Warunkowe przedterminowe zwolnienie

  • Autor wątku Autor wątku doniu818
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
KOLACZKA5 napisał:
Witam. 09-02-2010 odbedzie sie posiedzenie w sprawie WPZ.Dyrektor złożył zażalenie na decyzję sędziego penitencjarnego i posiedzenie odbywać się będzie w sądzie II instancji.Proszę mi odpowiedziec na pytanie czy decyzję sądu mąż otrzyma w tym samym dniu w którym odbywa sie posiedzenie?Czy jako małżonka moge telefonicznie uzyskać informacje dotyczące wyniku posiedzenia (podając sygnaturę akt)?Jeżeli Sąd pomyślnie rozpatrzy odwołanie w jakim czasie mąż opuści ZK ,czy występuje konieczność uprawomocnienia się werdyktu Sądu.Prosze o pomoc!

1) W razie pozytywnej (dla skazanego) decyzji o warunkowym zwolnieniu Sąd Apelacyjny przysyła akta osobowe, akta sprawy i postanowienie do Sądu Okręgowego - wydział penitencjarny. Sąd Okręgowy na podstawie postanowienia Sądu Apelacyjnego sporządza nakaz zwolnienia i wysyła (razem z aktami osobowymi i odpisami postanowienia SA do ZK). Jak Zakład Karny otrzyma postanowienie SA oraz Nakaz Zwolnienia (wystawiony przez SO), wtedy fizycznie skazany zwalniany jest z ZK.

Czas wędrówki dokumentów jest różny, w zależności od "obciążenia" danego Sądu - zazwyczaj trwa kilka dni.

2) Postanowienie Sądu Apelacyjnego jest prawomocne z dniem jego ogłoszenia.
 
Ostatnia edycja:
Witam,mam pytanie. Sytuacja jest troche skomplikowana,ale postaram się ją streścić.Mojego brata zamknęli 2lata temu w zk w jeleniej górze,gdzie siedział 2lata,z wyroku 3letniego. Sprawował się bardzo dobrze,zbierał wnioski nagrodowe,miał dobrą opinię. Paskudny paragraf,bo pobicie w celu wyłudzenia telefonu. A od 3lat ciągnęła się inna sprawa,mianowicie o kradzież. We wrześniu stawał w JG na wokandę o wyjście,i tak przeciągało się do grudnia.W grudniu sędzia powiedział,że jak będzie wszystko ok,to na następnej będzie dobrze.Ale w styczniu zakończyła się ta 2sprawa,i dowalili mu jeszcze 1,5roku,czyli w sumie 4,5 roku wyroku.17kwietnia mija mu połowa tej kary,byłoby ok ,gdyby nie wywieźli go do ZK Wołów o zaostrzonym rygorze (zamknięy,pracuje). I mam takie pytanie,wie ktoś moze jakie tam są szanse na wyjście? On podchodzi pseymistycznie,mówi,ze jest bardzo ciężko. Proszę o odp :)
 
olciakcm napisał:
I mam takie pytanie,wie ktoś moze jakie tam są szanse na wyjście? On podchodzi pseymistycznie,mówi,ze jest bardzo ciężko. Proszę o odp :)

Sędzia Nowiński jest bardzo drobiazgowy i dociekliwy jeśli chodzi o udzielanie "czegokolwiek" skazanym. Musi się mocno postarać :) - średnio na 60 spraw o wpz w Wołowie - 10 rozpatrywane jest pozytywnie.

Grypsowanie - odmowa wpz.
Jestem niewinny - odmowa wpz.
Nie żałuje tego co zrobiłem - odmowa wpz.
Nie mam pomysłu na życie - odmowa wpz.

PS: Jak będzie miał zaświadczenie od ksiedza dotyczące aktywnego uczestnictwa we mszy świetej - na 100% padnie pytanie na wokandzie "A niech nam Pan powie, o czym była wczorajsza ewangelia?" hehe ;)
 
Ostatnia edycja:
Dziekuje Ci bardzo! Wiesz,w ogole dziwi mnie,ze za tak 'mały' wyrok,siedzi z mordercami i takimi innymi ;/ Nie bardzo mam do kogo się zwrócić,ale będziemy walczyć. Oby sie udało,bo sił coraz mniej .Słyszałam,że w Wołowie bardzo mało osób wychodzi,ale mam nadzieje,ze jak zobaczą ,że jego 4,5 przy 25to nie dużo i się zlitują :) Wiesz może jeszcze czego się łapać? Tzn jak łapać jakieś punkty? Oprócz pracy ?
 
olciakcm napisał:
Dziekuje Ci bardzo! Wiesz,w ogole dziwi mnie,ze za tak 'mały' wyrok,siedzi z mordercami i takimi innymi ;/ Nie bardzo mam do kogo się zwrócić,ale będziemy walczyć. Oby sie udało,bo sił coraz mniej .Słyszałam,że w Wołowie bardzo mało osób wychodzi,ale mam nadzieje,ze jak zobaczą ,że jego 4,5 przy 25to nie dużo i się zlitują :) Wiesz może jeszcze czego się łapać? Tzn jak łapać jakieś punkty? Oprócz pracy ?

Niestety - Wołów jest jednym z najcięższych ZK w Polsce, toteż o wniosek dyrektora jest bardzo trudno (osobiście spotkałem się może z 10 wnioskami od kiedy tam jeżdżę).

Nagrody można "łapać" bardzo prosto. Za porządki w celi, za udzielanie się w zajęciach terapeutycznych, za właściwą postawę wobec funkcjonariuszy, za uczestnictwo w nabożeństwach itp itd...

W Wołowie w dalszym ciągu realizowany jest unijny program "Czarna Owca" - można zdobyć tam bardzo dużo wniosków nagrodowych i przy okazji zdobyć wykształcenie.

PS: Jedną z nieoficjalnych "przepustek" do pozytywnego rozpatrzenia przez Sąd warunkowego zwolnienia, jest umożliwienie pracy skazanemu na terenie ośrodka wczasowego Wołów-Golina (jest to przyznawane jako "nagroda" dla skazanego)
 
To załamka.. :( Mam nadzieje,że zobaczą,że to młody chłopak ,nie głupi i chce się zresocjalizować i będzie dobrze. Dziś powiedział,że czuje ,ze wyjdzie po 3,4wokandzie,bo faktycznie jest baaardzo ciężko. Może lepiej pierw postarać się o przeniesienie do innego Zk? Gdzies ,gdzie będzie łatwiej? Bardzo Ci dziękuję :*:)

ps: a na wniosek od dyrektora nie liczę :) Bo przecież nie zdarza się to często,jak sam napisałeś. :(
 
olciakcm napisał:
Wiesz,w ogole dziwi mnie,ze za tak 'mały' wyrok,siedzi z mordercami i takimi innymi ;/

Mały wyrok to jest na przykład 6 miesięcy. 4 i pół roku to już nie są przelewki!
 
To kim Ty w takim razie jesteś Mistrzu ? :D Jakimś dobrym 'duszkiem' ? :D
 
forg napisał:
Mały wyrok to jest na przykład 6 miesięcy. 4 i pół roku to już nie są przelewki!

Tak,wiem.. Chodzi mi o to,ze w porownaniu z 25lub dożywociem,albo z chłopakami ,którzy siedzą za głowe,to wdg.mnie pryszcz..
 
Ja nie rozumiem tego chłopa. Jest forg podział na małe i duże wyroki?!?!
Mój czas jest zdecydowanie bardziej cenny niż twój , więc dla mnie duży wyrok to 3 miesiące.. I znowu mnie popraw.

"Profesjonaliści" - Bałaganiarze i wychod.i

:D
 
Przepis prawny:
KK:
Art. 7. § 1. Przestępstwo jest zbrodnią albo występkiem.
§ 2. Zbrodnią jest czyn zabroniony zagrożony karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3 albo karą surowszą.
§ 3. Występkiem jest czyn zabroniony zagrożony grzywną powyżej 30 stawek dziennych, karą ograniczenia wolności albo karą pozbawienia wolności przekraczającą miesiąc.
Art. 8. Zbrodnię można popełnić tylko umyślnie; występek można popełnić także nieumyślnie, jeżeli ustawa tak stanowi.

No i są jeszcze wykroczenia...
A w rozumieniu zacytowanego przeze mnie fragmentu KK śmiem twierdzić to, co Forg, że mały wyrok to np. 6 miesięcy... A określenie "nie przelewki" to adekwatnie - wyroki o długości, o której mowa w definicji zbrodni.
 
Akte napisał:
No i są jeszcze wykroczenia...
A w rozumieniu zacytowanego przeze mnie fragmentu KK śmiem twierdzić to, co Forg, że mały wyrok to np. 6 miesięcy... A określenie "nie przelewki" to adekwatnie - wyroki o długości, o której mowa w definicji zbrodni.

Jeśli jednak spojrzymy na to przez pryzmat ZK Wołów i "pensjonariuszy" tam zebranych - wyrok 4,5 roku jest rzeczywiście bardzo małym wyrokiem :)
 
GerardKleinrok napisał:
więc dla mnie duży wyrok to 3 miesiące...
A błąd, który popełniłeś jest duży czy mały?
communication napisał:
Jeśli jednak spojrzymy na to przez pryzmat ZK Wołów i "pensjonariuszy" tam zebranych - wyrok 4,5 roku jest rzeczywiście bardzo małym wyrokiem :)
Tak naprawdę wszędzie są długoterminowcy, nie tylko w Wołowie - choć rozumiem, że tam zagęszczenie takich osób jest większe..., ale tak czy siak, dożywotnika można spotkać wszędzie i wmawiać sobie, że coś jest dużym wyrokiem, a inne coś małym i że jeden czyn był straszny, a drugi taki tam sobie zwykły rozbój...
I dlatego, żeby nie popaść w zbytni subiektywizm zacytowałam odpowiednie art. z KK, które jasno mówią, że owszem występki są, ale to, co się zwykło wmawiać innym na tym forum, że rozboje itp. to takie nic - występkami na pewno nie jest!
 
Akte napisał:
owszem występki są, ale to, co się zwykło wmawiać innym na tym forum, że rozboje itp. to takie nic - występkami na pewno nie jest!

Rozbój w jego podstawowej postaci to akurat jest występkiem.
 
Tak Kadi, masz rację, ale odniosłam się bardziej do konkretnych przypadków, które padły na tym forum w ostatnim czasie, a nie do podst. postaci rozboju, ale fakt - moja wypowiedź jeśli chodzi o zgodność z prawem nie jest właściwa, ale tak to jakoś napisałam, bo z tego co czytam to wnioskuję, że w większości wypadków chodzi o art. 280 KK z "dwójką", a dla niektórych kobiet tu obecnych to, że ich partner używa przemocy wobec innych to takie nic!
 
Nie nic.Ale porównujesz gwałt,zabójstwo do przemocy? Z resztą chyba każda sprawa jest inna, i nie zawsze jest tak sama. Nie bronię go,i mam prawo mieć swoje zdanie. Chodzi mi o to,że pierwszy raz skazanemu na pewno nie polepszy sytuacji siedzenie z recydywą,i mordercami. Znam kilka przypadków ,po których chłopacy wychodzili jeszcze gorsi. Wydaje mi sie,że powinno ich się jakoś rodzielać,żeby resocjalizacja była skuteczniejsza. Tyle. ;)
 
olciakcm napisał:
Wydaje mi sie,że powinno ich się jakoś rodzielać,żeby resocjalizacja była skuteczniejsza. Tyle. ;)

I rozdziela się jak tylko może, na prawdę. Jednakże mając na względzie ilość więźniów w stosunku do ilości miejsc w ZK nie zawsze się to tak sprawnie udaje zrobić od razu... i tu nie można mieć absolutnie pretensji do SW.
 
olciakcm napisał:
1.Chodzi mi o to,że pierwszy raz skazanemu na pewno nie polepszy sytuacji siedzenie
2. z recydywą,
3.i mordercami.
4.Znam kilka przypadków ,po których chłopacy wychodzili jeszcze gorsi.
5.Wydaje mi sie,że powinno ich się jakoś rodzielać,żeby resocjalizacja była skuteczniejsza. Tyle. ;)
1 w związku z 2 - rozróżnia się ZK dla osób odbywających kpw po raz pierwszy i dla recydywistów penitencjarnych
3 Co jeśli morderca też jest osobą pierwszy raz skazaną?:)
4 U, ja to znam pełno takich przypadków, ale cóż trzeba było nic nie robić to by się teraz nie pogarszało własnego charakteru
5 Wyobraź sobie, że w polskim prawie istnieje już coś takiego jak klasyfikacja:) -> Art. 82 KKW

I nie tylko czyn jest ważny, ale i okoliczności. Przecież może być ktoś kto siedzi za zabójstwo w obronie własnej i dostał np. 10 lat i ktoś, kto (za Kodeksem Karnym) w celu utrzymania się w posiadaniu zabranej rzeczy, bezpośrednio po dokonaniu kradzieży, doprowadził człowieka do stanu nieprzytomności i dostał tylko rok to który jest gorszy dla Ciebie - ten co dostał 10, ale za tzw. głowę czy ten co dostał tylko rok? Bo dla mnie ten co dostał rok.
 
Ostatnia edycja:
No wiadomo chyba,że ten ,który dostał rok.
Właśnie okoliczności,tak się składa,że wywołała się bujka i mój 'pratner' zabrał komuś rzecz,ponieważ ta osoba miała u niego dług,którego nie miała zamiaru spłacić :) I to nie ważne dla sądu,kto zaczał i dlaczego,tylko ,że biedaczek jest pokrzywdzony tak bardzo ,że nic mu nie było .Rozumiem ,że irytuje Ciebie to co piszę,ale spokojnie.
Szukam tu pomocy,a nie jakichś poróżnień :)

PS : Z resztą ktoś kto siedzi za faktyczną obronę własną,to coś innego niż ten który zabija dla przyjemności czy z zazdrości :) itd. A o takie osoby mi chodziło .
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra