Widzenia z dzieckiem cz. II

  • Autor wątku Autor wątku Kaaśka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
witam jestem tu nowa ale potrzebuje porady :) była sobie para (7 lat byli ze sobą) wszyscy mysleli że skończy się ślubem pojawiło się dziecko ( prawie w tym samie czasie urodziło się kuzynostwo) wszyscy byli szczęśliwi były plany na wspólne wakacje itd bo dzieci prawie w tym samym wieku ale cos sie posypało po urodzeniu dziecka dziewczyna się zmieniła była nadopiekuńcza nie można byłobrać dziecko na ręce bo krzywiła się jak ktoś to robił trzymała dziecko pod kloszem ,wyprowadziła się od swojego chłopaka ( mieszkał z rodzicami) i przez to zaczela ograniczać mu kontakty nie pozwalała zabierać dziecka do dziadków nie pozwala widywać się z dzieckiem sam na sam z ojcem zawsze jak jest jego dzień (wymyślony przez nią )to spotykaja się tam gdzie ona chce dziecko nie widziało dziadków juz rok nie pozwala się nawet widywać z kuzynostwem a dzieci są w tym samym wieku.sprawa jest w sadzie opinia psychologa rodzinnego jest na korzyść chłopaka (matka ma prawie negatywną - czyli ze nadopiekuńcza itd) opinia kuratora ( musiał przyjść do miejsca zamieszkania ojca dziecka gdy z z jej wniosków wynikało że jest to miejsca nieodpowiednie do przebywania dziecka brug itd) kurator ( dziwił się bo mieszkanie ladne i zadbane czyste itd )dał pozytywną opinie podważyła obie te opinie wiec musialy być kolejne przesłuchania masakra . sprawa ciągnie sie od 10 miesięcy a tylko dziecko na tym cierpi proszę mi tylko powiedzieć czy mimo takiej zwłoki ojciec dziecka może stracic prawo do dziecka ( wydaje mi się ze ona do tego daży)-jak jej sie cos nie pasuje (jakieś trudne tematy i odpowiedzi )wyrywa dziecko i wraca do domu. ojciec dziecka jak ma swoj dzien to nie moze sama na sam zabrac dziecka na spacer prosze o opinie takiej sytuacji
 
Czy jesli moj wykorzystal juz 2 widzenia ze mna to czy ma jeszcze dodatkowo na dziecko?wychowujemy ja razem ale nie jest biologicznym tata
 
b-kulig napisał:
Czy jesli moj wykorzystal juz 2 widzenia ze mna to czy ma jeszcze dodatkowo na dziecko?

A w jaki sposób udowodnisz, że pozostaje na jego utrzymaniu?
 
jest napisane oswiadczenie,ale bylam i kazali przyjsc w srode powiedzial ze zalezy kto bedzie mial sluzbe czy wpuszcza mnie z corka czy nie a poza tym w takim razie dlaczego sa wpuszczane dzieci jesli sa obce dla skazanego?cos tu chyba jest nie tak ,my zyjemy ze soba kilka lat prowadzimy wspolne gospodarstwo domnowe i razem wychowujemy dziecko i maja to napisane wiec w sumie jestesmy rodzina tak?
 
forg napisał:
Nieprawda. Można nie być biologicznym ojcem a równocześnie można sprawować pieczę nad dzieckiem. Co skutkuje dodatkowym widzeniem.
jesli przysposobił dziecko to owszem przysługuje, a nic na ten temat nie jest napisane wiec?
 
b-kulig napisał:
dlaczego sa wpuszczane dzieci jesli sa obce dla skazanego?
bo są adoptowane albo przysposobione, osadzony jest wpisany w dokumentach jako opiekun. Wtedy należy się ta dodatkowa godzina.
Jeżeli nie masz potwierdzenia w dokumentach - możesz zabrać nieletnią na widzenie, ale dodatkowej godziny nie będzie
 
b-kulig napisał:
dlaczego sa wpuszczane dzieci jesli sa obce dla skazanego?

Dokładnie tak samo, jak wpuszczane są obce osoby dla skazanego. Jego koledzy, kochanki, przełożeni z pracy i tak dalej.
 
Czy dziecko musi byc wpisane na liste 2,5 roku? Bo ja slyszalam ze do 6 r.z. nie trzeba wpisywac dziecka. Z tym ze ojciec dziecka jest nn wiec tylko ja jestem prawnym opiekunem?
 
Takie male nie musi byc wpisane ,moja corka ma 11 lat i juz musi ;-)
 
Czyli ze moge z nia isc na widzenie normalnie do chlopaka( nie jest jej ojcem) i mnie nie cofna?
 
A i czy akt urodzenia jej wystarczy? Bo nie robilysmy dowodu ani paszportu?
 
Tak akt urodzenia wystarczy,w niektorych ZK nawet nie chca do wgladu ,ale kazdy ZK ma swoje zasady
 
To super dzieki batdzo. Balam sie ze mnie cofna z nia jak pojde bo nie jestesmy malzenstwem on tez do aktu nie jest wpisan ale wyglada na to ze bedzie dobrze.... dziekuje za info :)
 
Wpisywane sa przewaznie juz starsze dzieci,wiele razy slyszalam jak czekalam na widzenie jak SW mowila ze takich malych nie trzeba wpisywac wystarczy akt urodzenia
 
b-kulig napisał:

Służba mówiła??

b-kulig napisał:
ze takich malych nie trzeba wpisywac wystarczy akt urodzenia

A kiedy dziecko już nie jest małe i trzeba je "wpisywać"? O przepis nie zapytam, bo po raz kolejny jakieś lokalne dziwne zwyczaje prezentowane są jako obowiązujące w całej Polsce zasady.
 
Tam gdzie jest moj ,to mowili ze jak dzieko skonczy 5 lat to ma byc wpisane,ja wiem ,ze to paranoja i dziwne przepisy ale akurat tam tak jest
 
Powrót
Góra