Widzenia z dzieckiem

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
za ttt :ok: za demi :ok: i jescze troszkę :help: na szczęście!
 
Wracając więc do tematu,muszę Wam napisać,że chłopcy cały czas mówią o tacie :serce: Zaczynają się już pytania,kiedy pojadą znowu.
 
A jak pieknie tata pachniał - te nosy to macie rodzinne czy co :?: :!: :lol: Oceanio
 
tomaszekttt,dziękuje za trzymanie kciuków,za pozytywną decyzje widzenia tatusia z dzieckiem.
 
ja tez dziekuję (chyba nie zapeszę), a staram się o widzenie z dzieckiem (13a) :wink:
 
atmosphere
troszke luzu, widzisz jak dziewczyny tu piszą, no co ty? nie denerwuj sie :ooo:
 
Pani Asiu,
Ja jestem zasadniczo rzecz ujmując bardzo luźny.
Natomiast chcę tylko i wyłącznie, żebyśmy mieli porządek na forum.
Zasady pisania postów itd. itd. są jasne i równe dla wszystkich.
Wydaje mi się, że nie proszę o tak dużo.
Pozdrawiam.

p.s. ja się naprawdę nie denerwuję.
 
atmosphere
no to super ze sie nie denerwujesz :)
 
Wiecie Dziewczyny mowia ze faceci nie placza ale moj maz wczoraj sie rozkleil :lol:
To bylo tak: nasza corcia (14m-cy) stala mu na kolanach przodem do niego i najpierw w skupieniu mu cos "tlumaczyla" w swoim jezyku , nastepnie go poglaskala po twarzy, po czym polozyla mu glowe na ramieniu i westchnela zadowolona a on w tym momencie sie calkiem rozkleil (no a ja oczywiscie razem z nim :ooo: )
Synek tez nie mogl sie oderwac od tatusia
Zabieram ich do meza tylko raz w miesiacu (czesciej niestety nie dam rady) ale widze ze duzo im to daje i mam zamiar to kontynuowac Rodzina musi trzymac sie razem... :)
 
Aż mi łza zakręciła się w oku ponieważ miałam taką samą sytuację kiedy byłam na widzeniu z 18 miesięczną córką.bylyśmy razem tylko raz bo zauważyłam że bardzo żle to zniosła tz.w domu do wieczora słyszałam tylko tata ,tata,tata buum,a ja tłumaczyłam że przyjedzie ale ona i tak płakała.przez pierwsze dni po widzeniu ciągle stała w oknie i wypatrywała samochodu taty,a nawet jak trzasnęły drzwi to biegła do nich bo myślała że tata,i było wiele innych sytuacji a ona nadal nie mogła zrozumieć że tata był a teraz go niema.i myślę że narazie do wyroku raczej jej nie zabiorę bo to jest zbyt bolesne dla naszej trójki. :(
 
Jejku,aż mi sie smutno zrobiło po waszych postach :(
Jak mój syn trzy tygodnie temu pojechał pierwszy raz do taty,to sie popłakał,ale syn wtulił sie do T poklepali po plecach o po chwili było ok.

Dziękuje dziewczyny,wszystkie pozdrawiam :)
 
Witajcie,chciałam zapytać czy w sytuacji,kiedy mama ponownie chciałaby się starać o widzenie z dziećmi,należy wszystkie czynności wykonac od początku?
 
jasne Oceanio..krok po kroku

miszel u mnie jest bardzo podobnie...dlatego wolałabym mojego małego nie brać i wcale się o to nie staram- to by było zbyt trudne przezycie dla niego..więc lepiej jest jak jest przynajmniej w tym przypadku. dla niektórych dzieci to rodzaj traumy...inne radza sobie z tą sytuacja całkiem nieźle

pozdrawiam

AgataS...mój na każdym widzeniu się rozkleja i mówi, że w celi nie może... :(
 
Wiecie dziewczyny tak sie zastanawiam wlasnie czy mojego synka nie wziac na widzenie tylko mam takie pytanie: jezeli zloze podanie o widzenie razem z dzieckiem i dajmy na to sedzia sie nie zgodzi to zeby dziecko tam brac to czy moze mi tylko udzielic widzenia czy znowu musialabym pisac podanie o widzenie????
 
Niewiem jak jest w sądzie, bo to przedemną,ale jak lece załatwiac widzenie dla teściowej i syna to mam przygotowane dwa pisma,w razie czego.
 
xGalax... Ja bylam raz z synem na widzeniu jak sprawa byla w sadzie i dostalam widzenie bez zadnego problemu wiec powinni dac... :ok:
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra