Warunkowe przedterminowe zwolnienie

  • Autor wątku Autor wątku doniu818
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
zanim nabedziesz prawo do nastepnej wokandy minie troche czasu sad znow odrzuci wniosek o wpz czas znowu mija i wychodzisz na miesac przed zakonczeniem kary z wyrokiem w zawiasach to skoro przesiedzial powiedzmy 14 miesiecy to ten miesiac przesiedzi spokojnie i wychodzi czysty bez zawiasów
 
mala kobietka napisał:
zanim nabedziesz prawo do nastepnej wokandy minie troche czasu sad znow odrzuci wniosek o wpz czas znowu mija i wychodzisz na miesac przed zakonczeniem kary z wyrokiem w zawiasach to skoro przesiedzial powiedzmy 14 miesiecy to ten miesiac przesiedzi spokojnie i wychodzi czysty bez zawiasów

A jak ma się wyrok "powiedzmy" 10 lat pozbawienia wolności, uprawnienia są po 5 latach, to też najlepiej wcale nie pisać wniosku?

Skazany sam decyduje kiedy napisać wniosek (czyt. uważa że zaszły u niego przesłanki do udzielenia mu wpz), natomiast Sąd (po zasięgnięciu opinii ZK i innych źródeł informacyjnych) wniosek ten rewiduje i zwalnia lub nie.
 
A skąd ta pewność że sąd znów odrzuci wniosek?
od odmowy wpz do następnej wokandy jest trochę czasu żeby nałapać plusów, czymś się wykazać żeby na kolejnej wokandzie się udało..

Fakt, że jeśli chcą kogoś puścić miesiąc przed końcem to chyba lepiej odsiedzieć to do końca niż zabrać ten miesiąc..
 
tak przy wyrokach wysokich jest sens pisac bo i tak siedzi i tak a skad wiem ze sad odrzuci wniosek z życia młoda21
 
Ale chyba bardzo uogólniasz te swoje życiowe doświadczenia, bo ja np osobiście znam przypadki wyjścia z pierwszej wokandy osób z małymi wyrokami..
 
młoda21 napisał:
Ale chyba bardzo uogólniasz te swoje życiowe doświadczenia, bo ja np osobiście znam przypadki wyjścia z pierwszej wokandy osób z małymi wyrokami..



A ja znam przypadki nie wypuszczenia na wpz z kilkoma tygodniami do końca kary, czy 2,3 miesiącami..

Są też tzw. "Koty" , które wyślizgują się zaraz po połowie z 7, 9 lat z masą kwitów..
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Mam pytanie a wiec jak pisalam w temacie przepustki ale zeby nie mieszac napisze tutaj moja sytuacje i mam nadzieje na odpowiedz a wiec czytam watki, tematy i posty i jakos nie znalazlam odpowiedzi na moje pytania. Moj M przebywa obecnie w zk w tarnowie jest juz skazany i do odsiedzenia ma rok na sankcji byl miesiac i po niej wyszedl na pol roku i bez zadnego biletu ani pisma 5.02 o 16 przyjechala polija i wziela go na noc na dolek a pozniej juz do zk na odsiedzenie wyroku. z tego co z nim rozmawialam trudno jest zeby po polowie kary wyszedl. mowi ze to rzadko sie zdarza i sie zaczynam bac bo chcialabym zeby wyszedl jak najszybciej. Moj M stara sie o prace(nie platna bo o platnej raczej nie ma mowy)(stara sie a raczej bedzie staral o przepustki ale i tak mowi ze to nie mozliwe bo jedynie jaka moze dostac to w kajdankach na kilka godzin) ale jest duza kolejka, ale i tak chce sie starac zeby dostac jakakolwiek nagrode jego wychowawca ma dobre zdanie o nim zreszta chodzili razem do liceum. Chcialabym sie dowiedziec jaka jest szansa na to zeby wyszedl przed koncem wyroku co ma zrobic o co sie starac i co pisac. Data wyjscia to 09.01.11. Prosze o odpowiedz bo nie wiem co mam robic a chcialabym co kolwiek zeby mu dac choc cien sznsy na wyjscie wczesniejsze bo bardzo nam na tym zalezy... z gory dziekuje
 
musi być grzeczny, nie podpadać i dawać swoja osoba pozytywna prognozę na przyszłość. o wpz bedzie mogł sie starać po 6 miesiacach ( czyli w twoim przypadku jeszcze 4 miesiace).wczesniej raczej nic nie zrobisz
 
ja wiem ze jeszcze na warunkowe za wczesnie ale tak jak pisalam opinie ma dobra i ciagle sie stara ja tez sie staram bo nie moglam go widywac dopuki nie napisal pisma ze planujemy zalozyc rodzine i mieszkamy razem ale przeciez to nie wystarczy on mi ciagle mowi ze z tego zakladu trudno wyjsc wczesniej ale ja mam nadzieje i szukam jakiej kolwiek drogi ktora moze mu pomoc i wlasnie sie boje ze bycie grzecznym mu nie wystarczy
 
mysle ze jesli chodzi o wpz to do tych 6 miesiecy nie wyjdzie, a dalej to trudno powiedzieć, chyba nikt w tej chwili nie udzieli ci na to pytanie odpowiedzi. nie wiem czy istnieje jakas inna droga zeby go wypuscili wczesniej, chyba ze przerwa w karze-ale o tym jest wszytko napisane w innym watku. kazda z nas szuka takiej drogi, ale nie rzadko jest nia tylko czas...
musisz uzbroic sie w cierpliwość i czekać.
nie ma az tak duzego wyroku wiec moze nie beda go trzymac do konca. miej nadzieje...pozdrawiam
 
miałam bardzo podobną sytuacje z moim bratem jemu tez został rok odsiadki tez go z domu zabrali tyle ze trafił do ZK GARBALIN w tamtym wątku opisywałam sytuacje wiec moze przejzyj,szkoda ze nie napisałas jaka ma grupe bo to tez ma jakies znaczenie
 
kassia1980 napisał:
jaka ma grupe bo to tez ma jakies znaczenie

Zgoda, ale pamiętaj że jedni z P3 nie mogą sie wydostać przez nawet 3 lata, a inni z tego samego P3,po przekwalifikowaniu grupy na P1z za przeróżne grzeszki przy nast. "wokandzie" wychodzą do domu.

Na własne oczy widziałem.:wow:
 
ja wiem ze róznie z tym bywa dlatego napisałam "jakieś"znaczenie,szkoda ze ja sie nie spotkałam ze na zamku mozna dostac wpz to bym juz miała swojego łobuza w domu:(
 
GerardKleinrok napisał:
Zgoda, ale pamiętaj że jedni z P3 nie mogą sie wydostać przez nawet 3 lata, a inni z tego samego P3,po przekwalifikowaniu grupy na P1z za przeróżne grzeszki przy nast. "wokandzie" wychodzą do domu.

Na własne oczy widziałem.:wow:

Sędzia pozwolił Ci wejść z Tym skazanym na salę posiedzeń, że widziałeś na własne oczy?

Udzielenie wpz takiej osobie byłoby sprzeczne z jakimikolwiek przesłankami wynikającymi z dobrodziejstwa wpz - jeśli jakimś cudem do tego doszło, zapewne apelacja poprawiła tą decyzję.

No chyba że tej osobie niewiele brakowało do końca kary, w takich wypadkach Sąd udziela wpz aby mieć "kontrolę" nad skazanym poprzez kuratora.
 
witam moj R prawdopodobnie staje na wokande o wpz 19 marca. jak wyglada cala sprawa w sadzie, czy o cos pytaja? ile to trwa? czy ja jako konkubina moge wejsc na rozprawe ?
 
Gocha - choćby 28 lutego tego roku padło podobne do Twojego pytanie. W tym temacie. I padła też odpowiedź.

Naprawdę ten temat ma mieć niedługo 1000 podstron?
 
z tego co wiem GOCHA to taka sprawa trwa od5 do 10 min:D,wiec nawet nie opłaca ci sie jechac chyba nawet by nie wpuscili bo to sie odbywa w zk chociaz...a pytają o wszystko przedewszystkim o zaplanowaną przyszłośc:)
 
gocha1910 napisał:
witam moj R prawdopodobnie staje na wokande o wpz 19 marca. jak wyglada cala sprawa w sadzie, czy o cos pytaja? ile to trwa? czy ja jako konkubina moge wejsc na rozprawe ?

tak samo jak na wokandzie w ZK, z tym że nie ma tam skazanego (jeśli nie zarządzono jego doprowadzenia). Jeśli jet skazany, pytają o to samo o co na wokandzie w ZK. Trwa to różnie, jak jest obrońca i sprawa jest zagmatwana to moze trwać i godzinę... moze wiecej... może mniej. Ty jako konkubina możesz wejść na salę posiedzeń za zgodą sędziego przewodniczącego.
 
communication napisał:
Z doświadczenia mogę powiedzieć iż Sąd penitencjarny nie bardzo kwapi się udzielać warunkowego zwolnienia osobom, wobec których toczy się postępowanie karne w innej sprawie (z rozumowania - bez sensu zwalniać skoro może zaraz znów trafić do ZK). Nie mówię absolutnie że tak będzie, ale jest tego wysokie prawdopodobieństwo :)

maz wysłał dokumenty o wpz do sadu z zaznaczeniem ze ma drugie postepowanie w toku. i co teraz zrobi sad penitencjarny?? Czy bedzie pisał do sadu rejonowego o przekazanie akt??o jakos opinie o oskarzonym?
czy moze podjac decyzje negatywna tylko na podstawie widomosci z jakiego art odpowiada, bez konsultacji z sadem rejonowym w ktorym toczy sie drugie postepowanie.
czy trudna sytuacja rodzinna, opisana we wniosku o wpz da jakies szanse na pozytywne rozpatrzenie. maz ma dobra opinie z zk, wychowaca powiedził, ze napisze dobra ale zk nie wystapi o wpz ze wzgledu na toczace sie postepowanie.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra