Transportowanie osadzonych

  • Autor wątku Autor wątku marta222
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Najbliżej to Jastrzebie ale jak ktoś zauważył były tam 4 miejsca więc podałam przykład Trzebini. To różnica chyba znaczna 340km a 80km?
 
grafryb tak jak forg zauważył, nie widzę sensu dyskusji z Tobą, do czasu, kiedy nie pojmiesz, że nie mógł trafić do innej jednostki, bliżej miejsca zamieszkania i nikt nie zrobił Jemu, Tobie, czy św. Piotrowi na złość. Ten transport jechał do OISW Wrocław i On w nim. a skoro uważasz, że On jest wybrańcem i z tych całych 7 wolnych miejsc akurat On zasłużył na Trzebinię, to cały wyrok upłynie Ci na wylewaniu łez.
 
grafryb napisał:
Może i macie rację ale ciężko się z tym pogodzić:(

ale przecież jeszcze nic straconego,po jakimś czasie może przetransportują go gdzieś bliżej;)
 
Ja wiem, że może się uda ale w środę mieliśmy się zobaczyć na widzeniu:(
W kwietniu (pod koniec) może się starać o warunkowe więc może być tak, że szybciej wyjdzie na wolność niż go przeniosą.
A ja bym chciała tak żeby go np jutro już przewieźli:)
 
Miałam już nie drązyć tego tematu ale czy ktoś mi potrafi wytłumaczyć w jakim celu kilkunastu chłopaków zw śląska pojechało do Zaręby i na dzien dzisiejszy jest tam 102% zaludnienia, natomiast w Nysie, która jest o połowę bliżej jest 98% zaludnienia? Jak dla mnie to po prostu nielogiczne.
 
grafryb napisał:
Miałam już nie drązyć tego tematu ale czy ktoś mi potrafi wytłumaczyć w jakim celu kilkunastu chłopaków zw śląska pojechało do Zaręby i na dzien dzisiejszy jest tam 102% zaludnienia, natomiast w Nysie, która jest o połowę bliżej jest 98% zaludnienia? Jak dla mnie to po prostu nielogiczne.

Już było to tłumaczone niejednokrotnie :o

Widocznie w Nysie nie było wolnych miejsc dla tego typu skazanych lub zaszła inna szczególna okoliczność przewiezienia ich właśnie w to a nie inne miejsce :)
 
Z przymrużeniem oka...

Na początek proponuję złożyć skargę do Centralnego Zarządu Służby Więziennej, że transport do ZK Zaręba panów ze Śląska był czystą złośliwością.
Następnie skarga do Rzecznika Praw Obywatelskich za niewykazanie ludzkich odruchów i wywiezienie panów ze Śląska do ZK we Wrocławiu.
Do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka za oddzielenie Was ogromną odległością, pomimo miejsc bliżej domu.
Do Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Funkcjonariuszy i Pracowników Więziennictwa aby zwrócili uwagę jak ich koledzy się zachowują wobec panów ze Śląska.
Może jeszcze do Prezydenta, żeby przyjrzał się działaniom SW, którzy tylko utrudniają życie osadzonym.
Proponuję jeszcze wynająć najlepszy zespół prawników, który udowodni, że pomimo wyjątkowości tych osadzonych wywieziono ich poza Śląsk :confused:


grafryb a całkiem poważnie, po raz kolejny powtórzę: ten transport widocznie był zasadny i choćbyś nie wiem czego się doszukała, choćbyś nie wiem gdzie pisała, to czasu nie cofniesz. Teraz osadzony może tylko starać się o przeniesienie bliżej miejsca zamieszkania, a z takim podejściem do SW nie zdziałasz nic:!:
 
Ja mam pytanko: jeśli ktoś stara się o przetransportowanie bliżej miejsca zamieszkania ( mój M jest w Nysie a chce do ZK Trzebinia) i ma mieć sprawę w lutym ( w Lublińcu) to niestety nie zostanie przetransportowany z powodu tej sprawy??
 
Z reguły sąd wskazuje jednostkę, w której ma być osadzony, który ma sprawę. To powinna być jednostka, która jest położona najbliżej miejsca prowadzenia czynności procesowych. Zatem nielogiczne byłoby wywożenie skazanego w sytuacji prowadzonych rozpraw.
Od tej reguły są wyjątki, ale ... argument typu "chcę mieć bliżej do rodziny" może być za słaby.
 
Czyli musimy czekać jak sprawa się skończy.Pewnie będzie miał komisję po sprawie.Mam nadzieje, że mimo dodania kolejnych 2 lat będzie miał dalej p2p. I wtedy może się dopiero starać o transport bliżej miejsca zamieszkania.Wszystko jasne.
 
To znów ja drążę temat ale wybaczcie:)
Czy jeżeli mąż stara się o przeniesienie i jego prośba (wraz z moją) została przesłana do zk gdzie chce być umieszczony to jeśli odwiedzę tego dyrektora to coś da?
 
prosba o przeniesienie

mam takie pytanie.. Moj G jutro bedzie mial komisje penitencjarna... a potem pewnie Go gdzies beda transportowac, teraz przebywa w AŚ Kielce (juz ma wyrok 1 rok)...
Bedziemy sie starac o dozor elektroniczny, jednak kwestia jest taka, ze Kieleckie sady maja twarda reke jesli chodzi o obroze... Podobnie jest w ZK pinczow i tarnow ( a te zaklady sa najblizej miejsca zamieszknia mojego G)...
I teraz pytanie: czy nie lepiej byloby, gdyby moj G napisal pismo z prosba o przeniesienie gdzies dalej, np Jasło? Nowa Huta... Tam, gdzie jest wieksze prawdopodobienstwo dostania dozoru elektronicznego... i czy w ogole jest sens pisania tego, jesli juz jutro ma komisje... Prosze o pomoc...:(
 
RE: prosba o przeniesienie

guzik1010 napisał:
I teraz pytanie: czy nie lepiej byloby, gdyby moj G napisal pismo z prosba o przeniesienie gdzies dalej, np Jasło? Nowa Huta...

A Tobie się wydaje, że to koncert życzeń? Skazany nie wybiera sobie "hotelu", w którym odbędzie wyrok. Wniosek o transport trzeba uzasadnić.
 
forg , sluchaj ja wiem, ze to nie jest koncert zyczen i ze kazda prosbe musza rozpatrzyc. rzecz w tym, ze warto probowac, jesli jest taka mozliwosc. uzasadnienie mogloby byc takie, ze najblizsza mu osoba ( czyli ja) przez jakis tam okres bedzie przebywac w danym miescie i ulatwoloby nam to widzenia. ale moje pytanie nie bylo takie, jak to uzasadnic, tylko czy nie lepiej byloby starac sie o dozor elektroniczny w innym miescie, bo w Kielcach jest kicha.
 
guzik1010 napisał:
uzasadnienie mogloby byc takie, ze najblizsza mu osoba ( czyli ja) przez jakis tam okres bedzie przebywac w danym miescie i ulatwoloby nam to widzenia.

Będzie przebywać? A jak się rozmyśli i nie będzie przebywać? To pan skazany napisze następną prośbę? Bardzo mizerne uzasadnienie.
 
forg , wiec jak pan skazany napisze kolejna prosbe to wtedy ewentualnie ją odrzucą ( licze sie z tym)...
poza tym , moje pytanie bylo inne... nie pytalam czym motywowac prosbe o przeniesienie, tylko, czy nie lepiej byloby sie starac o dozor, gdyby byl w innym miescie?
I ponawiam pytanie. A jesli tak to w jakim? Jasło? Krakow?
 
guzik1010 napisał:
forg , wiec jak pan skazany napisze kolejna prosbe to wtedy ewentualnie ją odrzucą ( licze sie z tym)...

I powinien ponieść koszta wcześniejszego transportowania.

guzik1010 napisał:
poza tym , moje pytanie bylo inne... nie pytalam czym motywowac prosbe o przeniesienie, tylko, czy nie lepiej byloby sie starac o dozor, gdyby byl w innym miescie?

A może spojrzysz na to, jak nazywa się wątek w którym zadajesz to pytanie?
Do tego czego oczekujesz? Skąd ktokolwiek w tym kraju może wiedzieć, w jakim mieście będzie lepiej? Chyba jeszcze nie ma skazanego, który zdążyłby "oblecieć" różne miasta i odbywać w nich dozór, by wiedzieć, gdzie jest lepiej.
 
forg, skad moze ktokolwiek wiedziec? np stad, ze sie 'obraca' w danym miescie. Stad moze wiedziec, skad ja wiem, ze w Kielcach jest ciezko dostac dozor. Poza tym , nie ma sensu dalej kontynuowac ta rozmowe, poniewaz i tak odpowiedzi na moje pytanie od Ciebie nie uzyskam.
 
Powrót
Góra