Warunkowe przedterminowe zwolnienie

  • Autor wątku Autor wątku doniu818
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
ok guest ale nie ma konkretnie powiedziane że jak jest wszystko ok to z wpz wyjdzie ,więc można się starać ,starać i starać a i tak -nic
 
nitka1982 napisał:
ok guest ale nie ma konkretnie powiedziane że jak jest wszystko ok to z wpz wyjdzie ,więc można się starać ,starać i starać a i tak -nic

Jak zrobi się porządny rachunek sumienia, to wiadomo.
 
Ostatnia edycja:
nitka1982 napisał:
oczywiście forg ,ale kto wie ,co on ma w głowie :)

Z całą pewnością nie wiesz tego TY - więc nie możesz pisać na forum, że "mają wszystko". I że wszystko zależy od humoru sędziego.
Gdybyś widziała jak "dziwnie" (użyję kulturalnego słowa) potrafią wypowiadać się na temat własnego wpz skazani to ... przestałabyś pisywać o humorach sędziego. Albo inaczej - czasami trzeba mieć niezłe poczucie humoru, by to przeżyć.
 
forg Ty piszesz o tym jak to widzisz ze swojej strony ,ale postaw się w sytuacji skazanych ,jak ktoś sie stara ,pracuje ,ma nagrody ,dodatkowe widzenia ,realizuje program ,a na wpz dostaje kopa ,to w końcu co ma sobie pomyśleć? ,że co nie dosłyszał czegoś i nie spełnił tego? czy po prostu wmawia sobie ,że sędzia ma zły humor
 
Nitka1982, Ty masz rację, ja nie wiem dlaczego niektórzy nie chcą tego przyjąć do wiadomości.
Mój partner miał wnioski nagrodowe, pracował, miał widzenia dodatkowe i bezdozorowe i wychowawca dał mu spoko opinię, a sędzia na sprawie zapytał go czy opłaca mu się wychodzić jak mu niewiele zostało! Żenada jakaś. Jakby mu się nie opłacało, to by się nie starał, żeby wyjść.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
no właśnie i co ten człowiek ma pomyśleć? po co się starać ?
 
dokładnie!
Ale ja powtarzam zawsze, że ma być grzeczny! :) Zresztą, on to wie, bo wie, że ma dla kogo się starać. A poza tym co to da, że będzie się wkurzać, nabroi?? Dorobi się kolejnego wyroku, bo za złe zachowanie o to nie jest ciężko. A na szczęście dużego wyroku nie ma.
Tylko szkoda, że nikt nie docenia czyichś starań. A czemu? bo jest więźniem, w ich mniemaniu przestępcą.. ale to nie znaczy, że się nie zmienił, nie zrozumiał..
 
właśnie dobrego się nie widzi ,tylko wyłapuje się to ,co złe ,ale to jak w życiu no nic starać się muszą bez względu na to co myślą-dokładnie siedzisz więc jesteś nikim
 
nitka1982 napisał:
forg Ty piszesz o tym jak to widzisz ze swojej strony ,ale postaw się w sytuacji skazanych ,jak ktoś sie stara ,pracuje ,ma nagrody ,dodatkowe widzenia ,realizuje program ,a na wpz dostaje kopa ,to w końcu co ma sobie pomyśleć?

Że widocznie robi coś źle. Lub też nie nastąpiła zmiana jego myślenia.
Wiesz jak łatwo czasami zorientować się, że to wszystko, co robi osadzony jest na pokaz?? Czysto instrumentalne zachowanie - by prędzej wyjść.

I skazanym i Wam (czekającym) byłoby łatwiej czekać i doczekać wpz, gdybyście zmienili myślenie. Nie - "przysługuje wpz", nie - "należy się wpz" tylko "dostałem wyrok, muszę go odsiedzieć, do końca, ale może, jak się zmienię wyjdę wcześniej. MOŻE".
 
Forg, masz rację, ale każdemu należy się szansa.
Ja wiem, że jeśli teraz napiszę, że mój partner się zmienił skomentujesz to tak, że ja chcę w to wierzyć. Dla mnie on nie jest złym człowiekiem i nigdy nie był. Wiadomo, nie jestem zachwycona tym, że siedzi, nie ma go przy nas, choć być powinien, ale wierzę, że zrozumiał, że źle zrobił, że nie tędy droga i musi ponieść konsekwencje swojego czynu. I wiem to nie dlatego, że mi to powtarza..
 
Maarta2011 napisał:
Dla mnie on nie jest złym człowiekiem i nigdy nie był.

Ale komuś innemu zrobił krzywdę - obojętnie w jaki sposób i za to właśnie odbywa karę. Dla Ciebie może być aniołem co WCALE nie musi oznaczać, że jest dobrym człowiekiem. Trzeba widzieć trochę więcej, niż czubek własnego nosa - wybacz.
 
Ostatnia edycja:
Maarta2011 napisał:
Forg, masz rację, ale każdemu należy się szansa.

I każdy tą szanse ma. Nawet skazany na dożywocie ma szansę na warunkowe przedterminowe zwolnienie.

Maarta2011 napisał:
Wiadomo, nie jestem zachwycona tym, że siedzi, nie ma go przy nas, choć być powinien, ale wierzę, że zrozumiał, że źle zrobił, że nie tędy droga i musi ponieść konsekwencje swojego czynu.

Prezentujesz typowe rozumowanie skazanego - które często przekreśla możliwość wyjścia przed terminem. "Żałuję przestępstwa, bo siedzę". A powinno być "żałuję bo skrzywdziłem xxx" - i ten xxx jest też bardzo istotny.

Bardzo często czytam - "jest grzeczny, realizuje program, pracuje. dlaczego nie dostał wpz". A na przykład ... nie naprawił szkody. "Ale ja nie mam za co" - a np. tymczasem dzielnie pracuje, zarabia i przepala zarobione pieniądze ... Naprawdę nie wystarczy być grzecznym, by udowodnić swoją zmianę.
 
Ostatnia edycja:
I taki jeden sędzia wie najlepiej czy on się zmienił,czy tylko robi dobrą minę do złej gry.Dla mnie osobiście jeżeli nie chcą wypuszczać na wpz to taki zapis w kodeksie karnym powinien nie istnieć.Jeden ma taki plan na dalsze życie i wydaje się jemu że to jest wspaniały plan a na wpz dostaje kubeł zimnej wody bo co to jest za plan. Nikt nie ma gotowej recepty na życie można planować nie wiadomo co,a życie układa inny scenariusz.
 
mala kobietka napisał:
I taki jeden sędzia wie najlepiej czy on się zmienił,czy tylko robi dobrą minę do złej gry.

Sędzia nie musi wiedzieć. Sędzia opiera swą decyzję na analizie wielu dokumentów - w tym opinii sporządzonych przez osoby, które skazanego mają "na-co-dzień". I oczywiście bardzo ważne jest to, co usłyszy od skazanego. To skazany ma wszystkich przekonać, że zmienił podejście do życia. I niektórym sie to udaje - albo oszukać albo przekonać.
 
Trzeba jeszcze pamiętać, że wpz za samo mówienie (oszukiwanie/prawdomówność) się NIE DOSTAJE.
 
forg napisał:
Sędzia nie musi wiedzieć. Sędzia opiera swą decyzję na analizie wielu dokumentów - w tym opinii sporządzonych przez osoby, które skazanego mają "na-co-dzień". I oczywiście bardzo ważne jest to, co usłyszy od skazanego.

No to skoro sędzia opiera swoją decyzję na podstawie dokumentów, a o wpz występuje zk ma poparcie przez zk to dlaczego taki skazany słyszy pan nadal jest zdemoralizowany,i na 12 wychodzi 1 skazany?Z tej 12 tylko jeden miał coś ciekawego do powiedzenia?No bez przesady.
 
mala kobietka Byłaś ? Słyszałaś ? Jeżeli nie to dlaczego stwierdzasz, że to przesada ? Myślisz, że dyrektor, czy wychowawca zdąży poznać chociaż w małym stopniu skazanego przez jego okres czasu kary ? Oczywiście, że nie !

A później wielkie zdziwienie, że tyle recydywy, nie wspominając o multi...
 
mala kobietka napisał:
No to skoro sędzia opiera swoją decyzję na podstawie dokumentów, a o wpz występuje zk ma poparcie przez zk to dlaczego taki skazany słyszy pan nadal jest zdemoralizowany,i na 12 wychodzi 1 skazany?Z tej 12 tylko jeden miał coś ciekawego do powiedzenia?No bez przesady.

1) Ponieważ Sąd jest niezawisły

2) Ponieważ warunkowe przedterminowe zwolnienie jest fakultatywne

3) Ponieważ zdaniem Sądu, po analizie dokumentów, wśród których bierze się pod uwagę nie tylko opinii z Zakładu Karnego, ale także sporo innych informacji, skazany - mimo wszystko - nie daje gwarancji prawidłowego funkcjonowania na wolności.

4) Ponieważ Sąd bierze moralną odpowiedzialność za skazanego, którego warunkowo zwalnia - społeczeństwo ufa, że Sąd zwolni osobę, która nie dopuści się ponownie przestępstwa. Każdy błąd Sądu warunkuje wzrost niezadowolenia i niepokoju społecznego.

endorfinalna napisał:
Myślisz, że dyrektor, czy wychowawca zdąży poznać chociaż w małym stopniu skazanego przez jego okres czasu kary ? Oczywiście, że nie !

Oczywiście, że tak. Natomiast to, jak się skazany da poznać, zalezy tylko od niego.
 
Ostatnia edycja:
guest_user Jak może np. dyrektor poznać skazanego, z którym nie miał żadnego odczynienia ? Nie może ! Jak może wychowawca poznać skazanego zamieniając z nim "dwa słowa" ? Nie może. Wytłumacz mi na jakiej zasadzie, jak i kiedy poznają skazanego ? A szczególnie dyrektor, który z wieloma skazanymi nie zamienia nawet słowa ? Aha i biorąc pod uwagę kilkaset skazanych i jednego dyrektora, to jest wręcz prawie niemożliwe:)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra