Vectra

  • Autor wątku Autor wątku Agatka3151
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
damian xxx napisał:
Nie ma takiej umowy którą nie można by wypowiedzieć .
Bierzesz udział w jakimś konkursie na wymyślenie najbardziej głupiego zdania w historii forum? Chyba właśnie wygrałeś.
 
Proszę wkleić taką umowę którą nie można wypowiedzieć , ja takiej jak żyje nie widziałem.
 
Proszę wkleić taką umowę , lub zamilknąć .
Autor postu otrzymał odpowiedź, temat do zamknięcia.
 
@damian xxx, nie brnij. Przestudiuj trochę kc i dowiedz się coś o umowach. Zwłaszcza tych na czas określony...
 
Proszę wkleić taką umowę , której nie można wypowiedzieć.
Jestem pewien swoich racji , na własnym przykładzie (telewizja kablowa) po zmianie adresu nie była dostępna TK (brak instalacji) po wysłaniu pisma z wypowiedzeniem umowy , nie poskutkowało , sprawa zakończyła się w Sądzie , gdzie wygrałem (Sąd nakazał zapłacić trzy faktury , okres wypowiedzenia) wyrok, nie wywiązanie się z warunków umowy przez TK , brak usługi .
Wygrałem i tyle , nie będę opisywał całości moich argumentów.
Pozdrawiam .
 
Napisałeś że jak żyjesz takiej umowy której nie można wypowiedzieć nie widziałeś. Toteż zostałeś poinformowany że są takie umowy i to wcale tak rzadko się nie zdarza. Do zmiany przepisów KP były to na przykład wszystkie umowy o pracę na czas określony w których nie zawarto możliwości jej wypowiedzenia. Można taką umowę rozwiązać w inny sposób, ale nie za wypowiedzeniem. W prawie cywilnym istnieje zasada pacta sunt servanda, nie opisana wprawdzie wprost w kc, ale znajdująca swe odzwierciedlenie chociażby w art. 354 i 355. Zatem są takie umowy których nie można wypowiedzieć.
 
Mowa jest o umowach świadczenia usług typu , kablówka telefonia , internet.
Do @Robilee czy chodziło ci o twoją odpowiedź ?
Zapewne jednak nie zrobią tego.
Więc pytam , dlaczego ?
 
damian xxx napisał:
ie wywiązanie się z warunków umowy przez TK , brak usługi .
Sam przeżyłeś i nic nie zrozumiałeś. Czym innym jest brak możliwości wypowiedzenia umowy, gdy z samej jej treści ten zakaz wynika, czym innym natomiast jest rozwiązanie umowy z winy strony (brak należytego świadczenia).
Gdybyś więc napisał, że każdą umowę można rozwiązać, gdy druga strona ze swojej winy nie spełnia świadczenia, to nie byłoby dyskusji.
Dla zrozumienia, czasem można nawet zabić człowieka (obrona konieczna, wyższa konieczność). Jednak nawet Ty nie pokusiłbyś się o zdanie typu "Każdego można zabić".
damian xxx napisał:
czy chodziło ci o twoją odpowiedź ?
Zapewne jednak nie zrobią tego.
Po pierwsze, chodziło o odpowiedź, że należy spłacić, gdyż z umowy wynika ten obowiązek. Po drugie, stwierdziłem, że jak będą wpłaty po 100 zł miesięcznie, to zapewne wierzyciel nie skieruje sprawy do sądu, bo po co? Zanim sąd wyda nakaz zapłaty, potem klauzulę, to należność już będzie prawie całkowicie spłacona. Tu chodzi o kilkaset złotych.
 
Autorka postu nie napisała czy umowa wygasła czy nie , nie wiemy jakie były kwoty m-czne za usługę (kilka m-cy , i jest 600zł.) jeśli nie wygasła , to wpłacając po 100zł. dług zamiast maleć może rosnąć, więc dlaczego nie mieli by tego np. sprzedać i wrzucić w koszty (strata) na co mieli by czekać i generować wyższe straty (obsługa , windykacja też kosztuje)
Co do jednego to muszę się zgodzić , chodziło mi o rozwiązanie umowy.
Dajmy spokój temu tematowi , bo autorkę już nie interesują odpowiedzi.
Pozdrawiam i miłego wieczoru życzę.
 
Po co ciągniecie ten wątek. Autorka przyszła przestraszona że bedzie miec problemy , jak usłyszała że nic jej nie zrobia jak bedzie wpłacać to sobie poszła i tyle.
 
damian xxx napisał:
Dajmy spokój temu tematowi
Pełna zgoda. Również pozdrawiam. Trzymaj się i pamiętaj, że w prawie bardzo istotna jest ścisłość wyrażeń (podobne sformułowania mogą znaczyć zupełnie coś innego).
 
Witam. CO do wypowiedzenia, to jak dzwoniłam w zeszłym roku, że chcę wypowiedzieć umowę, to mi Pani powiedziala ze mogę, ale zostanie naliczona kara w wysokości całego abonamentu, do końca umowy i wtedy musiałabym zapłacić te 1500 zł, ktore wtedy bylo taka kwota... .
 
Umowę teraz wypowiedziałam, oczywiście...bo się kończy 1.09, ale mam zaległe 600 zł do spłaty, już stwierdziłam, że się z nimi użerać nie będę i im zapłacę od razu te 6 stów i tyle. Jeszcze dostałam od nich pismo, że mam zwrócić sprzęt, co jest dziwne, bo miał być mój po całej umowie, więc wtf ? W końcu za niego było doliczone do comiesięcznego rachunku... .
 
Powrót
Góra