Ultimo\Przedawnienie.

  • Autor wątku Autor wątku Amidalo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Należy dodać również,że bez nakazu zapłaty lepiej nie wchodzić w dyskusje z firmą windykacyjną,nie wpłacać żadnych pieniędzy i nie podpisywać żadnej ugody. Może to być uznane za przerwanie biegu przedawnienia.Warto się zapoznać przypadki przerwania biegu określa art. 123 kc. (kazda czynność przed sądem, wszczęcie egzekucji itd. - przeczyta.
 
Drodzy koledzy i koleżanki musicie zrozumieć pewne kwestie.

Korespondencja z niektórymi FW wbrew Waszym domniemaniom jest uzasadniona i racjonalna.

Warto FW przedstawić w sposób czytelny swoje stanowisko w sprawie.
Szczególnie jeśli roszczenia są wątpliwe, źle policzone, czy po prostu to nie dłużnik jest stroną (co nie rzadko się zdarzało jeszcze kiedyś). Warto też wskazywać adres do zamieszkania, jeśli się zmienił, tak aby listy z sądu nie szły gdzieś w pole. Czy też warto prostować adres, jeśli widać w listach wysyłanych od FW literówki.

Mam bardzo, bardzo obszerne doświadczenia w tym temacie i wierzcie mi, że w sytuacjach, gdy wątpliwości jest więcej, niż potoczne przedawnienie, FW często odstępują od dalszej windykacji.

Trzeba tylko przedstawić racjonalne argumenty, a nie jak sobie pisze kolega jerry23 wulgaryzmy w stylu olać, obsikać, wsadzić sobie gdzieś itp.

Natomiast nie praktykuję wpłat należności do czasu, aż FW przedstaiw klientowi wykaz należności oraz dokumenty źródłowe, no chyba że klient rzeczywiście jest pewien słuszności należności.

Tylko wszelkie pisma trzeba umieć formułować.
 
rafal_26 a mógłbyś służyć swoją wiedzą i pokazać nam tutaj wzór takiego dobrze sformowanego pisma abyśmy w przyszłości jeśli zajdzie konieczność mogli z niego skorzystać?
 
zdanie rafała jest ok, ale wobec konieczności wyrobienia planów strzyżenia baranów coraz częściej argumenty przytaczane w rozmowach są i tak lekcewazone, na zasadzie "a nuż sie baran zmęczy i go ostrzyżemy"
 
Są tematy przyklejone o FW i trudno pisać uniwersalne pisma.

Uniwersalne może być tylko to.

Wzywam FW (nazwa) do okazania kseropkopii poświadczonej za zgodność z orginałem dokumentów żródłowych zobowiązania (umowy, faktur, umowy, wykazu i sosobu obliczenia należności bankowej, sposobu zarachowania dotychczasowych wpłat).

W braku przedłożenia niniejszych dokumentów uchylam się od spełnienia nieistniejącego zobowiązania, gdyż wyciąg z ksiąg funduszu, czy umowa cesji wierzytelności nie jest sama w sobie dowodem wystarczającym na zasądzenie przez sąd żądanej przez Was kwoty.

W związku z powyższym każdorazowe pismo, czy telefon będę traktował jako nękanie, a sprawę kierował do właściwych organów zajmujących się ściganiem przestępstwo oraz nieuczciwych wierzycieli (polcja, prokuratura, UOKiK). W przyadku gdy Wasza praktyka będzie się nasilać wystąpię do sądu o ochronę dóbr osobistych w tym o zaprzestanie dalszego nękania, zadośćuczynienie oraz nakazanie przeproszenia w sposób adekwatny do naruszenia (wpis do bik, czy umieszczenie w giełdzie wierzytelności).

Jeśli jest zobowiązanie przedawnione, to wskazujemy.

Dodatkowo podnoszę, iż nieniejsze zobowiązanie, nawet jeśli istnieje (a to kwestionuję), to i tak jest przedawnione. W przypadku dalszych naruszeń wystąpię do sądu o ustalenie, że dochodzone przez Was zobowiązanie uległo przedawnieniu.

Czy to skutkuje??

Z mojej praktyki wynika, że w wielu przypadkach skutki występują.

Najczęściej kończą się telefony i pisma, czasem przychodzą dokumenty źródłowe itp.

FW nie są kompletnymi idiotami...
 
Dziękuję rafal_26.

rafal_26 napisał:
Wzywam FW (nazwa) do okazania kseropkopii poświadczonej za zgodność z orginałem dokumentów żródłowych zobowiązania (umowy, faktur, umowy, wykazu i sosobu obliczenia należności bankowej, sposobu zarachowania dotychczasowych wpłat).
W braku przedłożenia niniejszych dokumentów uchylam się od spełnienia nieistniejącego zobowiązania, gdyż wyciąg z ksiąg funduszu, czy umowa cesji wierzytelności nie jest sama w sobie dowodem wystarczającym na zasądzenie przez sąd żądanej przez Was kwoty.
Czy w razie jak pozwany(dłużnik) wezwie FW o okazanie kserokopii tych dokumentów o których piszesz to czy FW jak się zwróci do wierzyciela pierwszego o te dokumenty mogą je uzyskać te dokumenty z starą datą potwierdzenia za zgodnością z oryginałem na rzekome potwierdzenie,że te dokumenty są w ich posiadaniu w dniu nadania pisma do dłużnika???? Co jeśli FW przedstawi te dokumenty o których piszesz? Wtedy pisać do FW,że dług uległ przedawnieniu i jest bezzasadny.
 
Ostatnia edycja:
rafal_26 napisał:
Dodatkowo podnoszę, iż nieniejsze zobowiązanie, nawet jeśli istnieje (a to kwestionuję), to i tak jest przedawnione. W przypadku dalszych naruszeń wystąpię do sądu o ustalenie, że dochodzone przez Was zobowiązanie uległo przedawnieniu.
Przepraszam skupiłam się na tych dokumentach co jeśli wykażą. Dziękuję.
 
a ja jednak odradzam pisanie listów z prośbami o przedstawienie kwitów. dlaczego? ano dlatego, że odsłaniamy część swoich kart pokazując że jesteśmy twardą sztuką. w razie sprawy sądowej może się okazac, że brak udowodnienia istnienia roszczenia będzie jedyną bronią, a tymczasem FW wiedząc że ma do czynienia z opornym baranem, ten opór z góry złamie?
 
jerry23:

Niestety widać, że doświadczenia nie masz.

Są FW, które nie mają i nie miały dokumentów i nigdy ich nie zdobędą bo one już nie istnieją albo w ogóle nie istniały.

Są rzetelne FW, które przysyłają dokumenty i wyliczenia.

Nie można zakładać, że należy "olać, osikać, czy mieć w d..". Wszystko jest dla ludzi.

Bywają różne okoliczności i znam kilka FW, które rzetelnie działają na rynku, jak się do nich napisze, że przedawniona, to nawet informaują o odstąpieniu od dalszej windykacji itp.

Wszystko trzeba robić z umiarem to taka rada dla Ciebie kolego, bo widzę że się udzielasz i starasz się pisać wielu ludziom, a pewnie i kolejne tysiące to przeczytają. Miej to na uwadze.
 
Witam. Zadzwoniła dziś do mnie przedstawicielka firmy Ultimo, w sprawie długu z lutego 2004 roku. Moja mama nie zgadzała się na żadne ugody, ale jutro zadzwoni do mnie jeszcze raz. Co im mówić? Jak się zachować? Żadnego nakazu zapłaty nie otrzymałem.
 
Ostatnia edycja:
Robilee napisał:
Zawsze jak nie wiesz jak się zachować, na wszelki wypadek zachowaj się przyzwoicie.

Dziękuje za pomoc, ale wiedziałem o tym wcześniej...
U mnie sprawa jest odmienna. Moja mama po śledztwie powiedziała że się zastanowi nad zgodą, ale nie powiedziała TAK. Ta pani przez telefon podawała kwotę rat, moja mama jakby negocjowała z nią, ale powiedziała że się zastanowi. Jeśli ktoś może mi pomóc, bardzo prosże tu albo na PW, albo nawet telefonicznie, jestem zdesperowany
 
adson43 napisał:
Moja mama nie zgadzała się na żadne ugody, ale jutro zadzwoni do mnie jeszcze raz. Co im mówić?
Zapewne o Providenta chodzi? Sprawa przedawniona. Mama zatem niech powie że z uwagi na art 117 §2 kc nie życzy sobie więcej takich telefonów, dalsza rozmowa nie ma sensu i do widzenia :)
I pozostaje odbierać wszystkie polecone, by w razie pozwu z sądu wnieść odpowiednie pismo z zarzutami.
 
adson43 napisał:
Jeśli ktoś może mi pomóc
Jakiej pomocy chcesz? Jak rozmawiać z Ultimo? Grzecznie. Nic przecież od tej rozmowy nie zależy. Nie ma też znaczenia, czy mama powiedziała "tak", czy np. "dziabąk". Jeśli dług jest przedawniony, a data wskazuje, że jest, to będziesz miał możliwość uchylić się od spłaty, podnosząc zarzut przedawnienia. Na to jednak przyjdzie czas, gdy dojdzie do procesu sądowego o zapłatę.
 
Nawet jeśli mama "negocjowała" kwotę rat na które się nie godziła, tylko powiedziała że się zastanowi
 
Czyli ma szanse moja mama na wygrzebanie się z tego? Aha , i żadnego nakazu zapłaty nigdy nie dostałem
 
Czekać na nakaz z sądu. Oczywiście go odebrać. W ciągu 14 dni odpowiedzieć na ten nakaz. Jak go dostaniesz, to napisz. A póki co w ogóle z nikim nie musicie rozmawiać.
 
Nie dzwonić tam, nawet tak jak napisał marian.pazdzioch żeby zadzwonić i powiedzieć to co napisał, powołać się, i powiedzieć do widzenia?
 
Powrót
Góra