Wezwanie do zaprzestania stosowania klauzul niedozwolonych - część II

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Colder napisał:
Ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby klauzula jednocześnie spełniała przesłanki abuzywności i była niezgodna z powszechnie obowiązującymi bezwzględnymi przepisami prawa.

Należałoby zatem uznać nieracjonalność działania ustawodawcy. Art. 385 3 pkt 14 (jak i kilka innych punktów tego artykułu) okazuje się w takiej sytuacji zbędny.
 
Dlaczego? Odwróć przykład - nie każde postanowienie, które spełnia przesłanki określone w szarych klauzulach jest jednocześnie niezgodne z powszechnie obowiązującym prawem. Podstawy prawne mogą się krzyżować, ale nie muszą.
 
Witam

Dostałem w piątek 3 pozwy sądowe od jednej firmy w sprawie 3 punktów w regulaminie.

Czy mógłby ktoś napisać, jak to najtaniej załatwić? Wątek jest bardzo długi, a w sieci widzę sprzeczne informacje i nie miałem okazji z nikim się jeszcze skonsultować (weekend).

Prowadzę jednoosobową działalność gospodarczą, serwis internetowy na którym był regulamin od początku przynosi straty, a teraz wychodzi na to, że będę musiał zapłacić, pytanie tylko ile.

Gdzieś widziałem cennik: 600 zł dla sądu, 360 za zastępstwo + 1200-1300 za wpis do monitora, jeśli to pomnożyć razy 3 wychodzi kwota dosyć astronomiczna, a i tak gdzieniegdzie widziałem wyższe kwoty. Czy jest jakakolwiek szansa na zminimalizowanie kosztów albo ich niepłacenie ze względu np. na to, że serwis nie przynosi zysków lub że firma jest mała i praktycznie ten rok wypada bardzo, bardzo kiepsko?

Na ten moment usunąłem cały regulamin ze strony i napisałem, że jest w przygotowaniu i nowe osoby są proszone o nierejestrowanie się.

Pozdrawiam
 
Polecam watek od początku, jak również poprzedni.
360 biorą za "wycofanie" pozwu, ale nie masz pewności ze Cię nie pozwą ponownie inni, ani że pozew zostanie wycofany.
 
No tak, ale tutaj o wycofaniu pozwu raczej nie ma mowy, bo z tego co czytałem de facto nie da się go wycofać.
 
Coś chyba źle doczytałeś. Sąd akceptuje cofnięcie pozwu i umarza postępowanie.
 
Co oczywiście nie oznacza, że inne stowarzyszenie/konsument nie pozwie Ciebie kolejny raz za te same klauzule. Baa... nawet to samo stowarzyszenie może zrobić to ponownie, gdyż taka ugoda nie wiąże sądu.
 
No tak, ale czy nie można podpisać ugody, w której stowarzyszenie zobowiązuje się do niepodejmowania kolejnych działań i w tym do nieprzekazywania posiadanych informacji innym instytucjom (tylko po to, żeby te instytucje swoje pozwy wysłały)?
 
Przecież jeśli oni znaleźli twór regulamin to mógł zrobić to ktoś inny. Taka "ugoda" jest bez sensu.
 
Zgadza się, mógł znaleźć, co nie znaczy że znalazł. Z resztą wychodzi na to, że bardziej opłacalne mogłyby być nawet takie 2-3 ugody niż sprawa, którą z dużym prawdopodobieństwem można przegrać.
 
Colder napisał:
Baa... nawet to samo stowarzyszenie może zrobić to ponownie, gdyż taka ugoda nie wiąże sądu.

Jak to "nie wiąże sądu"? Jeżeli w ugodzie powód zobowiąże się do nie występowania z takimi roszczeniami w przyszłości, zrzecze się roszczeń, a później jednak wystąpi, to można na normalnej drodze cywilnej żądać od niego zwrotu wszystkich kosztów postępowania, łącznie z wpisem, kosztami publikacji, kosztami własnego prawnika. Ba, można nawet myśleć o odszkodowaniu. To chyba oczywiste.
 
A tak przeglądając fora trafiłem na K.P.C. i art 46 par. 1 - mówiący o tym, że Strony mogą umówić się na piśmie o podanie sądowi pierwszej instancji... i tak dalej. Czy w związku z tym nie można tego stosować w umowach z konsumentami?
 
Nie można w umowach z konsumentami takiego postanowienia stosować. Wyłączone przez tzw. szare klauzule, które w tym wypadku są lex specialis - ostatni punkt z art. 385[3] k.c.
 
Czyli zapis w regulaminie że "w przypadku zawierania umów z przedsiębiorcami sądem właściwym do roztrzygania sporów jest sąd włąściwy dla siedziby firmy X" jest do przyjęcia?
 
Ktoś wreszcie pomyślał, skończy się era "naciągaczy".
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra