magnatex
Ekspert
- Dołączył
- 11.2006
- Odpowiedzi
- 7 544
[cytat="anauhiram"]Co moge jeszcze zrobić? ... prokurator nie chce wydac zgody na widzenie, uzasadniając decyzję tym, iż widzenie przyznaje tylko rodzinie, a my nie jestesmy po ślubie - czy w takim razie powinnam dalej sie o nie starac, czy to juz sprawa przegrana? juz konczy sie pierwsza sankcja (prawdopodobnie bedzie przedłużona), oskarzony przyznał się do zarzucanych mu czynów a ja nadal jestem bez widzeń... czy forma pisemna tu może coś pomóc? Czy oskarżony też moze pisać jakieś prośby o przydzielenie mu ze mną widzenia? Może macie jakies rady, jak rozmawiać, jak prosić... :help: nie chciałabym też żeby odbiło się to jakos niekorzystnie na sprawie...
Dodam, że w sprawie naszego widzenia nawet adwokat nic nie poradził :x. Pozdrawiam[/cytat]
Możecie sobie pisać co sobie chcecie.
Nawet modły możecie zacząć wznosić.
Nikogo to nie wzruszy. A już najmniej prokuratora.
Skoro prokurator mówi NIE, to oznacza NIE.
Zresztą przepisy jednoznacznie wskazują, że widzenia z tymczasowo aresztowanym udzielane sa TYLKO członkom najbliższej rodziny, a nie koleżankom, przyjaciółkom etc.
Z drugiej strony Powinnaś się cieszyć, że chodziaż rodzina ma widzenia, bo nawet oni mogli by ich nie mieć.
Przpomnij sobie znane przysłowie "darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda"...
Dodam, że w sprawie naszego widzenia nawet adwokat nic nie poradził :x. Pozdrawiam[/cytat]
Możecie sobie pisać co sobie chcecie.
Nawet modły możecie zacząć wznosić.
Nikogo to nie wzruszy. A już najmniej prokuratora.
Skoro prokurator mówi NIE, to oznacza NIE.
Zresztą przepisy jednoznacznie wskazują, że widzenia z tymczasowo aresztowanym udzielane sa TYLKO członkom najbliższej rodziny, a nie koleżankom, przyjaciółkom etc.
Z drugiej strony Powinnaś się cieszyć, że chodziaż rodzina ma widzenia, bo nawet oni mogli by ich nie mieć.
Przpomnij sobie znane przysłowie "darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda"...