Warunkowe przedterminowe zwolnienie

  • Autor wątku Autor wątku doniu818
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Chyba nieuważnie czytałaś temat. W poście nr 640 starałem się wymienić najistotniejsze czynniki za i przeciw warunkowym zwolnieniem. Jeżeli chcesz wiedzieć na 100% czy go zwolnią to idz do wróżki.
 
Ale jesteś dowcipna.
Nie pisałaś nic o grupach .Ale nieważne,oby Tobie nikt w taki sposób nie odpowidał, jak będziesz mieć problem.
 
Ostatnia edycja:
ggbmw, ale niestety taka jest prawda. Nikt Ci nie odpowie na to pytanie, czy wyjdzie na pierwszej wokandzie, czy nie. Ja bym powiedziała, że szanse są prawie zerowe. Ciężko jest otrzymać warunkowe, mając grupę p1, a co dopiero z r-ki...ale cuda się zdarzają.
Recedens to mężczyzna :)
 
ggbmw napisał:
Ale jesteś dowcipna.
Nie pisałaś nic o grupach .Ale nieważne,oby Tobie nikt w taki sposób nie odpowidał, jak będziesz mieć problem.
Czemu nie. Chętnie wybrałbym się do wróżki. Szczególnie młodej i ładnej. Czuję się przerobiony na "Babę" :beer:. Na pocieszenie napiszę Ci że Recedesy (czyt. recydywiści) całkiem często dostają warunkowe i to nawet po 3-4 razy :).
 
Ostatnia edycja:
mam pare pytan. moj maz stawil sie 10 dni temu do odsiadki. w 2001 byl aresztowany 13.5 miesiaca. rok temu zapadl wyrok 2 lata i 4 miesiace z zaliczeniem aresztu na poczet kary. teraz dostal wezwanie do odbycia reszty kary. za 6 dni mija mu polowa wyroku wiec zlozylam pismo o przedterminowe zwolnienie. a wczesniej maz probowal sie odraczac ale poniewaz sie stawil to bedzie ewentualnie przerwa w karze. maz ma p2 czeka teraz na przeniesienie do polotworku. mam pytanie jaka jest szansa ze maz na pierwszej wokandzie wyjdzie,,,? poza tym staramy sie o przerwe w karze i wiem ze przychodzi do domu kurator. mam wlasna dzialalnosc tzn zapisana jest na mnie a maz jezdzil do klientow. ja mam dwie corki mlodsza ma 5 miesiecy wiec wiadomo ze nie pojade z poznania na slask do klientow, w pracy jestem na wychowawczym bo nie mam z kim zostawic dzieci, a na zlobek dlugo sie czeka. czy mowic kuratorowi o dzialalnosci jak jest faktycznie czy nie mowic wcale? gdyby nie wyszedl na pierwszej wokandzie to moze chociaz uda sie ta przerwa w karze i staranie o zwolnienie juz na wolnosci...
rozmawialam z wychowawca ktory powiedzial ze on nie moze wnioskowac na wokandzie za zwolnieniem bo nie zna meza. jest za krotko...czy to znaczy ze nici z wyjscia? czy wystarczy ze ma stala prace (jest na urlopie bezplatnym aktualnie), zone , dzieci malutkie, i nie byl pozniej karany czyli przez 8 lat itd.
 
akos6 przeczytaj posty na tej stronie nawet...Recedens pisał o tym jeszcze dzisiaj :)
A kuratorowi najlepiej mówić prawdę :)
Acha i jeszcze ...Ty złożyłaś wniosek, czy mąż?
 
Ostatnia edycja:
maz podpisal a ja zlozylam w okregowce zeby szybciej bylo...tylko oni jeszcze akt sprawy z rejonowki nie maja a rejonowka jak bylam w poniedzialek nie miala jeszcze z ZK ze sie stawil. biurokracja,,, zlozylam jeszcze wniosek o zniesienie terminu rozprawy o odroczenie kary i przekazanie akt do okregowki. zeby mogli zaczac cos robic w kierunku zwolnienia lub przerwy w karze
poczytam forum... dluga noc przede mna ;)
 
aha...ale maz tez pisal wczoraj o wokande. wychowawca mu powiedzial ze tez moze
 
akos6 napisał:
rozmawialam z wychowawca ktory powiedzial ze on nie moze wnioskowac na wokandzie za zwolnieniem bo nie zna meza. jest za krotko...czy to znaczy ze nici z wyjscia? czy wystarczy ze ma stala prace (jest na urlopie bezplatnym aktualnie), zone , dzieci malutkie, i nie byl pozniej karany czyli przez 8 lat itd.
... bardzo "mądrych " tam mają wychowawców. Jak będą dla męża co miesiąc zmieniać oddział i wychowawcę, to żaden do końca wyroku go nie pozna i nie poprze sprawy o warunkowe. Gdybym był sędzią to 8 letni okres właściwego funkcjonowania na wolności, rodzina, praca, dobrowolne wstawienie się do odbycia kary absolutnie przekonują mnie do udzieleni zwolnienia. Nie wspominasz nic o charakterze popełnionego przestępstwa ( i nie rób tego), ale rodzaj przestępstwa będzie miał wpływ na decyzję sądu. Skoro administracja nie poparła męża to może trzeba wźiąśc w tej sytuacji adwokata który w uporządkowany sposób przedstawi wszystkie czynniki, które dowodzą że mąż już od dawna jest prawym obywatelem. Według mnie w tej sytuacji te czynniki są najważniejsze.
 
wychowawca tez powiedzial ze to sedzia decyduje i moze zdecydowac za zwolnieniem. i ze on widzi to w rozowych barwach jesli chodzi o mojego meza. dolaczylam do wniosku rowniez opinie pracodawcy, ktory napisal ze w zwiazku z odbywaniem przez meza kary udzielil urlopu bezplatnego i po wyjsciu maz dalej moze u niego pracowac, wiec to chyba tez plus. musze zadzwonic jeszcze do wychowawcy..ale przeciez znowu sie zmieni jak przeniosa go na polotworek...zwariowac mozna...
moze adwokat ...tylko zeby jakis porzadny byl...
 
Przed zajęciem stanowiska w ZK zbiera się Komisja Penitencjarna która ocenia postawę skazanego i decyduje o poparciu lub nie popieraniu wniosku. Jeżeli mąż stawał na taką komisję to pozostaje tylko liczyć na sąd. Jeżeli nie miał jeszcze tej komisji to proponuję przed komisją udać się do dyrektora i przekonywać, że mąż zasługuje na poparcie. Jeżeli przekonasz dyrektora to on już po swojemu przekona wychowawcę. Wniosek dyrektora o warunkowe to 99 % sukcesu. Paplaniną niekompetentnego wychowawcy bym się nie przejmował. Bywa tak że komisja nie podziela stanowiska wychowawcy. W tej sytuacji są silne argumenty ZA warunkowym zwolnieniem.
 
jeszcze jedno pytanie mi sie nasunelo. czy jesli wychowawca nie wystawi opinii bo "nie zna meza" czy moze to zrobic np dyrektor ZK na podstawie czasu aresztowania z 2001r (maz tez wtedy przebywal na mlynskiej i nic nie nabroil)
 
czyli gnam do dyrektora...komisji jeszcze nie bylo. zaszkodzic nie zaszkodzi...oby pomoglo. dziekuje
 
Recedes napisał:
Gdybym był sędzią to 8 letni okres właściwego funkcjonowania na wolności, rodzina, praca, dobrowolne wstawienie się do odbycia kary absolutnie przekonują mnie do udzieleni zwolnienia. Nie wspominasz nic o charakterze popełnionego przestępstwa ( i nie rób tego), ale rodzaj przestępstwa będzie miał wpływ na decyzję sądu.
Recedens, ze wszystkim się zgodzę, ale to nie zawsze tak jest, że jak skazany spełnia wszystkie przesłanki sąd udziela mu warunkowego...Lepiej nie mówić, że są duże szanse na zwolnienie, bo później rozczarowanie jest ogromne.
 
akos6 napisał:
jeszcze jedno pytanie mi sie nasunelo. czy jesli wychowawca nie wystawi opinii bo "nie zna meza" czy moze to zrobic np dyrektor ZK na podstawie czasu aresztowania z 2001r (maz tez wtedy przebywal na mlynskiej i nic nie nabroil)
Muszę Ci coś wyjaśnić. Każda opinia, jest opinią dyrektora i to dyrektor ją podbija. Tak naprawdę wychowawca sporządza tylko jej projekt. Przed podpisem przez dyrektora jej cenzorem powinien być Kierownik działu penitencjarnego ( z tą osobą też warto porozmawiać). Warunkowe zwolnienie jest po odbyciu połowy kary i za ten okres powinna być opinia. Opinię sporządza się przede wszystkim na podstawie dokumentacji osobopoznawczej , a nie bezpośredniej znajomości. Taka dokumentacja z roku 2001 dotycząca Twojego męża powinna być wyjęta z archiwum. Sąd nie może oprzeć swojej decyzji na opinii za kilkanaście dni odbywania kary.
Do Moniak: Ja nie orzekam, a tylko wyrażam swoją ocenę tej konkretnej sytuacji i staram się coś doradzić. To chyba oczywiste? Jak będzie "blacha", tak czy inaczej będzie rozczarowanie.
 
Ostatnia edycja:
staram sie za bardzo nie nastawiac ale fakt...nadzieja jest wielka. sprobuje poprosic dyrektora ZK o poparcie, a najpierw porozmawiam jeszcze z wychowawca bo od jutra chyba bedzie nowy skoro meza przenosza na oddzial p2 lub przewoza na nowosolska.
druga osoba skazana za to samo nie dostala przedterminu ale facet bez pracy, mieszka z mama, jest po rozwodzie,,, wiec zupelnie inna sytuacja.poza tym wczesniej byl juz za cos karany- co prawda sprawa przedawniona ale sad napewno wie ze cos bylo.
a jesli nie wyjdzie ze zwolnieniem na pierwszej wokandzie to moze chociaz przerwa w karze sie uda...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra