Warunkowe przedterminowe zwolnienie

  • Autor wątku Autor wątku doniu818
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
28joanna napisał:
Pierwsza wokanda ale z poparciem czyli dyrektor wnioskował o wpz a wychodzi z Kraków Ul Montelupich
Wniosek skazanego z poparciem Dyrekcji a wniosek Dyrektora to dwie różne sprawy. W każdym razie powodzonka!!!
 
tekila901 napisał:
na pewno ma większe szanse niż gdyby sam wnosił o wpz.

Dokładnie identyczne. Czy składa sam wniosek czy dyrektor zk/aś to przesłanki pozostają takie same. obojętnie kto składa wniosek sąd bada go tak samo.

Gdybyś napisała: "skoro dyrektor złożył wniosek to znaczy, że z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że przesłanki formalne do udzielenia wpz zostały spełnione" to nie odezwałbym się.
 
Przesłanki pozostają takie same, ale szanse maleją. Teoretycznie patrząc wszystkie wnioski powinny mieć takie same szanse na powoodzenie. Dla osoby patrzącej z boku może tak się wydawać. Jednak w praktyce tak nie jest. Czy nie prawda jest, że skazany który sam składa wniosek bez poparcia Dyrekcji ZK ma zerowe szanse na otrzymanie WPZ? Czy jest to 50/50? A jakie szanse ma skazany który sam złoży wniosek o wpz i Dyrekcja go poprze? I jakie szanse na wpz ma osadzony któremu wniosek złożył Dyrektor? Kodeks kodeksem a życie życiem. Czasem Sądy absurdalnie uzasadniają wnioski o odmowie wpz. Czy 6 m-cy z 5 lat to odległy koniec kary? Jeśli skazany nie zasłużył na wpz nawet w takim przypadku Sąd powinien mu powiedzieć o tym wprost dlaczego a nie uzasadniać absurdami.
 
Ptasior napisał:
Czy nie prawda jest, że skazany który sam składa wniosek bez poparcia Dyrekcji ZK ma zerowe szanse na otrzymanie WPZ?

Nie jest to prawdą. Nawet nie wiesz, jak bardzo się mylisz. 10270 wniosków rozpatrzonych pozytywnie w 2010. Wniosków złożonych przez OSADZONYCH.

Ptasior napisał:
I jakie szanse na wpz ma osadzony któremu wniosek złożył Dyrektor?

Nie wpadłeś na to, dlaczego taki wniosek ma większe szanse powodzenia? Nie wiesz? To Ci powiem. Bo Dyrektor składa lub popiera z reguły te wnioski, których autor zasłużył na warunkowe zwolnienie. Innych nie popiera. Proste?
 
A ile było wniosków rozpatrzonych negatywnie złożonych przez osadzonych i ile było wniosków pozytywnie rozpatrzonych złożonych przez Dyrektorów?

Pewnie że wpadłem. Może wypowiesz się co do uzasadnień odmów wpz?
 
Ptasior napisał:
A ile było wniosków rozpatrzonych negatywnie złożonych przez osadzonych i ile było wniosków pozytywnie rozpatrzonych złożonych przez Dyrektorów?

Co to ma do rzeczy?? Napisałeś, że osadzony sam składający wniosek nie ma szans. Ponad 10000 takich wniosków obala Twoje twierdzenie.
 
Ma do rzeczy i to wiele, bo mówisz, że każdy wniosek sąd bada tak samo. Ja napisałem:
Czy nie prawda jest, że skazany który sam składa wniosek bez poparcia Dyrekcji ZK ma zerowe szanse na otrzymanie WPZ? Czy jest to 50/50? A jakie szanse ma skazany który sam złoży wniosek o wpz i Dyrekcja go poprze? I jakie szanse na wpz ma osadzony któremu wniosek złożył Dyrektor
Więc napisz to o co Cię pytam i zobaczymy czyje twierdzenie jest bliższe prawdy
Może wypowiesz się co do uzasadnień odmów wpz?
A tu nadal cisza.
 
Forg, gdyby rzeczywiście tak było jak twierdzisz, to nikt na tym forum nie pytałby "jak to jest w wokandami w zakładzie X?". To co piszesz jest prawdą, ale tylko w teorii, rzeczywistość jest taka jak przedstawił Ptasior. Jeśli dyrektor występuje o wpz dla skazanego, to automatycznie ma on większe szanse na wyjście niż ten skazany, który spełnia wszystkie warunki, a sam prosi o wpz. Ba, tak samo jest z uzasadnieniami wyroku, często nijak nie mają się do tego czy skazany spełnia czy nie warunki potrzebne do udzielenia wpz.
 
tekila901 napisał:
Jeśli dyrektor występuje o wpz dla skazanego, to automatycznie ma on większe szanse na wyjście niż ten skazany, który spełnia wszystkie warunki, a sam prosi o wpz.

To jakim cudem 10000 wniosków skazanych zostało rozpatrzonych pozytywnie? Według Waszych słów wniosek bez poparcia dyrektora nie zostanie rozpatrzony pozytywnie.
A to, że więcej jest odmów odnośnie wniosków składanych przez skazanych niż przez dyrektora? Bo skoro o wpz składają wnioski skazani, którzy postanowili się pozytywnie zmienić dzień przed złożeniem wniosku to później przed sadem jest jak jest.
 
tekila901 napisał, że ma większe szanse na wyjście z wniosku zk a nie że z góry dostanie odmowe jak sam napisze.
Bo skoro o wpz składają wnioski skazani, którzy postanowili się pozytywnie zmienić dzień przed złożeniem wniosku to później przed sadem jest jak jest.
A na jakiej podstawie takie stwierdzenie? Może faktycznie chce się zmienić raz na zawsze?
 
Ptasior napisał:
A na jakiej podstawie takie stwierdzenie? Może faktycznie chce się zmienić raz na zawsze?

No to będzie miał pozostałą część kary - orzeczoną przez sąd - na udowodnienie trwałości tej przemiany.
 
i idąc za Forgiem...to prawda.Nie ma lepszego sposobu na sprawdzenie tego jak bardzo chce byc lepszy,jaką dostał naukę-czy sie nauczył i czy jego postanowienia,obietnice itp są trwałe i prawdziwe.Bo na wolności może sie niestety okazac ,że ...ma słabą pamięc i wolę...Niestety ,u mnie wystepuje minimalna wiara w to,że wytrwa we wszystkim co obiecuje.Tam słowa są niczym...mozna mowic wszystko,co tylko do głowy przyjdzie...."nie mów więcej,niz możesz zrobic..."
 
Ostatnia edycja:
forg napisał:
To jakim cudem 10000 wniosków skazanych zostało rozpatrzonych pozytywnie?

Forg, patrzę na statystyki odnośnie wpz z roku 2010.
prawie 16 tysięcy wniosków złożonych przez dyrektorów zk rozpatrzonych pozytywnie. negatywnie - ok. 600. spora różnica, prawda?
wnioski złożone przez skazanego/obrońcę rozpatrzone pozytywnie - ponad 10 tysięcy. negatywnie - prawie 32 tysiące?

i kto ma większe szanse na wyjście z zakładu? odpowiedź sama się nasuwa.
 
tekila901 napisał:
i kto ma większe szanse na wyjście z zakładu? odpowiedź sama się nasuwa.

Szkoda, że nie czytasz więcej niż jeden, dwa posty wstecz. Przecież napisałem z czego wynika ta różnica. Dyrektor popiera z reguły wnioski skazanych ZRESOCJALIZOWANYCH!! I jak widać w przeważającej większości trafia. A wnioski skazanych są w większej ilości odrzucane bo piszą je czasami osadzeni, którzy nawet nie znają słowa "resocjalizacja".
 
i idąc za Forgiem...to prawda.Nie ma lepszego sposobu na sprawdzenie tego jak bardzo chce byc lepszy,jaką dostał naukę-czy sie nauczył i czy jego postanowienia,obietnice itp są trwałe i prawdziwe.Bo na wolności może sie niestety okazac ,że ...ma słabą pamięc i wolę...Niestety ,u mnie wystepuje minimalna wiara w to,że wytrwa we wszystkim co obiecuje.Tam słowa są niczym...mozna mowic wszystko,co tylko do głowy przyjdzie...."nie mów więcej,niz możesz zrobic..."
No to trzeba kogoś sprawdzić a potem wyciągać wnioski a nie z góry kogoś przekreślać.
Forg, patrzę na statystyki odnośnie wpz z roku 2010.
prawie 16 tysięcy wniosków złożonych przez dyrektorów zk rozpatrzonych pozytywnie. negatywnie - ok. 600. spora różnica, prawda?
wnioski złożone przez skazanego/obrońcę rozpatrzone pozytywnie - ponad 10 tysięcy. negatywnie - prawie 32 tysiące?

i kto ma większe szanse na wyjście z zakładu? odpowiedź sama się nasuwa.
Tylko dlaczego forg bał się tego nie napisać. Dlatego nie napisał bo sam by obalił swoje teorie.
Dyrektor popiera z reguły wnioski skazanych ZRESOCJALIZOWANYCH!! I jak widać w przeważającej większości trafia. A wnioski skazanych są w większej ilości odrzucane bo piszą je czasami osadzeni, którzy nawet nie znają słowa "resocjalizacja".
To skoro mówimy już o zwolnieniach z ZK to napisz wszystkim zainteresowanym na czym polega resocjalizacja poprzez wykonanie kary pozbawienia wolności?

Dyskusja o resocjalizacji zastała wydzielona do istniejącego, stosownego wątku - moderator
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Istota zmian przepisu art. 78 Kodeksu karnego
Przepis art. 78 Kodeksu karnego po nowelizacji, nie przewiduje już minimalnego okresu kary, jaki skazany musi odbyć, aby mógł ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie. Reguła ta dotyczy również recydywisty oraz multirecydywisty. Oznacza to, iż (przy spełnianiu warunków określonych w art. 77 KK) skazany może w dowolnym czasie ubiegać się o przedterminowe warunkowe zwolnienie.

I tu moje pytanie, jak mam rozumieć stwierdzenie "w dowolnym" czasie", nie musi odbyć połowy kary?
 
testolinka napisał:
Przepis art. 78 Kodeksu karnego po nowelizacji, nie przewiduje już minimalnego okresu kary, (...)
I tu moje pytanie, jak mam rozumieć stwierdzenie "w dowolnym" czasie", nie musi odbyć połowy kary?

W dowolnym czasie - czyli bez minimalnego okresu kary. Ale nadal po odbyciu określonej w kodeksie części kary. Gdybyś się pofatygowała i przeczytała przepis a nie tylko komentarz to nie miałabyś wątpliwości.
 
Nic tu się nie zmieniło jeśli warunkowe zwolnienie przysługuje mu po 1/2 kary to tak jest. Wcześniej o wpz można było się starać po upływie określonego czasu do wpz i trzeba było mieć odsiedziane przynajmniej 6 m-cy.Czyli jak ktoś miał 6 m-cy - cały wyrok, wpz mu nie przysługiwało.
 
forg napisał:
W dowolnym czasie - czyli bez minimalnego okresu kary. Ale nadal po odbyciu określonej w kodeksie części kary. Gdybyś się pofatygowała i przeczytała przepis a nie tylko komentarz to nie miałabyś wątpliwości.

Pofatygowałam, chciałam tylko się upewnić czy dobrze zrozumiałam.
Dziękuję za wyjaśnienie.
 
witam mam pytanie jeżeli ktos wyszedł na warunkowe zwolnienie i ma teraz dozór kuratora to czemu jest tak ze ten dozór pełni dwóch kuratorów zawodowy i społeczny?a np wczesniej na przerwie w karze dozór prowadził tylko kurator zawodowy,a teraz dodatkowo jest też ten społeczny,może mi ktoś to wyjasnic po co dwóch kuratorów??
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra