aniolek87
Stały bywalec
- Dołączył
- 01.2009
- Odpowiedzi
- 559
wiec nie pomagaj, zobaczysz jak długo wytrzyma, pewnie sam zadzwoni i powie wkoncu zebys porozmawiala z wychowawca. jak sie gada zle, jak sie nie gada tez zle, masakra z nimi. moj jak mowil ze raz mam gadac a raz nie to w koncu sie wkurzylam i powiedzialam, ty masz blizej do niego niz ja, wiec nie zbawi cie jak pojdziesz. do wychowawcy dzwonie w ostatecznosci.