Warunkowe przedterminowe zwolnienie

  • Autor wątku Autor wątku doniu818
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Akte jednak radzę pogłębić swoją wiedzę na temat zasad grypsujących- " prawdziwy grypsujący" nie wystepuje o wpz bo nie " płaszczy" się przed administracją sądami itp to samo tyczy się przepustek itp.. W chwili obecnej grypsujący przestrzegają tylko te zasady które są im wygodne, a przynależą do podkultury bo jest tak łatwiej i starają się ciągnąć profity z jednej i drugiej strony, czyli są nastawieni -oby lepiej się ustawić. Łamią zasady administracji bo deklarują przynależność do nieformalnych struktur podkultury przestepczej i jednocześnie łamią zasady podkultury bo to im się bardziej opłaca. Jeżeli łamanie zasad przychodzi im tak łatwo można przypuszczać, iż to samo będą robić na wolności. Znam jednak osoby które będąc w ZK potrafiły się zresocjalizować i ze skazanego gita wiele znaczącego w podkulturze powoli osłabiły swoje związki z podkulturą aby w końcu zrezygnować " bo wydoroślalem zmądrzałem i odcinam się od tego co dzieje się w ZK" pełen szacunek
 
forg napisał:
Tak, wiem.

To proszę powiedz mi, jak Ty to postrzegasz.

Ciebie obrażam?? Odbywałaś karę pozbawienia wolności i pracowałaś podczas jej odbywania?
Jeśli jakiś skazany czuje się obrażony - to bardzo dobrze. Znaczy, ze nie podchodzi instrumentalnie do świata, do najbliższych i do tych mniej bliskich również.
Niestety jednak niektórzy skazani - jak również niektórzy na wolności - bardzo instrumentalnie i egoistycznie traktują to, co ich otacza.

Mój "facet", też czuje się obrażony, takim instrumentalnym traktowaniem.
Nie pracuje, dla widzeń intymnych...robi, to dla siebie i w ZK w którym przebywa, nie dostaje się za pracę wniosków nagrodowych.
I czy, nie nazbyt instrumentalnie Ty, te kwestie i tych skazanych traktujesz?


Być może niektórzy funkcjonariusze nie chcą lub nie potrafią resocjalizować. Ale co powiedzieć o skazanych, którzy nie chcą być resocjalizowani, co powiedzieć o rodzinach skazanych, które łamią prawo "by bidulkowi było lepiej"?

Bardzo proszę - wejdź do działu "wsparcie techniczne" i poczytaj co i jak należy zrobić, by zacytować czyjąś wypowiedź, to co powyżej, to nie są tylko słowa forga - moderator

I siup, do jednego worka.
Zauważyłeś, że reprezentujesz postawę, którą przytoczyłeś???
Jesteś takim funkcjonariuszem?! Czy takim "skazanym"?!


gosik534 napisał:
I naprawdę nie uwierzę w to że facet bierze sobie widzenie intymne bo tak bardzo chce umocnić więź emocjonalną z konkubiną on po prostu musi zaspokoić swoje potrzeby seksualne ( oczywiście nie generalizuje bo są wyjątki)

Sam akt seksualny, mający zaspokoić jego potrzeby seksualne, trwa ok. 30 min., ciekawe, na co pożytkuje resztę czasu? :-D
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Kończąc tą dyskusję - jak ktoś się zacietrzewi to nie czyta uważnie. Napisałem - "często", "niektórzy".
Skoro Twój facet tak do sprawy podchodzi, to wszystko wskazuje na to, że wróci pełnowartościowym obywatelem do społeczeństwa. I bardzo dobrze.
 
gosik534 napisał:
Akte jednak radzę pogłębić swoją wiedzę na temat zasad grypsujących- " prawdziwy grypsujący" nie wystepuje o wpz bo nie " płaszczy" się przed administracją sądami itp...
A ja też radzę Ci pogłębić swoją wiedzę nt. grypsujących, tak, żebyś znała nie tylko główne hasła, ale i opis wszelkich zasad..., bo najpierw staranie się o wpz podciągnęłaś pod zasadę dot. walki z administracją, co akurat było trochę mało trafne... No ale dobrze, że chociaż teraz nawiązałaś do tego, że "grypsujący o nic nie prosi" - bo to właśnie bardziej "w tym tkwi sekret", ale tak czy siak - skąd Twoja pewność, że grypsujący starający się o wpz "płaszczy" się przed adm. czy sądem?
Jak się trochę zagłębisz w drugi świat to zobaczysz, że co wolno, a czego nie wolno jest wynikiem przeróżnych ustaleń przeróżnych osób, które funkcjonują teraz, a nie wieki temu... i zobaczysz też, że nie zawsze staranie się o wpz jest prośbą czy płaszczeniem się...
 
forg napisał:
Kończąc tą dyskusję - jak ktoś się zacietrzewi to nie czyta uważnie. Napisałem - "często", "niektórzy".
Skoro Twój facet tak do sprawy podchodzi, to wszystko wskazuje na to, że wróci pełnowartościowym obywatelem do społeczeństwa. I bardzo dobrze.

No i tego, nie jestem pewna...ponieważ NIEKTÓRZY funkcjonariusze, CZĘSTO, podpowiadają im, różne nieresocjalizacyjne alternatywy...mam nadzieję, że mój Łobuz, nie będzie ich traktował poważnie.
Bez worka, znam osobiście mądrych i porządnych funkcjonariuszy (wielu).
Nie zacietrzewiam się, jestem trochę rozgoryczona.
Dla mnie, człowiek jest najważniejszy, owszem, możemy sobie podywagować.
Myślę, że każdego z nich i f-szy i skazanych należy traktować indywidualnie, wszak są tylko ludźmi.
 
Właśnie o tych ustaleniach piszę, utalają to co im jest teraz wygodne a tym samym łamią zasady, które były wcześniej ustalone- ale nie wszyscy i nie wszędzie , a ja dość dobrze znam drugi świat bo wiele z grypsujących samych do mnie przychodzi na długie rozmowy, a wyrazy szacunku do mojej osoby wyrażają tym, że podają mi rękę i myślę że tego wcześniej nie ustalają
 
gosik534 napisał:
Właśnie o tych ustaleniach piszę, utalają to co im jest teraz wygodne a tym samym łamią zasady, które były wcześniej ustalone- ale nie wszyscy i nie wszędzie , a ja dość dobrze znam drugi świat bo wiele z grypsujących samych do mnie przychodzi na długie rozmowy, a wyrazy szacunku do mojej osoby wyrażają tym, że podają mi rękę i myślę że tego wcześniej nie ustalają

Ewaluują?!
 
gosik534 napisał:
...a tym samym łamią zasady, które były wcześniej ustalone
A jak się nowelizuje np. KKW albo KK to też się łamie zasady wcześniej ustalone i co?:)
Świat idzie do przodu i tak jak piszesz - każdy chce żyć jak najwygodniej, a to naczelna zasada grypsujących:)
I tak od siebie - nie widzę nic złego w tym, że grypsujący wnosi o wpz i nie sądzę, żeby przez to nie był prawdziwym grypsującym - ma w tym swoje cele i już i na pewno nie są one przejawem chęci zaprzyjaźnienia się z administracją ZK czy pracownikami sądu:) ... no ale Ty chyba uważasz, że tak właśnie jest pisząc, że grypsujący wnoszący o wpz nie jest prawdziwym grypsującym...

Becia - ewoluują, bo ewaluacja to coś trochę innego:)
 
Ostatnia edycja:
Akte napisał:
A jak się nowelizuje np. KKW albo KK to też się łamie zasady wcześniej ustalone i co?:)
Świat idzie do przodu i tak jak piszesz - każdy chce żyć jak najwygodniej, a to naczelna zasada grypsujących:)
I tak od siebie - nie widzę nic złego w tym, że grypsujący wnosi o wpz i nie sądzę, żeby przez to nie był prawdziwym grypsującym - ma w tym swoje cele i już i na pewno nie są one przejawem chęci zaprzyjaźnienia się z administracją ZK czy pracownikami sądu:) ... no ale Ty chyba uważasz, że tak właśnie jest pisząc, że grypsujący wnoszący o wpz nie jest prawdziwym grypsującym...

Becia - ewoluują, bo ewaluacja to coś trochę innego

Wszystko co napisałaś powyżej odnosi się w skrócie myślowym do ewaluacji. Upieram się przy ewaluacji ... i polecam Pani Gosi.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Osoba uczestnicząca w podkulturze robi to z własnego wyboru, czym deklaruje sprzeciw wobec regulaminu odbywania kary pozbawienia wolności. Koniec, Kropka - określił to jasno Sąd Apelacyjny w Lublinie swoim orzeczeniem w tej kwestii. Analizując przesłanki ustawowe (nie wgłębiając się w czynnik ludzki), Sąd nie będzie się patrzył, czy on nie podaje ręki "podludziom" czy podaje. O IRONIO!

Jeśli zakład karny określi jego prognozę jako negatywną - grypsera zawsze będzie negatywna, jaka by nie była - to nie będzie żadnych licytacji... :)

PS: Czasami, widząc ataki na forga mam wrażenie że wiecie więcej co dzieje się za drzwiami posiedzenia Sądu zanim wejdzie przez nie skazany oraz jakie są tam podejmowane decyzje, lepiej niż sam Sąd który te decyzje podejmuje.

Jakkolwiek interesująco (i poniekąd zabawnie) się to czyta.
 
Ostatnia edycja:
communication napisał:
Jakkolwiek interesująco (i poniekąd zabawnie) się to czyta.
Ciebie też, zwłaszcza, gdy powołujesz się ciągle na jakieś orzeczenia - zupełnie jakbyś nie miał własnego zdania, a to przecież forum dyskusyjne, co oznacza, że nie tylko odnosimy się tu do przepisów, ale również dyskutujemy o nich.
A to, że sąd podejmuje jakieś decyzje... - no niestety decyzje te wchodzą w życie, ale to nie znaczy, że opinie/ oceny sądów są nieomylne - to raz, a dwa - jak czytam w kółko te same opinie to od razu zadaję sobie pytanie - gdzie indywidualizacja, o której tyle się mówi?
A co do myślenia, że grypsujący to samo zło to to jest takie samo ubogie myślenie jak połowa naszego społeczeństwa katolickiego uważa, że osoby niewierzące nie dostąpią zbawienia, gdy niejeden niewierzący prowadzi się lepiej niż ci, którzy kładą się krzyżem w kościele - no ale tak, sam fakt przynależenia do osób wierzących = zbawienie, a sam fakt grypsowania = niedostąpienie łaski wpz...

I tak przy okazji - grypsowanie zawsze będzie czynnikiem negatywnym, ale czynnikiem, a nie całą prognozą, bo prognoza nie z jednego czynnika się składa.
 
Pewnie, że możemy dyskutować, ale to nie pomoże skazanemu wyjść na wolność, w żaden sposób.

A te (nudne) orzeczenia, stanowią niejednokrotnie podstawę uzasadnień Sądów Apelacyjnych oraz Penitencjarnych. Cóż... chcąc nie chcąc, często, aby osiągnąć cel, jakim jest warunkowe zwolnienie, skazani muszą się do nich dostosowywać.
 
Ostatnia edycja:
Ależ panie moderatorze :-) Już ten temat wielokrotnie był wałkowany na forum prawnym.
Mi się wydaje, ze § 2 tego samego artykułu 78
Skazanego określonego w art. 64 § 1 można warunkowo zwolnić po odbyciu dwóch trzecich kary, natomiast określonego w art. 64 § 2 po odbyciu trzech czwartych kary.
też zainteresuje niektórych użytkowników. Choć pewnie będzie to mniejszość w porównaniu z § 1.
 
Witam mam takie pytanie.
Moj M bedzie stawal teraz w czerwcu na wokande podkresle ze zaklad wystepuje o wokande.Moje pytanie jest takie czy w razie nie dostania wokandy to znaczy ze nie wyjdzie ,czy mozemy sie odwolywac od decyzji sadu penitencjarnego.
Z gory serdecznie dziekuje
 
Prawo takie będzie miał dyrektor ZK i pewnie z niego będzie korzystał
 
to wtedy dyrektor ZK sie odwoluje czy jak to jest.
 
RE: Zakład Karny Warszawa Białołęka

forg napisał:
Identyfikowanie się z grupami więziennymi/przestępczymi jest wystarczającym dowodem na to, że skazany "ukochał" więzienie. I woli koleżków niż powrót do społeczeństwa.

Bzdura
 
Twój M też będzie mógł zaskarżyć postanowienie Sądu Penitencjarnego . Lecz jak znam życie to będzie blacha ....... . Zaskarża się postanowienie w terminie 7 dni od ogłoszenia - to ważne aby nie przegapić terminu !!!!!!!
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra