Ultimo.....Witam pomoze ktos uzyskac odpowiedz?

  • Autor wątku Autor wątku OnPoRade
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Scscsc napisał:
o oczywistą pomyłkę pisarską, tylko o świadomą, dokonaną przez bank operację polegającą na przewalutowaniu kredytu i związaną z tym samowolną zmianą numeru umowy
Pytanie zasadnicze. Bank sprzedał wierzytelność wynikającą z umowy o innej treści (postanowieniach stron), niż Ty podpisałeś, czy postanowienia umowy były identyczne, a różnił się tylko numerek? W pierwszym przypadku, bank sprzedał obecnemu wierzycielowi śmieć, w drugim zaś, chodzi jedynie o nieistotny szczegół (pomyłkę), który w żaden sposób nie wpływa na obowiązki stron umowy kredytowej. Dla Ciebie to i tak mało ważne, skoro roszczenie jest przedawnione.
 
Witam ,
sprawa z roku 2002 bylam podobno zyrantem i od trzech miesiecy neka mnie Ultimo...najgorsze to to, ze nie przypominam sobie abym cos podpisywala...
 
Przyznac musze, ze zadzwonilam do Firmy Ultimo, oni mi sprawe przedstawili i przeslali na dodatek kopie umowy....i co widze, ze to moj podpis....mam dpoiero 40 i zupelnie na dzien dzisiejszy stracilam glowe, poniewaz absolutnie nawet przez mgle nie widze niczego i kiedy mogla bym cos podpisac. To byl kredyt dewizowy w CH Fr. i do tego gwarancja czekiem ktory podobmo na mnie ciazy. Ale tego mi nie przyslali ...wiec pytanie kto go ma i podobno czek ciagnie sie przez cale zycie....wiec.... W 2002 roku bylam juz z mezem w separacji i nie mialam z nim zadnego kontaktu...MOGL JAKOS PODROBIC PODPIS?????? Ma ktos doswiadczenie????Pozdrawiam Alexandra
 
zyje uczciwie, pracuje, nie mam zadnych kredytow, dlugow i mozna by bylo powiedziec lepiej byc nie moze ...i cos takiego spada jak grom ....
 
A data wymagalności? Obstawiam przedawnienie, podobnie jak Robilee
 
Powrót
Góra