Widzenia tymczasowo aresztowanego - cz. II

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witam Wszystkich Użytkowników na tym forum. Mam problem i potrzebuję porady osoby, która wie jak zaradzić mojemu problemowi. Mój chłopak siedzi w ZK na Białołęce, mówił, że wpisał mnie na listę odwiedzających, chcąc wejść do niego na widzenie otrzymałam wiadomość, że nie ma mnie na tej liście, a więzień musi napisać prośbę do naczelnika o zgodę, jaka jest szansa tego, że w tym tygodniu będę już mogła go zobaczyc? Z niecierpliwością czekam na odpowiedź.

Pozdrawiam, aleksandragro
 
sheina napisał:
A co Ty, nie będę sprzedawała ludzi, który idą na rękę.

W zasadzie już ich "sprzedałaś". Wystarczy przeczytać archiwum Twoich wpisów aby domyśleć się o którą jednostkę penitencjarną chodzi.

Swoją drogą, takie praktyki mają bardzo "krótkie nogi". Prędzej czy później ktoś komu "nie poszli na rękę" doniesie - zgodnie z zasadą że "Każdy jest lojalny, dopóki ma w tym interes..."

aleksandragro napisał:
jaka jest szansa tego, że w tym tygodniu będę już mogła go zobaczyc?

Pytanie do wróżki. Decyzja w sprawie pozwolenia należy do Dyrektora Zakładu Karnego.
 
Ostatnia edycja:
guest_user napisał:
W zasadzie już ich "sprzedałaś". Wystarczy przeczytać archiwum Twoich wpisów aby domyśleć się o którą jednostkę penitencjarną chodzi.

Swoją drogą, takie praktyki mają bardzo "krótkie nogi". Prędzej czy później ktoś komu "nie poszli na rękę" doniesie - zgodnie z zasadą że "Każdy jest lojalny, dopóki ma w tym interes...".

Czytaj, czytaj i tak się nie dowiesz :lol: Ponieważ to nie mnie dotyczyło :razz:
 
Wiatam wszystkich... Moje pytanie brzmi nastepująco: Czy jesli na zgodzie na widzenie jest napisane : "w sposób bezpośredni kontakt z osoba tymczasowo aresztowana" tz. ze widzenie bedzie sie odbywać przy tzw. stoliku czy za pleksa... nie ma napisane ani w sposób uniemożliwiajacy ani w sposób umożliwiajacy, po prostu w sposób bezposredni... zgłupiałam... jedno slowo a ja gdybam wiec prosze pooooomooocyyyy:) Z góry dziekuje:)
 
Hmm.. no to ciekawe... Czy to mozliwe ze jego tata i siostra dostali widzenie przez tzw.plekse a ja jako jego konkubina przy tzw. stoliku?? spodziewałabym sie na odwrót tym bardziej ze ja jestem świadkiem w sprawie o która zostal tymczasowo aresztowany... Juz niewiem co mam myslec... Pomóżcie pliissss...
 
No, ale w czym Ci mamy pomóc? Już napisałyśmy co myślimy. Jak pójdziesz na widzenie to sama się przekonasz.
 
sheina napisał:
No, ale w czym Ci mamy pomóc? Już napisałyśmy co myślimy. Jak pójdziesz na widzenie to sama się przekonasz.

Nie wydaje Ci sie dziwne ze dziewczyna osadzonego miesiac temu która jest swiadkiem w sprawie dostaje widzenie przy stoliku a rodzina z która co prawda nie mieszka ale wciaz to rodzina wiec to ona powinna miec wieksze przywileje a dostaje widzenie przez plekse...czy to nie dziwne??? czy to oznacza ze mamy bardzo wpożądku prokuratora??
 
Nie mi oceniać czy to jest dziwne czy też nie. Prokurator zdecydował tak, a nie inaczej i jak dla mnie tyle w temacie.
 
Miałyście racje... widzenie było przy stoliku. Pozdrawiam czekajace
 
A i z widzeniem sie udało...mimo tego ze jestem świadkiem. A skoro juz tu panowie zagladneli to pozwole sobie zapytać jak państwo postrzegaja sytuacje. Wobec konkubenta został zastosowany TA z art.13 par.1 kk w zw z art.280 par 2 sad wojewódzki odrzucił prosbe o kaucje. Został złożony wniosek do prok. o zmiane trybu zatrzymania adwokat mowi ze sa szanse. Moje pytanie brzmi... ile dni na rozpatrzenie takiego wniosku ma prok.i jak to mniej wiecej wyglada w praktyce? Czy można wierzyć adwokatowi, wiem ze pytanie moze wydac sie głupie ale jestem nowicjuszka i zastanawiam sie czy adwokaci maja tendencje do łudzenia rodziny klienta czy raczej nie.
 
Mają tendencję do zarabiania, jak każdy.
Nie mieszaj tematów, tutaj rozmawiamy o widzeniach
 
Witam.
Mam pytanie odnośnie tymczasowego aresztowania. Otóż moja mama jest tymczasowo aresztowana, ja mam dozór policyjny - jest to jedna sprawa, o to samo z 286KK. W związku z powyższym czy istnieje jakakolwiek możliwość abym uzyskał zgodę na widzenie (dotychczas tę zgodę otrzymywała tylko moja babcia, ale teraz gorzej się czuje) z mamą? Proszę o pomoc.
 
Ze wzgledu na mozliwosc tzw.matactwa kontakt Twoj z mama bedzie jak najbardziej ograniczony tymbardziej uniemozliwione beda widzenia,az do zakonczenia sledztwa.
 
I znów pojawiam się na tym forum z pytaniem....a mianowicie... W poniedziałek prokurator ma przekazac akta do sadu. Do tej pory pozwolenie na widzenie było udzielane przez prokuratora. Adwokat poinformował nas ze od poniedziałku takie pozwolenie będzie można uzyska w sadzie w Krakowie bo po przekazaniu akt sprawa przechodzi pod sad. I oto moje pytanie... Ile trwa wydanie zgody na widzenie w sadzie w Krakowie i czy możliwe jest dostanie takiego widzenia na miejscu tak jak odbywało się się to w prokuraturze. i czy możliwe jest ze sad nie wyda zgody na moje widzenie(jestem konkubina osadzonego w AS) mimo tego ze dostawałam takie widzenie w prokuraturze? No i jeszcze jedno pytanie nie dotyczące widzen. Ile po przekazaniu akt do sadu czeka się na wyznaczenie terminu sprawy areszt konczy się 2 lipca czy do tego czasu powinna być wyznaczona data rozprawy i czy np.sankcja może zostać przedłuzona przez sad mimo tego ze prokurator zakonczyl już dochodzenie?? jakie mogłyby być przesłanki ku temu. Pytam ponieważ konkubent mówił mi ze przedłuza mu jeszcze sankcje o 3 miesiące.
 
Powrót
Góra