Warunkowe przedterminowe zwolnienie

  • Autor wątku Autor wątku doniu818
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ale że w tym roku? Jakim cudem skoro ma 3 lata a przebywa od lipca w ZK? No chyba, że w prezencie mikołajkowym.
Przecież jasno jest sprecyzowane kiedy może się starać o warunkowe zwolnienie.

No chyba, ze na poczet katy zaliczono mu uprzedni okres tymczasowego aresztu.

A to czyli kiedy może się starać po odbyciu połowy kary ?? . Z tego co dziewczyna jego mówiła to 3 tyg siedział . Pytałem ją i on ma art 58 ustęp drugi . Nie wiem ale mi się wydaje że papuga naciąga jego rodzinę ;/ bo twierdzi ze on może wnioskować o wcześniejsze zwolnienie warunkowe ;/

ps jednak się stara o przerwę w odbywaniu kary . Realne w jego sytuacji ? jak wyjdzie np na 6 miesięcy to będzie musiał po tym czasie odsiedzieć resztę wyroku ?
 
Ostatnia edycja:
BPA napisał:
jak wyjdzie np na 6 miesięcy to będzie musiał po tym czasie odsiedzieć resztę wyroku ?

Oczywiście.
Ale to nie jest temat o przerwie w karze. Proponuję najpierw poczytać tematy i przepisy a później pytać.

A adwokaci tez muszą z czegoś żyć - a takie "zlecenia" to najprostsza kasa.
 
ja mam teraz adwokatke dla meza ktora juz stara sie o warunkowe wyjscie mojego bo jakos 1 stycznia minie oiłowa kary czyli rok :) i powiem wam ze mi sie wydaje ze i tak mi mało bierze, a sprawe prowadzi od poczatku :) czyli jkaies 3 lata i narazie to wzieła nam tylko 1500zl . sa adwokaci ktorzy maja uczucia ;)
 
AgusMCE90 napisał:
sa adwokaci ktorzy maja uczucia ;)

Jasne. 1500 złotych za to, co skazany może sam napisać i do tego za sprawę, która tylko i wyłącznie zależy od niego to faktycznie. Promocja "bożonarodzeniowa".
I trzy lata prowadzić sprawę warunkowego ... Nieźle.
 
BPA napisał:
A to czyli kiedy może się starać po odbyciu połowy kary ?? . Z tego co dziewczyna jego mówiła to 3 tyg siedział . Pytałem ją i on ma art 58 ustęp drugi . Nie wiem ale mi się wydaje że papuga naciąga jego rodzinę ;/ bo twierdzi ze on może wnioskować o wcześniejsze zwolnienie warunkowe ;/

ps jednak się stara o przerwę w odbywaniu kary . Realne w jego sytuacji ? jak wyjdzie np na 6 miesięcy to będzie musiał po tym czasie odsiedzieć resztę wyroku ?

Tak po odbyciu połowy kary. Zresztą już na ten temat pisałem. Napisz dokładnie po koleii za co siedzi, ile siedzi, jakie ma artykuły to może ktoś Ci coś podpowie.
Jeśli chodzi o przerwę (przepraszam moderatorów) to poszukaj sobie w kodeksach jak to jest. Rozpocznij nowy temat albo znajdź odpowiedni wątek to coś podyskutujemy.
 
zle mnie zrozumiałes nie 3 lata prowadzi warunkowe tylko 3 lat prowadzi mojego meza a maz juz siedział wyszedł na 2 lata i teraz zajs go zamkneli na "dokonczenie"kary i teraz nam prowadzi sprawe o warunkowe zwolnienie. Mam zaufanie do tej adwokatki :0
 
AgusMCE90 napisał:
a maz juz siedział wyszedł na 2 lata i teraz zajs go zamkneli na "dokonczenie"kary i teraz nam prowadzi sprawe o warunkowe zwolnienie. Mam zaufanie do tej adwokatki :0

I szanowny mąż stara się o warunkowe przedterminowe zwolnienie z reszty kary, która mu została po powrocie do zk?
 
a wiec maz siedział 10miesiecy i 15 dni po czym został zwolniony do domu do momentu uprawomocnienia wyroku i teraz 2 tygodnie temu znowu poszedł odbyc reszte kary czyli 13miesiecy i 16 dni dokładnie, i teraz razem z adwokatka chcemy sie starac o warunkowe przedwczesne zwolnienie ale to dopiero w połowie grudnia to złozymy bo połowa kary mija 1 styczna 2012 roku... a chodzi mi o takie pytanie jak długo sad rozpatrza takie wnioski?:o
 
Na termin wokandy czeka się około miesiąca. Nie jestem w stanie Ci powiedzieć dokładnie ile. To zależy też od tego ile posiedzeń w danym zakładzie karnym odbywa się w ciągu miesiąca. Ja od momentu złożenia przez Dyrektora ZK wniosku do Sądu czekałem na wokandę 10 dni.
 
Mój facet na termin wokandy czekal 2 msc. wiec nie wszedzie jest tak samo. Pozdrawiam.
 
Karolinka152 napisał:
Mój facet na termin wokandy czekal 2 msc. wiec nie wszedzie jest tak samo. Pozdrawiam.

Co to znaczy "nie wszędzie jest tak samo"? Warunkowe zwolnienie to sprawa bardzo indywidualna i czort jeden wie, co w tej konkretnej sprawie Twojego "faceta" Sąd chciał wiedzieć...? Zatem fakt, że Twój "facet" czekał dłużej, niż inni absolutnie o niczym nie świadczy. Ludzie nie są klonami robionymi na taśmie.

Ktoś może czekać i (hipotetycznie) rok, jeśli taki czas jest niezbędny dla prawidłowego rozpoznania jego sprawy pod względem merytorycznym.
 
Ostatnia edycja:
Teoretycznie 40 dni powinno sie czekac na termin wokandy
Pozdrawiam
 
Nie ma jakiegoś konkretnego terminu oczekiwań na termin wokandy. Mój były od lipca nie dostał jeszcze odpowiedzi, więc jednak jest możliwość czekania nawet dłużej niż 2-3 miesiące.
 
igaaa napisał:
Nie ma jakiegoś konkretnego terminu oczekiwań na termin wokandy. Mój były od lipca nie dostał jeszcze odpowiedzi, więc jednak jest możliwość czekania nawet dłużej niż 2-3 miesiące.

w lipcu miał komisję ? i do tej pory nie zna terminu wokandy ??
ja rozumiem że nie ma konkretnego terminu ale żeby 5 miesięcy czekać na termin ! bez jaj :o
 
Ostatnia edycja:
A co wyście się uparli na te 40 dni ?
Bo z tego co tu można wyczytać to sąd ma 40 dni na wszystko...na ustalenie każdego terminu.
W życiu większej bzdury nie słyszałam.
I właśnie nie wiadomo skąd się takie twierdzenie wzięło a jest bardzo powszechne...
 
Furia napisał:
I właśnie nie wiadomo skąd się takie twierdzenie wzięło a jest bardzo powszechne...

No jak to skąd? Parne i duszne noce pod więziennym kocem, zduszone szepty, wiadomości przekazywane z ucha do ucha a czasami w formie nielegalnego listu. Czyli "plotka więzienna".
 
Zazwyczaj wychowawcy mówią żeby składać wniosek o wpz około miesiąca przed terminem. I tak przeważnie to jest że na pierwszym posiedzeniu po nabraniu praw do wpz wniosek ten jest rozpatrywany. Jeśli jednak sąd ma jakieś obiekcje to zazwyczaj odracza rozpatrzenie wniosku o "ileś tam". Może chodzić o jakieś opinie, wywiady itp. Z taką praktyką przynajmniej ja się spotkałem. Tak jak napisałem "co kryminał to obyczaj". Ja czekałem 10 dni innych sąd odraczał potocznie nazywając "na psychologa" i na termin takiej wizyty czekali nawet po pół roku. Skazany jest wystawiany na tak zwaną komisję predwokandową i ona decyduje czy wystąpić osadzonemu o wpz czy też nie. Jeśli decyzja jest pozytywna Dyrektor sporządza taki wniosek a jeśli negatywna skazany sam takowy wniosek składa do sądu. Odbywa się to też zazwyczaj około miesiąca przed nabraniem praw do wpz.
 
Ostatnia edycja:
Ptasior napisał:
Zazwyczaj wychowawcy mówią żeby składać wniosek o wpz około miesiąca przed terminem. I tak przeważnie to jest że na pierwszym posiedzeniu po nabraniu praw do wpz wniosek ten jest rozpatrywany. Jeśli jednak sąd ma jakieś obiekcje to zazwyczaj odracza rozpatrzenie wniosku o "ileś tam". Może chodzić o jakieś opinie, wywiady itp. Z taką praktyką przynajmniej ja się spotkałem. Tak jak napisałem "co kryminał to obyczaj". Ja czekałem 10 dni innych sąd odraczał potocznie nazywając "na psychologa" i na termin takiej wizyty czekali nawet po pół roku. Skazany jest wystawiany na tak zwaną komisję predwokandową i ona decyduje czy wystąpić osadzonemu o wpz czy też nie. Jeśli decyzja jest pozytywna Dyrektor sporządza taki wniosek a jeśli negatywna skazany sam takowy wniosek składa do sądu. Odbywa się to też zazwyczaj około miesiąca przed nabraniem praw do wpz.

a co jeśli skazany wystąpi miesiąc o wpz miesiąc przed czasem, w którym może być warunkowo zwolniony, a sąd ustali mu termin za kilka dni? wtedy z góry przecież wiadomo, że z wokandy nie wyjdzie i będzie czekał kolejne 3 miesiące.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra