Transportowanie osadzonych

  • Autor wątku Autor wątku marta222
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
kassia1980 napisał:
nie nie musi tylko tak jak w moim przypadku czy Potulice są w MIARĘ możliwosci połozone najblizej miejsca zamieszkania Łodzi???

A kogo Ty pytasz? Widocznie tak jest. Widocznie ma taką podgrupę, że bliżej w czasie, gdy był rozmieszczany się nie dało.
 
to było retoryczne pytanie bardziej mi chodziło o to zeby dziewczynie uswiadomic zeby pisali o ile to cos da póki jeszcze jest czas bo pózniej nawet niewiadomo kiedy wyślą chłopaka w polske i bedzie kłopot
 
No wlasnie Kasiu dziekuje, czyli pisac poki jeszcze jest w Wawie w AŚ?? Bo podobno to i tak pare ms. na rozpatrzenie??
 
tak dokładnie niech wszystko napisze dlaczego tak bardzo zalezy mu na tym zeby został nie ma gwarancji ze zostanie blisko przewieziony albo na miejscu bo sa przeludnienia ale trzeba próbowac-życze powodzenia
 
przetransportowanie - proszę o ppomoc

witam wszystkich, mam pytanie mojego narzeczonego przebywającego w AŚ Gizycko mają przenieść gdzies w Polskę, ma do odbycia 12 m- cy kary pozbawienia wolności. Napisał prośbe o przeniesienie do ZK SDubliny - otrzymał odmowę z tytułu przeludnienia. nie będę mogła go odwiedzać nawet w Białymstoku czy tez Kamińsku (ponoc te kwestie wchodzą w grę), ponieważ nie będzie mnie na to stac. Mam dziecko, uczę się i pracuję, zarabiam niewiele co ma zrobić. Nie wiem jak przetrwamy ten rok bez widzeń, nie wiem jak on to przetrwa, ponieważ jest w bardzo złej formie psychicznej, a ta odmowa go dobiła juz kompletnie, czytałam nieco na forum, ale może pomocna byłaby moja wizyta u samego dyrektora AŚ w Gizycku??? nie wiem, co robić, bo będziemy chcieli się starać o przerwe w karze a brak wpisów na widzenia zapewnie ie wpłynie pozytywnie, pomóżcie. Dziękuje z góry za wszystkie odp.
 
RE: przetransportowanie - proszę o ppomoc

Wizyta u dyrektora AŚ, w który przebywa nie ma sensu. Dyrektor tej jednostki nie odpowiada za zaludnienie jednostki, do której chcielibyście, by skazany był przetransportowany.
Skoro jest przeludnienie, to pojedzie tam, gdzie będzie miejsce. I stamtąd dopiero winien się "dobijać" do jednostki położonej bliżej SWOJEGO miejsca zamieszkania.
 
Jak już gdzies go przewiozą to wcale tak łatwo nie będzie się stamtąd wyrwać, a wiec radziłabym kombinować zanim ruszy w Polskę..
 
Transport

Proszę o pomoc. Mój mąż został przetransportowany z ZK Wojkowice do Strzelce Opolskie nr 1. Teraz mam pytanie co można zrobić żeby wrócił znowu do Wojkowic lub gdzieś w pobliżu. Mamy małe dziecko i nie jestem wstanie jeździć z małym na widzenia do męża gdyż to dość daleko. JA też pracuję więc to nie tak prosto o wolne. W Wojkowicach nie było problemu gdyż mieszkamy bardzo blisko. Moje pytanie to czy ja mogę pisać pismo o ponowny transport męża bliżej miejsca zamieszkania i ewentualnie gdzie takie pismo wysłać? Proszę o pomoc
 
młoda21 napisał:
wiec radziłabym kombinować zanim ruszy w Polskę..

To może jednak poradzisz co kombinować??
Więzienia nie są z gumy. I skoro najważniejsze dla niektórych osadzonych są 3 metry kwadratowe no to niestety nie wszyscy odbywają karę tak blisko jak chcieliby.
 
Forg ja doskonale to rozumiem..
może warto pisac prośby gdzieś bliżej niż tam gdzie chcą go wywieźć.. może akurat się uda.. niech nie piszę tylko tam gdzie chciałby siedzieć ale też tam gdzie będzie w miare blisko.. próbować zawsze warto..

Forg jak ja uwielbiam te twoje zgryźliwe docinki ;d
 
młoda21 napisał:
może warto pisac prośby gdzieś bliżej niż tam gdzie chcą go wywieźć.. może akurat się uda.. niech nie piszę tylko tam gdzie chciałby siedzieć ale też tam gdzie będzie w miare blisko.. próbować zawsze warto..


Jeśli nie ma miejsca w danym ZK, szanse są niemal zerowe. Żaden Dyrektor nie będzie ryzykował pozwami o odszkodowania od pozostałych skazanych z celi, gdyż jednemu z wieźniów nie odpowiada że jest tak daleko od miejsca zamieszkania.

Zwłaszcza że (de facto) prawo zezwala na umieszczanie więźniów praktycznie w każdym miejscu na terenie Polski.
 
Witam, może ktoś mi podpowie bo jestem nowa w tym wszystkim i mało się orientuję...:) Mój M zaczął odbywać karę pozbawienia wolności, trafił do ZK, który znajduje się najbliżej jego miejsca zamieszkania, jednak.... czeka na transport w Polskę i z tego co mówił to jakieś kilkaset km w dal:( Prawdopodobnie nie chcą go tu zatrzymać ze względu na przeludnienie... I proszę powiedzcie mi czy we wniosku o pozostawienie go w stosunkowo bliskiej odległości od miejsca zamieszkania da coś jeśli dopiszę że maksymalnie jego rodzinę stać będzie na dojazd do powiedzmy 60 km. Ponieważ no taka jest prawda... jak już dalej go przewiozą nikt go nie będzie mógł odwiedzać. Czy wtedy przy rozpatrzeniu wniosku będą to brać od uwagę że jak nie może tu zostać to nie te kilkaset km tylko szukać coś mu bliżej będą?
 
elmaaa napisał:
. Czy wtedy przy rozpatrzeniu wniosku będą to brać od uwagę że jak nie może tu zostać to nie te kilkaset km tylko szukać coś mu bliżej będą?

Wtedy będą musieli wysłać te kilkaset kilometrów innego skazanego. I wtedy to rodzina tego innego skazanego będzie musiała dojeżdżać te kilkaset kilometrów.

Generalnie wydaje mi się, że niektóre osoby myślą, ze ulubionym zajęciem SW jest transportowanie osadzonych między jednostkami. A wyjątkową rozkoszą jest zrywanie więzi skazanego z rodziną.
Mamy obecnie takie przepisy i taką sytuację "lokalową", że jednym z rozwiązań jest przenoszenie osadzonych z jednostek przeludnionych do mniej przeludnionych. O obecną sytuację przepisową walczyli między innymi skazani, zatem ...
 
chcialam zapytac jak to jest ze zmiana grupy a wywiezieniem , A pisal prosbe o przewiezieni blizej miejsca zamieszkania, i zjechal na Radom, teraz chca mu otworzyc grupe, z czego zaczynamy sie powaznie zastanawiac czy tego chcemy, bo znow pojawia sie strach ze przeniosa go na drugi koniec polski, jak to sie ma do tej poprzedniej prosby o przeniesienie blizej miejsca zamieszkania, tu zaznaczone bylo konkretnie ze prosi o Radom( gdzie niestety likwiduja polotwarty)
 
ane napisał:
i zjechal na Radom,

Gdzieś była mowa o nieużywaniu grypsery i "mowy więziennej" w dziale więziennictwo (po to, by każdy zrozumiał o czym mowa). To tak na marginesie :-)
Otworzyć grupę?? Ma awansować? To jeśli obecne miejsce odbywania kary nie jest "kompatybilne" z nową podgrupą to jasne, że wyjedzie. Najbliżej, w miarę możliwości, miejsca zamieszkania.
 
przepraszam, chyba bardziej wydawalo mi sie to mowa potoczna niz ta "drugiego zycia", ale przyznaje racje, takie "zboczenie zawodowe "
dziekuje , wydaje mi sie ze powinien o tym porozmawiac z wychowawca, ale pani jest 1,5 miesiaca na zwolnieniu:mad:
Najbliżej, w miarę możliwości, miejsca zamieszkania
czyli tam gdzie beda wolne miejsca, np Gdansk:D
 
Mam takie pytanie ( tylko nie wiem czy w dobrym wątku )
Czy jest jakaś możliwość żeby się dowiedzieć czy osadzony jest na liście do transportu? tzn chodzi mi o to czy w jakiś sposób mogłabym się dowiedzieć czy będzie w tym tygodniu przebywał jeszcze w danym ZK czy zostanie już wywieziony?
 
młoda21 napisał:
Czy jest jakaś możliwość żeby się dowiedzieć czy osadzony jest na liście do transportu?

Tak. Możliwość jest zawsze, ale nie zawsze ta możliwość jest zgodna z obowiązującymi procedurami i przepisami.
Lista osób transportowanych jest "do użytku wewnętrznego" - mówiąc najprościej.
 
Powrót
Góra