Widzenia z dzieckiem

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Furia: no ja tez zastanawiałam się czy męczyć go taka podrożą ... ale autem to zawsze inaczej niż autobusem prawda??:)
 
ma moje nazwisko ale wcześniej na widzenia nie było problemu żebym z nim weszła tylko teraz ...czy to zależy od Zakładu????:?:
 
cZoRnA napisał:
ma moje nazwisko ale wcześniej na widzenia nie było problemu żebym z nim weszła tylko teraz ...czy to zależy od Zakładu????:?:

Nie kochana dziecko nie musi mieć Twojego faceta nazwiska...jedynie w akcie urodzenia dziecka skazany musi być pod rubryką "ojciec" nazwisko nie ma nic do rzeczy !
 
Furia : no w akcie urodzenia jest w rubryce podane jego imię.... wiec z widzeniem nie powinnam mieć problemów prawda:?::?::?:
 
cZoRnA NAZWISKO ! Imię takie może mieć 30% Polaków, jak nie więcej !
Od Zakładu też to zależy.
 
endorfinalna napisał:
cZoRnA NAZWISKO ! Imię takie może mieć 30% Polaków, jak nie więcej !
Od Zakładu też to zależy.
czyli to mój facet ma się dowiedzieć kto na widzenia wejdzie tak???
 
endorfinalna napisał:
Od Zakładu też to zależy.

Zakład karny nie może odmówić widzenia członkowi rodziny jedynie z tego powodu, że nie ma zezwolenia Dyrektora na widzenie, ponieważ nie jest ono wymagane. Przepisy mówią tylko o osobach nie będącymi członkami rodziny.

Jeśli jakiś zakład karny sam ustanawia "swoje prawo", trzeba ten fakt zgłaszać określonym organom nadzorczym a nie przedstawiać te rewelacje na forum.
 
Ostatnia edycja:
guest_user napisał:
Zakład karny nie może odmówić widzenia członkowi rodziny jedynie z tego powodu, że nie ma zezwolenia Dyrektora na widzenie, ponieważ nie jest ono wymagane.

Ale "zakład karny" ma prawo odmówić widzenia osobie, która nie jest w stanie udowodnić, że jest tą rodziną. Proste?
Zatem jeśli dziecko - a konkretniej jego opiekun prawny - nie udowodni, że skazany jest jego ojcem to ... "zakład karny" odmówi widzenia.
A tu się sugeruje, że czasami nie trzeba udowadniać ...
 
forg napisał:
Ale "zakład karny" ma prawo odmówić widzenia osobie, która nie jest w stanie udowodnić, że jest tą rodziną. Proste?
Zatem jeśli dziecko - a konkretniej jego opiekun prawny - nie udowodni, że skazany jest jego ojcem to ... "zakład karny" odmówi widzenia.

Chyba wyraźnie napisałem "członkowi rodziny", czyż nie? Ponadto było to napisane powyżej...
 
guest_user To nie cytuj mojego postu, jeżeli piszesz odnośnie czegoś innego. A jeżeli masz jakiś problem z czytaniem, to nie wiem, może jakiś okulista Ci pomorze z tym nie komfortem...
 
endorfinalna napisał:
guest_user To nie cytuj mojego postu, jeżeli piszesz odnośnie czegoś innego. A jeżeli masz jakiś problem z czytaniem, to nie wiem, może jakiś okulista Ci pomorze z tym nie komfortem...

Po pierwsze, postu nie można cytować a jedynie ewentualnie obchodzić, natomiast pomorze leży w północnej Polsce. Po drugie, nie pisz mi co mam robić, a co nie. Po trzecie - Sugeruję bardziej dokładnie poczytać przepisy, zanim zaczniesz udzielać pomocy w merytorycznych działach.
 
Ostatnia edycja:
guest_user Cytuje się wypowiedzi, fragmenty książek, artykułów itd. Ty zrobiłeś to z moja wypowiedzią, więc nie mów mi tu, że się tego nie cytuje, a obchodzi.
CYTOWAĆ- dokładnie przytaczać w swojej wypowiedzi lub tekście słowa innej wypowiedzi lub fragmentu tekstu.
źródło: http://www.sjp.pl/co/cytowa%E6
Wiec nie próbuj błyszczeć, bo zawsze racji nie masz ! I musisz się z tym pogodzić. :)
Ok. mój błąd, pomoże. Chociaż tobie pomorze, czy pomorze lekarz i tak nie pomoże...
Oczywiście, niczym innym się wybronić nie mogłeś jak tandetnym "nie mów mi co mam robić" bla bla bla... Tyle, że nie jedna osoba stwierdza oczywiste FAKTY, że masz problem z czytaniem (a raczej rozumieniem co czytasz).
A ja tobie SUGERUJE czytać ze zrozumieniem, chociaż tym minimalnym, a jak nie to czytanie 10x jak się chce odpowiedzieć.
I nie udzieliłam poprzednim postem pomocy, a raczej zaznaczyłam, że nie we wszystkich ZK jest tak samo.
A Ty z łaski swojej mógłbyś przestać robić zaczepki nie dotyczące tematu, bo ŚMIECISZ !
 
endorfinalna napisał:
Tyle, że nie jedna osoba stwierdza oczywiste FAKTY, że masz problem z czytaniem (a raczej rozumieniem co czytasz).

Fakt jest taki, że członek rodziny nie potrzebuje zgody dyrektora na widzenie i nie zależy to wcale od zakładu karnego - co z uporem maniaka próbujesz przeforsować.

A może inaczej, skoro tak do Ciebie nie dociera: Proszę o podstawę prawną Twojego twierdzenia.

Kwestię cytowania postu, a nie posta pominę całkowicie - dla Twojego dobra, serio, bo aż mi ręce opadają :)

Tak samo kwestię udania się do psychiatry mi przez Ciebie sugerowaną.
 
guest_user napisał:
Jeśli jakiś zakład karny sam ustanawia "swoje prawo", trzeba ten fakt zgłaszać określonym organom nadzorczym a nie przedstawiać te rewelacje na forum.

Robi to za przyzwoleniem KKW panie wszechmocny i wiedzący. Więc skończ już bredzić...



Rozdział 4

Porządek wewnętrzny zakładu karnego

§ 14. 1. Ustalając porządek wewnętrzny zakładu karnego, a w razie potrzeby poszczególnych oddziałów, dyrektor uwzględnia konieczność tworzenia warunków zindywidualizowanego oddziaływania na skazanych, utrzymania bezpieczeństwa, dyscypliny i porządku oraz zapewnienia w zakładzie właściwych warunków bytowych, sanitarnych i zdrowotnych.

Może do czasu nim znalazłem się tutaj byłes wszechwiedzący - ale czasy Twojej fałszywej wiedzy się skończyły - bo jak sam wielokrotnie napisałes - to forum prawne, nie można wprowadzać w błąd.
 
Ostatnia edycja:
guest_user napisał:
Fakt jest taki, że członek rodziny nie potrzebuje zgody dyrektora na widzenie i nie zależy to wcale od zakładu karnego - co z uporem maniaka próbujesz przeforsować.

Moja siostra - potrzebowała, bo nazwisko po slubie uległo zmianie. No i co Ty na to panie mądry?
 
gromak napisał:
Moja siostra - potrzebowała, bo nazwisko po slubie uległo zmianie. No i co Ty na to panie mądry?

Jak nie potrafi wykazać, że jest członkiem rodziny, to takie są tego konsekwencje. Gdybyś postarał się o przeczytanie więcej niż 1 wypowiedzi, wiedziałbyś o tym. No ale po co, lepiej bić pianę... :).

gromak napisał:
to forum prawne, nie można wprowadzać w błąd.

Zatem zastosuj się do Twojego twierdzenia i nie podawaj przepisów, które nie mają nic wspólnego z faktem organizacji widzeń na terenie zakładu karnego.
 
Ostatnia edycja:
guest_user napisał:
Jak się nie potrafi wykazać, że jest członkiem rodziny, to takie są tego konsekwencje. Gdybyś postarał się o przeczytanie więcej niż 1 wypowiedzi, wiedziałbyś o tym. No ale po co, lepiej bić pianę... :).



Zatem zastosuj się do Twojego twierdzenia i nie podawaj przepisów, które nie mają nic wspólnego z faktem organizacji widzeń na terenie zakładu karnego.


Widzisz - nie każdy chce ganiać do USC tylko po to, żeby odwiedzić skazanego. Twoje myslenie jednak jest zbyt płytkie, żeby pojąć to, że w mysl kodeksu karnego wykonawczego "dyrektor zakladu ustala porządek wewnętrzny" - ktory podyktowany również w jego mniemaniu względami bezpieczeństwa wewnątrz zakładu karnego może oznaczać niemal wszystko jak również oznaczać to, że siostra skazanego musi być wpisana na listę tzw widzeń.
 
gromak napisał:
Widzisz - nie każdy chce ganiać do USC tylko po to, żeby odwiedzić skazanego. Twoje myslenie jednak jest zbyt płytkie, żeby pojąć to, że w mysl kodeksu karnego wykonawczego "dyrektor zakladu ustala porządek wewnętrzny" - ktory podyktowany również w jego mniemaniu względami bezpieczeństwa wewnątrz zakładu karnego może oznaczać niemal wszystko jak również oznaczać to, że siostra skazanego musi być wpisana na listę tzw widzeń.

Porządek wewnętrzny ustalony przez dyrektora, który jest niezgodny z aktem normatywnym, jakim jest ustawa, nie może być wiążący. Ustawa zaś (kkw) mówi jasno, że członek rodziny nie wymaga zgody dyrektora na widzenie. Naprawdę, zerknij choć na podstawy... Kto wie, ile osób już Twoje rady zrobiły w konia.
 
Ostatnia edycja:
Specjalnie, dla ułatwienia tobie zrozumienia panującej tam rzeczywistosci wytłuscilem tekst:

konieczność tworzenia warunków zindywidualizowanego oddziaływania na skazanych

Ale Ty dalej swoje.

Z całym, niekłamanym szacunkiem zapytam - na jakich namacalnych zródlach (prokuratura, skazanie, obrona) bierzesz swoją wiedzę?
 
gromak napisał:
Z całym, niekłamanym szacunkiem zapytam - na jakich namacalnych zródlach (prokuratura, skazanie, obrona) bierzesz swoją wiedzę?

Zerknij na kodeks karny wykonawczy - obowiązuje w całej Polsce.

gromak napisał:
konieczność tworzenia warunków zindywidualizowanego oddziaływania na skazanych

Jeśli to podkreślasz w tym temacie po raz wtóry, to podejrzewam że nawet nie rozumiesz, co powyższe zdanie oznacza, a co dopiero posługiwanie się nim.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra