W
WlodekW
Użytkownik
- Dołączył
- 04.2008
- Odpowiedzi
- 58
Węzeł gordyjski - jak go przeciąć?
1. Mieszkanie własnościowe. Bez obciążeń hipoteki oraz służebności. Własność hipoteczna mojej żony.
2. Teściowa tam zamieszkująca przez wiele lat, wyprowadziła się ponad rok temu na wieś ok. 80 km od Gdańska ok. 14 km od najbliższego miasteczka - do swojego syna. Zrobiła to z "własnej woli", jeśli za to uznamy usilną namowę syna.
3. Zabrała ze sobą nie tylko rzeczy osobiste, ale także całe wyposażenie mieszkania.
4. Jej syn na portalu internetowym wystawił na sprzedaż to mieszkanie, do którego nie posiada żadnych praw.
Utrudniają, albo tak nam się wydaje, nasze swobodne dysponowanie tym (od ponad roku) pustym lokalem.
1. Teściowa odmawia wymeldowania się z pobytu stałego.
2. Teściowa odmawia zamknięcia umów o dostawę energii elektrycznej i gazowej.
3. Postępowanie o wymeldowanie z urzędu utknęło, ponieważ formalnie "ponosi koszty" utrzymania lokalu - gaz i prąd.
Elektrownia nie tworzyła problemów i po otrzymaniu dokumentów zobowiązała się do przysłania Umowy na prawowitego właściciela.
Gazownia odmawia. Cytując z pamięci: "Nas nie interesuje, kto jest właścicielem, lecz jedynie z kim mamy podpisaną Umowę". Odmawia podpisania Umowy na rzecz właściciela lokalu. Dopóki strona Umowy płaci, nie podpiszemy Umowy z właścicielem lokalu.
To ma skutki w postępowaniu o wymeldowanie. Urząd gminy twierdzi: jak długo ta osoba "uczestniczy w kosztach utrzymania lokalu" tak długo jej nie wymeldujemy.
Pomimo tej opinii gminy, Urząd Wojewódzki podważył ją i skierował do ponownego rozpatrzenia. Jednak fakt utrzymywania (fikcyjnej - bo gaz w tym lokalu nie jest konsumowany od czasu opuszczenia lokalu) umowy daje możliwość odmowy wymeldowania z urzędu.
Teściowa i jej syn, u którego zamieszkuje, wywierają na nas presję (szantaż?) aby sprzedać to mieszkanie. Mamy im najpierw przekazać "odpowiednią" kwotę a później zdecydują, czy "uwolnią" mieszkanie z tej fikcyjnej "Umowy gazowej" i meldunku.
"Umowa gazowa" pozwala twierdzić, że ta osoba partycypuje w kosztach utrzymania mieszkania. A ten fakt z kolei uniemożliwia jej wymeldowanie, choć oba fakty są fikcyjne.
Proszę o pomoc, co zrobić w tej sytuacji.
1. Mieszkanie własnościowe. Bez obciążeń hipoteki oraz służebności. Własność hipoteczna mojej żony.
2. Teściowa tam zamieszkująca przez wiele lat, wyprowadziła się ponad rok temu na wieś ok. 80 km od Gdańska ok. 14 km od najbliższego miasteczka - do swojego syna. Zrobiła to z "własnej woli", jeśli za to uznamy usilną namowę syna.
3. Zabrała ze sobą nie tylko rzeczy osobiste, ale także całe wyposażenie mieszkania.
4. Jej syn na portalu internetowym wystawił na sprzedaż to mieszkanie, do którego nie posiada żadnych praw.
Utrudniają, albo tak nam się wydaje, nasze swobodne dysponowanie tym (od ponad roku) pustym lokalem.
1. Teściowa odmawia wymeldowania się z pobytu stałego.
2. Teściowa odmawia zamknięcia umów o dostawę energii elektrycznej i gazowej.
3. Postępowanie o wymeldowanie z urzędu utknęło, ponieważ formalnie "ponosi koszty" utrzymania lokalu - gaz i prąd.
Elektrownia nie tworzyła problemów i po otrzymaniu dokumentów zobowiązała się do przysłania Umowy na prawowitego właściciela.
Gazownia odmawia. Cytując z pamięci: "Nas nie interesuje, kto jest właścicielem, lecz jedynie z kim mamy podpisaną Umowę". Odmawia podpisania Umowy na rzecz właściciela lokalu. Dopóki strona Umowy płaci, nie podpiszemy Umowy z właścicielem lokalu.
To ma skutki w postępowaniu o wymeldowanie. Urząd gminy twierdzi: jak długo ta osoba "uczestniczy w kosztach utrzymania lokalu" tak długo jej nie wymeldujemy.
Pomimo tej opinii gminy, Urząd Wojewódzki podważył ją i skierował do ponownego rozpatrzenia. Jednak fakt utrzymywania (fikcyjnej - bo gaz w tym lokalu nie jest konsumowany od czasu opuszczenia lokalu) umowy daje możliwość odmowy wymeldowania z urzędu.
Teściowa i jej syn, u którego zamieszkuje, wywierają na nas presję (szantaż?) aby sprzedać to mieszkanie. Mamy im najpierw przekazać "odpowiednią" kwotę a później zdecydują, czy "uwolnią" mieszkanie z tej fikcyjnej "Umowy gazowej" i meldunku.
"Umowa gazowa" pozwala twierdzić, że ta osoba partycypuje w kosztach utrzymania mieszkania. A ten fakt z kolei uniemożliwia jej wymeldowanie, choć oba fakty są fikcyjne.
Proszę o pomoc, co zrobić w tej sytuacji.