Masz rację Kadi. Tylko, że w środę była kolejna wokanda o wpz i znowu był sprzeciw Prokuratora i się boję, że to się nigdy nie skończy. Teraz czekamy na pisemne uzasadnienie Prokuratora i znowu będzie sprawa w Sądzie Apelacyjnym. Tylko, że my mamy bardzo złe doświadczenia z ubiegłego razu, bo była taka sytuacja, że Prokurator napisał nieprawdę w swoim zażaleniu, pomylił mojego męża z kimś innym, napisał mu, że odbywa wyrok z sumy kar z pięciu identycznych przestępstw, gdzie 2 pierwsze kary były wolnościowe, ale że popełnił kolejne przestęptwa w okresie próby, to zaszła konieczność ich odwieszenia, i z tego powodu nie może się zgodzić na opuszczenie przez męża Zakładu Karnego, bo jest on niepoprawnym recydywistą. To wszystko było kłamstwem, ja zaraz interweniowałam w Prokuraturze, i po sprawdzeniu stanu faktycznego, pani mnie poinformowała, że to był błąd w komputerze i że Prokurator napisze sprostowanie. W Sądzie Apelacyjnym Prokurator wystąpił z tym zażaleniem nieprawdziwym, Sędzia zwrócił mu tylko uwagę, że się nie przygotował do sprawy, ale powiedział mu, że to jest sprawa na inna bajkę. Powiedział mężowi, że ma wspaniałą opinię środowiskową, wspaniałą z Zakładu, i że jest głęboko przekonany, że mąż wyjdzie na wpz bardzo szybko ale jeszcze nie dzisiaj (to było w sierpniu tego roku) i teraz się boję, że znowu może się powtórzyć ta sama sytuacja. Później sama byłam na siebie zła, że interweniowałam w Prokuraturze, może by się to wszystko inaczej skończyło w Sądzie Apelacyjnym, chociaż miałam takie nieodparte wrażenie, siedząc na sali rozpraw, że jeszcze przed rozprawą Sędzia miał gotowy wyrok, bo nie zadał sobie trudu, żeby przeczytać moje pismo, jak również pismo od rodziny pokrzywdzonego, wyrażające zgodę i poparcie dla mojego męża w sprawie opuszczenia przez niego Zakładu Karnego (mąż odbywa wyrok za spowodowanie wypadku drogowego) jak również nie bardzo znał akta męża, bo po tej gafie Prokuratora, jak maż zwrócił uwagę, że to jest nieprawda, to Sędzia dopiero szukał w aktach sprostowania i sam był tą sytuacją zdziwiony, co jednak nie skłoniło Go do podtrzymania decycji Sądu Okręgowego, tylko do przychylenia się do zażalenia Prokuratora.