Warunkowe przedterminowe zwolnienie

  • Autor wątku Autor wątku doniu818
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Dla SW to i niedziela, i Święta też są dniami roboczymi.
 
Ptasior napisał:
Dla SW to i niedziela, i Święta też są dniami roboczymi.

Nie masz racji. To, że dana osoba pracuje lub pełni służbę w niedzielę, nie oznacza, że nie jest to dzień wolny od pracy.

Dni wolne od pracy reguluje art. 1 Ustawy o dniach wolnych od pracy.
 
Ostatnia edycja:
To w soboty opuszczają Zakłady Karne warunkowo zwolnieni? I jak masz jakiś termin płatności np. w sądzie oznaczony na sobotę, to dlaczego ten termin jest wydłużany do poniedziałku? I jeśli ktoś ma powiedzmy wypłatę wyznaczoną na sobotę to dlaczego pieniążki na konto wpływają dzień wcześniej tj. w piątek? O ustawie wiem.
 
Ptasior napisał:
To w soboty opuszczają Zakłady Karne warunkowo zwolnieni?

Jeśli nakaz zwolnienia przewiduje taki termin, to tak.

Ptasior napisał:
I jeśli ktoś ma powiedzmy wypłatę wyznaczoną na sobotę to dlaczego pieniążki na konto wpływają dzień wcześniej tj. w piątek? O ustawie wiem.

A jaki ma związek księgowanie pieniędzy z pojęciem dnia ustawowo wolnego od pracy? Termin księgowania pieniędzy reguluje ustawa - prawo bankowe.

O ustawie wiesz, ale jej nie rozumiesz. Czyli tak jak byś o niej nie wiedział.
 
Ostatnia edycja:
A jaki ma związek księgowanie pieniędzy z pojęciem dnia ustawowo wolnego od pracy?
Dlaczego sądy i inne urzędy nie pracują w soboty? Ja odpowiedziałem koleżance, że z ZK zwalniją w dni robocze więc zgodnie z prawdą.
 
Ptasior napisał:
Dlaczego sądy i inne urzędy nie pracują w soboty

Ponieważ czas pracy wynosi 8 godzin dziennie w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy i regulowany jest kodeksem pracy.

Jeśli osoba sprawująca administracyjny nadzór nad działalnością Sądów powszechnych (Minister Sprawiedliwości) rozporządzi, iż Sądy będą pracować w soboty - to tak się stanie, w zamian za dzień wolny w tygodniu.
 
Ostatnia edycja:
Nie będziemy tu się dochodzić kto, kiedy i ile pracuje, bo to nie ten temat.
Ponieważ czas pracy wynosi 8 godzin dziennie w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy i regulowany jest kodeksem pracy.
Doprawdy? A np. sklepy?
Sądy będą pracować w soboty - to tak się stanie, w zamian za dzień wolny w tygodniu.
Biurokracja ma zawsze najlepiej.
Więc wyjaśnij koleżance w jakie dni wypuszczają warunkowo zwolnionych w ZK o który pytała.
 
Ptasior napisał:
Więc wyjaśnij koleżance w jakie dni wypuszczają warunkowo zwolnionych w ZK o który pytała.

Zgodnie z nakazem sędziego penitencjarnego, z zastrzeżeniem art. 168 kkw.

ingab napisał:
a jednak sobota jest jako dzień wolny od pracy,pomimo,ze...i tu j/w.

Doprawdy? A mi znana jest historia wyciągnięcia konsekwencji karnych wobec funkcjonariuszy, którzy nie wykonali nakazu warunkowego zwolnienia w sobotę, tylko w poniedziałek - jednocześnie bezprawnie pozbawiając warunkowo zwolnionego wolności przez nieco ponad 24 godziny.
 
Ostatnia edycja:
Ptasior napisał:
Niejednokrotnie już na ten temat pisaliśmy, ale jak się nie chce przejżeć tematu to już inna bajka.

Jeżeli to problem odpowiedzieć jednym zdaniem to ok, przejże 415 stron w temacie ...
 
Marlenka_89 napisał:
Czy ktoś może się orientuje jak długo czeka się na wokandę od momentu złożenia wniosku o wpz? Proszę o odpowiedź
Różnie. Kilka dni albo kilka miesięcy.
 
Mam syna w zakladzie karnym. dostal wyrok za handel narkotykami 3 lata wiem ze po odbyciu 1.5 roku kary moze starac sie o warunkowe zwolnienie ale jest jeszcze problem w tym iz bedzie mial sprawe o odwieszenie wyroku za pobicie 1.5 roku. Moje pytanie czy bte dwa wyroki mozna zlozyc jako jeden i jakie sa szanse na warunkowe zwolnienie . Nie mamy adwokata .Adwokat uczestniczyl w apelacji syna ale nic nie zdzialal. Prosze o odpowiedz zrozumiala i co w tej sytuacji mozna zrobic ,Jeszcze jeden temat syn bierze slub w zakladzie karnym czy jakies ulgi z tego tytulu? pozdrawiam
 
Ja się nie śmieję, tylko pytam normalnie, dlaczego uważasz, że skazani biorący ślub w ZK powinni liczyć na jakieś lepsze traktowanie?
 
Ostatnia edycja:
-sytuacja podobna jak i Ci,co spłodzili przed trafieniem do Zk dziecko...I teraz panie sie pytają ,czy to lepiej, czy to coś wielkiego, czy wyjdzie,bo ona bez niego teraz w ciązy nie da rady sobie...Otóż,nie.Spłodzenie dziecka ,slub w ZK nie ma zadnego znaczenia.
 
Tylko niestety znam taki przypadek, gdzie para zrobiła sobie dziecko właśnie na okoliczność pójścia ukochanego do ZK. Biedny Misiu spłodził dzidziusia, więc do ZK teraz pójść nie może- odroczenie 3 miesiące. W końcu poszedł, dostał p2, odbywa kare 130 km od domu. Więc lament ze strony pokrzywdzonej połówki, bo jej nie stać na dojazd, bo nie ma z kim dziecka zostawić- osadzony po 2 miesiącach kary dostaje p3 i jedzie do ZK oddalonego o 8 km od domu. Ok, mają co chcieli, więc teraz pasowałaby jakaś przepusteczka. No więc nagle będą chrzcić to dziecko (swoją drogą jak znam ją kilka lat jeszcze nie słyszałam z jej ust, żeby kiedyś w kościele była), to teraz prośba o przepustkę losową czterodniową, no bo dziecko ochrzone zostać musi w trybie natychmiastowym. Znowu się udało- dostali 5 dni. Co prawda był tylko chrzest w kościele nic poza tym, przez resztę czasu dziecko było pod opieką babci w innym domu. Kolejny przykład: biedny osadzony musi iść do pracy wolnościowej (oczywiście płatnej), co by ukochaną odciążyć finansowo. A praca ta wyglądała następująco: ukochana przyjeżdżała samochodem, osadzony wsiadał, spędzał tak z nią 2h, a koledzy odwalali resztę roboty. Gdy SW zauważyła, został wydalony z pracy, no i znów płacz, że on pracować MUSI, bo ukochana nie ma za co utrzymać siebie i dziecka. Było jeszcze wiele błagań o przepustki, związanych z opieką nad dzieckiem, podtrzymaniem więzi rodzinnych, oczywiście ze wszystkim się im udawało. Teraz zbliża się połowa kary, skazany już zaciera ręcę, a jego ukochana przebiera nogami, przecież wyjść musi, bo mają maleńkie dziecko. I każdą jedną rzecz argumentują właśnie nim. A jak usłyszałam od niej, że dobrze, że zrobili to dziecko, bo przynajmniej mają lepiej jak on siedzi to mi ręce opadły :o Szkoda dziecka, bo nie jest "owocem miłości" a jedynie kartą przetargową. I cierpi, bo ma najtańsze mleko, pampersy, kilka zabawek i kilka ubranek a szanowy osadzony paczkę ma zawsze i zakupy w kantynie również. Przykre... :rolleyes:
 
Ostatnia edycja:
szka napisał:
A jak usłyszałam od niej, że dobrze, że zrobili to dziecko, bo przynajmniej mają lepiej jak on siedzi to mi ręce opadły :o

Gdybym ja to napisał, to przeczytałbym, ze nie mam serca albo znam się tylko na przepisach. A tak niestety jest często.

_Anonymous_ napisał:
Ta ciekawe jak komisja jest co pol roku.

Nie "co pół roku" tylko "nie rzadziej niż co pół roku". Ogarniasz różnicę?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra