upadłe polisy

  • Autor wątku Autor wątku kaczor8999
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Dokładnie, współpraca byłą między firmami, czyli ING a także przedstawicielem którym musiał założyć jednoosobową działalność gospodarczą. Wynagrodzenie na podstawie faktury. W umowie jest napisane że przez pierwsze 12mc gdy polisa upadnie mamy oddać całość prowizji a przez kolejny 12mc część procentową coraz mniejszą im bliżej 24mc. Więc reasumując jesteśmy odpowiedzialni za nią przez 2 lata finansowo. Tylko skoro w naszym przypadku jest 3 lata na przedawnienie to jak się to ma do tych 2 lat z umowy. Wydaje mi się też że ważna jest data rozwiązania współpracy, bo to ona wyznacza termin
 
Genaralnie termin przedawnienia liczy się od dnia wymagalności świadczenia, czyli od momentu w którym jest się zobowiązanym do spełnienia tego świadczenia.
Czy umowa określa w jakim terminie od momentu "upadku" polisy agent jest zobowiązany oddać prowizję?

Wiązałbym początek biegu przedawnienia z datą upadku polisy, ewentualnie najwcześniejszym mozliwym terminem, w którym ING mogło po upadku polisy wezwać do zapłaty.
 
Generalnie sprawa nadaje się do mediów. Myślę, że dziennikarze bardzo chętnie:evil: pociągną sprawę. Pozdrawiam
 
a czy firma windykacyjna w takim przypadku ma obowiązek przesłać pełnomocnictwo na tym etapie sprawy. Wcześniej nie kontaktował się z nami ING, i nagle takie wezwanie od zewnętrznej firmy, w którym jest tylko napisane iż działają na mocy pełnomocnictwa ?!
 
Witam,
mam taki sam poblem od dzis-tzn. Dzis otrzymalam wezewanie do zaplaty za niby upale polisy.
Juz 1,5 roku mija jak odeszlam z ing,zamknelam dzialalnosc i wyjechalam z kraju a dzis przyszlo mi wezwanie do zaplaty...
Nie wiem co robic czy je ignorowac czy pojsc do prawnika przy najblizej wizycie w kraju...
Zaznaczam ze nie maialam zadnego wyplywu na moj prtfel klientow po odejsciu z ing i nie bylabym fizycznie w stanie ich "upilnowac" dlatego mysle o walce z firma windykacyjna ale prosze doradzcie czy jest sens jak to widzicie?
Czy ktos juz dluzej ignorowal wezewanie do zaplty czy ktos poniosl juz jakies tego konsekwenccje???
Prosze o odpowiedz???
 
AHM napisał:
a czy firma windykacyjna w takim przypadku ma obowiązek przesłać pełnomocnictwo na tym etapie sprawy. Wcześniej nie kontaktował się z nami ING, i nagle takie wezwanie od zewnętrznej firmy, w którym jest tylko napisane iż działają na mocy pełnomocnictwa ?!

Nie ma obowiązku.
 
xxxing napisał:
Witam,

Nie wiem co robic czy je ignorowac czy pojsc do prawnika przy najblizej wizycie w kraju...

Prosze o odpowiedz???

Skoro nie wie Pani co robić, to doradzam iść do prawnika.
 
to rzeczywiście jakaś nagonka, ja też otrzymałam takie wezwanie z ECS , myślę że jakiś dobry prawnik obaliłby te dziwne umowy które podpisywaliśmy, przecież to jest fizycznie niemożliwe abyśmy po rozwiązaniu umowy odpowiadali za naszych klientów a właściwie za to czy opłacają swoje polisy czy nie. to jakiś absurd, rzeczywiście jak ktoś miałby wejście to warto byłoby iść z tym do jakiejś Uwagi czy tego typu programu, włodarze z firmy ING chyba trochę się przeliczyli , może własnie to my złapiemy byka za rogi i zrobimy na nich nagonkę i nagłośnimy sprawę. Raczej nie byłaby to dla ING jakaś pozytywna reklama a chyba ta firma dba o prestiż przynajmniej mnie się tak wydawało. Myślę że trzeba by było to jakoś zrobić zbiorowo-w grupie siła, inaczej w sądzie przegramy.
Z mojego regionu ktoś podobno był u prawnika i ponoć rzeczywiście z umowy wynika że prowizja jest do zwrotu i pewnie tym też się kieruje ta firma ECS ale tu chyba trzeba powalczyć o udowodnienie że taki zapis był niesłuszny, nie możliwy do spełnienia po zakończeniu współpracy. Ja dostałam list dwa dni temu i wyznaczyli mi miesiąc na zwrot ,nie współpracuję z tą firmą rok a działalność mam w ogóle zawieszoną. niech ktoś się wypowie kto dostał wcześniej wezwanie i nie zapłacił, jakie kroki dalej robi ta firma? dzwonią? nachodzą?
 
i jeszcze jedno- to pismo z ECS to rzeczywiście jakieś podejrzane , każdy mógłby je sobie wydrukować w domu, nie ma pewności co to za konto podają , ja właściwie mogłabym przypuszczać że to jakieś oszustwo. a to całe zestawienie zobowiązania to w ogóle śmieszne-jakieś nr polis bez nazwisk, kwoty nie wiadomo skąd wzięte, ja osobiście nawet nie mam jak sprawdzić skąd oni wzięli to wyliczenie, przecież mogli tam wypisać co im się tylko podoba
 
Witam, w dniu dzisiejszym mnie również "zaszczycono" wezwaniem do zapłaty.
Tylko w moim przypadku wezwanie wystawiło samo ING Usługi Finansowe, a najlepsze w tym wszystkim jest to, że ja umowę o współpracę rozwiązałam w lipcu 2007, z tego , co wiem, w tym czasie lawinowo w moim oddziale, a zwłaszcza unicie, i klienci po odchodzących agentach nie byli w ogóle obsługiwani...ja mam tylko 3 takie polisy w zestawieniu, a terminy, do których polisy były opłacone, to 2007 i 2008 rok, najpoźniejsza była opłacona do 10.2008.
Według mnie sprawa już jest przedawniona, ale na wszelki wypadek udam się do prawnika...ale widzę, że nagonka i szukanie jelenia jest na bardzo dużą skalę...masakra....

dajcie znać co myślicie o tych terminach...pozdrawiam
 
Witam,
Chce uspokoić wszystkich tych którym od momentu rozwiązania umowy minęły 3 lata. Znam osoby którym już anulowano rzekomy "dług" wobec pomarańczowej firmy. W umowach o współprace które mieliście jest zapis, że firma może ubiegać się o zwrot nadpłaconej prowizji odnośnie polis które nie ukończyły 2 roku, ale nie zapisała terminu do jakiego może się o ten zwrot ubiegać. Krotko mówiąc jeśli nie ma takiego zapisu w umowie to ma zastosowanie kodeks cywilny który jasno i wyraźnie stwierdza:
Art. 118.
Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata.
Wystarczy wysłać im to w formie listu, maila itp. a rzekomy dług powinien zostać anulowany.

Jednak co do osób, którym nie minął ten okres starajcie się to maksymalnie wydłużyć, z tego co się orientuję list polecony nie zamyka okresu przedawnienia więc mogą pisać i pisać... Proponuję pójście do prawnika, jest wiele instytucji, które udzielają porad prawnych za darmo

Osobą które ściga firma E... windykacyjna osobiście radzę nie odpowiadać na żadne listy i telefony, nie próbujcie nawet się z nimi dogadywać, wszelkie próby rozłożenia należności na raty mówienie że nie macie teraz pieniędzy itd. jest w świetle prawa przyznaniem się do rzekomego długu i prędzej czy później ktoś z Was to ściągnie.

To jest oczywiście moje prywatne zdanie, każdy z Was zrobi to według własnego uznania.

Pozdrawiam
Były pracownik...
 
To i tak nie zmienia faktu, że tym którym nie upłynął termin przedawnienie problem nie zniknie. Ja dostałem pismo że mogę sobie rozłożyć na raty i to na ile chce bez odsetek tak by kwota była spłacona. Oczywiście muszę najpierw popisać przyznanie się do długo co będzie równoznaczne z przejściem na łaskę firmy E.. Poza przedawnieniem ( tym którym przysługuje ), nie bardzo można coś zrobić z tą umową z której wynika przecież że mogą się od nas domagać zwrotu. Można chować głowę w piasek i nie podejmować żadnych czynności pozostać bierny na kontakt ze strony E.. ale czy to jest rozwiązanie.

PROSZĘ TEŻ OSOBY KTÓRE PIERWSZY RAZ WYPOWIADAJĄ SIĘ W TYM TEMACIE BY DOKŁADNIE PRZEŚLEDZIŁY WSZYSTKIE NAPISANE JUŻ POSTY, BO CIĄGLE KRĘCIMY SIĘ W KÓŁKO I NOWE OSOBY ZADAJĄ TE SAME PYTANIE NA KTÓRE ODPOWIEDŹ JUŻ BYŁA UDZIELONA PRZEZ INNYCH.
 
Moi Drodzy, sama jestem w podobnej sytuacji.
wysłałam list do ING i nie otrzymałam odpowiedzi - i nie dlatego, że nie odpowiedzieli - ale zmienili ADRES!!!!!
ING mieści się teraz na ul. Topiel 12 w Warszawie!
Akurat, gdy zrobili nagonkę zmienili adres... ciekawe...
 
Witam,
i jak jakoś rozwiązała się sprawa? Nikt już nic nie pisze...?? A wezwania przychodzą nadal... Czy odbyła się jakaś rozprawa sądowa? Dziękuję za odpowiedź.
 
moncik napisał:
Jaki znów komornik? Od nakazu sądowego możesz sie odwolac masz na to 2 tyg i sad zamyka sprawę cytuję oczywiscie slowa prawnika...

mnóstwo moich znajomych dostalo w ostatnim akurat tygodniu pisma a rozwiazanie umowy z ING rozni sie w czasie ,nie wszyscy rezygnowali z pracy w jednym dniu ..Nagle jakas akcja ,a noz zlapiemy jelenia i odzyskamy kase ...To jest jakas farsa !!! My idziemy z tym do Sądu zbiorowo w świętokrzykim...i nie tylko ,bo z programem Uwaga juz zalatwia kolega ,trzeba jak najszybciej sprawę nagłośnic w mediach !

Jakieś efekty? Coś się zadziało?
 
Witam
współpracowałam z ING 3 lata do 06/2010 i też otrzymałam wezwanie tak jak moi kolerzy i kolerzanki z lubuskiego. Chętnie przyłączę się do grupy świętokrzyskiej.
 
Cieszę się, że ktoś z lubuskiego się odezwał - pewnie się znałysmy. Napisz na e-mail.
 
XI 2011 otrzymałam wezwanie przedsądowe a wczesniej VII. 2011 wezwanie do zapłaty i IX.2011 wezwanie do zapłaty z propozycją spłaty długu i czekam co dalej..bo tez mam wiele wątpliwości co do tej firmy / dolny śląsk
 
Witam serdecznie,

ja również w październiku otrzymałam wezwanie do zapłaty.
Mój prawnik również powołał się na przytaczany wcześniej na forum art. 118 k.c.- czyli przedawnienie zobowiązań z tyt. prowadzenia dział. gosp. po 3 latach (wypowiedziałam umowę w VIII 2008- pracowałam poniżej roku, więc obowiązywał mnie miesięczny okres wypowiedzenia do 14.09.2008, więc moje rzekome i ewentualne zobowiązania względem "pomarańczowej firmy" przedawniły się z dn. 14.09.2011, a pismo wysłali 25.10.2011 r.).

Abstrahując od tego art. k.c. osobom, które interesuje okres krótszy niż 3 lata- ale powyżej 2 lat od rozwiązania umowy, bo wydaje się, że tylko one mają możliwość odmówić zapłaty rzekomego długu względem tej firmy, proponuję poszukać w Waszych umowach o współpracy (myślę, że są identyczne) paragr. 11 pkt. 8, w którym jasno jest napisane, że "zgodnie z zwartą umową zaliczkowo wypłacone wynagrodzenia za utrzymanie umów ubezpieczenia staną się w pełni bezzwrotne [...] po 24 miesiącach od dnia rozwiązania lub wygaśnięcia umowy o współpracy".

Pozdrawiam i życzę wszystkim powodzenia w tej słusznej sprawie :)
 
iziab napisał:
Abstrahując od tego art. k.c. osobom, które interesuje okres krótszy niż 3 lata- ale powyżej 2 lat od rozwiązania umowy, bo wydaje się, że tylko one mają możliwość odmówić zapłaty rzekomego długu względem tej firmy, proponuję poszukać w Waszych umowach o współpracy (myślę, że są identyczne) paragr. 11 pkt. 8, w którym jasno jest napisane, że "zgodnie z zwartą umową zaliczkowo wypłacone wynagrodzenia za utrzymanie umów ubezpieczenia staną się w pełni bezzwrotne [...] po 24 miesiącach od dnia rozwiązania lub wygaśnięcia umowy o współpracy".

poniżej pełny zapis tego punktu:

Umowa o Współpracy


punkt: Wynagrodzenie Przedstawiciela (str. 3)

11

8. Z dniem rozwiązania umowy bez zachowania terminów wypowiedzenia lub jej wygaśnięcia, Spółka ma prawo do zatrymania niewypłaconych lub wstrzymanych Przedstawicielowi wynagrodzeń, prowizji lub premii jako zabezpieczenie roszczeń na wypadek zaktualizowania się obowiązku zwrotu przez Przedstawiciela zaliczkowo wypłaconych wynagrodzeń za utrzymanie umów ubezpieczenia. Jednakże w przypadku rozwiązania umowy na skutek upływu okresu wypowiedzenia lub w drodze porozumienia stron, prawo do zatrzymania przez Spółkę wynagrodzeń prowizji lub premii, o których mowa w zdaniu poprzedzającym powstaje z początkiem miesiąca następującego po miesiącu, w którym nastąpiło rozwiązanie umowy. Zatrzymana kwota, pomniejszona o wynagrodzenia za utrzymanie umów ubezpieczenia, jakie Przedstawiciel zobowiązany jest zwrócić Spółce zgodnie z zasadami wynikającymi z niniejszej umowy wraz z załącznikami, zostanie zwrócona Przedstawicielowi na jego żądanie wraz z odsetkami ustalonymi przez Spółkę w oparciu o wskaźnik wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych podanych przez Główny Urząd Statystyczny wtedy, gdy zgodnie z zawartą umową zaliczkowo wypłacone wynagrodzenia za utrzymanie umów ubezpieczenia staną się w pełni bezzwrotne, czyli po 24 miesiącach od dnia rozwiązania lub wygaśnięcia umowy o współpracy.


Powtarza się zapis w załącznikach dotyczących wynagrodzenia za poszczególne produkty:

np. w takiej lub podobnej treści.

"Prowizja początkowa lub jej część, do zwrotu której Przedstawiciel jest zobowiązany z uwagi na postanowienia punktów wcześniejszych, zostanie potrącona z należnych Przedstawicielowi bieżących lub przyszłych wynagrodzeń i premii, niezależnie od tytułu ich naliczenia i wypłaty, a w przypadku niemożności dokonania potrąceń w trakcie obowiązywania niniejszej umowy, również po jej rozwiązaniu lub wygaśnięciu, Przedstawiciel zobowiązuje się dokonać zwrotu należności przelewem, w wysokości i na rachunek bankowy wskazany przez Spółkę, w ciągu 2 tygodni licząc od dnia otrzymania pisemnego wezwania."

Zgodnie z tymi zapisami ING jak najbardziej ma prawo ubiegać się o zwrot prowizji ale jeśli prawidłowo to zinterpretowałem to przez 24 miesiące od daty rozwiązania umowy o współpracy. Nie ma też mowy o udziale firmy trzeciej na tym etapie. Zapis mówi wyraźnie o Spółce czyli ING.

Dostałem pismo od wymienionej wyżej firmy w październiku a w grudniu mijają 24 miesiące od rozwiązania umowy z ING. Czekać?
Czy ktoś był z umową z takimi zapisami na konsultacji u prawnika i może się wypowiedzieć.
 
Powrót
Góra