WELMAX odstąpienie od umowy

  • Autor wątku Autor wątku niespelniona
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ja proponuje tak:
1. Wysłać pismo ZPO, oraz dodatkowo wysłać mail.
2. Odesłać do 14 dni towar, albo powołać się w piśmie na
Ponieważ sprzedawca nie określił miejsca do którego należy zwrócić meble, zgodnie z art. 454 par. 1 kc zobowiązany jest meble odebrać na własny koszt (jest to tzw. dług odbiorczy) i należy go o tym w piśmie poinformować, podając adres pod którym są meble do odebrania i nr. tel, pod którym można uzgodnić termin odbioru.http://forumprawne.org/prawa-konsum...nternet-towaru-na-zamowienie.html#post1653465
Sprzedawca nie ma obowiązku ustosunkowania się do odstąpienie od umowy.
 
Ostatnia edycja:
Proszę o odp. czy wysłać im tylko- oświadczenie od odstąpienia od umowy? czy coś jeszcze? bo nie wiem czy dobrze zrozumiałam, ZPO to właśnie to, czy coś dodatkowego?
Będę wdzięczna za odp :)
 
Czytaj post #10 W praktyce to powinno być...
 
ZPO=zwrotne potwierdzenie odbioru, taka żółta karteczka, którą wypełnisz a poczciwinka* naklei na kopertę z pismem.

*- pani pracująca na poczcie**

** - placówka/ajencja Poczty Polskiej SA ***

*** - Poczta Polska
 
Polecam ściereczkę z mikrofibry :P
 
Ha..ha..
jak to miło, że ktoś prosto z mostu wyjaśni ;)
 
Wiem już gdzie kierować najbardziej zawiłe pyt. :ooo:
Dzięki za pomoc! Pozdr.
 
Mama dzwoniła tam (nie wiem po co) i powiedziano jej, że nie można tego pisma wysłać(oświadczenie od odstąpienia od umowy), bo podpisała jeszcze jakieś inne dokumenty..oczywiście mama ich nie dostała, jak i gwarancji, odstąpienia od umowy itp.. . Możliwe to jest?? teraz się martwię co to mama mogła podpisać... i może faktycznie nie można tego zwrócić czy specjalnie tak robią, żeby nie wysyłać pisma... :(
 
:mad: co oni jeszcze nie wymyślą!
Masz 10 dni na odstąpienie poprzez wysłanie pisma ZPO dodatkowo mail
 
Ostatnia edycja:
Ja jutro wyślę to pismo i zaczekam kilka dni na odp. jeżeli nic mi nie przyjdzie, to co wtedy? Przecież nie wyślę in rzeczy, boo ani tego nie będą mieli, a rata przyjdzie!!!! nawet nie wiem w jakim banku (coś słyszeli o dawnym Żaglu)? Poczekam do wtorku i proponuje zgłosić się do rzecznika praw konsumenta? co o Tym sądzicie?
 
Wysłałam im list, ale do tej pory nie dostałam zwrotnego potwierdzeni.
Zadzwoniłam do nich i powiedzieli, ze mają adnotację o odstąpieniu od umowy i teraz mam im przesłać paczkę, sprawdzą ją czy nie jest nic uszkodzone, ani używane i dopiero wtedy będą rozmawiać z bankiem o odstąpieniu od umowy!
Trochę się boję odsyłać, jak nie mam potwierdzenia na piśmie, że dostali list!
Zapytałam też z jakim bankiem współpracują, ale takich informacji nie mogą udzielać...dziwne?!?
 
INF. dla tych, którzy są w podobnej sytuacji: bank przysłał właśnie formularz informacyjny o kredycie, jest to "Santander Consumer Bank".
Paczkę wysłałam, czekam.. :rolleyes::!:
 
Czy osoby, które stały się ofiarami działalności tej firmy, mogłyby napisać, czy po wysłaniu odstąpienia od umowy, a następnie towaru sprawa wygasła?

I kolejne pytanie tym razem do profesjonalistów, czy jest sens zawiadomienia prokuratury o oszustwie?
 
Nie ma oszustwa. Nie ma ofiar.
Sprawy są proste, wręcz prymitywne, i gdyby Wy, Szanowni Pytający, doczytywali to co się pisze w odpowiedzi na Wasze pytania i postępowali zgodnie z jakże prostymi zalecanymi schematami, mielibyście o wiele mniej kłopotów.
Jesteście osobami w wiekszości przypadków dorosłymi (przynajmniej na ulotkach proponujących jakże popularne "wycieczki z zapoznaniem się z towarem" jest zaznaczone, że zapraszane są właśnie takie osoby), więc jeżeli nie pomyśleliście dobrze w trakcie imprezy, przynajmniej pytając o sposób na wyjście z kłopotów czytajcie i myślcie!
 
Szanowna Odpowiadająco,

Dziękuję za ten moralitet, jednakże z tego co zauważyłem, to sporo Szanownych Pytających jak i ja, to bliscy, starszych osób, które nie zawsze mają wystarczający ogląd na sprawę i przez to stają się podatni na takie manipulacje. Trudno jest winić staruszkę, że nie doczytała umowy, którą ja muszę czytać pod lupą. Jeżeli ktoś chciałby się z nią zapoznać, zapraszam na priv.

art. 286 kk "Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia
jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego
pojmowania przedsiębranego działania,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8."

Pracownicy tej "firmy" ustnie przekazali osobom nieprawdziwą jak się później okazało cenę, która różniła sie od tej na umowie.


Ponadto wydzwaniali z nr ukrytych utrzymując , że jeżeli moja mama odstąpi od umowy to straci towar, zostanie obarczona kredytem oraz będzie musiała ponosić jakieś dodatkowe koszty bankowe (wtf?).

Wcześniej już ktoś wspomniał o tym, że pracownicy welmaxu utrzymywali, ze w tym wypadku nie obowiązuje ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów, co jest oczywistą bzdurą i próbą wprowadzenia w błąd.

Być może dla profesjonalisty było to pytanie naiwne, dla mnie zasadne.
 
Ostatnia edycja:
Niestety, z punktu prawnego wiek nie stwarza podstawy do odstąpienia od stosowania istniejących przepisów - póki osoba starsza nie zostanie sądownie ubezwłasnowolniona. Czytanie z lupą nie wyklucza przeczytania tekstu umowy w całości, szczególnie gdy chodzi o pieniądze.
Mój zarzut stawiam dlatego, że - jak choćby wynikało z niniejszego wątku - mimo wielokrotnie udzielonych szczegółowych informacji o stanie prawnym i prawnie dozwolonych i pewnych sposobach wyjścia z kłopotliwej sytuacji - pytający nadal stwarzają zamęt i nie dowierzają udzielającym odpowiedzi. Mimo iż ci pisza szczegółowo, przywołując podstawy prawne.
Więc po do pytają? Poza tym na Forum są tysiące prawie identycznych wątków, a pytzjący, naruszając regulamin, zamiast na poczatku poszukać odpowiedzi wśród już istniejących, zasypują forum powtarzającymi się pytaniami, a na dodatek przepytaja w tym samym wątku kilkakrotnie.

Wracając do zarzutów pod adresem firmy: powinien Pan rozumieć, że jeżeli wywodzi Pan skutki prawne (obwinia o oszustwo firmę) z jakiegoś twierdzenia (podanie nieprawdziwej ceny, nieprawdziwych informacji co do sytuacji prawnej klienta firmy itp.), na Panu spoczywa dowód prawdziwości Pańskich twierdzeń. Cy byłby Pan w stanie udowodnić, że ustnie podano niewłaściwą cenę, czy to po prostu babcia nie dosłyszała? I że nieprawdziwie ją poinformowano? Firma będzie twierdzić, że to babcie nie zrozumiała tego, co do niej mówiono.

Moim zdaniem, jeżeli już wszczynać wojnę z tego typu firmami, to informowac o szcegółach ich działania i składać (ale umiejętnie, ponieważ akurat ta instytucja rozpatruje skargi w przypadkach naruszenia interesów zbiorowych) skargi do UOKiK, IH. Próbować zainteresować Federację Konsumentów. Natomiast prokuratura nie dopatrzy się podstaw do stosowania zarzutu z art.286 par.1 kk, przynajmniej nie na tym etapie.
 
Dziękuję za odpowiedź. Rozwiała Pani moje wątpliwości. Postaram się zwrócić uwagę IH na praktyki tej "firmy".
 
Powrót
Góra