Widzenia skazanego

  • Autor wątku Autor wątku skarlet
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Nie wpuścili mnie ze wzgledu na inne naziwsko, ale dzisiaj sie okazalo, ze jeszcze nie wiedzial nic o zadnej liscie bo byl tam 2 dni i dlatego nie wpuscili bo nie wiedzieli kim jestem, a czytalam regulamin widzen i pisalo ze jesli jestem osoba niepelnoletnia i na dodatek nie z rodziny to musze miec zgode rodzicoe lub opiekunow prawnych.
 
po 1 zeby wejsc na widzenie jesli jest juz skazany to musi wpisac dana osobe na liste widzen (jesli ma inne nezwisko niz jego)
po 2 . podac kim dana osoba dla niego jest
ty bedziesz musiala miec ze soba jakis dokument np.legitymacje.
 
forever17 jest dokładnie tak jak napisała aniolek87 siostra brała legitymacje...
 
Jak nie masz legitymacji to może być paszport lub też inny dokument ze zdjęciem
 
Na stronie ZK w którym przebywa mój Łobuz pisze,że widzenia dla niego są w poniedziałki.Literka na którą zaczyna się jego nazwisko jest z początku alfabetu.A on zadzwonił i powiedział,że widzenie będzie w piątek.Oczywiście jadę ale się zastanawiam,dlaczego akurat w ten dzień,jaka może być przyczyna...
 
nie masz co sie doszukiwać niewiadomo czego ...
gwarantuje że ON bardzo chce cie zobaczyć ...

może zmienił sie regulamin wewnętrzny ;]
 
Do Pań, które mają pojęcie o zakładzie karnym w wojkowicach...
Sorry, że post pod postem ale teraz coś wyczytałam...
Ogólnopolski portal służby więziennej charakteryzując zk wojkowice wspomina o :"Zezwolenia na widzenia bez dozoru, poza obrębem zakładu karnego, z osobą najbliższą lub godną zaufania na okres nie przekraczajacy jednorazowo 30 godzin realizowane są:
a) dla skazanych z zakładu karnego typu półotwartego od soboty godziny 9.00 do niedzieli do godziny 15.00;
b) dla skazanych zakładu karnego typu otwartego od soboty godziny 9.30 do niedzieli do godziny 15.30."
Jak to wygląda w praktyce?
Ponawiam pytanie tutaj bo dotyczy to widzenia a na temacie ZK Wojkowice nikt nie pali sie do udzielenia odp.
Z góry stokrotne dzięki)
 
Zatęskniona napisał:
Na stronie ZK w którym przebywa mój Łobuz pisze,że widzenia dla niego są w poniedziałki.Literka na którą zaczyna się jego nazwisko jest z początku alfabetu.A on zadzwonił i powiedział,że widzenie będzie w piątek.Oczywiście jadę ale się zastanawiam,dlaczego akurat w ten dzień,jaka może być przyczyna...

a może twój "łobuz" pracuje i dlatego ma widzenia w innym dniu? :(
 
Dowiedziałam się,że ma 4 widzenia w miesiącu i są w poniedziałki ale może też pisać prośby o inne dni.Ale miałam dobre przeczucia :( Widzenia nie było :( Więc lista z odwiedzającymi z AŚ nie przechodzi do ZK tylko trzeba pisać na nowo.A wychowawca mu nie powiedział,znaczy powiedział jak ja już byłam pod ZK.Więc mój Łobuz prośbę napisał,był pewien że jestem na liście bo byłam na tamtej kiedy był w AŚ,widzenie mogło być...Było tak blisko...Dopiero dziś mnie wpisał na listę w ZK także poprostu pięknie :(
 
Ostatnia edycja:
lista z osobami odwiedzającymi przechodzi z jednego do drugiego zk! :) być może jest tak jak pisze zatęskniona, że ta lista nie przechodzi z aś do zk! :wow:
 
Sama nie wiem,dowiem się jak będę wreszcie miała z nim to widzenie.Ale to było tak,że w AŚ mój Łobuz mnie dopisywał później a wiedzieli że go będą przenosić więc może to zlekceważyli albo nie zdążyli zatwierdzić,bo wiadomo jakie mają wszędzie tempo i poprostu za sprawą osób trzecich zostaliśmy poszkodowani...
 
to sie bierze telefon ktory stoi w zakladzie i prosi o polaczenie z wychowawca czy dyrektorem i prosi sie czy nie da sie czegos zrobic...przewaznie da sie zalatwic na miejscu...nie daj sie splawic tylko walcz...nie musisz czekac az lobuz zalatwi sama mozesz zalatwic
 
Zatęskniona napisał:
Dowiedziałam się,że ma 4 widzenia w miesiącu i są w poniedziałki ale może też pisać prośby o inne dni.Ale miałam dobre przeczucia :( Widzenia nie było :( Więc lista z odwiedzającymi z AŚ nie przechodzi do ZK tylko trzeba pisać na nowo.A wychowawca mu nie powiedział,znaczy powiedział jak ja już byłam pod ZK.Więc mój Łobuz prośbę napisał,był pewien że jestem na liście bo byłam na tamtej kiedy był w AŚ,widzenie mogło być...Było tak blisko...Dopiero dziś mnie wpisał na listę w ZK także poprostu pięknie :(
Widzenia w okresie TA odbywają się każdorazowo na podstawie zgody organu. W tej sytuacji nie można mówić o jakiejkolwiek liście osób uprawnionych. Czyli jest papierek z organu- jest widzenia. Nie ma -nie ma widzenia. Po zrealizowaniu takiego widzenia odnotowuje się tylko fakt, że miało ono miejsce. Osoba odwiedzająca niestety nie jest z automatu wpisywana jako uprawniona.
 
sillesia01 napisał:
to sie bierze telefon ktory stoi w zakladzie i prosi o polaczenie z wychowawca czy dyrektorem i prosi sie czy nie da sie czegos zrobic...przewaznie da sie zalatwic na miejscu...nie daj sie splawic tylko walcz...nie musisz czekac az lobuz zalatwi sama mozesz zalatwic
Zrobiłam wszystko co się dało.Najpierw stałam pod bramą główną gdzie powiedziano że widzenia są od 9:00.Po 9:00 strażnik powiedział,że skoro mi mój Łobuz mówił,że widzenie jest do 14 to mam iść do innej bramy.Tam wypełniłam prośbę o widzenie i dowiedziałam się,że jednak jest na innym pawilonie i mam się wrócić i widzenia tam są od 12.W tym czasie obdzwoniłam wszędzie gdzie się dało i się dowiedziałam,że ma normalnie widzenia w poniedziałki ale załatwił widzenie specjalnie w piątek kiedy byłam.Kiedy SW otworzył drzwi to odrazu do niego podeszłam i już wiedział że dzwoniłam i że mój Łobuz ma specjalne widzenie.Znów napisałam prośbę a po chwili SW mówi mi,że nie ma widzenia.Więc mówię,że dojeżdżałam ponad 2 godziny,że od 4 rano na nogach jestem,żeby mi podał numer do wychowawcy,że to nie możliwe,że nie ma mnie na liście bo mój Łobuz mi mówił,że jestem.Kazali mi czekać.Drugi SW mnie ochrzanił lekko,że myślimy,że wszystko jest takie proste a procedury muszą trwać.I po chwili po drugiej rozmowie z wychowawcą SW powiedział,że mam włączyć telefon bo skazany nie może się dodzwonić i wszystko mi wyjaśni.Odesłali mnie z kwitkiem,więc jak widzisz już nic nie dało się zrobić.Mój Łobuz mi powiedział,że wychowawca stwierdził,że lista z AŚ nie przechodzi do ZK i że musi zrobić nową listę,a na tamtą mnie wpisał i byłam na stówę.Dopiero jutro będzie mógł złożyć prośbę,więc się zastanawiam ile to teraz wszystko będzie trwać.Dziewczyny mi piszą,że nie musiały nic czekać,że odrazu mogły chłopaków odwiedzać.Prawdopodobna opcja to taka,że w AŚ coś z listą zawalili i musiałam nie przejść na niej do ZK.Nie wiem już,kto mnie robi w konia i dlaczego mamy takiego pecha?! :(
 
Recedes napisał:
Widzenia w okresie TA odbywają się każdorazowo na podstawie zgody organu. W tej sytuacji nie można mówić o jakiejkolwiek liście osób uprawnionych. Czyli jest papierek z organu- jest widzenia. Nie ma -nie ma widzenia. Po zrealizowaniu takiego widzenia odnotowuje się tylko fakt, że miało ono miejsce. Osoba odwiedzająca niestety nie jest z automatu wpisywana jako uprawniona.
Przepraszam,że post pod postem.On nie był tymczasowo aresztowany,on już tak odsiadywał wyrok bo AŚ w którym był miał oddziały dla skazanych.
 
Kochana pewnym jest, że albo lista z AŚ nie przechodzi albo ktoś zaniedbał swój obowiązek i nie dodał jej do akt przy transporcie. Nie rozumiem tylko dlaczego tak dlugo musisz czekac, przeciez to wystarczy dopisac Ciebie na liste, no i wpisac w wszystkie dokumenty, zeby funkcjonariusze SW wiedzieli na bramie...
Badz cierpliwa ale jak dla mnie to cos tu jest nie tak
 
Jeszcze 2 tygodnie i będzie tyle jak czekam już 2 miesiące :( Mam nadzieję,że teraz po takiej aferze jak jutro napisze tę prośbę to się streszczą i będzie już bez żadnych problemów.Tylko jutrzejsze widzenie przepadnie...Oj jestem cierpliwa i zamierzam wytrwać ale też mi się wydaje że ktoś coś zawalił.Napewno nie mój Łobuz,w końcu by się nie starał specjalnie o widzenie w piątek (regulaminowo są w poniedziałki) bo wiedział,że będę miała wolne w pracy...
 
dziewczyny jesli ktos jest w as ma zgode od danego organu na widzenie (prokurator, sad) jesli jest skazany nie musi miec takiej zgody, wystarczy wpisanie na liste. wiec lista z as nie przechodzi do zk.a wpisanie na liste musi zatwierdzic dyrektor. i zalezy tez jak wasz łobuz napisze kim jestescie. bo sa przypadki ze wpisze dziewczyna i nie zostanie ona zatwierdzona a wpisze sie konkubina i nie ma problemu
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra