Warunkowe przedterminowe zwolnienie

  • Autor wątku Autor wątku doniu818
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
witam mam takie jedno pytanie ... kiedy mozna pisac ten wniosek o wokande mozna miesiac przed upływem tych 6 miesiecy mój ma wyrok 10 miesiecy i 14 marca mija te 6 miesiecy. a i jeszcze jedno co do wychowawcy ja chodziłam dzwoniłam do wychowawcy i to nie prawda ze jesli sie interesuje osadzonym to oni inaczej na to patrza z tego wszystkiego wyszło ze go przeniesli 60 km dalej;/to wszystko zalezy jaki jest wych. moze byc "zły' i bardzo zły"pozdrawiam:)
 
hej!! Mam takie pytanie czy orientujecie się może czy w sytuacji gdy ma się przydzieloną grupe M2 można starać się o warunkowe po odbyciu 1/3 kary???:o słyszałam ostatnio taka informacje ale nigdzie nie mogę znaleźć na nią potwierdzenia.
 
Nie można się starać o warunkowe przedterminowe zwolnienie po 1/3 kary. Tzn. starać się można, bo wniosek można napisać nawet tuż po stawieniu się w ZK - tyle, że nie zostanie on uwzględniony przez Sąd jeśli w dniu posiedzenia Sądu skazany będzie miał odbytą tylko 1/3 kary.
 
Ostatnia edycja:
ja1234 napisał:
w jakich sytacjach dyrektor sam wystepuje o WPZ?

Kiedy uzna, że skazany zasłużył na dobrodziejstwo warunkowego przedterminowego zwolnienia. I nie zawiedzie zaufania, którym zostanie obdarzony.
 
i rozumiem ze przy takim "dobrodziejstwie" sa duze szanse na to ze sie je otrzyma tak? i pewnie wych. tez sporo ma do powiedzenia zanim dyr. podejmie decyzje...?
 
ja1234 napisał:
i rozumiem ze przy takim "dobrodziejstwie" sa duze szanse na to ze sie je otrzyma tak? i pewnie wych. tez sporo ma do powiedzenia zanim dyr. podejmie decyzje...?

Niekoniecznie .. Często skazani mimo poparcia Zk nie dostają wokandy.
 
doprowadzenie skazanego na rozprawę apelacyjną

Witam. Pilnie potrzebuje wzoru bądż jakichś wskazówek jak napisać zażalenie na wyrok Sądu penitencjarnego w sprawie odmowy wokandy oraz wniosek o doprowadzenie skazanego z ZK na tą rozprawę. Znalazłam taki temat w poradniku dla opuszczających ZK ale niestety się nie otwiera.
 
Jeżeli mogę dodać coś od siebie - jeżeli piszesz sam o warunkowe zwolnienie, masz naprawdę małe szanse, żeby wrócić do domu. jeżeli występuje z wnioskiem dyrektor zakładu, masz naprawdę małe szanse na to, że nie udzielą ci warunkowego zwolnienia. W moim okręgu statystyki wychodzących przy wystąpieniu ZK - 97 %. Za to ci, którzy piszą sami - to kilkanaście procent. Zakład czasem występuje w pierwszym przysługującym terminie, ale w wypadku naprawdę drobnych przestępstw i małych wyroków - 12-18 miesięcy. Przy większych wyrokach i cięższych przestępstwach ale dobrym zachowaniu - mniej więcej 2/3 lub 3/4 kary. Na to składa się wiele czynników. Cały czas mówię o moim regionie - gdzie przebywałem w 3 zakładach karnych. Wiem, że są takie rejony gdzie administracja praktycznie nie występuje z wnioskami o warunkowe zwolnienie.

Mam nadzieję, że trochę pomogłem i czekam na pytania.
 
Jak bym siedział i miał pisać wniosek o warunkowe przedterminowe zwolnienie, to nie interesowałoby mnie ile procent piszących ma uwzględniane wnioski. Interesowałoby mnie jakie ja (z moim konkretnym wnioskiem) mam szanse by być zwolnionym.

Gdyby myśleć według kategorii flexxxa, to te kilkanaście procent skazanych których wnioski są jednak uwzględniane mimo że nie wnioskował Dyrektor, nie powinni w ogóle pisać, bo przecież tak małe są statystyczne szanse, że ich wniosek zostanie uwzględniony.

A oni napisali i wyszli (i to nie w kilkunastu procentach, ale całkiem wyszli ;)).
 
Mój post ma charakter czysto informacyjny. Nie mam na celu zniechęcenia do pisania samemu o warunkowe zwolnienie. Miałem możliwość zapoznać się ze statystykami za bodajże 2008 rok i stąd podaję procenty.

Dodam tylko, że najlepiej porozumieć się z wychowawcą i może czasem poczekać troszkę dłużej, ale mieć pewność, że się wyjdzie. Administracja lepiej patrzy gdy chcesz współpracować i w pewnym sensie zdać się na nich. Najlepiej pójść i zapytać - wychowawco, kiedy mógłbym spodziewać się warunkowego zwolnienia, czy mam pisać na razie sam czy poczekać? Ja poszedłem z takim pytaniem we wrześniu. Na święta byłem już w domu. Oczywiście ta rozmowa miała poparcie w postaci dobrego zachowania itd.

//edit

Sąd patrzy głównie na to czy administracja wystąpiła z wnioskiem. Sąd Cię nie zna. Administracja przynajmniej teoretycznie zna. Jeżeli nie wystąpili to dlaczego sąd ma zadecydować inaczej ? stąd te kilkanaście procent. Raczej bliżej 10 niż 20.
 
Ostatnia edycja:
Zaryzykuję stwierdzenie, że wnioski Dyrektora nie dlatego są częściej uwzględniane, że pochodzą od Dyrektora, ale dlatego, że Dyrektor bardziej zwraca uwagę na to, czy przesłanki warunkowego przedterminowego zwolnienia rzeczywiście są spełnione.

We wniosku skazanego natomiast niejednokrotnie (oczywiście nie zawsze, bo piszę w tym momencie o wypadkach skrajnych) jedynym realnym argumentem jaki autor podnosi jest to, że minęło już pół kary. Nic więc dziwnego, że wnioski skazanych są częściej nieuwzględniane. Część z nich po prostu jest z góry "skazana na zagładę" poprzez ewidentny brak argumentów i brak zrozumienia tematu przez skazanego.

Oczywiście potrafię zrozumieć skazanego, który pisze wniosek nawet zupełnie nie mając argumentów, bo "a nuż się uda" albo żeby odhaczyć pierwsze podejście i liczyć że wyjdzie za drugim razem. Tyle tylko, że fakt nieuwzględniania takich wniosków wcale nie znaczy, że wniosek Dyrektora ma jakąś "magiczną moc".

Po prostu Dyrektor nie występuje o wpz, gdy ewidentnie nie ma argumentów za tym przemawiających. Skazani natomiast pisują takie zupełnie beznadziejne wnioski. No i statystyka jest gorsza.
 
Jeżeli jesteś osobą, która uważa, że jej wniosek ma duże szanse na przyjęcie przez sąd to może warto pójść porozmawiać z wychowawcą i mieć tą, jak już pisałem, niemal 100 % pewność. Zawsze przed napisaniem wniosku samemu polecam odbycie takiej rozmowy.

Masz rację, że statystyki są zaniżone przez "ciężkie przypadki". Znam jednak kilka osób, które miały podobne argumenty do mnie, ale pisząc same nie otrzymały warunkowego. Sąd dużo dłużej będzie się zastanawiał przy tej samej osobie, która napisała sama niż takiej, która wniosek otrzymała.

Wiem to także po mojej rozmowie z sądem na wokandzie. Sędzia bardzo się wahał patrząc na rodzaj przestępstw oraz ich ilość. Ostatecznie przekonała go argumentacja zastępcy dyrektora, który można powiedzieć, że bronił swojego wniosku.
 
flexxx napisał:
Jeżeli jesteś osobą, która uważa, że jej wniosek ma duże szanse na przyjęcie przez sąd to może warto pójść porozmawiać z wychowawcą i mieć tą, jak już pisałem, niemal 100 % pewność. Zawsze przed napisaniem wniosku samemu polecam odbycie takiej rozmowy.

To oczywiście jest jak najbardziej sensowna i rozsądna rada.

Masz rację, że statystyki są zaniżone przez "ciężkie przypadki". Znam jednak kilka osób, które miały podobne argumenty do mnie, ale pisząc same nie otrzymały warunkowego. Sąd dużo dłużej będzie się zastanawiał przy tej samej osobie, która napisała sama niż takiej, która wniosek otrzymała.

Wiem to także po mojej rozmowie z sądem na wokandzie. Sędzia bardzo się wahał patrząc na rodzaj przestępstw oraz ich ilość. Ostatecznie przekonała go argumentacja zastępcy dyrektora, który można powiedzieć, że bronił swojego wniosku.

Oczywiście zgodzę się też, że lepiej jest mieć poparcie administracji niż nie mieć. Ale nie demonizowałbym tego argumentu.
 
witam ostatnio bylam na rozmowie u wychowawcy mojego P. i powiedziala ze w marcu zlozy ona o warunkowe zwolnienie i ze maj,czerwiec bede miala go w domu. narobila mi nadzieji i jemu ale czy jest szansa ze dotrzyma slowa? czy to nie sa slowa rzucone na odczepnego?moj ma dobra opinie srodowiskowa i u niej tez ma dobra.;)
 
kadi napisał:
Zaryzykuję stwierdzenie, że wnioski Dyrektora nie dlatego są częściej uwzględniane, że pochodzą od Dyrektora, ale dlatego, że Dyrektor bardziej zwraca uwagę na to, czy przesłanki warunkowego przedterminowego zwolnienia rzeczywiście są spełnione.
A czy ktoś powiedział, że wniosek ma magiczną moc, tylko dlatego, że jest podpisany przez dyr.? Przecież to oczywiste i zrozumiałe samo przez się, że to właśnie o to chodzi, że dyr. wie co robi i dlatego wystawiony przez niego wniosek ma większe szanse na pozytywne rozpatrzenie przez sąd.
Myślę Kadi, że sugerujesz, że większość osadzonych jest tak mało inteligentna, że uważa, że poleży sobie patrząc w sufit tak długo aż dyr. wystawi im wniosek i wtedy wyjdzie, a przecież osadzeni dobrze wiedzą, kiedy mogą liczyć na poparcie dyrekcji w sprawie wpz.
To o czym piszesz jest oczywiste jak akcja i reakcja na nią. Osadzony się wykazuje -> dyr. wystawia mu wniosek -> sąd patrząc na argumentację w zdecydowanej większości rozpatruje go pozytywnie.
 
do marca czy czerwca jeszcze sporo czasu. Dobrze wiedzieć że wychowawca jest pozytywnie nastawiony, ale to czy będzie jak mówi zależy w dużym stopniu m.in. od tego co będzie się do tego marca, czy czerwca działo (np. jak się będzie w tym czasie zachowywał skazany).
 
wiki73 napisał:
witam ostatnio bylam na rozmowie u wychowawcy mojego P. i powiedziala ze w marcu zlozy ona o warunkowe zwolnienie i ze maj,czerwiec bede miala go w domu. narobila mi nadzieji i jemu ale czy jest szansa ze dotrzyma slowa? czy to nie sa slowa rzucone na odczepnego?moj ma dobra opinie srodowiskowa i u niej tez ma dobra.;)
Co do słów w kwestii, że będziesz go miała w maju czy czerwcu to nie wiadomo czy ich dotrzyma, bo to nie ona decyduje o przyznaniu wpz tylko sąd. Słowa to może dotrzymać jedynie w kwestii, że jak powiedziała, że złoży mu wniosek o wpz to tak zrobi, a co się stanie z wnioskiem to trudno powiedzieć, ale patrząc na wskazane tu statystyki możesz nastawić się optymistycznie:)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra