Warunkowe przedterminowe zwolnienie

  • Autor wątku Autor wątku doniu818
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Magdalenka podgrupa nie jest ważna, ważne jest to czy odbywa karę pozbawienia wolności po raz pierwszy czy po raz wtóry. Tak w skrócie:
Pierwszy raz - po połowie kary może starać się o WPZ
Recydywa - 2/3 kary
Multirecydywa - 3/4 kary.
O WPZ starać się może zawsze, a szanse na wcześniejsze wyjście... Wiesz tego nikt Ci nie powie, bo los osadzonych jest w rękach komisji penitencjarnej.
 
Gdzie znajdę te oznakowania grup np.P2. Dziekuję...Pozdrawiam
 
Witajcie... :(
Być może odpowiedź na moje pytanie jest już w tym wątku, przepraszam ale na razie nie jestem w stanie przez ten ogromny wątek przebrnąć ale z pewnością go przeczytam jak tylko sie trochę otrząsnę :(

Niestety los spłatał mi figla, i mój Ukochany Łobuz 3 dni temu wylądował po tamtej stronie :(:(:(

Mam takie pytanie:
Czy jest możliwe, żeby dostać zwolnienie WARUNKOWE, jeśli raz już się ten warunek złamało?

Może ktoś się nade mną zlituje i mi odpowie czy spotkał się z taką sytuacją.... bo ja na razie od 3 dni wylewam morze łez i ledwo widzę monitor

A szczegóły są takie:
On miał odsiadkę 5 lat za włamanie, napad z bronią i pobicie (jakoś tak mniej więcej z tego co mi opowiadał). Odsiedział 4 lata i 2 m-ce. W czerwcu 2005 roku, na 10 m-cy przed końcem kary, został zwolniony warunkowo. Okres próby miał trwać do 2007, niestety ten głuptas w rok później próbował włamać się do samochodu. Odbyła się rozprawa i dostał 10 miesięcy pozbawienia wolności - czyli odwieszenie tego warunkowego zwolnienia.
Czy w takiej sytuacji jest szansa żeby się starać o warunek? Kiedy?

Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że wezwania do stawienia się do Zk odbierała jego rodzina, z którą on nie utrzymuje od lat kontaktu i która mu tego nie przekazała, był więc poszukiwany przez prawie 2 lata o czym nei wiedział.... ale kto mu w to uwierzy :( Bo ten mój głuptas myślał, że o nim pewnie zapomnieli bo taki mały wyrok.....
W czwartek pojawili się u nas panowie z Policji, zostawili mi wizytówkę i prosili o pilny kontakt. Na drugi dzień sam się stawił na Komendzie z bielizną, podstawowymi przyborami, przygotowany na odsiadkę.

Proszę o wyrozumiałość... i odpowiedź....
 
smuteczek z tego co zrozumiałam to twój łobuz wyszedł na warunkowe a potem dostał wyrok 10 miesięcy. ja rozumiem to tak, że teraz odsiaduje ten drugi wyrok a tamten poprzedni mogą mu dopiero odwiesić.
 
izuniaem no właśnie nie jestem do końca przekonana czy to jest jakby nowy, osobny wyrok?
Zrobiłam dzisiaj porządek w jego papierach i znalazłam postanowienie o warunkowym zwolnieniu. Koniec kary miał przypadać na kwiecień 2006. Wyszedł w czerwcu 2005. Czyli dokładnie 10 miesięcy przed końcem kary.
Na tej drugiej rozprawie dostał akurat 10 m-cy... nie 9, nie rok... tak sobie więc sama wydedukowałam, że po prostu mu wtedy odwiesili ten warunek (nie wiem czy wyrażam się fachowo). Bo to było dość błahe przewinienie, tak mi się wydaje... próba włamania, normalnie za coś takiego pewnie dostałby zawiasy?

Czy jest szansa w takiej sytuacji (jeśli jest tak jak rozumuję) na wcześniejsze wyjście? :(

edit: w poprzednim poście może źle to sformułowałam: ta próba włamania była w okresie próby (przed 2007 r.)
 
Hm niestety nadal myślę jak w poprzednim poście, może gdyby był niekarany to dostał by wyrok w zawieszeniu (może) a tak potraktowano go jako recydywistę. Nie liczyła bym na Twoim miejscu na warunkowe zwolnienie
 
Smuteczek, jeśli dostał 10 miesięcy bez warunkowego zawieszenia, to znaczy, że ten wyrok odsiaduje, a warunkowe zwolnienie mogą mu jeszcze odwołać. Z tego co piszesz Twój facet popełnił kolejne przestępstwo w warunkach recydywy (przestępstwo podobne) i jeśli ma wyrok 10 miesięcy, to w ogóle mu nie przysługuje warunkowe zwolnienie. Z tego względu, że recydywista może starać się o warunkowe po upływie 2/3 kary, ale nie wcześniej jak po odbyciu roku kary.
W przypadku kiedy zostało odwołane warunkowe zwolnienie, to też o ponowne zwolnienie można się starać nie wcześniej jak po upływie roku
 
A ja mam pytanie moj narzeczony 13 lutego 2010 ma warunkowe wiec czy juz dokładnie wyliczyłam 4 styczna mozna pisac o warunek (40 dni przed wokanda)Tylko kto ma to napisac my jako rodzina czy adwokat???:what:
Juz nie moge sie doczekac i dlatego odliczam dni i godziny kiedy bedziemy znowu razem...
Bo cos mi mowił ze moze sie nie uda ta wokanda pierwsza bo zawsze zk nie przesle do sadu jakis papierków i odraczaja na nastepne 3 miesiace wiec dlatego pytam zeby to odbyło sie w terminie zeby ten cholerny zk miał czas na wszystko!!!:mad:
Pozdrawiam...:(


W końcu nadejdzie ten dzień w którym smutki pójdą w cień
 
Ostatnia edycja:
Jeżeli się nie uda, to nie dlatego, że ZK nie prześle jakichś papierków...tylko po prostu sąd penitencjarny nie wyrazi zgody. Wtedy możecie się starać o warunkowe dopiero za 3 miesiące. Pisać może Wasz adwokat lub Twój narzeczony.
 
MONIAK-Dziękuje za odpowiedź
Ale jak napiszemy te 40 dni przed wokanda i Sąd bedzie łaskawy i da zgode na wyjście to bedziemy musieli czekać i tak do tego 13 lutego???
Czy wtedy to jest tylko kwestia dni???


W końcu nadejdzie ten dzień w którym smutki pójdą w cień
 
Czyli na 4 stycznia nie ma co liczyć ???
To po co jest to 40 dni wcześniej to nie rozumiem!!!:mad:


W końcu nadejdzie ten dzień w którym smutki pójdą w cień
 
Pisze się wniosek po to wcześniej, żeby sad zdążył, go przyjąć i wyznaczyć termin posiedzenia. Tak od razu po złożeniu wniosku nie ma wokandy, tylko się czeka od ok 2 tyg do nawet 2 miesięcy
 
Barbie-dzieki wielkie
Ale się zasmuciłam:mad::(


W końcu nadejdzie ten dzień w którym smutki pójdą w cień
 
witam! dzisiaj jestem szczesliwa. Mój mąż miał dzisiaj komisję i ZK występuje mu o wcześniejsze zwolnienie. Problem tylko w tym , ze troche na wokandę się czeka. I moje pytanie to czy ktoś zna jakieś sposoby na przyspieszenie terminu wokandy?? Za ewentualne podpowiedzi dziekuję.
 
A ja napiszę tak. Wiem, że niektórych mogę zasmucić, ale niestety wystąpienie Dyrektora ZK u nas niewiele dało. Maż w lipcu miał wokandę w sprawie wpz, Sąd Okręgowy udzielił mężowi warunkowego przeterminowego zwolnienia, ale niestety prokurator się sprzeciwił, twierdząc, że mąż będąc w zakładzie 2 lata (mąż odbywa karę za spowodowanie wypadku drogowego) zdążył się do warunków tam panujących przyzwyczaić i później przyszło zaskarżenie na decyzję Sądu i proszę sobie wyobrazić nasze zdumienie, bo Pan Prokurator napisał tam, że mąż odbywa karę pozbawienia wolności z sumy kar z 5 identycznych wyroków, z czego 2 pierwsze były wolnościowe, ale później zostały odwieszone, i dlatego nie może się zgodzić na wpz bo mąż jest niepoprawnym recydywistą, a to było wierutnym kłamstwem, bo mąż ma tylko jeden wyrok, nigdy wcześniej nie był karany. Oczywiście zaraz interwieniwaliśmy w Prokuraturze i wyszło na jaw, że Pan Prokurator napisał nieprawdę a Pani mnie poinformowała, że w Prokuraturze piszą tyle zażaleń, że przez przeoczenie nie został zauważony błąd w komputerze, może byłam głupia, że interweniowałam, ale byłam niepoprawną optymistką, bo myślałam, że po takiej wpadce Prokurator wycofa swoje zażalenie, ale niestety się myliłam bo On napisał sprostowanie, nawet nie powiedział głupiego przepraszam. I tak sprawa trafiła na wokandę Sądu Apelacyjnego. Wszystko trwało ok. 5 minut, Pan Prokurator oczywiście wystąpił powołując się na to nieprawdziwe zażalenie, mąż zaprotestował, Sędzia oczywiście znalazł w aktach sprostowanie i zwrócił tylko uwagę Panu Prokuratorowi, że nie przygotował się do sprawy ale powiedział, że to jest sprawa na inną bajkę i kazał opuścić salę, po 2 minutach miał gotowe uzasadnienie. Powiedział mężowi, że ma wspaniałą opinię środowiskową, z ZK i jest głęboko o tym przekonany, że mąż opuści Zakład bardzo szybko ale niestety jeszcze nie dzisiaj. Przepraszam, że się tak rozpisałam, ale chciałam naświetlić całą sprawę bardzo jasno. Byłam przekonana, jak zresztą wszycy, łącznie z wychowawcą z ZK, że mąż po apelacji wyjdzie, wszyscy mówili że to jest tylko kwestia formalna, a tu rzeczywistośc okazała się bardzo brutalna. I dlatego już w nic nie wierzę, na nic się nie nastawiam, bo naprawdę nie warto. Oczywiście nie każdego może spotkać to, co nas spotkało i dlatego każdemu życzę powodzenia w jego staraniach.
 
Ostatnia edycja:
A jakie widzicie szanse w przypadku kiedy - skazany ma szanse na wyjście warunkowe w grudniu, zakońcył juz program, ma pozytywne opinie, ale przez to iż odwołał się w sprawie zupełnie nie mającej związku z karą wstrzymano mu pracę przepustki itd. dostał losową od sądu w sierpniu na 3 dni. Rozmawiał z dyrektorem który powiedział ze bardzo mu przykro, ze nie widzi zadnych przeciwwskazań ale niestety nie może łamac procedur i udzielić mu przepustek, ale do czego zmierzam. do tego, iż pan dyrektor powiedział iż w przypadku kiedy toczy się jakiekolwiek postępowanie w sądzie a ZK, dostaje o nim informacje etc. mimo iz nie dotyczy to sprawy za którą odbywa karę, ZK nie może wystapić o wokande o PWZ, ale sam osadzony owszem, może....biorąc pod uwagę to iż: zakończył program, zdobywa nagrody, pracował, posiada dobrą opinię wewnatrz jak i na zewnątrz, sąd udzielił mu w zeszłym mś 3-dniowej przepustki na ślub siostry...jakie ma szanse o to by uzyskac warunkowe zwolnienie kiedy sam o nie wystapi??
 
Ola chciałabym Ci pomóc, ale mogę tylko tyle powiedzieć, że szanse jak zawsze 50/50%
 
każde czynności procesowe, w których istnieje prawdopodobieństwo kolejnego wyroku skazującego są przesłanką negatywną...do czasu ich zakończenia szanse na WPZ są raczej marne..
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra