Wezwanie do zaprzestania stosowania klauzul niedozwolonych - część II

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Update napisał:
Nie licz na odpowiedź, loco1. Tu nie chodzi o dyskusję na argumenty. BlackPrince doskonale wie i wiedział, co ma w regulaminie. Teraz tylko chce się "zemścić" :mad: odreagować frustrację wynikającą z faktu, że ktoś mu przerwał i pokrzyżował proceder. W ten sposób powiększa tylko swoje kłopoty, ale cóż, ostatecznie każdy ma prawo do swoich wyborów...


Update - co Ty za brednie opowiadasz...
 
Jala, potrafisz jakoś uzasadnić swoje zdanie? Co konkretnie jest "brednią" i dlaczego? Bo ja potrafię uzasadnić swoje - Black Prince zmierza do naruszenia dóbr osobistych adwokatów i nawołuje do tego innych użytkowników, co naprawdę może skończyć się większymi kłopotami niż sprawa w SOKiK.
 
"Tu nie chodzi o dyskusję na argumenty. BlackPrince doskonale wie i wiedział, co ma w regulaminie. Teraz tylko chce się "zemścić" odreagować frustrację wynikającą z faktu, że ktoś mu przerwał i pokrzyżował proceder."

Czy uważasz, że to było normalne? Znasz @BlackPrince? Wiesz, że wiedział, czy jak większość skopiował gdzieś tam i nie wiedział nawet co tam ma? Masz jakieś sprawdzone informacje, że ktoś przerwał mu jakiś proceder? Czy to tylko wypociny wyssane z brudnego palucha, niepoparte żadnymi dowodami?
 
Powyższe jasno wynika z treści postu BlackPrinca. Tam nie ma żadnego odniesienia do kwestii merytorycznych. Tylko chęć wyszukania wad drugiej strony i wezwanie do odwetu na adwokacie przez składanie skarg do rady adwokackiej. Gdybyś zadał sobie trud przeczytania całego wątku, wiedziałbyś, że takie skargi były składane w przypadku pana B. i skończyły się niczym. Poza tym, takie zachowanie to klasyka. Złodziej złapany za rękę najpierw krzyczy "łapaj złodzieja" a potem oskarża o naruszenia prawa zatrzymujących go policjantów. Typowe i charakterystyczne.
 
Jak ja w tym wątku uczestniczyłem, to Ty jeszcze nie widziałeś o jego istnieniu ;)

Po za tym, takie sprawy jak skargi są rozpatrywane INDYWIDUALNIE, więc to, że w jednym wypadku nic to nie dało wcale nie znaczy, że w drugim nie da. Każdy ma prawo do obrony w sposób sobie wybrany. Ma tez prawo do "olania" sprawy, lub zrobienia czegokolwiek innego. Indywidualną kwestią jest, czy ktoś wybiera obronę przez atak, czy przez skamlanie jaki on biedny, czy próbując odwrócić kota ogonem. Jednak w żaden sposób nie upoważnia Cię to do wyciągania takich wniosków, o jakich pisałeś.
 
Jala, słowo proceder oznacza działanie niezgodne z dobrymi obyczajami. BP pisze, że zlecił napisanie nowego regulaminu prawnikowi. Wniosek - uznał, że zarzuty mu postawione są jakoś jednak zasadne - zatem nawet we własnym rozumieniu działał sprzecznie z dobrymi obyczajami. Gdyby było inaczej, broniłby treści starego regulaminu. Logiczne? Do tego nie podnosi kwestii merytorycznych, tylko szuka rozwiązań poza procesowych - więc również i z tego powodu logiczny i uprawniony wydaje się wniosek, że merytorycznie uznaje brak racji po swojej stronie.
 
Update napisał:
Jala, słowo proceder oznacza działanie niezgodne z dobrymi obyczajami. BP pisze, że zlecił napisanie nowego regulaminu prawnikowi. Wniosek - uznał, że zarzuty mu postawione są jakoś jednak zasadne - zatem nawet we własnym rozumieniu działał sprzecznie z dobrymi obyczajami. Gdyby było inaczej, broniłby treści starego regulaminu. Logiczne? Do tego nie podnosi kwestii merytorycznych, tylko szuka rozwiązań poza procesowych - więc również i z tego powodu logiczny i uprawniony wydaje się wniosek, że merytorycznie uznaje brak racji po swojej stronie.

Update,
żadna z osób pozwanych przez te stowarzyszenia pisząca w tym wątku nie zaprzeczała, że jej regulamin w chwili
składania pozwu zawierał klauzule niedozwolone. Gro osób pisze, że chce od razu uznać powództwo w całości.
Takie postępowanie nie wskazuje niezrozumienia stanu rzeczy czy chęci uchylenia się od odpowiedzialności.

Emocje i zbulwersowanie budzi w nich za to nieetyczny a wręcz niemoralny sposób działania tych stowarzyszeń ich
pełnomocników np. wysyłanie kilku pozwów dotyczących tego samego regulaminu w odstępach czasowych.
Jedynie w celu generowania wyższych kosztów zastępstwa procesowego, czyli zysku dla pełnomocnika. Większość
pozwanych e-sklepów to małe sklepy, dla których te dodatkowe koszty zastępstwa mogą być tak dużym obciążeniem,
że doprowadzą do zamknięcia pozwanego sklepu.

Postępowanie to, mimo że jest w całości zgodne z obecnym stanem prawnym uważane jest przez środowisko prawnicze
ba nawet przez samych klientów, ( którzy zapoznali się z tym tematem) za nieetyczne i naganne, które można potraktować,
jako nadużycie prawa podmiotowego.
Symptomatycznym jest fakt, że osoby biorące udział w tej akcji starają się za wszelką cenę zostać jak najbardziej anonimowe.
Dlaczego skoro akcja jest prowadzona z pobudek szlachetnych i ma podnieść e-handel na wyższy poziom??


Update,
twoje wypowiedzi są tak jednostronne i często agresywne, że zastanawiam się czy nie masz czegoś wspólnego z tymi stowarzyszeniami ;)
 
Ostatnia edycja:
Możesz zmienić formatowanie swoich postów? Są nieczytelne, a z takimi postami:
§24 Usunięciu lub modyfikacji mogą podlegać w szczególności posty:
- nieczytelne pod względem stylistycznym,
- napisane wyłącznie dużymi literami albo innym kolorem niż czarnym,
- z rażącą ilością błędów ortograficznych,
- nie wnoszące treści merytorycznych,
- umieszczone "jeden pod drugim" przez tego samego nadawcę
- powielane w różnych miejscach na forum
- błędne pod względem zgodności z obowiązującymi przepisami prawa
- będące formą ogłoszenia
 
mentore napisał:
Postępowanie to, mimo że jest w całości zgodne z obecnym stanem prawnym uważane jest przez środowisko prawnicze
ba nawet przez samych klientów, ( którzy zapoznali się z tym tematem) za nieetyczne i naganne, które można potraktować,
jako nadużycie prawa podmiotowego.
twoje wypowiedzi są tak jednostronne i często agresywne, że zastanawiam się czy nie masz czegoś wspólnego z tymi stowarzyszeniami
;)

Czcigodny mentore. Za nieetyczne można było ewentualnie uznać działania od których zaczął się ten wątek, to jest sporządzanie sześciu pozwów dotyczących tej samej klauzuli przez sześć związanych ze sobą osób. Jednak od tamtego czasu nie słyszałem, żeby gdzieś to się powtórzyło. Znasz taki przykład? to podaj. Zupełnie czym innym jest sporządzanie kilku pozwów - po jednym do każdego zapisu regulaminu. Każdy z takich pozwów dotyczy innej materii, ma inną podstawę prawną i uzasadnienie. SOKiK, Sąd strzegący dobrych obyczajów, mógłby przecież łączyć takie sprawy i wydawać jeden wyrok. Nie robi tego, o czym można się przekonać przeglądając rejestr UOKiK.
W tej sytuacji powtarzanie tezy o nieetycznych zachowaniach powodów służy tylko przykryciu i usprawiedliwieniu własnych nieuczciwych zachowań.
Piszesz, że moje wypowiedzi są jednostronne i agresywne? Może dlatego tak to widzisz, że ja nie toleruję nowomowy, pisze prawdę prostymi słowami prostując Wasze eufemizmy. Jala napisał: "jak większość skopiował gdzieś tam i nie wiedział nawet co tam ma" co tak naprawdę oznacza, że po prostu ukradł. Kradzież własności intelektualnej sama w sobie jest procederem nagannym, ale w przypadku kradzieży dokonywanej w celu wykorzystania kradzionego majątku do własnej działalności gospodarczej, dla osiągnięcia zysku, trudno znaleźć okoliczności łagodzące. Bardzo agresywnie napisane? Poznanie prawdziwego stanu rzeczy jest niezbędnym punktem wyjścia do skutecznych działań. Zaprzeczanie faktom prowadzi tylko do straty czasu, środków, ewentualnie dalszego naruszania prawa i związanych z tym konsekwencji.
 
Update napisał:
Zupełnie czym innym jest sporządzanie kilku pozwów - po jednym do każdego zapisu regulaminu. Każdy z takich pozwów dotyczy innej materii, ma inną podstawę prawną i uzasadnienie.

Tu akurat Ty nie wiesz co piszesz, bo w moich obu pozwach było dokładnie kropka w kropkę takie samo uzasadnienie i powołanie na te same paragrafy KC i KPC.
... a lasy giną z powodu niepotrzebnego marnowania papieru w wielu kopiach:D
 
loco1 napisał:
Głupoty piszesz. To nie pomyłki - oni nie mają pojęcia o tym, jak powinien wyglądać taki regulamin i piszą bele co.


I co, uważasz że jest w porządku wyciąganie od kogoś, kto ledwo łączy koniec z końcem, kilku lub kilkunastu tysięcy za to, że napisał głupotę w regulaminie?

To właśnie przytrafiło się mojemu ojcu. Co najśmieszniejsze - wszystkie reklamacje przyjmował na podstawie rozmowy telefonicznej, sam płacił za przesyłkę i nawet nie domagał się zwrotu zareklamowanej rzeczy. I teraz, jeśli przegramy sprawę, na pana adwokata z Katowic będzie się zrzucał mój mąż do spółki ze szwagrem, bo ojciec zbankrutuje. To z pewnością przyczyni się do poprawy obsługi konsumentów w naszym kraju.
 
I co, uważasz że jest w porządku wyciąganie od kogoś, kto ledwo łączy koniec z końcem, kilku lub kilkunastu tysięcy za to, że napisał głupotę w regulaminie?
W porządku? A co to ma do rzeczy???
To z pewnością przyczyni się do poprawy obsługi konsumentów w naszym kraju.
Tak. Będzie jednego ignoranta mniej.
 
loco1 napisał:
W porządku? A co to ma do rzeczy???

Tak. Będzie jednego ignoranta mniej.


Istnieje coś takiego, co się nazywa "zasady współżycia społecznego". Zakłada się, że ludzie będą w stosunku do siebie nawzajem "w porządku".

Uważam także, że wyzywanie mojej rodziny od ignorantów powinno zwrócić uwagę moderatora. Czyżbyś mieszkał w Katowicach, pod adresem podawanym przez "EI" jako adres siedziby?
 
Istnieje coś takiego, co się nazywa "zasady współżycia społecznego". Zakłada się, że ludzie będą w stosunku do siebie nawzajem "w porządku".
A Twój tata nie był w porządku, bo naruszył prawo. I musi ponieśc tego konsekwencje.
Uważam także, że wyzywanie mojej rodziny od ignorantów powinno zwrócić uwagę moderatora.
Zajrzyj do sjp.
 
loco1 napisał:
A Twój tata nie był w porządku, bo naruszył prawo. I musi ponieśc tego konsekwencje.

Zajrzyj do sjp.



Sądzę że pan z Katowic to samo powtarza sobie do poduszki, żeby uspokoić resztki sumienia. Konsekwencje są niewspółmierne - nikt z powodu tego regulaminu nie poniósł żadnej straty - i spadną na całą rodzinę - ojciec sam tego nie spłaci, nie ma mowy. Trzeba będzie mu pomóc.

Nie będę z Tobą więcej dyskutować na ten temat.
 
Asfodel
Kobieta.gif
trochę za emocjonalnie podchodzisz do tematu. Nie powodu do raportowania obraźliwego postu. Prawda jest taka, że regulamin sklepu Twojego taty prawdopodobnie naruszał prawa konsumenta.
To kosztowna lekcja, ale takie jest życie.

Za to sugerowanie, że loco1 ma coś wspólnego z którąkolwiek formą wspomnianą w tym wątku może być odebrane jako pomówienie.
 
Ag_Maz napisał:
Asfodel
Kobieta.gif
trochę za emocjonalnie podchodzisz do tematu. Nie powodu do raportowania obraźliwego postu. Prawda jest taka, że regulamin sklepu Twojego taty prawdopodobnie naruszał prawa konsumenta.
To kosztowna lekcja, ale takie jest życie.

Za to sugerowanie, że loco1 ma coś wspólnego z którąkolwiek formą wspomnianą w tym wątku może być odebrane jako pomówienie.

Czy coś jest obraźliwe? Cóż, poczułam się obrażona, ale oczywiście to moderator decyduje o tym, co zostaje, a co zostaje usunięte. Z pewnością omawiane stwierdzenie nie zalicza się do używanych podczas ustnej konwersacji nie będącej kłótnią.

Oczywiście że podchodzę emocjonalnie - dla pana z Katowic to jest kilkaset złotych, dla mojego ojca gwóźdź do trumny. Poza tym bardzo irytujący jest fakt, że niewiele można z tym zrobić - ciśnienie się nieco podnosi.

Nie można mówić o pomówieniu, skoro adwokat z Katowic działa zgodnie z prawem. Nie zarzuciłam Loco1 nic złego.
 
Nie zarzuciłam Loco1 nic złego.
Jasne. Ja jestem zresztą strasznie gruboskórny. ;)
dla mojego ojca gwóźdź do trumny.
Jeśli dla przedsiębiorcy konieczność poniesienia kosztów w wysokości być może około dwóch tysięcy złotych ma być gwoździem do trumny, to chyba decyzja o zwinięciu interesu następuje zbyt późno. I nic w tym osobistego...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra