Trochę dziwna sprawa...

  • Autor wątku Autor wątku Tequilla_
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Mogę dać wszystkie załączniki od nowa ,ale same kserokopie jeśli to nie problem, bo dysponuję nimi.
Lepsze to niż nic. Niech by było.

Nigdy nie byłam w takiej sytuacji , nie mam styczności w ogóle z prawem i przepisami w takich sytuacjach.Tyle wiem ile powinnam
W dzisiejszych czasach warto tą wiedzę poszerzyć. Niczym niespotykanym nie są nakazy zapłaty wydawane na adresy których kompletnie nie znamy w sprawach kredytów, których nigdy nie braliśmy.

Tak samo jak ciekawa jestem co komornik odpowie nam, bo póki co już nie odbiera ode mnie telefonów, ani nie odpisała na maila z wnioskiem.
Jakiego maila, jakich telefonów? Ten komornik to anioł jakiś. Wyłącznie poczta, polecone.

Jak to w ogóle teraz będzie wyglądało?
Ta sprawa jest tak nietypowa, że pojęcia nie mam. Jednego jestem pewny - jeśli to nie jest jego kara za brak biletu, to jej nie zapłaci.

Sąd rozpatrzy te dokumenty,coś nam odpisze.
Idealnie dla Was:
1. Przyjmie sprzeciw i wyda zaświadczenie
2. Oddali zażalenie.

Ale równie dobrze może oddalić oba, albo przyjąć zażalenie odrzucając sprzeciw.

Bez względu na treść jaką otrzymany poinformuje on też wierzyciela?
Tak.

Bo w zasadzie to czego oczekujemy od Sądu?
Docelowo oddalenia powództwa w całości.

albo potwierdzi że to taty i płacimy
Z tym płacimy to hola, zaraz! A powód (PKP) udowodnił roszczenie? Na razie nie. To na razie nic nie płacimy. Jak potwierdzi że to taty to wyznaczy rozprawę i dostarczy Ci odpisy dowodów wraz z odpisem pozwu (tak, oni też składali w tylu egzemplarzach, bo powinniście otrzymać). Ty na to odpiszesz, że powód roszczenie sprzedał (bo sprzedał), dowodem klauzula z 2018 oraz umowa cesji o ile ją macie, więc jemu jest nienależne i wnosisz o oddalenie powództwa. Sąd oddali. Do zapłaty 0 złotych. Wtedy to nie "płacimy" tylko wnioskujemy do komornika o umorzenie postępowania i żądamy zwrotu tego, co wyegzekwował. Czyli nie płacimy, tylko oni płacą, a jak nie zapłacą, to... występujesz o klauzulę i do tego samego pana komornika pójdziesz żeby od nich wyegzekwował. O ile będzie co - bo na razie nic nie zajął, to nie ma nic do zwracania.

albo to zmienia i uznajemy że to nie jego dług prawda?
A wtedy też jak wyżej.

Całość pism i kierunku jest taka, żebyście nic nie płacili. Przyszłaś sytuację wyprostować, a jeszcze się okaże, że sprawę wygrasz.
 
No to tak: przygotowałam pełen komplet dokumentów, jak i po kartkach na podmianę:)
Syphar napisał:
Cytat:
Tak samo jak ciekawa jestem co komornik odpowie nam, bo póki co już nie odbiera ode mnie telefonów, ani nie odpisała na maila z wnioskiem.
Jakiego maila, jakich telefonów? Ten komornik to anioł jakiś. Wyłącznie poczta, polecone.
Pani Komornik podczas pierwszej rozmowy powiedziała, żeby jej to przysłać wszystko:czyli te pisma,skan dowodu tożsamości i wniosek o umorzenie mailem, a oryginały dosłać pocztą. Tak też zrobiłam.Nadałam w ten sam dzień co wysłałam maila z tymi wszystkimi dokumentami poleconym za potwierdzeniem odbioru.Od tamtej pory cisza, nawet nie odpisała mi na maila, w którym zapytałam czy to wystarczy aby wstrzymać egzekucję.Wczoraj dostała list,bo jest status że odebrano.
Syphar napisał:
Cytat:
Bez względu na treść jaką otrzymany poinformuje on też wierzyciela?
Tak.
No to się zdziwi,że coś chcemy zdziałać
Syphar napisał:
Z tym płacimy to hola, zaraz! A powód (PKP) udowodnił roszczenie? Na razie nie. To na razie nic nie płacimy. Jak potwierdzi że to taty to wyznaczy rozprawę i dostarczy Ci odpisy dowodów wraz z odpisem pozwu (tak, oni też składali w tylu egzemplarzach, bo powinniście otrzymać). Ty na to odpiszesz, że powód roszczenie sprzedał (bo sprzedał), dowodem klauzula z 2018 oraz umowa cesji o ile ją macie, więc jemu jest nienależne i wnosisz o oddalenie powództwa. Sąd oddali. Do zapłaty 0 złotych. Wtedy to nie "płacimy" tylko wnioskujemy do komornika o umorzenie postępowania i żądamy zwrotu tego, co wyegzekwował. Czyli nie płacimy, tylko oni płacą, a jak nie zapłacą, to... występujesz o klauzulę i do tego samego pana komornika pójdziesz żeby od nich wyegzekwował. O ile będzie co - bo na razie nic nie zajął, to nie ma nic do zwracania.
Tu jest jedna wielka niewiadoma. Jeżeli chodzi o PKP to musiałby mieć chyba jeszcze kopię mandatu tak?i wszystkie dokumenty jakimi posłużył się w pozwie do Sądu o nakaz zapłaty-jeśli dobrze rozumiem. A skoro w Sądzie już nie ma żadnych dowodów i dokumentów w tej sygnaturze, to śmiem myśleć, że PKP też już tego nie ma i sprzedał jedynie jakby sam nakaz zapłaty na podstawie którego nowy wierzyciel dostał klauzulę.Czy nie jest tak?

Bo zobacz....teraz będzie to ciężko bardzo udowodnić mi się wydaje. Jeżeli PKP nawet miałoby kopię mandatu na Jana Kowalskiego z numerem PESEL mojego ojca ale adresem innym to jak udowodni tożsamość osoby, która faktycznie dostała ten mandat?No nie ma jak.

Chyba że byłaby to kopia mandatu mojego ojca nawet na poprawne nazwisko, ale w Sądzie wydając nakaz ktoś się pomylił i poszło w świat....

Ewentualnie biorę jeszcze pod uwagę taką sytuację(dziś mi przyszła w ogóle na myśl), że to mandat taty bo jego PESEL ale nie został spisany z dowodu(bo może go nie miał przy sobie) tylko z innego dokumentu z danymi i ze zdjęciem ale z adresem miejsca swojej pracy.Może kontroler wtedy przekręcił nazwisko, skoro w Sądzie też widnieje Kowalski.A gdyby tak było, to gdyby nie pomyłka w nazwisku wszystkie dokumenty by dostawał.A tak....wszystko się komplikuje,tym bardziej że jakby nie patrzeć to Sądy w naszym mieście wydały nakaz i klauzulę-czyli jakby jednak był ten nasz adres znany od samego początku a jednak...nic nie przychodziło do nas.

No ja sama nie wiem, ja po prostu szukam gdzieś w głowie jakiś rozwiązań i przypuszczalnych wersji, ale minęło tyle lat. Nikt już nie pamięta takich sytuacji nawet.
Tym bardziej, że faktycznie tata miał "przeboje"17 lat temu, no ale tyle lat była cisza i nagle to

"
Całość pism i kierunku jest taka, żebyście nic nie płacili. Przyszłaś sytuację wyprostować, a jeszcze się okaże, że sprawę wygrasz"

No bo mnie chodziło o to, że jeżeli jest to taty to niech ktoś naprostuje nazwisko,zapłacimy dług i wszyscy śpią spokojnie.
JA liczę w ogóle na to, że to się rozwiąże bardzo szybko ,chociażby z powodu braku już dokumentów wszystkich w Sądzie. No chyba że....Nowy wierzyciel dołączył jakieś nowe w roku 2018 na nasze dane z dowodami na tatę-tego kurcze nie sprawdziłam.Chociaż wydaje mi się że cała sprawa rozchodzi się tylko na podstawie tego nakazu.
 
Ostatnia edycja:
Jeżeli chodzi o PKP to musiałby mieć chyba jeszcze kopię mandatu tak?i wszystkie dokumenty jakimi posłużył się w pozwie do Sądu o nakaz zapłaty-jeśli dobrze rozumiem.
PKP sprzedał roszczenie, nie należy im się. Czego by nie przedstawili, Wy przedstawicie klauzulę z 2018. Koniec.

Czy nie jest tak?
To się okaże, czy w ogóle sprzedał tak naprawdę, ale tego właśnie argumentu należy użyć w rozprawie przeciw PKP.

Jeżeli PKP nawet miałoby kopię mandatu na Jana Kowalskiego z numerem PESEL mojego ojca ale adresem innym to jak udowodni tożsamość osoby, która faktycznie dostała ten mandat?
Nie ma jak i nie musi, nie kombinuj. Równie dobrze mógł nie dostać. Opłata dodatkowa wynika z regulaminu - to, że dostaje się druczek czy tam pisemko, to jest dobra wola PKP. Nie musi tego być. I tak nie ma to znaczenia. Sprzedali.

Chyba że byłaby to kopia mandatu mojego ojca nawet na poprawne nazwisko, ale w Sądzie wydając nakaz ktoś się pomylił i poszło w świat....
Bez znaczenia. Bo i tak będzie oddalenie z uwagi na to, że wierzyciel nie jest już wierzycielem. A z dużym prawdopodobieństwem w razie przyjęcia sprzeciwu - cofną powództwo.

.A tak....wszystko się komplikuje,tym bardziej że jakby nie patrzeć to Sądy w naszym mieście wydały nakaz i klauzulę-czyli jakby jednak był ten nasz adres znany od samego początku a jednak...nic nie przychodziło do nas.
Nakaz może wydać dowolny sąd. Mnie się zdarzało pozywać 300 km od miejsca zamieszkania swojego, 400 km od pozwanego. Czemu? Bo szybki sąd. Niektórzy wybierają z kolei np. łatwy sąd. Bo są sądy w Polsce, które nakazy zapłaty wydają na podstawie oświadczenia powoda jako jedynego dowodu (w sensie: oświadczam, że jesteś mi winna 10 tysięcy) i nakaz, egzekucja. A są takie, które przy literówce w pozwie zarządzą tryb zwykły i rozprawę.

No ja sama nie wiem, ja po prostu szukam gdzieś w głowie jakiś rozwiązań i przypuszczalnych wersji, ale minęło tyle lat.
To przestań. Dostaniesz dowody to będziesz wiedzieć.
 
Syphar napisał:
To przestań. Dostaniesz dowody to będziesz wiedzieć.

Czyli w zasadzie co ma być dowodem w tej sprawie teraz?
Jakikolwiek dokument na poprawne imię i nazwisko tak?skoro nie kopia mandatu(pomijając już adres jaki się w nim by znajdował)

Jeszcze mam do Ciebie pytanie.Czy ta treść nie powinna brzmieć inaczej?
oraz zasądzenie na rzecz dłużnika kosztów postępowania zażaleniowego.Dłużnika?nie powinno być tutaj "wierzyciela"?Czy chodzi o to po prostu że ten co wnosi pozew,ten płaci.
 
Ostatnia edycja:
oj, napisałem "na rzecz", możesz zmienić "od" i wtedy sobie wpisać wierzyciela. Kwestia konstrukcji zdania. A co do tego co by to miało być - na 90% okaże się, że nic.
 
No kurcze:D bo 4 raz bym nie szła:D
No ale to może zostać właściwie na rzecz dłużnika tak?bo wtedy oni płaca na naszą rzecz?Pytam, bo ja nie tylko musiałąbym zmieniać dokumenty ale jechać z rana po podpisy do taty:D


a w sprzeciwie to musi być? zwrot kosztów procesu wg. norm przepisanych
 
Ostatnia edycja:
Tak, może zostać. Czy musi - nie, równie dobrze można o to wnieśc później.
 
Nie mamy czasu "na później:)

No nic, uciekam spać bo rano do Sądu muszę o 7 szybko czmychnąć z prośba o podmiankę:) Czyli jak może zostać "na rzecz dłużnika" to tak zostawiam.

Jutro jak wrócę to napiszę czy dałam nowy komplet czy podmieniłam kartki a potem uciekam, bo jutro mam wyjazd na spotkanie.
Spokojnej nocy i dziękuję Tobie bardzo.
 
Witaj, udało mi się zamienić kartki:) no to teraz czekamy.
Proszę podpowiedz mi jeszcze, czy do komornika słać kopię tych pism aby widział co się dzieje?

P.S. zajrzę tutaj ok.14:00
 
Proszę podpowiedz mi jeszcze, czy do komornika słać kopię tych pism aby widział co się dzieje?
Formalnie nie ma takiej potrzeby, komornik i tak widzi że coś jest nie tak.
 
No tak, dziś do mnie dzwonił ktoś z kancelarii z informacją, że wysłali pismo w sprawie potwierdzenia PESEL :) i zanim cokolwiek zrobią to i tak będą się z nami kontaktować czyli np. zamiast zajmować konto i robić procedurę to w najgorszym przypadku zapłacimy i bedziemy potem skarżyć. Z tego co widać to jednak dla komorników liczy się PESEL
 
Nazwisko może być literówką. Wg. gołych przepisów równie dobrze mógłby zająć i tyle. I w żadnym razie nie zrobiłby błędu.

Ale dobrowolnie i tak nie wpłaciłbym nawet złotówki.
 
To nie jest literówka.To po prostu całkowicie inne nazwisko, nie nawiązujące do naszego.
To tak jakbyś miał na nazwisko Czerwiec a dostałbyś komornika na nazwisko Czajnik

Gdyby to była literówka to nie robiłabym "afery"z tego,bo wiadomo każdemu może się zdarzyć.
 
Ostatnia edycja:
No to zażalenie na klauzulę moim zdaniem zostanie uwzględnione, a sprzeciw odrzucony.
 
Dzień dobry,
dostaliśmy odpowiedź z Sądu,pismo sprawia wrażenie jakby było odpowiedzią na zażalenie i nosi tytuł Postanowienie.
Pismo zaczyna się Sąd Rejonowy w xxx przewodniczący xxxx po rozpoznaniu dnia xxxx na posiedzeniu niejawnym sprawy z wniosku: xxxx-dane wierzyciela z udziałem xxxx-te dane błędne co były o nadanie klauzuli wykonalności postanawia:
1.odrzucić zażalenie xxxx-dane mojego taty na postanowienie z dnia 05.07.2018
2.na podstawie 359 &1 kpc uchylić postanowienie z dnia 05.07.2018
3.odrzucić wniosek(może ten sprzeciw??)
4.nakazać zwrot z dochodów skarbu państwa-czyli nie zapłacimy my za to tak?

Sąd zważył:
Zażalenie podlega odrzuceniu, albowiem nie pochodzi od strony postępowania w przedmiocie wniosku o nadanie klauzuli wykonalności ani od innego podmiotu którego mogłoby dotyczyć w rozumeiniu art. 357kpc.
Mając na uwadze wiedzę uzyskaną z pism xxx-dane taty oraz załączników do nich,mimo formalnego odrzucenia ww.zażalenia Sąd zdecydował o uchyleniu wydanego w sprawie postanowienia z dnia 05.07.2018 działając tu na podstawie art 359&1kpc oraz mając na względzie wieloletnie ugruntowane stanowisko orzecznictwa, że postanowienie w przedmiocie nadania klauzuli wykonalności nie jest postanowieniem kończącym postępowanie.
Rozstrzygając pierwotny wniosek Sąd postanowił zaś oddalić go. Sąd miał na względzie treść &5 rozporządz. Ministra Sprawiedliwości z dnia 6 sierpień 2014 w sprawie określenia brzmienia klauzuli wykonalności,zgodnie z którym obowiązku wskazywania w treści klauzuli wykonalności nr PESEL dłużnika nie stosuje się do klauzul wykonalności nadawanych orzeczeniom sądów lub referendarzy sądowych, które wydano w postanowieniach wszczętych przed dniem 7 lipca 2013. Sąd był jednak związany treścią obecnego żądania wierzyciela, który jednoznacznie wprost określił uczestnika postępowania jako xxxx-błędne dane PESELxxx-pesel taty, załączając wystawiony przeciwko tej osobie nakaz zapłaty. Jak zostało zaś ustalone w bazie PESEL -sad(sądu chyba miało być) taka osoba w ogóle nie istnieje. akta sprawy xxxx( to te dotyczące nakazu zapłaty 2001)obecnie są już zniszczone zgodnie z przepisami po okresie ich archiwizowania. Przed wydaniem obecnego postanowienia Sądw oparciu o repertorium za rok 2001 zweryfikował zaś czy w treści nakazu zapłąty z dnia 07.05.2001 nie doszło do pomyłki pisarskiej w nazwisku pozwanego, ustalając, że taka sytuacja nie miała jednak miejsca-żądanie w tamtej sprawie dotyczyło xxx-błędne dane. Z uwagi na nieusuwalny brak zdolności sądowej osoby wskazanej obecnie jako uczestnik postępowania klauzulowego, wniosek należało odrzucić na postawie 199pkt3 w zw.z art 13&2 kpc.

i co teraz?:)
uchylone postanowienie dotyczące cesji wierzytelności i nadania klauzuli oznacza że sąd to unieważnił tak?
 
Ostatnia edycja:
Nikt tu żadnej cesji nie uchylił. Nikt tez nic nie unieważnił, uchylono klauzulę nadaną na Kowalskiego, ale to nie dotyczy Ojca.

A Twój ojciec nie jest i nigdy nie był dłużnikiem tej wierzytelności i tyle. Pismo pokazać komornikowi, już dla spokoju można od razu dać mu wniosek o umorzenie postępowania egzekucyjnego, tylko nie do końca wiem po co, skoro też powinien umorzyć z urzędu a wniosek odrzucić.

Fajny sąd, ktoś się pochylił a nie odrzucił "nie jesteś dłużnikiem to nie Twoja sprawa - odrzucono".


W przedmiocie sprzeciwu sąd się nie wypowiedział. Ale skończy się na jego odrzuceniu z uwagi na to, że to nie Ojciec jest dłużnikiem, tylko Kowalski. I dlatego radziłem od początku nie sam sprzeciw, ale także żalić klauzulę.
 
To super.Czyli w zasadzie mamy dowód ,że dług nie dotyczy ojca.
W poniedziałek zadzwonię do komornika z tą informacją.

Dziękuję Tobie za wszelką pomoc. Wiem,że miałeś chwilami ze mną ciężko:)Bardzo się cieszę, że zdecydowała się na te pisma do Sądu.
JEśli coś jeszcze dostaniemy za pisma to dam znać, chociaż mam nadzieję, że to zakończy ten spór.
Ciekawe co zrobi wierzyciel, bo przecież na pewno dostanie to samo pismo prawda:) ?
 
Bardzo się cieszę, że zdecydowała się na te pisma do Sądu.
Fakt, sam sprzeciw to byłoby stanowczo za mało.

JEśli coś jeszcze dostaniemy za pisma to dam znać, chociaż mam nadzieję, że to zakończy ten spór.
Dostaniesz na pewno informację o odrzuceniu sprzeciwu - skoro nie dotyczy to konsekwentnie nie dotyczy.


Ciekawe co zrobi wierzyciel, bo przecież na pewno dostanie to samo pismo prawda ?
Jak znam życie to wrzuci w koszty i zapomni.
 
Dzień dobry:)
No więc sprawa ma się tak chwilowo, że wierzyciel nadesłał wezwanie do zapłaty z informacją, że sprawę prowadzi komornik xxx i dał numer telefonu do niezwłocznego kontaktu. Wraz z informacją, że jak zaległość zostanie zapłacona to oni wstrzymają egzekucję. Termin zapłaty na wczoraj.Pismo przyszło dziś.
Oczywiście w piśmie jest informacja, że komornik poszukuje właśnie kont, ruchomości i nieruchomości do zajęcia i taka właściwie groźba, że w asyście policji wejdzie zająć rzeczy nawet pod nieobecność mieszkańców.Pismo datowane jest na dzień przed dniem wydania uchylenia przez Sąd.

JEśli chodzi o komornika, to nadal nie otrzymaliśmy żadnego pisma odpowiadającego na nasze pismo skierowane do niego. Uważam, że całą robotę wykonałam właściwie za komornika, a on nadal nic nam nie odpowiada.
Gdyby nie te pisma wierzyciela, nie wiedzielibyśmy że wierzyciel się jednak nie poddaje i walczy....
Dziś nie udało mi się skontaktować z komornikiem. Być może uda się jutro.Zobaczymy, ale wolałabym jednak aby coś odpisała nam na piśmie a nie przez telefon.
 
No więc sprawa ma się tak chwilowo, że wierzyciel nadesłał wezwanie do zapłaty z informacją, że sprawę prowadzi komornik xxx i dał numer telefonu do niezwłocznego kontaktu. Wraz z informacją, że jak zaległość zostanie zapłacona to oni wstrzymają egzekucję. Termin zapłaty na wczoraj.Pismo przyszło dziś.
Dobre! Oni zawsze mi poprawiają humor. Rozpałka na zimę się przyda.

Gdyby nie te pisma wierzyciela, nie wiedzielibyśmy że wierzyciel się jednak nie poddaje i walczy....
Nie walczy, wysyła makulaturę. Oni tak robią nawet jak już jest po oddaleniu powództwa i nie ma żadnego długu. Zresztą żadnego ojciec nie ma.

Zobaczymy, ale wolałabym jednak aby coś odpisała nam na piśmie a nie przez telefon.
Tylko, że właśnie udowodniłaś, że Ojciec nie jest stroną tego postępowania - a skoro tak, to nie dostanie żadnej informacji, bo komornik nie ma podstaw mu jej wysłać.
 
Powrót
Góra