Warunkowe przedterminowe zwolnienie

  • Autor wątku Autor wątku doniu818
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powinien zapytać innych osadzonych - tych którzy są dłużej - jak było wcześniej z tym dotrzymywaniem słowa. W zakładach półotwartych, a w takim zapewne przebywa Twój, wieści tego typu szybko się rozchodzą. Myślę jednak, że jeżeli powiedziała coś takiego komuś z zewnątrz to raczej powinna dotrzymać słowa. Radzę przypomnieć się jeszcze w marcu - wystarczy telefon. No i do czerwca musi być spokojny i łagodny jak baranek.
 
Akte napisał:
Myślę Kadi, że sugerujesz, że większość osadzonych jest tak mało inteligentna, że uważa, że poleży sobie patrząc w sufit tak długo aż dyr. wystawi im wniosek i wtedy wyjdzie

Naprawdę coś takiego napisałem?
Wątpię. Moim zdaniem, przypisujesz mi własne wnioski.

To o czym piszesz jest oczywiste jak akcja i reakcja na nią. Osadzony się wykazuje -> dyr. wystawia mu wniosek -> sąd patrząc na argumentację w zdecydowanej większości rozpatruje go pozytywnie.

Moja wypowiedź, którą komentujesz odnosiła się do wzmianki, że ogólnie lepiej jeśli Dyrektor złoży wniosek niż skazany i przytoczenia informacji o statystykach z pewnego ZK. Miała na celu właśnie zwrócenie uwagi, że - jak słusznie sama piszesz - to moc argumentów decyduje, a nie to od kogo wniosek pochodzi i jakie są statystyki.
 
caly czas mu mowie zeby byl grzeczny to moze sie uda:)) trzymam ją za slowo a na rozmowe mam sie zglosic do niej w marcu. poczekamy zobaczymy. zyjemy z dziecmi nadzieja ze tatus wroci. :)
 
kadi napisał:
Naprawdę coś takiego napisałem?
Wątpię. Moim zdaniem, przypisujesz mi własne wnioski.
Nie no rzeczywiście te słowa:
kadi napisał:
We wniosku skazanego natomiast niejednokrotnie (oczywiście nie zawsze, bo piszę w tym momencie o wypadkach skrajnych) jedynym realnym argumentem jaki autor podnosi jest to, że minęło już pół kary....
...bo "a nuż się uda" albo żeby odhaczyć pierwsze podejście i liczyć że wyjdzie za drugim razem...
...i brak zrozumienia tematu przez skazanego.
mówią, że skazani są inteligentni i temat rozumieją...
Wiem, że nie powiedziałeś tak o wszystkich, ale sugestie jak dla mnie wyraźne, w którą stronę umysł osadzonych zmierza...
kadi napisał:
...i przytoczenia informacji o statystykach z pewnego ZK....
A co do tego to nie są to statystyki tylko z pewnego ZK, ale i z wielu innych pewnych - wystarczy zajrzeć na stronę SW, żeby się o tym przekonać.
 
Ostatnia edycja:
Akte napisał:
Myślę Kadi, że sugerujesz, że większość osadzonych jest tak mało inteligentna, że uważa, że poleży sobie patrząc w sufit tak długo aż dyr. wystawi im wniosek i wtedy wyjdzie, a przecież osadzeni dobrze wiedzą, kiedy mogą liczyć na poparcie dyrekcji w sprawie wpz.

A ja myślę, że kadi chciał powiedzieć/napisać, że nie jest ważne kto "wystawi" wniosek, tylko kiedy i jakie argumenty zostaną w nim użyte. Bo była mowa, że lepiej nie pisać samemu.
Statystyki dowodzą, że osadzeni częściej się mylą. i tracą czas i pieniądze pisząc o wpz bezpodstawnie. Ale te statystyki również pokazują, że te kilkanaście procent skazanych, którzy sami wystąpili jednak mieli rację.

A to, że są tacy, którzy uważają, że po połowie z klucza i m się należy wpz to inna inszość.
 
Wiem, co chciał powiedzieć/ napisać, bo wyraźnie to zrobił, ale ja widzę w tym również pewną sugestię.
 
cześć ja mam pytanko moj Pdostał 3 lata do odsiadki ,16 stycznia minął rok . od grudnia ma przepustki 7 dniowe ,pracuje na wolności w lipcu mają wokande czy jest jakaś szansa że wyjdzie po pierwszej wokandzie. bardzo proszę o odpowiedz.
 
Szansa jest zawsze, ale nikt Ci nie powie czy wyjdzie. O tym decyduje sąd, a jasnowidzów tu raczej nie ma ;)
 
witam tak czytam o tej wokandzie bo mój chłopak moze sie starac marcu i pewnie jej nie dostanie :( straciłam jakie kolwiek nadzieje on jest w Dębicy a słyszałam ze tam jest cieżko sie wydostac z wokandy a wychowawce ma "troche" nie fajnego...pewnie i adwokad nic nie pomoze chciala bym zeby już wrócił do domu mamy dziecko jest mi naprawde ciezko samej ale pewnie to nie sa wystarczajce dowody zeby wyszedł na wokande mama tez mi nie pomaga bo nie pracuje a ma na utrzymaniu 3 dzieci
 
mimi7896 to są tylko Twoje rozważania, proponuję przenieść je na TW :ok:
 
ja wiem że to wszystko zależy od sądu i nikt mi z was nie udzieli 100 % gwarancji że wyjdzie ,ale wy sie troche znacie w tych sprawach dlatego zadałam wam pytanie i dziękuje za odpowiedz
 
Akte napisał:
wiwibis napisał:
ja wiem że to wszystko zależy od sądu i nikt mi z was nie udzieli 100 % gwarancji że wyjdzie ,ale wy sie troche znacie w tych sprawach dlatego zadałam wam pytanie i dziękuje za odpowiedz
Tak naprawdę tej kwestii jeśli chodzi o wpz nie da się znać... ani nauczyć...
Racja. To jak wróżenie z fusów...
 
Witam,mam wielki problem. Otóż mój brat od prawie 2lat przebywał w ZK w Jeleniej górze,czekając na sprawę ,która skończyła się w tamtym tyg i zakonczyła wyrokiem w zawieszeniu. 28stycznia miał stawać na 2wokandę o wyjście warunkowe,ale w piątek przewieźli go na ZK Wołów. I mam takie pytanie,jakie są jego szanse na wyjscie i w jaki sposób trzeba się o nie starać? Czy znów trzeba kierować wniosek o warunkowe wyjście,czy przechodzi on automatycznie? I jak to jest z tymi wyjściami w Wołowie? Brat jest 1raz karany,petka. 6miesięcy temu minęła mu połowa wyroku. Z góry dziękuję .;)
 
Mam pytanie czy ktos kto zostal deportowany do Polski i wczesniej byl poszukiwany listem gonczym ma prawo do starania sie o wpz? Jest pierwszy raz skazany a ktos mu "tam" powiedzial ze nie ma prawa a napewno nie moze sie starac sie o przerwe w karze.Ze tylko ci co sie sami zglosili maja prawo. Mi sie wydaje ,ze to chyba nie ma znaczenia, ale chcialabym sie upewnic...Z gory dziekuje za odp.
 
Kodeks karny w art. 77 mówi, że: skazanego na karę pozbawienia wolności sąd może warunkowo zwolnić z odbycia reszty kary tylko wówczas, gdy jego postawa, właściwości i warunki osobiste, sposób życia przed popełnieniem przestępstwa, okoliczności jego popełnienia oraz zachowanie po popełnieniu przestępstwa i w czasie
odbywania kary uzasadniają przekonanie, iż skazany po zwolnieniu będzie przestrzegał porządku prawnego, w szczególności nie popełni ponownie przestępstwa.;-)
 
Ubiegać się ma prawo. Ja też nie stawiłem się sam do odbycia kary, a wyszedłem na warunkowe zwolnienie. Najważniejsze, żeby się starać i swoim zachowaniem pokazać jakim jest się człowiekiem. Różne mogą być powody niestawienia się. Co do przerwy to nie liczyłbym. Po prostu trzeba mieć naprawdę poważne powody, żeby dostać przerwę, a tu dodatkowo czynnik wpływający na niekorzyść.
 
Dziekuje bardzo. Tak tez wlasnie myslalam ze to bez roznicy czy byl deportowany czy sam sie zglosil.
 
Witam czy ktos kto odbywal kare 6 lat w systemie r2 programowym odbyl juz 4 lata i 9 miesieci w czasie odbywania kary byl nagradzany,ocena komisji penitencjarnej pozytywna,pracowal w grupie bezdozorowej,widzenia i przepuski.Wokanda 4 raz odmowna sytuacja rodzinna spowodowala ze nie wrocil z przepuski.Zostal zatrzymany i w chwili obecnej jest zk wronki.Czy ma wogole szanse na waronkowe zwolnienie?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra