A
anakow
Użytkownik
- Dołączył
- 01.2007
- Odpowiedzi
- 320
dolzi...wiesz...ja też pedziłam na posiedzenie...i jakież było moje zaskoczenie..oczekiwanie 20minut..5minut posiedzenia..kolejna przedłużka...a mjego ani sladu.
Potem się dowiedziałam, że aresztowanego trzeba dowieźć, onwój- to wszystko są koszta...więc obecność nie jest obowiązkowa...
W tym zyciu niestety nic nie jest pewne..nie warto sie na nic dobrego nastawiać...a życie oparte na nadzieji..na jakichkolwiek iskrach nadzieji...na kazdym kroku podetnie Cię z nóg. Bądź cierpliwa i silna.
Potem się dowiedziałam, że aresztowanego trzeba dowieźć, onwój- to wszystko są koszta...więc obecność nie jest obowiązkowa...
W tym zyciu niestety nic nie jest pewne..nie warto sie na nic dobrego nastawiać...a życie oparte na nadzieji..na jakichkolwiek iskrach nadzieji...na kazdym kroku podetnie Cię z nóg. Bądź cierpliwa i silna.