mam pare pytan. moj maz stawil sie 10 dni temu do odsiadki. w 2001 byl aresztowany 13.5 miesiaca. rok temu zapadl wyrok 2 lata i 4 miesiace z zaliczeniem aresztu na poczet kary. teraz dostal wezwanie do odbycia reszty kary. za 6 dni mija mu polowa wyroku wiec zlozylam pismo o przedterminowe zwolnienie. a wczesniej maz probowal sie odraczac ale poniewaz sie stawil to bedzie ewentualnie przerwa w karze. maz ma p2 czeka teraz na przeniesienie do polotworku. mam pytanie jaka jest szansa ze maz na pierwszej wokandzie wyjdzie,,,? poza tym staramy sie o przerwe w karze i wiem ze przychodzi do domu kurator. mam wlasna dzialalnosc tzn zapisana jest na mnie a maz jezdzil do klientow. ja mam dwie corki mlodsza ma 5 miesiecy wiec wiadomo ze nie pojade z poznania na slask do klientow, w pracy jestem na wychowawczym bo nie mam z kim zostawic dzieci, a na zlobek dlugo sie czeka. czy mowic kuratorowi o dzialalnosci jak jest faktycznie czy nie mowic wcale? gdyby nie wyszedl na pierwszej wokandzie to moze chociaz uda sie ta przerwa w karze i staranie o zwolnienie juz na wolnosci...
rozmawialam z wychowawca ktory powiedzial ze on nie moze wnioskowac na wokandzie za zwolnieniem bo nie zna meza. jest za krotko...czy to znaczy ze nici z wyjscia? czy wystarczy ze ma stala prace (jest na urlopie bezplatnym aktualnie), zone , dzieci malutkie, i nie byl pozniej karany czyli przez 8 lat itd.