Wezwanie do zaprzestania stosowania klauzul niedozwolonych - część II

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Gobolek napisał:
sąd zasądził w moim przypadku 600zł za klauzulę, nie więcej!.

nie bardzo wiem tylko czy mam płacić TB czy nie, jeden wyrok miałam odczytany (ale nie jestem pewna czy było tam na ten temat czy nie, liczyłam że dostanę pisemnie i na spokojnie się z nim zapoznam)


mnie to się wydaje, że jak sąd uznał roszczenia z pozwu co do obarczenia kosztami zastępstwa procesowego pozwanego to pewnie ta cała pożalsięboże kancelaria przyśle wezwanie do zapłaty :( ale ja jestem laikiem, tak tylko sądzę

Uwaga! Kolejna kancelaria próbuje wyłudzić pieniądze: Oto treść maila:
"Szanowni Państwo,

Niniejszym informuję, iż zamierzam napisać pozew o uznanie za niedozwolone postanowień umownych stosowanych we wzorcu zamieszczonym na Waszej stronie WWW.

Jeśli chcecie Państwo powziąć wiadomość, które ze stosowanych przez Was zapisów zostały zakwestionowane - proszę o dobrowolną wpłatę kwoty 360 złotych na podany niżej rachunek bankowy.

Jednocześnie uprzejmie proszę aby odnośnych pytań nie kierować do mojej Kancelarii ponieważ z góry zapowiadam, iż nie będę na nie odpowiadał albowiem nie jest moim zadaniem udzielać Państwu porad prawnych w tym zakresie.

wiadomosc jest wysyłana z trashmaila: xxx


Stosowanie zapisów wpisanych do rejestru jest czynem ściganym przez UOKiK jako rażące naruszanie zbiorowych interesów konsumentów, co skutkuje dużymi kosztami dla przedsiębiorców. Zatem konsekwencje mogą być jeszcze dotkliwsze, jeżeli UOKiK zdecyduje się wymierzyć przewidziane prawem kary. Nawet nieumyślne stosowanie przez przedsiębiorcę praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów zagrożone jest karą pieniężną wymierzaną przez prezesa UOKiK w wysokości do 10% przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary na podstawie przepisu art. 106 ustawy o okik. Ponadto karę tą prezes UOKiK może nałożyć również na przedsiębiorcę, który już zaprzestał stosowania niedozwolonych postanowień wzorca umowy - art. 11 ustawy o okik.

Zapłaty proszę dokonać na rachunek bankowy:

Nazwa: xxxx
Nr rachunku: 22 17 XXXXXXXXXXXX (numer usuwam)
Tytułem: Audyt klauzul niedozwolonych"

To jest po pierwsze SPAM, a po drugie jawna próba wyłudzenia.
W jakiej formie i gdzie powinienem złożyć skargę na tą kancelarię?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
z sądem kontaktowałam się mailowo, zapytalam dlaczego nie otrzymałam wyroków tylko samo wezwanie do zapłaty. wyroki się uprawomocniły a ja nie miałam możliwości się od nich odwołać.
zapytałam jak je mogę otrzymać i w jaki sposób wrócić do możliwości złożenia odwołania - odpowiedzieli że sąd informacji nie udziela.
myślałam o przywróceniu terminu itp. ale w końcu dałam sobie spokój, a teraz myślę że jak miałam coś płacić TB to przecież wcale nie musi mi wysłać wezwania, na odsetkach też można ładnie zarobić jak się odczeka kilka lat. a wolałabym nie być znów zaskoczona.
żeby mieć wgląd w akta muszę specjalnie jechać do warszawy, to wszystko ogólnie jest bez sensu.

proszę mi powiedzieć, czy ja mogę w jakiś sposób uzyskać wyroki drogą pocztową od sądu? no i może da się wrócić do możliwości odwołania.
 
Jeśli chcecie Państwo powziąć wiadomość, które ze stosowanych przez Was zapisów zostały zakwestionowane - proszę o dobrowolną wpłatę kwoty 360 złotych na podany niżej rachunek bankowy.
No widzisz, a ja Ci powiedziałem za darmo. :confused:
 
Gobolek napisał:
sąd zasądził w moim przypadku 600zł za klauzulę, nie więcej!.

.

Czy mogłabyś coś więcej napisać jakich argumentów użyłaś w odpowiedzi na pozew? Może pomogłoby to innym osobom.
 
Koleżanka , która prowadzi sklep internetowy otrzymała prawie dwa tygodnie temu pozew założony przez Executio Luris" . Najpierw chciała sprawe zbagatelizowac ale pokazałam jej Państwa wpisy ,że nie jest to najlepsza droga. W regulaminie sklepu znaleziono 7 niedozwolonych klauzul. Poniewaz czasu na odpowiedź ma tylko trzy dni a z powyzszych postów oprócz tego ,że nie należy tego lekcewarzyć ani zawierac ugody nie znalazłyśmy konkretnych wskazówek . Stawka do zapłaty 7x720,00zł jest dla Koleżanki kwotą nierealną do zapłaty. Sklep bardzo kiepsko prosperuje w ostatnich 3 miesiącach było raptem z 10 zamówienień w tym w wiekszości w pzredziale 20-60zł . Nie jest więc nikogo w stanie oszukać . Proszę w imieniu Koleżanki jakich argumentów można byłoby użyć i czy teraz odpowiadając na pozwy prosić o połaczenie w jedna sprawę i zasądzenie niedużej kwoty w związku z praktycznie nieosiąganym zyskiem ?
 
tak jak Pan "Update" wczesniej napisał, jeśli sklep nie przynosi dochodów to chyba najlepiej zlikwidować działalność na jakiś czas. Wtedy sprawa zostanie umorzona, bo nie ma już firmy i nie ma komu zakazać stosowania klauzul.

Odsyłam do posta użytkownika "Update":
"Do wszystkich - istnieje prosty, uniwersalny sposób na uchylenie się od konieczności ponoszenia kosztów sądowych. Nadaje się szczególnie dla tych, którzy prowadzą sklep jako uzupełnienie pracy na etacie, nie osiągają zysków itp. Wystarczy zlikwidować na kilka miesięcy działalność gospodarczą. Istotą żądania pozwu jest bowiem zakazanie przedsiębiorcy używania określonych zapisów wzorca umowy. Nie ma przedsiębiorcy - nie ma działalności - nie ma czego zakazać. Sąd umorzy postępowanie. Po uprawomocnieniu postanowienia można rozpocząć od nowa, a te kilka miesięcy wolnego czasu wykorzystać na przemyślenie podstaw prawnych swojego działania."
 
Nie żebym miał coś do @Update, ale ja bym to zweryfikował...
 
margie 76 napisał:
Stawka do zapłaty 7x720,00zł jest dla Koleżanki kwotą nierealną do zapłaty. Sklep bardzo kiepsko prosperuje w ostatnich 3 miesiącach było raptem z 10 zamówienień w tym w wiekszości w pzredziale 20-60zł . Nie jest więc nikogo w stanie oszukać . Proszę w imieniu Koleżanki jakich argumentów można byłoby użyć i czy teraz odpowiadając na pozwy prosić o połaczenie w jedna sprawę i zasądzenie niedużej kwoty w związku z praktycznie nieosiąganym zyskiem ?

Nieduży zysk to żaden argument dla sądu. W ogóle to słabo czytacie ten wątek. Sąd raczej nie zasądzi 720 zł zastępstwa tylko 360. Do tego 600 zł kosztów sądowych i koszty publikacji, 1000-1200 od sprawy. Możecie wnosić o połączenie spraw, wtedy koszty sądowe mogą być tylko jedne a koszty publikacji ograniczone. A gdzie pisze, że nie należy zawierać ugody? Ugoda to najtańsze rozwiązanie dla kogoś kto nie chce zamykać działalności.
 
Update napisał:
Ugoda to najtańsze rozwiązanie dla kogoś kto nie chce zamykać działalności.

I najgłupsze, bo:

1. nie mamy gwarancji, że sąd wycofa pozew
2. nie mamy gwarancji, że zaraz kolejne stowarzyszenie nie wyśle nam tego samego pozwu, i kolejne, i kolejne...

A jak mamy wyrok to przynajmniej mamy spokój, kolejnego pozwu o te same klauzule już nie dostaniecie.

Więc ugoda to najgłupszy pomysł.
 
ale sam napisałeś że zamknięcie działalności skutkuje umorzeniem sprawy. Więc ja piszę odnośnie tego, że jeżeli sklepik nie generuje zysków i jest dodatkowym źródłem to lepiej zamknąć działalność niż płacić jakieś kosmiczne sumy kosztów zastępstwa procesowego + te inne.
 
A można prosić o podstawę prawną twierdzenia, że zamknięcie działalności skutkuje umorzeniem sprawy? To by było dość osobliwe wydarzenie na gruncie obowiązującego prawa. To coś jak narobić długów, zebrać 100 pozwów na 100 baniek i zamknąć działalność w wyniku czego, sprawy będa umorzone... ;)
 
no tyle że tu sprawa dotyczy zakazania stosowania klauzul niedozwolonych. A jak można zakazać czegoś firmie której nie ma i nie stosuje już tych klauzul?
Dlugi to inna sprawa, bo dlugi zostają nawet po likwidacji przeciez.
 
swing84 napisał:
ale sam napisałeś że zamknięcie działalności skutkuje umorzeniem sprawy. Więc ja piszę odnośnie tego, że jeżeli sklepik nie generuje zysków i jest dodatkowym źródłem to lepiej zamknąć działalność niż płacić jakieś kosmiczne sumy kosztów zastępstwa procesowego + te inne.

Tak, oczywiście. W takiej sytuacji najlepiej zamknąć działalność. Najgorszym rozwiązaniem jest zbagatelizowanie sprawy. Wtedy po jakimś czasie przyjdzie 7 wyroków, z każdego do zapłaty koszty sądowe po 600 zł dla Skarbu Państwa i po 360 zł na rzecz EI. Później przyjdzie wezwanie do zapłaty kosztów publikacji wyroków, 7 x 1000, tez dla SP. Razem ok. 14 tys, z czego ok. 12 tys. dla Skarbu Państwa który wyegzekwuje należność przez komornika. Dlatego nie robienie niczego może być naprawdę kosztowne.
Jala ma rację, zawsze warto weryfikować opinie. Orzecznictwo SOKiK tez bywa różne. Dziś może być taki wyrok, jutro zupełnie inny, w bardzo podobnej sprawie.


Cytat:
Napisał/a JALA Zobacz post
I najgłupsze, bo:

1. nie mamy gwarancji, że sąd wycofa pozew
2. nie mamy gwarancji, że zaraz kolejne stowarzyszenie nie wyśle nam tego samego pozwu, i kolejne, i kolejne...

A jak mamy wyrok to przynajmniej mamy spokój, kolejnego pozwu o te same klauzule już nie dostaniecie.

Więc ugoda to najgłupszy pomysł.

Jala, to może powołaj się na jakieś konkrety. Jakąś sygnaturę akt sprawy, w której sąd odmówił umorzenia, albo chociaż wpis w tym wątku kogoś kto zawarł ugodę a później dostał następne pozwy. Bo mam wrażenie, że tak sobie ględzisz, nie mając żadnej konkretnej wiedzy w temacie.

A, i to, że zapadnie wyrok oddalający, niczego nie gwarantuje. W stosunku do innego powoda nie ma powagi rzeczy osądzonej.

Jala, pytałeś o podstawę prawną - Art. 316. [Podstawa] § 1. Po zamknięciu rozprawy sąd wydaje wyrok, biorąc za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy
 
Ostatnia edycja:
I jeszcze to: Art. 355. [Postanowienie o umorzeniu] § 1. Sąd wydaje postanowienie o umorzeniu postępowania, jeżeli powód cofnął ze skutkiem prawnym pozew lub jeżeli wydanie wyroku stało się z innych przyczyn zbędne lub niedopuszczalne
 
To może jednak spróbować zawrzeć taka ugodę , o zamknięciu firmy nie może być mowy ponieważ Koleżanka otrzymała dotacje unijną to się nazywa Kapitał Ludzki czy jakoś tak.
Dzwonić do Fundacji czy do prawnika wymienionego w tym wezwaniu ?
 
Pamiętaj, że nawet jak to konkretne stowarzyszenie wycofa pozew a sąd się do tego przychyli, to możesz dostać za chwile ten sam pozew od innego stowarzyszenia... Nie żebym podejrzewał, że to szwagier czy inny wujek Ci wyśle... I tak kilka razy. A jak dostaniesz raz wyrok, zapłacisz koszty i wpis, to masz spokój. Może tak będzie taniej?
 
JALA napisał:
To coś jak narobić długów, zebrać 100 pozwów na 100 baniek i zamknąć działalność w wyniku czego, sprawy będa umorzone... ;)

Kiedy twoim dłużnikiem jest przedsiębiorca Jan Nowak działający pod firmą Jalpol, to nie pozywasz o zapłatę firmy Jalpol, tylko Jana Nowaka. To, że on w trakcie procesu zamknie firmę, nie ma żadnego znaczenia. Sąd nakaże zapłatę Janowi Nowakowi.
Ty prowadzisz jakąś działalność, Jala? Takie podstawy prawa to naprawdę powinny być znane każdemu przedsiębiorcy.
 
A dlaczego zakładasz, że dłużnikiem jest Jan Nowak działający pod firmą Jalpol a nie Jalpol sp z o.o. ?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra