmioty trafiają na magazyn).

Możesz wskazać zk, w którym tak się dzieje?
 
Oczywiscie. Dodatkowo sam otrzymałem taki wniosek - dyrektor odstąpił od ukarania dyscyplinując mnie jedynie. ZK w Raciborzu.
 
Akurat co do Poznania są podzielne zdania, już zwyczajnie pogubiłam się i nie wiem czy wolno czy nie. Najrozsądniej zatem będzie zadzwonić i się dowiedzieć.
 
forg napisał:
Jak argumentowano sporządzenie wniosku?

Pytasz, jakbys był lowcą odszkodowań. Ale podpowiem i ułatwię - "przesyłanie w liscie przedmiotów niedozwolonych". W przesyłce listowej może znajdować się (w ZK oczywiscie) jak sama nazwa wskazuje list. Udowodnij, jeżeli masz chęć to, że jest inaczej. Jak również pokus się o paradoks kkw w którym to istnieje kara "posiadanie artykułów tytoniowych" - czy tytoń jest artykulem tytoniowym czy samym tytoniem?

I dojdz do odpowiednich wniosków.
 
Gromak, to słaby z Ciebie osadzony był, że dałeś sobie wmówić takie argumenty SW:confused:
Bo normą jest to, że człowiek ponosi karę za własne, a nie za cudze czyny. Tak przy okazji - wyrok też odbywałeś za kogoś?
A no chyba, że Ty kazałeś wysłać komuś coś niedozwolonego, a SW miała na to niezbite dowody to oczywiście inna sprawa, wówczas wniosek o ukaranie mógł powstać, ale tak to Ty nie możesz odpowiadać za innych, wiesz?:)
 
Ponieważ nie chce mi dysputować na ten temat w nieskończonosc, to napisz kiedys proszę list do osadzonego z którym masz dobry kontakt i do listu tego wrzuć foliowy worek z mąką pszenną. Możesz mi wierzyć, że SW nie ukarze bynajmniej skazanego za przesyłanie artykułów spożywczych w liscie. No ale jak wygląda to w praktyce to już zupełnie inna historia - więc jeżeli chcesz udowodnić, że jednak ponad wszelką wątpliwosc masz 100% racji, to zrób jak poleciłem.
 
Gromak, ale trzeba znać swoje prawa:)

A tak poza tym - wiem Gromak, że masz dobre zamiary, ale prawdę mówiąc swoimi postami chyba więcej szkodzisz niż pomagasz, bo takie doświadczenia jakie opisujesz to są raczej na rozmowy z jakąś konkretną osobą, której możesz tłumaczyć krok po kroku, że "przepis mówi tak, ale nieraz udaje się go obejść" itd., ale jak piszesz o tym w wątku, który przez liczbę stron jest czytany bardzo wybiórczo to naprawdę bardziej szkodzisz niż pomagasz, bo jak ktoś wyczyta tylko Twój post spośród kilkudziesięciu to uzna go za normę, a Ty norm raczej tu nie przedstawiasz, więc może troszkę ostrożniej doradzaj na forum, albo może jak masz jakieś wskazówki oparte na swoim doświadczeniu to przekazuj je poprzez prywatne wiadomości? Bo naprawdę musisz zrozumieć, że niektórzy są zieloni w tym temacie i karmiąc się jedynie Twoimi radami, a nie przepisami mogą na tym bardzo źle wyjść. Oczywiście wiem (bo widzę w opisie), że poinformowałeś ludzi o tym, że nie jesteś ekspertem od prawa karnego i wykonawczego, ale jak ktoś się na czymś nie zna to chcąc nie chcąc będzie Cię traktował jako eksperta, bo nie wszyscy ludzie rozumieją Twoje intencje.
 
Tak, masz rację Akte - ale idąc dalej w tym tokiem myslenia, należałoby napisać "skazany ma prawo posiadać karty telefoniczne i dzwonić - jak to wygląda i na jakich zasadach polega w danym ZK, to już trzeba dowiedzieć się w ZK", po czym zamknąć temat, żeby przypadkiem nie wprowadzić kogos w błąd. Stąd też staram się przedstawić własne doswiadczenie, nigdzie nie mówiąc - tak musi być wszędzie i basta. W ostatnim ZK w którym byłem można było posiadać 10 kart telefonicznych (liczba ta miała fałszywie regulować czy ograniczać "handel") - nigdzie jednak nie pisało ile można było posiadać karteczek papieru z kodami do np. telegrosika. I tu - po raz kolejny. Prawo jedno, praktyka drugie.
 
Witam.Czy moze ktos wie ile razy mozna dzwonic w tygodniu na białołece -przy p2-ktora dostał 3 dni temu?Cz telefony zaleza ile sie siedzi w wiezieniu czy to niema znaczenia
 
Hej ! mam pytanie czy w zakładach karnych to budki telefoniczne są na karty chip???
 
Tak, na karty chip, które to wkłada się do budki, ale w sprzedaży są również karty telefoniczne, których nie wkłada się do budki, a dzwoni się z budki pod wskazany na karcie bezpłatny numer dostępowy, a następnie wystukuje się na klawiaturze, podany również na karcie, jej kod.
 
Witam , mam pytanie . Moj brat odbywa wyrok w ZK ma zadzwonic do mnie w przeciagu paru dni z budki . Czy moge mu przez telefon podac kod doladowujacy do budki telefonicznej ? bardzo prosze o odpowiedz .dziekuje i pozdrawiam
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra