termin odwołania

  • Autor wątku Autor wątku GośkaM
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Nie mam żadnej odpowiedzi od organu,
odwołanie wnosiłam za pośrednictwem biura powiatowego ARiMR do oddziału regionalnego.
Biuro powiatowe - jak się nieoficjalnie dowiedziałam - w ciągu 30 dni przesłało moje odwołanie do oddziału regionalnego.
Żadnej oficjalnej informacji o losie odwołania nie otrzymałam.
 
Biuro powiatowe miało termin 7 dni na przesłanie odwołania(!) Proszę skarżyć bezczynność organu, bo terminy już minęły w Pani sprawie...
 
witam ponownie,
jedyną informację jaką otrzymałam z ARiMR jest POSTANOWIENIE O UCHYBIENIU TERMINU DO WNIESIENIA ODWOŁANIA. W uzasadnienie stwierdzono, że ".... przedmiotowa decyzja (o odmowie przyznanie płatności) została odebrana w dniu 06.08.2009r. Potwierdza to zwrotne potwierdzenie odbioru" tylko już nie wspomniano, że nie adresat pokwitował odbiór.

I dalej czytamy:
" We wniesionym odwołaniu, Strona w żadnej formie nie sformułowała prośby o przywrócenie terminu oraz nie uprawdopodobniła w żaden sposób, iż uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy. W przedmiotowej sprawie niemożliwe jest potraktowanie odwołania Strony także jako prośby o przywrócenie terminu w związku z brakiem jakiegokolwiek elementu w przedmiotowym odwołaniu powołującym się na którykolwiek z w/w art. 58 kpa elementów niezbędnych do wniesienia prośby o przywrócenie terminu."

Przypominam, że pisząc odwołanie od decyzji termin doręczenia decyzji liczyłam od daty faktycznego mi jej dostarczenia, jak się znacznie póżniej okazało listonosz dostarczył list mojej siostrze, w jej miejscu pracy, czyli decyzja została dostarczona niezgodnie z kpa.

Od postanowienia przysługuje skarga do WSA.

I tu moje pytanie:
Czy w skardze można wnieść prośbę o przywrócenie terminu? Nie wiem, czy to jest logiczne, bo 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu - od kiedy by nie liczył - już minęło.

Proszę o odpowiedż, albo jaką sugestię...
 
Czy w odwołaniu napisała Pani kiedy otrzymała decyzję?
 
Niestety nie,
będąc pewna,że składam odwołanie w 14-dniu,
przemilczałam datę otrzymania decyzji,
a szkoda ... ale jak to mówią "Polak mądry po szkodzie".

Jedynie siostra w oświadczeniu może potwierdzić okoliczności odbioru decyzji,
ale to bardzo kiepściutki dowód. Nieprawdaż?
 
Powrót
Góra