upadłe polisy

  • Autor wątku Autor wątku kaczor8999
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
ja podobnie nie zamierzam płacić i nie obawiam się windykatora
za drzwiami w domu mam bardzo groźnego psa więc niech windykator próbuje to wypuszczę tego psa ale czy windykator zdąży dobiec do furtki....wątpię:D
 
:) też mam dużego psa :) mam nadzieje ze w tym wątku wypowie się więcej ludzi bo trzeba się jakoś wspierać i wymieniać informacjami.
 
Jak ja dostałam pierwsze pismo to w tym samym czasie jeszcze dwóch kolegów którzy razem ze mną odchodzili z ing a potem to już lawinowo poszło i ludzie do mnie dzwonili co robić? Mówiłam, że ja nie płacę bo nie ma formalnych podstaw do zapłaty. Wiem że jedna z osób miała się poradzić radcy prawnego. Spróbuję się jutro z nią skontaktować i jak coś będę wiedziała to napiszę.
 
Hmm, jeśli chodzi o fakturę to rzeczywiście tak jest na zdrowy rozum... ja zapłaciłem podatek i kto mi go teraz zwróci jeśli nie mam faktury korygującej, więc za co mam płacić.
Ile minęło czasu między wezwaniami do ciebie "agisa"
Najlepiej było by się udać do kogoś, jakieś radcy prawnego który na swoim doświadczeniu w podobnych sprawach i przestudiowaniu umów coś by na ten temat orzekł.
 
ja dzis udalam sie do radcy prawnego z ta sprawa ,z tym pismem i moge tylko was pocieszyc... Nie maja szans nic wyegzekwowac... Ale na forum niestety nie bede oszczególach pytac co by nie ujwniac za bardzo tym chorym firmom czego sie dowiedzialam :)
Moze niech kazdy z Was sie uda i dowie osobiscie tak bedzie lepeiej ,ale powiem krotko nie ma sie czego bac i stresowac!!!!
 
moncik napisał:
Nie maja szans nic wyegzekwowac...

Skoro tak, to zastanawia mnie, co takiego ta firma chce osiągnąć? Chyba nie liczy, że ludzie pokroju agentów ubezpieczeniowych, którzy w końcu są ludzmi rozgarniętymi, bez zastanowienia zapłącą wezwania.
 
do mnie pisma co miesiąc przychodziły tak mniej więcej jak ich zablokowałam i nie mogą do mnie się dodzwonić to już tylko listy piszą dlatego przestałam się przejmować
niestety nie udało mi się skontaktować z koleżanką ale widzę że ktoś już tutaj podał informacje od radcy prawnego te najważniejsze dla nas
 
Ja bym nie był takim optymistą. Spokojnie, najważniejsze czy jest podstawa czy nie, do roszczeń ??? To na pewno wynika z naszych umów jakie podpisaliśmy a także umowy kończącej współpracę bo takowa też była, przynajmniej ja podpisywałem "coś" przy odejściu więc trzeba by sprawdzić obydwa dokumenty do tego KK i KC i jakiś radca który ma o tym pojęcie. I chyba radził bym każdemu dogłębnie zbadać tą sprawę, bo dziś jest jak się nam wydaje bezpodstawne i śmieszne wezwanie od jakiejś firmy a za parę mc przyjdzie wyrok z sądu od ING i komornik, wtedy nie będzie tak optymistycznie.
Myślę że można by też wymienić spostrzeżenia, czy ewentualne informacje od adwokata nie tylko na forum ale także w wiadomościach prywatnych, tak by mieć ewentualne rozwiązanie z różnych niezależnych źródeł
 
AHM napisał:
Myślę że można by też wymienić spostrzeżenia, czy ewentualne informacje od adwokata nie tylko na forum ale także w wiadomościach prywatnych, tak by mieć ewentualne rozwiązanie z różnych niezależnych źródeł


Dokładnie jak są jakieś konkrety to lepiej na priv...
Ja dalej uważam że to jakiś krętactwo ponieważ ta rozpiska upadłych polis jest nielogiczna i nie zgadza się z moimi fakturami.
 
WItam kolegów i koleżanki. Własnie w ramach zbiorowej akcji wczoraj otrzymałem wezwanie do zwrotu pieniędzy za upadłe polisy w okresie gdy już nie pracowałem w ING. Przeczytałem wszystkie wątki. WSpółprace rozwiązałame w kwietniu 2010.

Napiszczie na priv jak to wygląda od strony prawnej, czy jest podstawa prawna czy nie do żądania pieniędzy za okres gdy nas nie było w ING.

Pozdrawiam i z góry dziekuję za podzielenie się.
 
Chciałabym się dowiedzieć czy takie zapisy w umowie są zgodne z prawem:

"Zasady rozliczania prowizji
1. Przedstawiciel otrzymuje prowizję początkową „z góry” w związku z wystawieniem polisy, niezależnie od
częstotliwości opłacania składek przez Ubezpieczającego. Prowizja ta jest wypłacana zaliczkowo
z wyjątkiem jej bezzwrotnej części, jaką jest prowizja za pośredniczenie przy zawarciu umowy.
2. W przypadku zaprzestania opłacania składek przez Ubezpieczającego w ciągu pierwszego roku
polisowego, lub rozwiązania umowy ubezpieczenia w trakcie pierwszego roku polisowego, wypłacone
wynagrodzenie za utrzymanie umowy podlega w całości zwrotowi. W przypadku odstąpienia od umowy
ubezpieczenia przez Ubezpieczającego, umowę ubezpieczenia uważa się za niezawartą, a wypłacona
prowizja początkowa w całości podlega zwrotowi.
3. Jeżeli Ubezpieczający opłaca składki w cyklu miesięcznym i choć w części opłacił składkę za drugi rok
polisowy licząc od daty rozpoczęcia odpowiedzialności, to za każdy miesiąc drugiego roku polisowego, za
który opłacono składkę w pełnej wysokości, wynagrodzenie za utrzymanie umowy staje się bezzwrotne
w 1/12 części tego wynagrodzenia. Zasada ta ma zastosowanie również w przypadku zaprzestania
opłacania składek regularnych z uwagi na rozwiązanie umowy ubezpieczenia w trakcie drugiego roku
polisowego.
4. Jeżeli składka jest opłacana w cyklu kwartalnym lub półrocznym w trakcie drugiego roku polisowego, tyle
dwunastych części zaliczkowo wypłaconego wynagrodzenia za utrzymanie umowy staje się bezzwrotne,
za ile dwunastych części roku (miesięcy) składka drugoroczna została opłacona przez Klienta w pełnej
wysokości. Zasada ta ma zastosowanie również w przypadku zaprzestania opłacania składek regularnych
z uwagi na rozwiązanie umowy ubezpieczenia w trakcie drugiego roku polisowego."

Chodzi mi o żądanie zwrotu niemalże całej prowizji w przypadku gdy polisa była opłacana tylko (a raczej aż) przez 12 miesięcy.
 
Przede wszystkim podała Pani zbyt mało informacji. Z fragmentu umowy wynika, że jest kilka rodzajów prowizji (początkowa, bezzwrotna, za utrzymanie umowy), ale nie wynika z tego jak ta prowizja jest ustalana, jakie ma znaczenie itp.
Poza tym interpretacja fragmentu umowy, bez znajomości całej umowy, to jak chodzenie w ciemności.
Co do zasady może budzić wątpliwości zapis, że agent traci całość prowizj w przypadku zaprzestania opłacania składek w pierwszym roku. Jednak chodzi tu tylko prawdopodobnie o prowizję za utrzymanie umowy, a inne części prowizji nie podlegają zwrotowi - w takim wypadku zapis ten mógłby być uznany za zgodny z prawem.

Myślę, że analiza zapisów tej umowy powinna odbyć się także z uwzględnieniem konkretnych przypadków niewykonania umowy ubezpieczenia, gdyż w niektórych z nich zapisy umowy agencyjnej mogą okazać się ok, a w innych niedopuszczalne.

Po raz kolejny proponuję udanie się z tym do prawnika. W ramach forum, na podstawie szczątkowych informacji przez Państwa udzielanych, żaden rozsądny prawnik nie podejmie się oceny tej umowy i Państwa sytuacji.
Sytuacja każdego z Państwa może różnić się diametralnie.
 
Proszę o odpowiedź na następujące pytanie:

- z każdej polisy wypłacana jest prowizja na zasadzie faktury. To oznacza, że od każdej zarobionej prowizji płacimy podatek dochodowy.

- w przypadku gdy przestajemy pracować, a upadnie polisa którą zawarliśmy, ING żąda od nas zwrotu prowizji ale na zasadzie przelewu dla nich na konto

A przecież My zapłaciliśmy podatek od otrzymanej prowizji orz ta kwota została zaksięgowana w naszej firmie.

Więc zwrot ewentualnej prowizji po okresie zatrudnienia powinien wg mnie odbyć się w sposób formalny:
- ING wystawia fakturę a ja ją opłacam wliczając sobie ją w koszty albo pomniejszając sobie przychód do opodatkowania.

ING jednak chce odzyskać prowizję bez fakturowo, a więc odzyskać także to, co zapłaciliśmy fiskusowi oraz nie dając nam szansy na zaksięgowanie ewentualnego zwrotu prowizji z upadłych polis.

Czy to jest legalne, to co robi ING? Czy może od nas żądać zwrotu prowizji bez faktury, abyśmy mogli sobie zaksięgować tę wypłatę ING?
 
Tak jak pisałem i wcześniej i kilka innych osób musimy się z tym wybrać do prawnika każdy z osobna, i wymienić się informacjami na forum lub prywatnie dla porównania. Z mojej analizy umowy, wprawdzie pobieżnej, wynika że jak najbardziej podstawa do roszczenia jest bo niestety tak nie korzystanie dla przedstawicieli jest ona skonstruowana. Nie wiem tylko czy mają tu zastosowanie jakieś paragrafy KC i KK na Naszą korzyść.
Pozostaje fakt podatku który odprowadziliśmy i faktury korygującej, która powinna być.
Co do firmy windykacyjnej na chwilę obecną nie wile nam może zrobić, oprócz wysyłania listów i telefonów, bo ten rzekomy "dług" nie jest Ich tylko ING i nie jest zasądzony przez sąd. Inna sprawa że jak będzie zasądzony to już nie przyjdzie firma tylko komornik.
 
AHM napisał:
Inna sprawa że jak będzie zasądzony to już nie przyjdzie firma tylko komornik.

Dziwne że niektórzy dostali pierwsze pismo ok. cztery miesiące temu i dalej sprawa do sądu nie poszła...
 
Jaki znów komornik? Od nakazu sądowego możesz sie odwolac masz na to 2 tyg i sad zamyka sprawę cytuję oczywiscie slowa prawnika...

mnóstwo moich znajomych dostalo w ostatnim akurat tygodniu pisma a rozwiazanie umowy z ING rozni sie w czasie ,nie wszyscy rezygnowali z pracy w jednym dniu ..Nagle jakas akcja ,a noz zlapiemy jelenia i odzyskamy kase ...To jest jakas farsa !!! My idziemy z tym do Sądu zbiorowo w świętokrzykim...i nie tylko ,bo z programem Uwaga juz zalatwia kolega ,trzeba jak najszybciej sprawę nagłośnic w mediach !
 
Witam wszystkich.

Ja również otrzymałem podobne wezwanie do zapłaty z ECS 5.09.2011. Współpracę z tą złodziejską instytucją zakończyłem w VI 2010. Pracowałem na stanowisku kierownika zespołu. Jak będę po rozmowie z adwokatem to dam znać, chociaż moja sytuacja jest trochę inna bo ja otrzymywałem nadprowizję z prowizji przedstawicieli mojego zespołu. Jak odszedłem z firmy to w kolejnych miesiącach reszta moich ludzi również. W oddziale nie radzili sobie z przypisywaniem nowych agentów do polis po agentach którzy odeszli! Polisy przez kilka miesięcy nie były serwisowane więc nic dziwnego że klienci przestali płacić - sprawdźcie i to!
Ponadto firma windykacyjna musi przedstawić pełnomocnictwo w konkretnej sprawie wystawione przez ING, jeśli tego nie zrobi nie jest stroną w naszej sprawie. Pozdrawiam!
 
Firma ECS nie odkupiła "długu" tylko ma go ściągnąć więc prawnie nie ma możliwości, wyciągnąć tych pieniędzy od nas w formie ściągnięcia z konta itp. Na drogę sądową może wystąpić obecnie tylko ING. Tak jak pisałem wcześniej, jest to akcja zbiorowa i może mieć na celu albo ściągnięcie tego co się da od tak zwanych jeleni, albo może być wstępem do dalszych działań prawnych.
Jeśli do kilku mc nie uda się odzyskać sumy, ING wystąpi do sądu, wyrok może zostać zasądzony zaocznie od którego oczywiście przysługuje odwołanie, ale przecież może być normalna rozprawa... fakt jest jeden jak bardzo nas to irytuję i denerwuje niestety umowy nie są skonstruowane na naszą korzyść, a zasądzony wyrok ląduje u komornika przecież to oczywiste.
Firma ESC nie zajęła by się windykacją takich roszczeń jeśli nie było by do tego podstaw pewnych, więc nie bagatelizujmy tego.
 
Ahm
nie moze sprawa odbyc sie zaocznie ja bylam u prawnika,,," nie bagatelizujmy" to zrób coś, a nie czekaj az inni zrobia i tylko siejesz panikę ...
 
Powrót
Góra