Widzenia tymczasowo aresztowanego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
forg O też racja. Zapewne tak będzie lepiej. Domniemam, że skoro użytkowniczka się dopytuje, to zainteresowany będzie chciał.
 
endorfinalna napisał:
Domniemam, że skoro użytkowniczka się dopytuje, to zainteresowany będzie chciał.

A ja nie. Historia więziennictwa zna przypadki "ucieczek" z sali widzeń, gdy skazany zobaczył, kto chce mieć z nim widzenie bez dozoru funkcjonariusza. pani założyła, że on będzie chciał.
 
a tak, to moj facet chcial o przedluzenie widzenia powiedzial ze postara sie zalatwic ale mysle ze jak ja tez zloze taka prozbe to moze beda tcy laskawi i przedluza nam

oczywiscie chcial tez z synkiem sie zobaczyc ale jezeli mam uniemozliwiajacy kontakt to nie ma najmniejszego sensu brac rocznego syna na widzenie przez szybe :(

mam jeszcze pytanie czy jezeli bede pisac do prokuratora o danie mi widzenie umozliwiajacy bezposredni kontakt to co mam tam napisac jakie argumenty????? bo nie mam bladego pojecia

bo do tej pory dostalam trzy widzenia ale caly czas przez szybe:mad:
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
forg No tego nie wzięłam pod uwagę. Ale z tego co martulka22 pisze, jednak dobrze domniemałam.

martulka22 Taka prośba, nie pisz posta pod postem, w prawym dolnym rogu masz opcję: EDYTUJ. Używaj jej jeżeli chcesz coś jeszcze dodać. ;)
Argumentem może być fakt, że zabrałabyś dziecko na to widzenie, bo przez plekse nie ma sensu zabrania malucha, gdyż i tak dziecko nie może nacieszyć się ojcem. Tym bardziej, że on jest malutki, co to jest roczek. Poza tym nie musisz tego argumentować.
przede wszystkim niech twój facet napisze taka prośbę, Ty także możesz.
 
Witam
Napisałam wniosek o widzenie z narzeczonym i wysłałam go do prokuratury. Wiecie jak dostanę odpowiedz ? Czy mam dzwonić za jakiś czas się dowiadywać ? Czy prześlą mi coś listownie ?
Jak to potem się odbywa jak dostanę widzenie ? Słyszałam że przed każdą wizytą muszę brać pozwolenie z prokuratury :/ a i prokuraturę i areszt mam 200 km od domu :/
 
Astra zadzwoń do prokuratury i dowiedz się w jaki sposób masz oczekiwać odpowiedzi.
jeżeli np.dowiesz się przez telefon ,że zgoda już jest ale papier trzeba odebrać osobiście wybierz się po nią ,w dniu widzenia,oszczędzisz sobie km.
dokładnie za każdym razem składasz prośbę o widzenie do prokuratury do czasu kiedy ona prowadzi postępowanie,póżniej ewentualnie w sądzie.

pisałaś wcześniej że chcesz iśc wraz z jego rodzicami ,ale z reguły na jedno widzenie ,mogą wejśc tylko dwie osoby dorosłe,chyba że w jakiejś drodze wyjątku prokurator się zgodzi na więcej.
 
Wiem że moga wejść tylko dwie osoby, będziemy się zakoś zmieniać :) o rety za każdym razem muszę składać :/ to strasznie wszytko wydłuża w czasie:/ myślałam że wniosek tylko raz i jak się zgodzą to już tylko po te papierki wcześniej się stawiam w prokuraturze :/
Ta prokurator w ogóle jest albo jakaś nie rozgarnięta albo nie poważna. Ona nigdy nic nie wie jak z nią rozmawiam. Eh szkoda gadać
 
Można napisać o widzenie stałe -ale czy je się otrzyma to zależy od Prokuratora /Sędziego
 
Astra206 przejmij obowiązki tej prokurator to w tedy możemy porozmawiać, w tedy będziesz mogła stwierdzać. Bo najłatwiej to się mówi o kimś. A ty sobie sprawy nie zdajesz ile pracy ma taka/taki prokurator. Bo to, że akurat tą prokurator ma twój facet (czy kto to tam dla Ciebie jest), nie znaczy, że nic więcej nie ma do robienia.

Chcesz widzenie, to się "wysil", nikt Ci nie karze.:cool:
 
Endo prokurator ma napewno nie jedną sprawę ,ale coś nie coś powinna wiedzieć ,o sprawie którą prowadzi,być może nie chce ,albo nie może udzielać pewnych informacji?
 
Wiecie co ja tu już czegoś nie rozumiem :/ w 99 % przypadków każda z was dostała widzenie bez problemu po dwóch tygodniach, a mi prokurator nie chce dać! I jeszcze powiedziała że nie wie czy mi da po miesiącu. Pominę fakt, że jestem konkubiną ale rodzice też nie dostali :/ w sumie to ta kobieta za bardzo nie wie dlaczego tego widzenia nie chce dać. Na wszystko odpowiada nie wiem, albo bo to tak nie można w pierwszym miesiącu. Czy ona tak może w ogóle ? Jestem pierwszy raz w takiej sytuacji z resztą jak i narzeczony i nie wiem co mam kompletnie robić :/
 
Astra206 napisał:
Jestem pierwszy raz w takiej sytuacji z resztą jak i narzeczony i nie wiem co mam kompletnie robić :/

Przeczytać kodeks karny wykonawczy - lub to forum, ten temat - i zgłębić wiedzę o widzeniach dla tymczasowo aresztowanego. I skorzystać ze swoich praw.
A organ może odmówić udzielenia widzenia - przepis mu na to zezwala.
 
Astra uwierz że sporo dziewczyn miało te same kłopoty z uzyskaniem widzenia co ty i rodzice.Ja też na pierwsze widzenie poszłam po miesiącu:(.
niektóre dzieczyny nie mają widzeń po kilka miesięcy,musisz odczekać np.ten miesiąc i ponownie próbujcie.Życzę cierpliwości:)
 
forg napisał:
Przeczytać kodeks karny wykonawczy - lub to forum, ten temat - i zgłębić wiedzę o widzeniach dla tymczasowo aresztowanego. I skorzystać ze swoich praw.
A organ może odmówić udzielenia widzenia - przepis mu na to zezwala.



No ale żeby odmówić widzenia to musi podać chyba powód jakikolwiek konkretny lub mniej konkretny a nie odpowiadać: -Nie wiem.
To kto ? Ja mam wiedzieć ?

W kodeksie karnym wykonawczym jest mowa o skazanych a nie tymczasowo aresztowanych a miedzy jednym a drugim jest różnica
 
Ostatnia edycja:
kassia1980 napisał:
Astra uwierz że sporo dziewczyn miało te same kłopoty z uzyskaniem widzenia co ty i rodzice.Ja też na pierwsze widzenie poszłam po miesiącu:(.
niektóre dzieczyny nie mają widzeń po kilka miesięcy,musisz odczekać np.ten miesiąc i ponownie próbujcie.Życzę cierpliwości:)




Wiem, że nie jest łatwo. Tylko wkurza mnie to, że o wszytko muszę się prosić. Nawet nikt nie raczył zadzwonić powiedzieć że po 48h zatrzymują go na trzy miesiące, a wcześniej mówiła, że przysługuje mu jeden telefon. Nie ich bliski to co się będą przejmować
 
Ostatnia edycja:
Astra306 może to dlatego,że akta w prokuraturze są dopiero od niedawna.Bo skoro rodzice jeszcze nie dostali... Ciężko -wiem bo trzeba prosić i nie ma się nawet pewności.Ale bądź cierpliwa :)
 
Astra206 napisał:
W kodeksie karnym wykonawczym jest mowa o skazanych a nie tymczasowo aresztowanych a miedzy jednym a drugim jest różnica

Nieprawda.
Najpierw przeczytaj a później głoś tak rewolucyjne teorie.
Polecam rozpocząć od artykułu 207.
Przy okazji przeczytaj regulamin tego forum i go nie łam pisząc posta pod postem.
 
No niestety ale mogą odmówić udzielenia informacji.Ja np.jak zadzwoniłam na komendę to powiedzieli mi ,że decyzja zapadnie po 48g co dalej z mężem i bratem,iżebym zadzwoniła jak ten czas upłynie,póżniej dowiedziałam się tylko ,że został zastosowany areszt tymczasowy na 3 msce,i tyle a za co i dlaczego to oni nie muszą mówić ,bo zatrzymali dorosłych ludzi i wystarczy że oni wiedzą za co:(

troszkę się nachodziłam i natrudziłam,żeby się dowiedzieć czegokolwiek.
proponuję narazie wysłać list do chłopaka.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra