Warunkowe przedterminowe zwolnienie

  • Autor wątku Autor wątku doniu818
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
moniura1980 napisał:
a jeszcze jedno pytanko,ile sie czeka na taka wokande?

A to różnie - zależy od ,,przepustowości" sądu.
Np. Mój partner nabył praw do wpz w maju, a wokande miał wyznaczoną na koniec sierpnia.
 
Mógł pisać o WPZ będąc na wolności.
 
moniura1980 napisał:
Tak w ogóle to nie poszedł by siedziec tylko wniosek o uchylenie zawiasów złożyła kuratorka sądowa,mówiąc mu,że jest zdemoralizowany bo mieszka w nieciekawej dzielnicy,a on i tak od pół roku mieszka u mnie,miał pracę za granicą legalną,na stałe i wszystko przez nią szlag trafił,liczymy jednak na to,że szybko stanie na wokande i uda się odzyskac prace

nie Wam jednym kuratorka podścieliła....
mój R miał nienaganną opinię w zk, co chwilę wnioski nagrodowe, udział w różnych przedsięwzięciach, szkoleniach, kursach podnoszących kwalifikacje zawodowe, po wyjściu miałby gdzie mieszkać i pracować, a sędzia widział tylko opinię kuratorki - przebywanie w środowisku kryminogennym, picie, ćpanie...choć od 2 lat mieszkaliśmy razem i nie pił, a o ćpaniu już nie wspomnę.....

ile będziesz czekać??? to zależy nie tylko od przepustowości sądu, opiekun Twojego osadzonego też ma na to wpływ, bo wystarczy, że zapomni jakiegoś papierka i wniosek wraca do uzupełnienia i dochodzą kolejne dni.....
 
A przez to ze grypsuje nie bedzie sie to dłużej ciągnęło?
 
jeśli jest "grypsującym" tzn., że uczestniczy w subkulturze więziennej a jednym z licznych warunków do wpz jest nieuczestniczenie w tego typu nazwijmy to "organizacjach"....z resztą jak chcesz to poszukaj sobie wzoru pisma o wpz w necie i tam w uzasadnieniu wniosku o tym pisze. jak chcesz to mogę Ci podesłać link http://www.docu.pl/przedterminowezwolnienie.htm albo już gotowe pismo na pw....
teraz link działa :)
 
Ostatnia edycja:
Tez mu mówiłam ze to jego grypsowanie jest do d... bo mu tylko życie utrudni,ale tacy sie niby maja za lepszych,a dla mnie tam kazdy jest taki sam
 
moniura1980 napisał:
Tez mu mówiłam ze to jego grypsowanie jest do d... bo mu tylko życie utrudni,

To jego "grypsowanie" jasno pokazuje, jakie wartości w życiu są dla niego najważniejsze. Woli pozycję w więzieniu niż szybszy powrót do rodziny. Do tego pokazuje stosunek do regulaminu odbywania kary pozbawienia wolności i co za tym sugeruje, ze w głębokim poważaniu ma resztę obowiązującego prawa.
 
To nie o to chodzi,poprostu nie chce zeby go tam tyrali i tyle,a wartosciowym czlowiekiem jest i bardzo sie zmienil odkad jest ze mna teraz to nawet bez biletu do autobusu nie wsiadzie,poprostu tam jest inne zycie,na wolnosci zeby nie szmacili czlowieka trzeba miec buzie tam sa grypsy
 
moniura1980 napisał:
To nie o to chodzi,poprostu nie chce zeby go tam tyrali i tyle,a wartosciowym czlowiekiem jest i bardzo sie zmienil odkad jest ze mna teraz to nawet bez biletu do autobusu nie wsiadzie,poprostu tam jest inne zycie,na wolnosci zeby nie szmacili czlowieka trzeba miec buzie tam sa grypsy

Współczuję Ci takiego toku myślenia. Gdyby chciał być przy Tobie, to nie imponowałby kolegom spod celi grypsowaniem, tylko by się postarał wyjść jak najszybciej, a grypsowanie mu tego nie ułatwi. Mój facet też grypsował. Postawiłam ultimatum: albo ja albo grypserka. I nie jest prawdą też, że jeżeli nie grypsuje to ktoś będzie nim pomiatał. Mojemu P. nikt krzywdy nie zrobił ze współwięźniów, a do najgrzeczniejszych nie należy.
 
Ostatnia edycja:
A przez to ze grypsuje nie bedzie sie to dłużej ciągnęło?
Ja powiem tak: pseudogrypsuje. Jesli znasz znaczenie słowa grypsowanie to sama sobie odpowiedz na to pytanie. Ja poprzednimi wyrokami grypsowałem, bo nie miałem nikogo, nie miałem rodziny... Jednak nie przeszkadzało to abym dostał WPZ po odbyciu 1/3 kary. I to dwukrotnie. Postanowiłem sobie, że jesli kiedykolwiek trafię do ZK grypsował już nie będę. I tak się stało. W niczym mi to nie przeszkadzało, nikt mną nie pomiatał... I tutaj posłuchaj sobie utworu grupy DŻEM "Outsaider". Wtedy zrozumiesz wszystko. I moja rada: zapytaj się Twojego faceta na widzeniu po co grypsuje? Czy kocha Ciebie czy kolegów?
 
dzięki za rady,jak jutro zadzwoni to mu to powiem,bo właśnie chodzi mi o to żeby jak najszybciej wyszedł
 
Ptasior z tego co ja wiem....a jestem z multirecydywistą, który przy pierwszym razie został "grypserem" to trochę nie jest tak jak piszesz.
etykieta zostaje i nawet jeśli czynnie nie bierze się w tym udziału to dla kolegów z celi będziesz grypsem- nikt Ci nie zrobi krzywdy i nie zepchnie Cię do najniższej formy życia w zk czyli wiadomo, bo jesteś nietykalny pod tym względem....
chyba, że w szczególny sposób naruszysz ich "kodeks".
 
ale klafisze o tym wiedza ze jest grypserem?sorki ze sie tak pytam,ale akurat w tym jestem ciemna
 
moniura1980 napisał:
ale klafisze o tym wiedza ze jest grypserem?sorki ze sie tak pytam,ale akurat w tym jestem ciemna

Wiedzą. Funkcjonariusze, nie klawisze. :razz:
mysz821130 napisał:
etykieta zostaje i nawet jeśli czynnie nie bierze się w tym udziału to dla kolegów z celi będziesz grypsem- nikt Ci nie zrobi krzywdy i nie zepchnie Cię do najniższej formy życia w zk czyli wiadomo, bo jesteś nietykalny pod tym względem....
chyba, że w szczególny sposób naruszysz ich "kodeks".
Słyszałam od samego zainteresowanego (znajomego mojego P.), że przestając grypsować, właśnie przez kolegów "po fachu" został dotkliwie pobity, wybito mu nawet 2 zęby.
 
Ostatnia edycja:
poprostu ludzie pilnujacy wiezniow i uwazajacy sie za kogos waznego,a nie jedenz nich jakby poszedl na druga strone krat mialby przetrzepana dupe
 
moniura1980 napisał:
poprostu ludzie pilnujacy wiezniow

I od opinii tych "ludzi pilnujących więźniów" będzie zależało,czy choć o dzień wcześniej wyjdzie. Ale jeśli ten Twój tak "wzorowy" pan ma tak samo krzywo w głowie poukładane jak Ty (a ma, skoro grypsuje) to posiedzi do samego końca.
 
ja nie mam krzywo,poprostu wiem ze ci co nosza mundury maja sie za wazniakow,a gownem sa dla mnie,tak samo jak policja bija ludzi na przesluchaniach,a wez takiego rusz to masz pozamiatane,a kim tacy sa??niby wazni bo mundur na dupie ma??kazdy sie ze mna zgodzi no chyba ze ma w rodzinie psa,to juz inna kwestia
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra