Widzenia z dzieckiem

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
kassia1980 napisał:
a mnie sie wydaje ze jak juz ktos dłuzszy czas przychodzi na zwykłe widzenia z dzieckiem to tez patrza na to jaka jest wiez miedzy ojcem ojczymem a dzieckiem i dlatego juz nie patrza na papier udzielajac widzen dodatkowych czy jest tym prawnym opiekunem czy nie tylko na dane dziecka ze to chodzi o to samo które przychodzi na zwykłe widzenia

Administracja ZK nie może działać wbrew obowiązującemu prawu...
 
no niby nie moze tylko jak wyjasnic fakt ze jedni dostaja dodatkowe mimo ze nie sa prawnymi opiekunami a inni nie dostaja
 
kassia1980 napisał:
no niby nie moze tylko jak wyjasnic fakt ze jedni dostaja dodatkowe mimo ze nie sa prawnymi opiekunami a inni nie dostaja

Jednemu się nie chce sprawdzać a drugi sprawdzi dokładnie. Jak się okaże, że z "ojcostwem" to było kłamstwo notoryczne, to osoba która wydawała pozwolenie na widzenie poniesie konsekwencje dyscyplinarne a Wy zapewne następne widzenia będziecie mieć (w najlepszym wypadku) w sposób uniemożliwiający bezpośredni kontakt (przez tzw. "pleksę")
 
Ostatnia edycja:
kassia1980 napisał:
a mnie sie wydaje ze jak juz ktos dłuzszy czas przychodzi na zwykłe widzenia z dzieckiem to tez patrza na to jaka jest wiez miedzy ojcem ojczymem a dzieckiem i dlatego juz nie patrza na papier udzielajac widzen dodatkowych czy jest tym prawnym opiekunem czy nie tylko na dane dziecka ze to chodzi o to samo które przychodzi na zwykłe widzenia
Tak Kasia, tylko zastanów się czy byłabyś zadowolona z tego w sytuacji gdy Twój mąż niesprawujący stałej pieczy nad Twoim dzieckiem nie otrzymałby stałego dodatkowe widzenia na dziecko, a Twoja koleżanka w identycznej sytuacji otrzymałaby je, gdyż w ZK, który ona "odwiedza" adm rządzi się swoim prawem, a nie tak jak w "Twoim" ZK prawem ogólnopolskim? Bo mi się wydaje, że nie byłabyś zadowolona.
A poza tym jeśli chce się otrzymać stałe dodatkowe widzenie na dziecko to informację, że ma się dziecko w określonym wieku i sprawuje się nad nim stałą pieczę podaje się na początku, a nie, że wychowawca obserwuje sobie kto przychodzi do osadzonego i nagle stwierdza "O temu panu trzeba przyznać dodatkowe widzenie na dziecko", bo wówczas to wychowawca może powiedzieć jedynie, że widząc to i tamto postanawia przyznać ulgę (jednorazową) w postaci dodatkowego widzenia.
 
Można. Trzeba albo wybrać się do jakiegoś posła albo zebrać 100 tysięcy podpisów i działać samemu...
 
Jedno, bo na widzenie można wziąć wszystkie dzieci, gdyż ilość osób niepełnoletnich nie podlega ograniczeniu.
 
Akte napisał:
Jedno, bo na widzenie można wziąć wszystkie dzieci, gdyż ilość osób niepełnoletnich nie podlega ograniczeniu.

Oczywiście - w granicach rozsądku. Np. 20 dzieci raczej nie wpuszczą na 1 widzenie, mimo że skazany jest ich ojcem ;)
 
Comm, ja tam nie wiem, ale KKW mówi wyraźnie:
Przepis prawny:
Art. 105a. § 2. W widzeniu mogą uczestniczyć nie więcej niż dwie osoby pełnoletnie. Liczba osób niepełnoletnich nie podlega ograniczeniu. Osoby do lat 15 mogą korzystać z widzeń tylko pod opieką osób pełnoletnich.
 
Akte napisał:
Comm, ja tam nie wiem, ale KKW mówi wyraźnie:
Przepis prawny:
Art. 105a. § 2. W widzeniu mogą uczestniczyć nie więcej niż dwie osoby pełnoletnie. Liczba osób niepełnoletnich nie podlega ograniczeniu. Osoby do lat 15 mogą korzystać z widzeń tylko pod opieką osób pełnoletnich.

Dyrektor ZK ma prawo nie zezwolić na wejście do ZK komukolwiek poza Sędzią penitencjarnym i paroma innymi... - chociażby ze względów bezpieczeństwa lub utrzymania porządku.

Możesz wtedy skakać, śpiewać i robić inne rzeczy - a te osoby nie wejdą na teren ZK - i nie będzie w tym nic niezgodnego z prawem
 
Proszę Cię Comm, nie mów mi, że jak ktoś ma np. 8 dzieci to dyrektor nie wpuści ich wszystkich, bo zagrażają porządkowi czy bezpieczeństwu ZK:D I nie wpuścić to on sobie może, jakby chciały ZK zwiedzać, a nie, że przyszły na widzenie, a tu dyrektor na to, że rodzin wielodzietnych nie wpuszcza, bo nie wie czy nie zagrozi to bezpieczeństwu lub porządkowi ZK! Bez przesady ku temu to trzeba mieć podstawy, argumenty, a to, że ktoś ma rodzinę wielodzietną nie sądzę, żeby tu było argumentem.
 
Akte napisał:
I nie wpuścić to on sobie może, jakby chciały ZK zwiedzać, a nie, że przyszły na widzenie, a tu dyrektor na to, że rodzin wielodzietnych nie wpuszcza, bo nie wie czy nie zagrozi to bezpieczeństwu lub porządkowi ZK!

taaa? :)

USTAWA z dnia 26 kwietnia 1996 r. o Służbie Więziennej

Art. 7 ust 5. Do zakresu działania dyrektora zakładu karnego i dyrektora aresztu śledczego
należy w szczególności:

2) zapewnienie bezpieczeństwa i porządku w podległej jednostce;

6) wykonywanie poleceń wydawanych w ramach nadzoru penitencjarnego;

Jak dyrektor podejmie decyzje, że 8 dzieci zagraża zapewnieniu porządku w podległej mu jednostce... to niestety owe dzieci nie wejdą na teren ZK.

Dlaczego? Bo jakby coś się złego stało (nie daj losie) to nie Ty za to odpowiadasz a właśnie dyrektor.

ponadto:


Art. 18. 1. Funkcjonariusze wykonując czynności służbowe mają prawo:

4) usunięcia z terenu jednostki organizacyjnej osoby, która nie stosuje się do
poleceń wydanych na podstawie obowiązujących przepisów;
 
Ostatnia edycja:
Ale na jakiej podstawie to stwierdzasz? Podaj mi konkretny przykład, bo jak na razie to z Twojej wypowiedzi wynika tylko to, że ta ilość to argument i o to się czepiam, bo przecież mogą to być niezwykle spokojne dzieci, które wejdą do sali widzeń i nie ruszą się z miejsca, tylko grzecznie będą sobie siedzieć i rozmawiać z tatą, a Ty z góry zakładasz, że już sama ilość to zagrożenie!
 
Akte napisał:
Ale na jakiej podstawie to stwierdzasz?

Często zdarza się że ludzie przesadzają z ilością dzieci (rodziny wielodzietne).

Nie można stwierdzić że dziecko jest spokojne czy nie - zawsze trzeba przyjąć najgorszy scenariusz (dla bezpieczeństwa i porządku jednostki).

Aby zablokować takie praktyki, stosuje się właśnie między innymi takie metody.

PS: Nic nie stoi na przeszkodzie aby tą ósemkę dzieci rozbić na 3 widzenia po: 3,3,2 - przykładowo. Niektórzy jednak z uporem maniaka przychodzą z gromadą dzieci na widzenie, a nie zdają sobie sprawy że "nie są sami na tym świecie" i inni skazani też chcą spokojnie pobyć z bliskimi a nie notorycznie słuchać przekrzykiwania dzieci...
 
anthony napisał:
Jeżeli sala pomieści to wpuści także i 50 dzieci ;-) Ale fajnie nie ;-)

ba... kiedyś w Wołowie wpuścili 15 dzieci, które po 20 minutach zniszczyły 2 stoliki i szybę w tym jedno dziecko skręciło nogę (albo złamało - z tego co pamiętam).

Po zapłaceniu odszkodowania (sic!) Zakład Karny otrzeźwiał i dziś nie wpuszcza więcej niż 4 dzieci danego skazanego na widzenie :)
 
Ostatnia edycja:
jaki z tego morał???
Jak chcesz odnowić salę widzeń to wpuść 15 bachorów ;-)
Równie dobrze to prawny opiekun moze zaplacić odszkodowanie jednostce penitencjarnej jeśli zwracano jej uwagę aby przywołała swoje dzieci do porządku. Tak mi się wydaje.
 
communication napisał:
PS: Nic nie stoi na przeszkodzie aby tą ósemkę dzieci rozbić na 3 widzenia po: 3,3,2 - przykładowo. Niektórzy jednak z uporem maniaka przychodzą z gromadą dzieci na widzenie, a nie zdają sobie sprawy że "nie są sami na tym świecie" i inni skazani też chcą spokojnie pobyć z bliskimi a nie notorycznie słuchać przekrzykiwania dzieci...
Tak tylko co jak osadzony i żona napisze skargę, że mąż widuje dzieci zamiast 2 razy w miesiącu tylko 1, bo nie chcą wpuszczać wszystkich naraz na widzenie?
Jak KKW mówi:
Przepis prawny:
Art. 87a. § 1. Wykonując karę wobec skazanych sprawujących stałą pieczę nad dzieckiem do lat 15, uwzględnia się w szczególności potrzebę inicjowania, podtrzymywania i zacieśniania ich więzi uczuciowej z dziećmi, ... -> KKW

A tak przy okazji - mi na widzeniach, żeby się wkurzyć wystarcza jedno dziecko, jedno ale np. płaczące czy krzyczące i co mogę zrobić? Nic, bo każdy osadzony ma prawo widzieć się z dziećmi, a to, że dzieci mają np. kilka miesięcy i w kółko ryczą to nikogo nie obchodzi!
Jak na moje rozwiązanie tylko jedno - osobne sale widzeń dla osób z dziećmi!

anthony napisał:
Jak chcesz odnowić salę widzeń to wpuść 15 bachorów

Równie dobrze to prawny opiekun moze zaplacić odszkodowanie jednostce penitencjarnej jeśli zwracano jej uwagę aby przywołała swoje dzieci do porządku. Tak mi się wydaje.
Też mi się tak wydaje.
Ale chciałam zauważyć jedno - skoro zwracasz uwagę innym, że posługują się niby-gwarą więzienną to proszę nie pisz "bachorów", bo to też niegrzeczne!
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra