upadłe polisy

  • Autor wątku Autor wątku kaczor8999
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Proponuję zadzwonić i poradzic się u Rzecznika Praw Obywatelskich. Zresztą pismo do KNF nie zaszkodzi niech się przydadzą i sprawdzą zasadność jak i moralność takich działań. Zresztą potrzebna jest też inicjatywa aby takie firmy nie mogły się ogłaszać iż poszukują pracowników bo to kłamstwo moim zdaniem i należy przestrzec innych przed taką firmą wystarczy poszukać w necie opinie o pracodawcach i do roboty.
Zastanawiam się czy z tego nie wynika że ta firma zwyczajnie idzie na dno, zagrali za ostro na gieładch dostali pomoc (w Holandii) trzeba się rozliczyć jakoś się dzielą i coś kręcą ale to wydaje sie być bardzo realne że za chwile ogłoszą upadłość w końcu jest kryzys a te raporty to wiadomo jak to działa papier przyjmnie wszystko a dobry ksiegowy to prawdziwy iluzjonista..
 
Ostatnia edycja:
Witam wszystkich. Jak każdy z tu obecnych dostałem pismo z E... Podzwoniłem tu i tam(fundacja osób pokrzywdzonych przez ING, prawnicy, byli koledzy ING, dyrektor ING i wiele innych) i powiem wam jak się sprawa ma u mnie:
1. Mój prawnik polecił mi napisać krótkie pismo w którym domagam się od ING faktury korygujące i że ja do żadnego długu się nie przyznaję. Odpowiedzi nie otrzymałem.
2. ... żeby nie wchodzić w żadne dyskusję z wierzycielem i osobami od nich. Mało tego jeżeli będą nachalni mamy zamiar postraszyć ich sprawą w sądzie:)... oczywiście broń Boże nie przyznawać się do długu.
3. Mam kolegę który miał dług do zapłacenia.... założyli mu sprawę (oczywiście nie ING bo oni nie wystąpią o żaden dług i nie wystawią żadnej faktury, podobno sprzedali ten dług E... tj 100zł długu za 3zł!!!!!!!!!!) ale nie o zwrot zadłużenia tylko sprawę ugodową!!!!
Reszta na priv.
5. NIE PŁACIĆ ANI GROSZA!
Ps. Strasznie urytuję Mnie ta sprawa i zachowanie ING. Ja nie robiłem żadnej lewizny. Mam zamiar powalczyć i nagłośnić sprawę.
 
Faktura korygująca ma zostać wystawiona po zwrocie kwoty roszczenia, tak usłyszałem w słuchawce od Pani z E... Oni na pisma nie odpowiadają chyba że dotyczą przyznania się do winy, w innych kwestiach się nie tłumaczą. Od samego początku czy pismach które przysyłają czy rozmowie którą przeprowadziłem informują że są pełnomocnikiem ING w tej sprawie, więc rzekomy dług nie jest ich własnością a mają go jedynie ściągnąć ?!
Hmm więc jednak występują na drogę sądową.
 
Witam wszystkich.
Z tego co się orientuję to rachunki/faktury wystawialiśmy MY agenci a ING je tylko drukowało... Podpisywaliśmy pełnomocnictwo do wystawiania tych faktur. Po ustaniu współpracy pełnomocnictwo wygasło, dlatego też fakturę korygującą musimy wystawić MY. ING jest w tym wypadku stroną, która tą fakturę korygującą otrzymuje.

pozdrawiam
 
i co o tym myślicie.... robią nagonkę na skale całej Polski.

WLKP
 
Zastanawia Mnie jedno dlaczego to nie ING występuje o zwrot pieniędzy tylko od razu zgłasza( sprzedaje dług) wszystkich byłych agentów do firmy windykacyjnej. Czyżby się czegoś bali (skarbówka, brak racji, długie rozprawy sądowe)?
 
Witam
ING nagle zaczął hurtowo pociągać byłych przedstawicieli ( bo agentami nie byliśmy przecież ) do odpowiedzialności gdyż do 2013 r musi sprzedać biznes ubezpieczeniowy zgodnie z wymogami holendrów - w zamian za pomoc w momencie kryzysu.
Wśród polis które upadły należy znaleźć taką, która upadła bo nie była serwisowana przez naszego "następcę" czyli agenta , który przejął po nas "portfel". Na właśnie taką polisę należy się powołać w związku z roszczeniami firmy- zarzucić brak należytej staranności w opiece nad klientem
Swoją drogą jest nas sporo , może czas pomyśleć o sporze zbiorowym lub innym nagłośnieniu sprawy? ING zaatakował uderzając w plecy i cudzymi rękami - pewnie przestraszyłby się ogromnej grupy wychodzącej otwarcie do walki z firmą zmuszającą nas do samozatrudnienia ?
 
jestem pewna,że jakiś program w tym typie chętnie poruszyłby taki temat. Drugą sprawą jest to ,że wielu "przedstawicieli" przejmujących nasze polisy pracowało tak , by starą polisę zamknąć ( bo im się obsługa po prostu nie opłacała) a sprzedać im coś nowego , nie informując klienta nawet ile traci na tym procederze. Jak widzimy po tej dyskusji jest nas ogromna ilość, sądzę, że jeśli się skrzykniemy jesteśmy w stanie poważnie zaszkodzić firmie w Polsce.
 
Cały czas zapominacie o umowie którą podpisaliśmy, jest tam jasno napisane że w takim przypadku ING należy się zwrot prowizji. Byłem u dwóch prawników i każdy powiedział to samo, podstawa prawna jest jak najbardziej a umowa jest bardzo niekorzystnie sformułowana dla przedstawicieli, zresztą ING obecnie ma zupełnie inny system prowizyjny. Mnie się to też nie podoba, nie pracowałem na szkodę firmy, jak każdy ponosiłem koszty z działalnością i obsługą klientów, nie ukradłem tych pieniędzy, ale zgodziłem się na takie warunki wynagrodzenia i tyle.
 
AHM napisał:
Ciężko tu z PW mnie jakoś nikt nie odpisał. Ja po pierwszych wstępnych rozmowach z prawnikiem zostałem poinformowany że jak najbardziej jest podstawa do roszczeń ze strony ING. Nie mniej jednak za kilka dni po głębszej analizie będę miał już 100% pewność. Swoimi kanałami dopowiedziałem się że specyfikacja polis którą otrzymałem w wezwaniu też jest poprawna i nazwiska się zgadzają. Oczywiście nie miałem wpływu na upadające polisy ale to według umowy z ING nie ma znaczenia. Wiem też że jeśli osoba która "przyzna" się do długu i rozłoży go na raty bądź opłaci od razu otrzyma od ING fakturę korygującą.

jakis czas temu (9stycznia)dostalam sms z firmy ecs z informacja ze wyslano mi list polecony w zwiazku z firma ing i jesli go nie otrzymalam mam sie skontaktowac z takim i takim nr - no i zadzwonilam nie wiedzac o co chodzi. dowiedzialam sie ze niby miesiac wczesniej wyslano mi list polecony, ale nigdy on do mnie nie doszedl a pracownicy tejze firmy nie zechcieli mi nawet podac jego numeru nadania zebym mogla sprawdzic czy jest u mnie na poczcie.zreszta to jest niewazne... wazne jest natomiast to ze list niby wyslany 14 grudnia dnia wymagal ode mnie spalty do 13 stycznia. powiedziano mi ze ten list zawieral specyfikacje ale juz drugi raz mi jej nie wysla, ze nastepnym razem tylko kwote do zaplaty mi wysla, ewentualnie moge dostac specyfikacje na email. koniec koncow zgodzilam sie. nastepnie otrzymalam niby list z 14 grudnia na email oraz dolaczona specyfikacje - tylko nr polis i kwoty. oczywiscie nic mi to nie dawalo. poinformowalam ecs ze musze spr w ing nr polis z nazwiskami dawnych klientow, i to firma ecs sama mi po kilku dniach dostarczyla - takze na email, ponownie wzywajac do zaplaty. ja jednak i tak powiedzialam im ze dopoki nie dostane listu poleconego od nich to dla mnie papiery wysylane na email nie sa wazne.

zastanawia mnie jednak inna rzecz - zaprzestalam wspolprace z ing z koncem listopada 2010 - tak wiec teoretycznie wydaje mi sie ze ponosze odpowiedzialnosc za upadek moich polis do 11.2012 (o ile nie osiagnely one 2lat wczesniej). na specyfikacji (od 11.2010 do 11.2011)widnieja tylko prowizje odnowieniowe z wybranych miesiecy oraz wszystkie prowizje za upadle polisy. skoro odnowieniowki zmniejszaja nasz dlug wobec ing to dlaczego na specyfikacji nie widnieja wszystkie odnowieniowki ktore powinnam otrzymac a tylko wybrane? dodam tylko ze pracowalam w ing niecale 2 lata i nie jest to duza kwota jaka jestem dluzna, ale gdyby doliczyli wszystkie odnowieniowki ktore powinnam otrzymac w okresie 11.2010 - 11-2011 oraz doliczyli okres 12.2011 - 11.2012 to by sie pewnie okazalo ze to ing jest mi winien pieniadze.

czy firma ecs ma prawo domagac sie pieniedzy jesli nie minal jeszcze caly okres, w ktorym jeszcze jestem "odpowiedzialna" za zwrot zaliczek?
 
A dlaczego oni nie moga wysłać szczegółowych danych pocztą tradycyjną? Ja nie przyjmuje od nich żadncych e-maili. Wszelkie pisma chcę sobie życzę pocztą tradycyjną, ale oni nie przesyłają ich tradycyjną:
- pełnomocnictwa z ING
- nazwisk klientów których polisy upadły, przesyłają tylko numery polis. Skąd ja mam wiedzieć, że te numery polis to moi klienci?

Postępowanie ECS jest dosyć dziwne. Skoro działają legalnie, to dlaczego chcą unikać pism tradycyjnych na rzecz e-maili?
 
bo chca wyludzic kase .... wkurza mnie to juz
 
z większości naszej pracy ING nadal czerpie korzyści - zakładane przeze mnie TFI nadal są opłacane, ubezpieczenia grupowe - nadal również działają. Polisy , OFE, też. W ogólnym rozrachunku jednak ich nie ma - dlaczego?
 
poldek41 napisał:
- pełnomocnictwa z ING
- nazwisk klientów których polisy upadły, przesyłają tylko numery polis. Skąd ja mam wiedzieć, że te numery polis to moi klienci?

Kolejny raz proszę by nowe osoby przeczytały cały wątek wszystkie strony, obracamy się ciągle wokół tych samych pytań.
- nie muszą okazywać pełnomocnictwa przy korespondencji pocztowej... jest też o tym mowa w innych tematach związanych z windykacją.
- jest ochrona danych osobowych i nie uzyskasz od nich takich informacji jak imię i nazwisko chyba że podczas rozprawy sądowej.

Przy podpisaniu przyznania się do długu, możesz żądać by było napisane że kwota całkowicie zaspokaja roszczenia ING względem ciebie. Jeśli odpowiesz na wezwanie i dobrowolnie wpłacisz kwotę, to nigdzie nie jest napisane i powiedziane że za kilka miesięcy otrzymasz nowe wezwanie które wynika z kolejnych upadłych polis.

Co do emaili mnie nigdy firma E.. nie wysłała ani jednego emaila więc jest to dla mnie nowość. Co do poczty polskiej, wystarczy że odbierzemy jeden list polecony i już firma ma dowód że nawiązała z nami korespondencję, resztę listów jest wysyłanych zwykłą pocztą.

Co do faktury, to najpierw musi nastąpić zwrot kwoty lub podpisanie przyznania się do zobowiązania. Co do fizycznej strony kto ją ma wystawić nie pamiętam jak mówił mi prawnik, ale chyba tak jak już ktoś pisał wyżej, nasze pełnomocnictwo do wystawiania takowych dla firmy ING jest już nie ważne. W tej kwestii nie chce jednoznacznie stwierdzić jak jest do końca.
 
Ostatnia edycja:
Witam,

mnie zastanawia jedna rzecz. Na jakiej zasadzie ING przekazuje moje dane osobowe do firmy windykacyjnej. Czy jest to zgodne z ustawą o ochronie danych osobowych i kolejna kwestia ktoś pisał, że kiedy poprosił o nazwiska klientów dostał je z ECS. Czy to jest zgodne z prawem, że firma ECS weszła w posiadanie danych niczego nie świadomych klientów ING ? W swojej umowie znalazłem tylko coś takiego:

...Przedstawiciel oświadcza, iż wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez Spółkę i osoby działające na jej rzecz....

Jako osoby rozumiem osoby fizyczne a nie firmy typu ECS. Poza tym przekazanie tych danych powoduje szarganie mojego dobrego imienia i klientów w jakimś sensie też. Czy ktoś się może wypowiedzieć w tej kwestii ?

PS. Odchodząc z ING napisałem informację o tym, że proszę o systematyczne informowanie mnie o zaległościach na moich polisach, oczywiście nic takiego nie nastąpiło tylko dane zostały przekazane odrazu do ECS.
 
Wydaje mi się, że firma E... nie poda zestawienie rzekomych upadłych polis po nazwiskach, bo po prostu takowej wiedzy nie posiada. ING najprawdopodobniej przekazało firmie windykacyjnej zestawianie które my otrzymaliśmy i na tej podstawie domaga się od nas zwrotu, wyłącznie z numerami polis. Nawet gdyby E... posiadało szczegółowe zestawienie, o co prosiłem ich pisemnie, nie przekaże ich ze względu na ochronę danych osobowych.

Co do ochrony twoich danych, to idąc tym tokiem rozumowania w Polsce nie działał by żadna firma windykacyjna bo żaden wierzyciel nie mógł by podać danych swojego dłużnika, pomijawszy fakt czy taki delikwent rzeczywiście jest dłużny jakąś kwotę czy nie.
 
Mnie kiedyś poinformowali, że wystąpią do ING po dane moich klientów. Tylko oczywiście mogą je przesłać mail'em i pełnomocnictwo też. Pytanie czy dać im mail ?
 
czemu nie, zresztą możesz założyć skrzynkę oddzielną na jakim kolwiek portalu służącą ci tylko do korespondencji z E.. Wątpię by ci to przesłali mnie na list polecony za potwierdzeniem odbioru nie odpowiedzieli a poprosiłem o to samo.
 
Powrót
Góra