Niestety Daruszko, areszt ma na celu odizolowanie osadzonego, zatem i przepływ informacji jest bardzo utrudniony. Co do informacji udzielanych rodzinie, to chyba nie bardzo jest co mówić. Tzn. informacje na temat, co wolno przekazać osadzonemu i na jakich zasadach są dla wszytkich w AŚ jednakowe i te powinniście uzyskać bez problemu od strażników. Tu tylko kwestia szczęścia i trafienia na człowieka, a wcale nie musi taka rozmowa być niemiła. Co do natomiast zagadnień związanych ze sprawą, to czywiście są to w większości informacje poufne ze względu na dobro toczącego się śledztwa, a poza tym 3 tygodnie to baaaardzo krótko dla sprawy. Wszystko dopiero się zaczyna (niestety).
No i jeszcze o widzeniach. Nigdzie (o ile mi wiadomo) nie jest określone ile widzeń (nie przepustek ajajajajaj!!! SORRY i to aż trzy razy w jednym tekście :wow: )przysługuje przebywajacemu w AŚ. Zależy to przede wszystkim od dobrej woli prokuratora. Jeśli jest "ludzki", czego ci życzę, to może będzie tak jak u nas: ja widzenia co tydzień i do tego moja teściowa co dwa tygodnie. (pewnie b. rzadko, ale się zdarza!).