Zgadzam się. A czy opis wprowadzający w błąd, np "Bluzka koloru zielonego 100% bawełna" a przychodzi turkusowa polyester też jest wprowadzaniem w błąd? Jest. I konsument może wystąpić na drogę prawną, aby dochodzić swoich racji, żądać czegoś tam. Czy wpisanie klauzuli jednej i tej samej setny raz do rejestru klauzul ma jakikolwiek, logiczny sens, który potrafisz jakoś opisać? Rozumiem, że Konsument czy takie stowarzyszenie pro konsument, powiadamia UOKiK, albo sam UOKiK dokonuje kontroli sklepów, stwierdza fakt wprowadzenia konsumenta w błąd i nakłada mandat czy inna karę na przedsiębiorce. To rozumiem, a obecnie trwającej sytuacji (płacenie za wpis do rejestru + pozew) pojąć nie potrafię. Zresztą, to chyba jakiś ewenement, do tej pory sądziłem, że najpierw należy wezwać do dobrowolnego naprawiania szkody, po czym w przypadku bezskutecznego wezwania, można zakładać sprawę w sądzie.